Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2014-03-12 10:48:56

Dlaczego nie podano czynników wzrostu

Mam 46 lat. Od ponad 20 lat kontrolowałam piersi z powodu zmian mastopatycznych. W usg z lutego 2013 roku nic niepokojącego nie było. W połowie października ubiegłego roku zgłosiłam się z silnym bólem piersi do CO. Badanie mammograficzne wykazało zmianę powyżej 1,5 cm. Po kolejnym miesiącu usg i biopsja. Początek grudnia informacja: rak złośliwy przewodowy naciekający i przewodowy in situ, zajęty węzeł. Propozycja operacji w połowie stycznia. Konsultowałam się z chirurgiem onkologiem, chciałam szukać innego ośrodka. Powiedział, że można czekać, bo miesiąc nie zrobi różnicy. Okazało się, że zrobił.
Po operacji długie czekanie na wyniki: G3, zajęte wszystkie usunięte węzły 24/24. Naciek objął cały miąższ piersi, widoczne liczne zatory. W nielicznych usuniętych włóknach mięśni szkieletowych obecne są zatory z komórek raka i drobne ognisko nacieku. Rak trójujemny, Ki 67 powyżej 20%.
Po miesiącu otrzymałam pierwszą chemię AC. Z uwagi na utrzymującą się od lat leukopenię miałam po tygodniu badania kontrolne. Usłyszałam od doktora, że spodziewał się, że wyniki nie będą dobre, ale może się poprawią. Po dwóch tygodniach drugiej chemii nie dostałam, bo słabe wyniki. Pytałam o czynniki wzrostu. Usłyszałam, że jest na to czas. Dodam, że przed operacją i chemioterapią konsultowałam się z hematologiem i nie widział przeciwwskazań do leczenia.
Dlaczego lekarze nie podejmują decyzji o podaniu leków stymulujących szpik? Na forum Amazonek czytałam mnóstwo wpisów od dziewczyn, które nie miały takich problemów, a otrzymywały neulastę czy neupogen. Proszę o odpowiedź czy takie czekanie nie wpłynie źle na i tak już kiepską sytuację.

Odpowiedź:

Nie wiem jaka była przyczyna leukopenii. Nigdy nie podaje się rutynowo czynników wzrostu przy pierwszym kursie AC. Domyślam się, że lekarz prowadzący rozważa różne możliwości leczenia wspomagającego i na pewno w kolejnym cyklu zastosuje metodę najbardziej odpowiednią dla Pani.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również