Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2014-05-09 08:49:06

Czy usunąć jajniki

Mam 48 lat, jestem po mastektomii podskórnej piersi lewej z wszczepieniem protezy piersiowej, operację miałam prawie 2 lata temu (3.08.2012). Moje wyniki przedstawiały się następująco: Węzły nie zostały wycięte, biopsja węzła wartowniczego wykazała: Limphonodulitis chronica non specyfika sine neoplasmate (0/5). Rozpoznanie: C- 50. Nowotwór złośliwy sutka lewego - dwuogniskowy.
Guz A - Carcinoma ductale infiltrans NOS B-R-Elston 5 pkt. (G1), guz o wym. 10x5 mm, wokół guza A obecne są cechy angioinwazji, proces nie nacieka skóry i nie perforuje powięzi od strony mięśnia piersiowego.
Guz B - Carcinoma ductale infiltrans NOS B-R-Elston 5 pkt. (G1), guz o wym. 5x4 mm, wokół guza B brak jest cech angioinwazji, proces nie perforuje powięzi do strony mięśnia piersiowego, granica przednia poza skórą mastektomii dla guza B bez zmian nowotworowych.
Pozostały materiał z piersi bez zmian nowotworowych.
Dla guza A i guza B: receptory estrogenowe w części inwazyjnej 25% (+) 4 pkt., receptory progesteronowe w części inwazyjnej 1,5% (+) 3 pkt., Her-2 w części inwazyjnej (1+), Ki67 (+) w poniżej 1% komórek nowotworowych.
Mam jedynie hormonoterapię lucrin - w lipcu ostatni zastrzyk i tamoksifen.
Moje pytanie dotyczy zgoła innego rejonu, tzn. usg ginekologiczne wykazało, że mam bardzo dużą torbiel na jajniku (5 cm), zrobiłam stosowne badania m. in. przepływu krwi i to jest torbiel cienkościenna. Dostałam skierowanie do szpitala na jej usunięcie, ale zastanawiam się czy są jakieś korzyści lub cokolwiek (wiek, słaba hormonozależność raka) co przemawia za tym, żebym usunęła oba jajniki?

Odpowiedź:

Zachorowała Pani przed 50 rż. Przyjmuje się, że w takich przypadkach istnieje nieco większe prawdopodobieństwo, że choroba może być związana z uszkodzeniem genu, a to z kolei może świadczyć o zwiększonym ryzyku zachorowania na raka jajnika. Minęły prawie dwa lata terapii hormonalnej i nie ma Pani objawów choroby. To może oznaczać, że rak jest hormonozależny. Ma Pani przed sobą jeszcze ponad trzy lata terapii tamoksyfenem.
Podsumowując wszystkie okoliczności: usunięcie jajników może wpłynąć korzystnie na dalszy przebieg leczenia i pozwoli na odstawienie lukrinu; usunięcie jajników zminimalizuje ryzyko zachorowania na raka jajnika; gdyby równocześnie usunąć trzon macicy zniknie ryzyko powikłań w czasie terapii tamoksyfenem, tj. przerostu błony śluzowej macicy, a w skrajnym przypadku raka trzonu macicy.
Gdyby przeprowadzono u Pani badanie genetyczne i stwierdzono obecność mutacji, decyzję byłoby łatwiej podjąć.
W sytuacji obecnej uważam, że powinna Pani odbyć rozmowę zarówno ze swoim ginekologiem, jak i onkologiem i wspólnie powinniście coś postanowić.
Niepoddanie się operacji nie musi stanowić dla Pani wielkiego zagrożenia i nie ma bezwzględnych wskazań do jej przeprowadzenia. Natomiast bezwzględnie trzeba wyjaśnić charakter zmiany w jajniku. I oznaczyć poziom CA125 we krwi.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również