Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2014-05-28 10:32:10

Czy leczenie było właściwe

Mam 41 lat. W badaniu usg w marcu 2012 r. dowiedziałam się, że mam guza; biopsja - gęsta torbiel. Czerwiec 2012 r. w usg - guzek się nie zmienia.
Listopad 2012 r. zmiana rośnie do ok. 15 mm; biopsja - gruczolakowłókniak.
Grudzień 2012 r. wycięcie zmiany w znieczuleniu miejscowym (lekarz bardzo się męczył z wycięciem zmiany), wynik: rak częściowo naciekający G2 częściowo węwnątrzprzewodowy NG2 typu sitowatego. Komponent wewnątrzprzewodowy stanowi 50% utkania guza, maks. wymiar guza 17 mm. Utkanie nowotworu w skoagulowanej linii cięcia pT1cNx; receptory ER i PR: 90% komórek, her niejednoznaczny.
Styczeń 2013 r. - docięcie i wyniki: w wycinkach z loży guza stwierdza się cewy gruczołowe z utkaniem raka węwnątrzprzewodowego NG2 typu sitowatego oraz ogniskami inwazji o maks. wymiarze 4 mm. Utkanie nowotworu w skoagulowanej linii cięcia; ponadto w materiale odczyn resorbcyjno- zapalny. Węzły: 2 (-), her po badaniu fish - ujemny; Ki 67 - ogniskowo 10%.
Luty 2013 r. - mastektomia: w wycinkach z loży po guzie stwierdza się ogniska carcinoma intraductale (DCIS) typus cribriforme G1, na obszarze o maks. wymiarze 1 x 0,6 cm. Minimalny margines od linii cięcia w dnie mierzony mikroskopowo wynosi 0,3 cm.
Przyjęłam 4 AC i 4 taxole od marca do sierpnia 2013 r. Teraz tamoksyfen.
Moje pytania:
Jakie jest prawdopodobieństwo, że komórki nowotworowe trafiły do krwioobiegu jeśli dwukrotnie były w linii cięcia? Ponoć to zadecydowało o podaniu chemii.
Czy moje leczenie było właściwe?
Jakie mam rokowania na przyszłość?
 

Odpowiedź:

Leczenie, które Pani zaproponowano jest w zgodzie z europejskimi i światowymi standardami i ma pani bardzo dużą szansę na całkowite wyleczenie.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również