Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2014-06-20 09:47:03

Badanie kliniczne

Mój mąż miał w 2009 r. raka piersi, inwazyjnego III stopnia. Przeszedł mastektomię wraz z węzłami, chemioterapię, radioterapię, przyjmował dotąd tamoksifen. Teraz po bronchoskopii okazało się, że ma zmiany nowotworowe (przerzuty z piersi) w płucach (białawe pojedyncze grudki zwłaszcza w prawym płacie płuc oraz przy tchawicy). Dziś zaproponowano mu udział w badaniach klinicznych. Pobrano krew na mutację genów BRCA1 i BRCA2, Jeśli się okaże, że jest mutacja (nadmieniam, że w 2009 roku miał badanie genetyczne, ale w wyniku mówi się tylko o BRCA1, ale nie ma w nim mutacji, nie wiemy czemu nie był zrobiony BRCA2), to zostanie poddany leczeniu veliparibem w połączeniu z temozolomidem lub veliparibem w połaczeniu z karboplastyną i paklitakselem w porównaniu z placebo w połączeniu z karboplastyną i paklitakselem. Najdziwniejsze jest to, że losowo zostanie dobrane mu leczenie (któreś z tych trzech wymienionych).
Pytanie jest moje takie, czy warto brać udział w takim badaniu? Boję się, że zmarnujemy czas, a choroba będzie postępować.
Drugie pytanie - przeraża mnie kaszel u męża, jest bardzo suchy i go męczy, czemu przy małych w sumie zmianach (nie są widoczne w RTG) występuje taki kaszel? W nocy nie kaszle, są tez lepsze i gorsze dni. Czy jest to może wpływ tych zmian przy tchawicy, bo mąż skarży się ,że go swędzi i stąd odruch kaszlowy?

 

Odpowiedź:

 

Przyczyną kaszlu są, jak się Pani domyśla, prawdopodobnie zmiany w tchawicy. Można podawac leki hamujące odruch kaszlowy (thiocodin i pochodne). Co do udziału w badaniu klinicznym to oczywiście jest to wybór męża. Każde badanie ma cel naukowy - wyjaśnić, jaki sposób leczenia jest najbardziej aktywny, to badanie również.

Udział pacjenta zawsze jest dobrowolny.

 

 

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również