Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2015-12-12 10:52:34

Wzrastający poziom markera CA 15.3

Mama jest 9 lat po amputacji piersi - był to nowotwór hormonozależny. Podano wówczas tamoxifen (przyjmowała 5 lat) i 3 chemie. Jesienią, w związku z bólami kręgosłupa (złamany 2 lata temu w wyniku upadku z drabiny) wykonano badanie PET - podejrzane liczne zmiany o charakterze złośliwym, przerzut do kości.
Na dzień dzisiejszy mama została poddana jednej radioterapii - ból się zmniejszył. Otrzymuje wlew acidum zoledronicum 4 mg, sorbifer tabletki, marrifen 50 plastry p/bólowo. W okresie postawienia diagnozy marker był w normie. Dalej rozpoczęto podawanie hormonu i marker ciągle rośnie, 4 tygodnie temu ca15.3 - 172, aktualnie - 300.
Moje pytanie: o czym świadczy wzrost, czy o błędnie prowadzonym leczeniu, zlej reakcji na hormony? Mama ma też chorobę zwyrodnieniową stawów, która aktualnie nie jest leczona. Nie jestem przekonana też o prawidłowości opisu PET - nie ma tam mowy o złamaniu kręgosłupa. Z tego co ustaliłam kontrast gromadzi się w miejscach chorobowo zmienionych. Czy może być to np. miejsce po złamaniu czy zwyrodnienie?

 

Odpowiedź:

 

PET nie służy do opisywania złamań. Skoro mowa o licznych zmianach o charakterze przerzutów, to jest to nie tylko obszar urazu. Może już wtedy, przed dwoma laty było to złamanie patologiczne, czyli w miejscu przerzutu?
Jeśli nie stwierdzono innych niż zmiany w kościach ognisk przerzutowych, to leczenie hormonalne i kwas zoledronowy są właściwym sposobem postępowania. Sam poziom markera to za mało do oceny odpowiedzi na prowadzone leczenie. Ważna będzie ocena stanu chorej, nasilania lub zmniejszania się dolegliwości, obserwacja innych potencjalnych miejsc przerzutów (płuca, wątroba ...). Zmiana leczenia na inny hormon lub chemioterapię nastąpi po potwierdzeniu progresji choroby.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również