Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2015-08-01 11:00:00

Idealna członkini stowarzyszenia według Krystyny

Kiedy powstaje klub Amazonek, to na początku jest on przeważnie niewielki – tworzy go kilka lub kilkanaście kobiet. W takiej nowo powstałej grupie panuje zwykle bardzo ciepła atmosfera; jest wręcz rodzinnie. Członkinie łatwo nawiązują przyjaźnie i są chętne do działania w grupie samopomocowej.  

Wtedy ważne są przede wszystkim wrażliwość i otwartość na potrzeby koleżanek – innych Amazonek. Wzrasta mobilizacja do wspólnych ćwiczeń rehabilitacyjnych, przywracających utraconą sprawność po zabiegu operacyjnym. Grupa mobilizuje się do rehabilitacji także później, kiedy sprawność zostanie już odzyskana, ponieważ stale należy ją podtrzymywać. Zaangażowanie w aktywność rehabilitacyjną oraz we wzajemne wsparcie psychologiczne powoduje, że niejedna Amazonka odżywa i zaczyna coraz lepiej sobie radzić. Łatwo przychodzi jej wówczas zadeklarowanie chęci pomocy przy planowaniu i realizacji ważnych działań, podejmowanych przez prezeskę czy zarząd klubu. W tych warunkach stwierdzenie, jakimi cechami odznacza się idealna członkini stowarzyszenia jest stosunkowo proste.
Problem pojawia się, gdy klub się powiększa, gdy liczba Amazonek przekracza 50, 100 czy 200 osób, jak to ma miejsce w Poznańskim Towarzystwie „Amazonki”. Zdarza się wtedy, że nowo przychodzące do klubu kobiety nie zostają otoczone dostateczną troską czy obdarzone większym zainteresowaniem ze strony „zadomowionych” klubowiczek. Wiem, że prezeski klubów zwracają na to szczególną uwagę, a mimo to jedna na kilka lub kilkanaście kobiet po pierwszej wizycie w klubie już więcej nie przyjdzie. Jak, na tym etapie rozwoju stowarzyszenia, powinna zachowywać się idealna członkini klubu? Otóż, nie powinna ona dopuścić do sytuacji, by nowo przybyłe koleżanki poczuły się zaniedbane czy zignorowane. Jej życzliwość, otwartość i empatia spowodują, że każda nowa członkini odnajdzie w klubie swoje miejsce, że poczuje się dobrze, po prostu swojsko.
Idealną członkinię wyróżniać będzie też kreatywność oraz chęć współpracy z zarządem. Będzie dążyła do tego, by jej klub był dobrze odbierany w środowisku jej znajomych, a także w miejscu zamieszkania i w Federacji. Zawsze będzie ona dbać o jego dobre imię i sama stanowić jego najlepszą wizytówkę.
Aktywność członkini klubu jest istotna przy przeprowadzaniu takich działań jak organizacja kampanii profilaktycznych, szkoleń, spotkań okolicznościowych czy imprez sportowych. Wystarczy kilka idealnych członkiń, żeby stowarzyszenie zdobyło rozgłos i poważanie.
W dużej grupie pojawia się szczególny problem, a mianowicie eskalacja roszczeniowego podejścia wśród mniej idealnych członkiń. W „tłumie” zawsze pojawią się osoby, które rzadko angażują się w prace stowarzyszenia lub które chcą jedynie korzystać z oferty stworzonej przez inne członkinie. Chętnie więc przyjdą na zajęcia rehabilitacyjne, imprezy okolicznościowe, wezmą udział w wyjazdach integracyjnych – nic z siebie jednak nie dadzą. Nie chcą nawet umyć po sobie szklanki.
Idealna członkini potrafi niwelować takie postawy roszczeniowych koleżanek. Pamiętać jednak należy, że po przebytej traumie związanej z diagnozą „rak piersi” i jego leczeniu, nie każda kobieta od pierwszego momentu pojawienia się w klubie jest gotowa na większą aktywność. Na początku na pewno potrzebuje więcej czasu. Dlatego może się zdarzyć, że przez dłuższy czas pozostanie bierna. Każda ma do tego prawo. Idealnie byłoby, gdyby po kilku miesiącach oswojona z klubem Amazonka wyraziła gotowość podjęcia pewnych zadań – na miarę jej sił.
Jedną z najbardziej cenionych przez Amazonki aktywności jest bycie „ochotniczką”. Wszystkie członkinie klubu tworzą środowisko samopomocowe. Ochotniczki natomiast to bardziej luźna grupka wewnątrz stowarzyszenia. Zwykle składa się ona z kilku lub kilkunastu (rzadziej kilkudziesięciu) osób, które wspierają emocjonalnie i pomagają w niektórych codziennych sprawach kobietom przebywającym w szpitalach, krótko po zabiegach operacyjnych. Dzielenie się własnym doświadczeniem w zakresie radzenia sobie w trakcie leczenia i w okresie dalszej rehabilitacji oraz aktywności społeczno-zawodowej to cenny dar. Kobieta leżąca w szpitalu ma zwykle czarne myśli i wielki brak wiedzy na temat tego, co dalej z nią będzie. To właśnie „ochotniczka” może jej pokazać, że diagnoza i operacja to nie koniec świata. Mówiąc, jak to było w jej przypadku oraz powołując się na swój staż (np. wspominając, że jest 20 lat po leczeniu), ochotniczka przekazuje zagubionej pacjentce sygnał, że ona także najprawdopodobniej ma przed sobą wiele lat życia. Swoją postawą wzbudza w niej pewność, że powinna spróbować zrealizować swoje potrzeby i marzenia, że nic nie jest przekreślone.
Podsumowując, idealna członkini jest wrażliwa na drugą osobę, kreatywna i jest ochotniczką. Zwłaszcza w ich przypadku można powiedzieć, że Amazonki są jak kwiaty, obracające twarz w kierunku słońca.

  

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również

  • Avatar

    2021-05-07 12:56:40

    Czy leczenie jest prawidłowe

    Mastektomia w 2015 r. Obecny wiek 50 lat. Stopień złośliwości G1, stopień zawansowania pT1cpN(sn)0R0, ki67 >10%. Od...
  • Avatar

    2021-05-04 12:36:43

    Czy leczenie jest prawidłowe

    Proszę o analizę wyników i ewentualnie informację czy jest dobrze dobrane leczenie, czy można coś dodać? Lat 38,...
  • Avatar

    2021-05-04 12:33:22

    Powrót miesiączki - cd.

    Kontynuacja pytania "Powrót miesiączki" z 30 kwietnia 2012 r.   Pytałam swojego onkologa...