Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2016-04-11 11:14:31

Interpretacja przypadku

28.10.2015 r. odebrałam wynik biopsji mammotomicznej - guzek wielkości 11x12 mm, wynik: Carcinoma NST G-2 infiltrans mammae (luminal A). ER (+3) dodatni w 100% komórek Total score 8/8, PgR (2+) ujemny, Ki67 dodatni około 2% komórek raka, HER-2 wynik ujemny.
Następnie miałam konsultację internisty, anestezjologa i kardiologa i wszyscy stwierdzili, że moje serce nie wytrzyma operacji. Po wizycie u chirurga dostałam lamettę i powiedział, że po konsultacji z innymi lekarzami m.in. od chemii stwierdzili, że to jedyne leczenie dla mnie.
W marcu znalazłam lekarza, który metodą biopsji mammotomicznej usunął mi guzka i dzisiaj otrzymałam wynik: Morbus fibroso-cysticus mammae sine hyperplasiae et atypiae epithelii.
Co mam o tym myśleć?

 

Odpowiedź:

 

Żeby sensownie odpowiedzieć na to pytanie musiałabym znać wynik mammografii i/lub USG sprzed rozpoczęcia leczenia hormonalnego i sprzed drugiej biopsji.
Prawdopodobne są dwa scenariusze: 1. w czasie drugiej biopsji pobrano materiał z innego miejsca, niż guz pierwotny; 2. guz w trakcie hormonoterapii uległ zniszczeniu, a patolog nie wiedział, że ma szukać ognisk "ponowotworowych", a nie badać "zwykły" guzek, dlatego nie znalazłszy żywych komórek raka napisał, co napisał.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również