Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2008-02-18 00:00:00

Strach groźniejszy od raka

W marcu do ponad 2 mln kobiet trafią zaproszenia na bezpłatne badanie piersi. Jednak Polki boją się badań, a od własnego zdrowia ważniejsza jest dla nich rodzina i praca

- Kiedy moja siostra zjawiła się u ginekologa, okazało się, że nowotwór jest już bardzo zaawansowany. Wcześniej zaniedbała badania kontrolne. Walczyła dwa lata, ale się nie udało - opowiada Agnieszka Miłkowska z Warszawy. Co roku w Polsce na raka umiera ok. 80 tys. ludzi, czyli tyle, ile mieszka w Nowym Sączu czy Przemyślu. Żniwo byłoby znacznie mniejsze, gdybyśmy robili badania profilaktyczne umożliwiające wykrywanie chorób wcześnie, kiedy można je skutecznie leczyć.

A z tym jest kiepsko. Chociaż Ministerstwo Zdrowia i NFZ na wczesne wykrywanie raka przeznacza każdego roku ponad 120 mln zł, pieniądze są niewykorzystywane. - W 2007 r. zaproszenia na bezpłatną mammografię wysłaliśmy do 2,7 mln kobiet, jednak do poradni zgłosiła się zaledwie co piąta. Zaproszenie na cytologię trafiło do ponad 6 mln kobiet, ale wykonało ją nieco ponad 400 tys. - informuje Grzegorz Furgała z NFZ. - To kompletna plajta programu - podsumował na sejmowej komisji zdrowia prof. Wenancjusz Domagała, patolog ze Szczecina.

Dlaczego Polki nie zgłaszają się na badania? Po pierwsze, nie mamy takiego nawyku. - Polki dbają o siebie na zewnątrz. Malują się, chodzą do fryzjera, ale nie na badania. Stawiają siebie na ostatnim miejscu. Najpierw są dzieci, mąż, praca. Brakuje nam zdrowego egoizmu - tłumaczy Mariola Kosowicz, psychoonkolog z Centrum Onkologii.

Po drugie, po prostu się boimy. - Sama myśl o raku jest tak przerażająca, że wolimy o zagrożeniu nie wiedzieć. Poza tym brakuje nam zaufania do leczenia onkologicznego, pacjenci boją się, że od wykrycia choroby do rozpoczęcia leczenia upłynie zbyt dużo czasu - mówi dr Mateusz Tylko z Kliniki Onkologii i Położnictwa we Wrocławiu.

Problemem jest także organizacja badań. Kobiety z mniejszych miejscowości dostają zaproszenia do przychodni oddalonych nawet o kilkadziesiąt kilometrów od domu. Efekt? Listy od NFZ lądują w koszu.

Szkodzi też formuła zaproszenia - więcej w nich straszenia śmiercią niż zachęty do zbadania zdrowia. - Kilka lat temu w mediach pojawiły się billboardy przekonujące do badań kontrolnych, których motto brzmiało: "Matka - córka - kto będzie następny?". Moje pacjentki odwracały głowy od tych plakatów - opowiada dr Tylko. - To źle, bo trzeba przełamać myślenie, że rak to wyrok - przyznaje Grzegorz Furgała z NFZ.

Dlatego kiedy w marcu Fundusz rozpocznie kolejną turę wysyłania 2,5 mln zaproszeń na badanie mammograficzne, list, zamiast straszyć chorobą, przekonywać będzie do kontroli własnego zdrowia. Zdaniem lekarzy pomogłoby też szersze nagłośnienie przypadków, w których ktoś pokonał nowotwór i wyleczony wraca do aktywności.

Sejm zadbał też o lepsze zabezpieczenie finansowe. Postanowił, że na profilaktykę musi być wykorzystywane co najmniej 10 proc. z ok. 200 mln zł przeznaczanych rocznie na Narodowy Program Zapobiegania Chorobom Nowotworowym (ale może być to nawet 25 proc.). Jeśli nie zostaną wykorzystane, pójdą na szkolenia dla lekarzy, by umieli szybciej wykrywać nowotwory. Do tej pory niewykorzystane pieniądze na profilaktykę przepadały - wracały do budżetu państwa.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Autor

Amazonki.Net

Poczytaj również

  • Avatar

    2021-05-13 11:25:29

    Interpretacja przypadku

    Kobieta lat 66. W prawej piersi został zdiagnozowany rak inwazyjny zrazikowy G.2 LCIS /DCIS nie występuje. Receptory: ER...
  • Avatar

    2021-05-13 11:21:38

    Zabieg w znieczuleniu miejscowym

    W październiku 2019 r. dowiedziałam się, że mam raka piersi prawej, miałam robioną biopsję grubo igłową i wynik był taki:...
  • Avatar

    2021-05-07 12:56:40

    Czy leczenie jest prawidłowe

    Mastektomia w 2015 r. Obecny wiek 50 lat. Stopień złośliwości G1, stopień zawansowania pT1cpN(sn)0R0, ki67 >10%. Od...