Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2016-07-13 07:34:46

Powiększone węzły chłonne

Mastektomia 2007 rok, estrogen +, progesteron +, Her2 -, KI67 20%, jeden węzeł zajęty.
6 cykli FAC, tamoxifen przez 7 lat potem Aromek obecnie faslodex.
Po 6 latach przerzuty do kości. Kwas na wzmocnienie kości i aromek a od pól roku w badaniu klinicznym aromek zamieniony na faslodex+ tasilisib bądź placebo.
W badaniach TK zmiany targetowe nie powiększają się, natomiast chodzi mi o węzły chłonne, które sama wyczulam po prawej, operowanej stronie. Po usg zdiagnozowane na siedząco przy mojej pomocy jeszcze przed rozpoczęciem udziału w badaniach klinicznych. W TK wychodzi tylko jeden węzeł poniżej 1 cm, więc nikt się nim nie przejmuje. Dzisiaj robiłam prywatnie USG piersi i na moją prośbę okolice nadobojczykowe i szyjne. W pozycji leżącej niewidoczne, ale na siedząco kilka po prawej stronie głównie wzdłuż mięśnia mostkowo- obojczykowo- sutkowego i podobnie jeszcze drobniejsze po lewej stronie.
Czy w takim układzie powinnam prosić o zbadanie lub biopsję tych węzłów lekarza onkologa?
Dlaczego w TK widać tylko 1 węzeł?
Czy jest możliwość, że są one już tam od dawna i nie koniecznie muszą być przerzutowe?
Jak dalej powinnam postępować?

 

Odpowiedź:

 

Skoro zmiany targetowe są stabilne, to zostałabym przy leczeniu w badaniu klinicznym.
Jeśli węzły są tak trudno badalne, to przyjęłabym, że były wcześniej i są zdrowe, lub były chore, ale odpowiadają na leczenie. Teraz i tak nie ma dobrej metody na ich weryfikację. Nie sądzę, żeby ktoś decydował się na wycinanie do badania.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również