Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2016-08-06 11:41:41

Jakie powinno być zastosowane leczenie

Moja mama ma 82 lata, jest po operacji oszczędzającej raka piersi (szpital na Szaserów).
Badanie histopatologiczne: węzeł wartowniczy wolny od komórek rakowych, materiał z guzem - carcinoma invasium NST multifocale G1 MBR 5 (2+2+1), poza guzem o maks. wym. 1,3 cm stwierdzono 2 osobne guzy o maks. wym. 0,2 cm, w tym jeden leżący w marginesie odcięcia od strony powięzi. Mikroskopowo minimalny margines odcięcia największego guza od strony powięzi 0,1cm.
pT1 c/m/, pN0/sen/, ER/+/: PS5 IS3 w prawie 100% komórek guza, PR/+/: PS5 IS3 w prawie 100% komórek guza, HER2 /2+/, Ki67 /+/ w ok. 10% komórek guza. Tyle wyniki.
Poza tym mama ma chorobę niedokrwienną serca, nadciśnienie, wszczepiony rozrusznik, ostooporozę, na jesieni 2015 roku przeszła dwie poważne operacje ortopedyczne po złamaniu zęba obrotnika i pęknięciu pierwszego kręgu. Bierze oczywiście m.in. acenokumarol. W związku z tym dr onkolog w szpitalu stwierdziła, że hormonoterapia, ze względu na zagrożenie zakrzepicą nie wskazana. Dała skierowanie na radioterapię. Lekarz na Ursynowie stwierdził, że przy wszystkich schorzeniach mamy radioterapia też niewskazana i najlepiej byłoby zrobić mastektomię. Ponownie jesteśmy zapisane do pani dr onkolog na 30 sierpnia.
Zastanawiamy się co robić dalej, czy zgodzić się na mastektomię, czwarta poważna operacja w ciągu roku!?!, boję się, że mama tego nie przetrzyma. Czy nie ma możliwości monitorowania tego raka jakoś bezinwazyjnie? W jej wieku rozwija się już chyba b.powoli. Czym grozi zaprzestanie leczenia? Mama, mimo wszystkich chorób i drobnej niedołężności, jest jeszcze pełna życia i chodziłoby o to, żeby to życie w miarę możliwości przedłużyć, ale i żeby było w miarę dobrej jakości, bez uciążliwego leczenia.
Co Pani doktor o tym sądzi?

 

Odpowiedź:

 

Mastektomia zminimalizuje ryzyko wznowy miejscowej (komórki raka znaleziono w marginesie odcięcia).
Jeśli komórki raka pozostały - mówiąc obrazowo - po drugiej stronie noża, to jest ryzyko dalszego rozwoju choroby w tym miejscu. Po operacji może się też okazać, że nie znajdzie się nowotworu, bo po tej "drugiej stronie noża" już ich nie było.
Decyzja nie jest łatwa i trzeba wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności.
Można rozważyć wariant ścisłej obserwacji i zdecydować się na operację, gdy dojdzie do nawrotu. Ale wtedy może być trudniej niż teraz, bo mama będzie starsza i o tym trzeba z mamą także porozmawiać.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również