Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2017-06-29 09:29:45

Czy zastosowane leczenie jest prawidłowe

Witam!
Mam 43 lata. Moje wyniki badań:
28.02.2017 - biopsja mammotomiczna - guz piersi prawej - carcinoma tubulare invasivum NHG (1+1+1:0 mitoz), ER - pozytywny, PgR - pozytywny, Ki67 - obecne w poniżej 1% komórek guza.
Później wykonano też badanie HER z materiału z biopsji - wynik ujemy.
Nastepnie USG i biopsja cienkoigłowa z dwóch punktów tej samej piersi - w obu komórki rakowe.
BRCA1 i 2 - nie stwierdzono mutacji.
RM piersi - w PP potwierdzono już 3 zmiany, z których największa 11 x 7 x 19 mm, krzywa typu III + jedna zmiana z krzywą typu II, wszystkie ograniczające dyfuzję.
30.05.2017 - mastektomia, dwa węzły wartownicze - czyste.
Niepokoi mnie wynik końcowy, który właśnie odebrałam: Rak inwazyjny (typ NST z cechami cewkowymi - dwuogniskowy) oraz rak przewodowy in situ (DCIS: g1) i zrazikowy in situ piersi prawej (NHG1, pT1c(m), pN0(sn).
Czy to oznacza, że w jednej piersi są trzy typy nowotworu?
Decyzja konsylium to hormonoterapia.
Proszę o opinię.

 

Odpowiedź:

 

Nie ma powodu do niepokoju. Rak przewodowy in situ to właściwie stan przedrakowy (gdyby został w piersi to mógłby przekształcić się w raka przewodowego pewnie takiego, jak ten dwuogniskowy NST). Raka zrazikowego in situ już się nawet nie powinno opisywać, bo jest to tylko obraz tkanki, w której istnieje większe ryzyko powstania nowotworu. To też u Pani usunięto. Dlatego hormonoterapia po mastektomii to postępowanie optymalne.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również