Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2017-08-22 09:41:11

Interpretacja przypadku

Mam 37 lat, przeszłam operację mastektomii lewej piersi z jednoczasową rekonstrukcją i zachowaniem brodawki sutkowej oraz procedurą węzła wartowniczego.
Wynik histopatologiczny z operacji: guz o wymiarach 25 x 18 x 15 mm. Naciekający rak o morfologii rak sitowatego piersi (G1, Elston, ellis 1+2+1=4). W węźle wartowniczym nie stwierdzono zmian nowotworowych. Podsumowanie: carcinoma cribriforme infiltrans mammae G1, pT2, N0 (sn).
Wyniki z biopsji gruboigłowej: mikroskopijne widoczna tkanka z naciekami raka o średniej dojrzałości G2. W badaniach immunohistochemicznych: ER i PgR obie reakcje silnie dodatnie praktycznie w 100% nacieku raka (w obu badaniach PS=5, IS=3,CS=8), HER 2 nieciągła i słabo dodania reakcja błonowa w części komórek nacieku raka (1+), Ki67 reakcja dodania w około 10% komórek nacieku.
Nie mam jeszcze ustalonego planu leczenia, otrzymałam jedynie informację, że prawdopodobnie będzie to leczenie hormonalne przez min. 5 lat.
Bardzo proszę o odpowiedź:
1. Jakie powinno być zastosowane leczenie i w jaki sposób oraz w jakim stopniu ewentualna hormonoterapia zabezpiecza przed pojawieniem się kolejnych zmian w drugiej piersi?
2. Czy w mojej sytuacji profilaktyczne usunięcie drugiej piersi nie jest lepszym rozwiązaniem zabezpieczającym mnie na przyszłość?
3. Czy biorąc pod uwagę mój wiek oraz to, że chciałabym jeszcze urodzić dziecko jest możliwe zastosowanie krótszej terapii lub odroczenie jej w czasie? Jakie są konsekwencje i ryzyko pojawienia się kolejnych zmian?
4. Kiedy najpóźniej powinnam zacząć terapię uzupełniającą, czy zdążę ewentualnie zabezpieczyć swoją płodność poprzez np. zamrożenie zarodków?
5. Czy powinnam wykonać badania genetyczne pod kątem mutacji BRCA1, BRCA2 lub jakieś inne badania dodatkowe?

 

Odpowiedź:

 

Wyniki badań wskazują, że największą korzyść odniesie Pani z terapii hormonalnej.
Hormonoterapia ma zapobiec nie tylko rakowi drugiej piersi, ale nawrotowi raka piersi o dowolnej lokalizacji. Nie ma więc powodu do usuwania drugiej piersi. Rozważać by można było taki zabieg, gdyby okazało się, że jest Pani nosicielką mutacji BRCA1/2, ale tylko rozważać, a nie traktować jako wskazania bezwzględnego. Dlatego między innymi warto wykonać badanie genetyczne.
Nie ma natomiast jeszcze twardych dowodów (trwa duże badanie kliniczne, w którym chore przerywają HT na czas ciąży i karmienia) na bezpieczeństwo opóźniania HT, przerywania HT, czy stosowania procedury "in vitro", która wymaga dodatkowej stymulacji hormonalnej.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również