Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2017-10-07 20:30:00

Fakty i mity na temat żywienia w chorobie nowotworowej

Pojawienie się choroby nowotworowej powoduje często, że osoby chore lub ich bliscy poszukują samodzielnie możliwości działania i informacji, które mogłyby okazać się pomocne podczas walki z chorobą. Pacjenci chcieliby aby leczenie przebiegało szybciej, było skuteczniejsze oraz aby oni sami czuli się lepiej – byli silniejsi i nie odczuwali skutków ubocznych terapii. 

Informacje, których nie brakuje choćby w Internecie i które krążą wśród samych pacjentów bardzo często są związane z kwestią żywienia. W sprzedaży dostępne są różnego rodzaju środki , którym czasem przypisuje się cudowne działanie w leczeniu raka. Co ważne, to co spożywa pacjent w znacznej mierze zależy od niego samego i nie podlega żadnej kontroli, ma więc on też wpływ na to co usunie lub doda do swojej diety.
Istnieje wiele mitów związanych z żywieniem w chorobie nowotworowej. Nikt nie wie skąd się wzięły i kto jest ich autorem. Bywa, że niektóre teorie są ze sobą sprzeczne, ale mimo to są dość powszechnie powtarzane przez pacjentów i szeroko komentowane w Internecie. Co gorsza – teorie te traktowane są często jako coś oczywistego, potwierdzonego, z czym nie należy dyskutować. Większość tych stwierdzeń nie ma jednak żadnego poparcia w badaniach naukowych, a zastosowanie się do części z nich może być szkodliwe dla osoby chorej i utrudniać proces terapeutyczny. Warto poznać i zweryfikować prawdziwość najczęściej powtarzanych stwierdzeń, aby niewłaściwym postępowaniem nie zaszkodzić ani sobie ani też innym osobom, do których takie informacje mogą trafić.



 „Raka można zagłodzić”
To, że raka można zagłodzić lub odwrotnie - że „jedzenie żywi raka” jest nieprawdą. Rezygnacja ze spożycia wybranych grup składników pokarmowych takich jak białka, tłuszcze czy węglowodany lub całkowita głodówka nie spowoduje, że rak zniknie ani nie zahamuje jego rozwoju. Takie działanie może natomiast wyrządzić ogromne szkody w organizmie osoby chorej. Dostarczanie do organizmu białka, tłuszczów, glukozy, witamin i składników mineralnych w odpowiednich ilościach jest podstawą, dzięki której organizm czerpie energię na codzienne funkcjonowanie i walkę z chorobą. Jeśli tych składników zabraknie, u osoby chorej może dojść do niedożywienia i wyniszczenia organizmu. Próbując pozyskać energię organizm będzie zużywał własne zapasy – a więc tkankę tłuszczową i tkankę mięśniową. Skutkiem takiego działania może być cała gama groźnych stanów - postępujące osłabienie, spadek odporności, jadłowstręt, odwodnienie, obniżenie progu odczuwania bólu, a także finalnie niewydolność wielu narządów.
Najważniejszym zadaniem związanym z żywieniem osoby chorej na raka jest niedopuszczenie do utraty masy ciała lub leczenie niedożywienia, w sytuacji gdy taka utrata miała już miejsce. Pacjent niedożywiony gorzej reaguje na terapię onkologiczną, czasem musi otrzymywać zmniejszone dawki leków. Konsekwencją próby „zagłodzenia raka” może być także konieczność przerwania i odłożenia w czasie terapii do czasu wzmocnienia osoby chorej.
Z drugiej strony wiele osób chorych na nowotwór błędnie uważa, że chudnięcie, czasem także skrajne to normalny stan, który towarzyszy chorobie i którego nie da się uniknąć. Z tego powodu tak ważna jest regularna kontrola masy ciała i śledzenie ewentualnie występujących zmian. Wszelkie niepokojące obserwacje należy jak najszybciej zgłaszać lekarzowi, co daje szansę na skuteczne działanie i zapobieganie dalszej utracie masy ciała.


„Cukier żywi raka”
O tym, że cukier żywi raka można usłyszeć bardzo często. Jest to mit, ale trzeba mieć świadomość, że cukier cukrowi nierówny. To co powszechnie kryje się pod nazwą „cukier” to węglowodany, które stanowią podstawową grupę składników odżywczych i są doskonałym źródłem energii dla organizmu. Prawidłowo zbilansowana dieta osoby chorej na nowotwór powinna zawierać około 55% zapotrzebowania na kalorie pochodzących z węglowodanów. Węglowodany to jednak bardzo złożona grupa, wśród której znajdują się zarówno cukry proste takie jak np. glukoza czy fruktoza oraz cukry złożone. Najlepszym źródłem tych drugich są pieczywo, kasze, ryż, makarony, a także warzywa i owoce. To właśnie te produkty zapewniają organizmowi energię i są niezbędne w diecie. Cukry, które należy ograniczyć na co dzień to cukry proste, które znajdują się m. in. w słodyczach, ciastkach, słodzonych napojach czy wysokosłodzonych dżemach. Są one źródłem kalorii, ale nie zawierają właściwie żadnych dodatkowych wartości odżywczych, a spożywane w nadmiarze mogą prowadzić do wystąpienia otyłości. Jest jednak tak, że nawet jeśli całkowicie wyeliminuje się z diety słodycze, słodkie napoje i cukier z cukierniczki to i tak organizm będzie otrzymywał pewną ilość cukrów prostych, które znajdują się choćby w owocach, sokach, miodzie, produktach mlecznych, płatkach śniadaniowych czy wędlinach. Ponadto, cukry złożone także finalnie rozkładają się do tych prostych. Pomimo, że komórki nowotworowe potrzebują glukozy to nie wolno zapominać, że wszystkie inne komórki organizmu także jej potrzebują, szczególnie czerwone krwinki i komórki nerwowe. Część zdrowych komórek organizmu jest sobie w stanie poradzić pozyskując energię ze źródeł innych niż pokarm, ale w chwili gdy chcielibyśmy całkowicie wyeliminować cukier z pożywienia to odebralibyśmy sobie szansę na prawidłowe funkcjonowanie podstawowych procesów w organizmie.


„Białko żywi raka”
To, że białko żywi raka jest nieprawdą. Zdarza się jednak, że osoby chore postanawiają w znacznej mierze lub co gorsza – praktycznie całkowicie wyeliminować źródła białka ze swojej diety. Białko jest natomiast niezbędne do tego, by organizm mógł odbudowywać komórki, wpływa także na procesy związane z odpornością. Liczne białka, które dostarczane są każdego dnia z pożywieniem pełnią łącznie bardzo dużo funkcji i stanowią element niemal każdego procesu zachodzącego w organizmie. W prawidłowo zbilansowanej diecie osoby chorej na nowotwór nie może zabraknąć białka, a zapotrzebowanie na nie jest nawet wyższe niż w przypadku osób zdrowych. Ważna jest także proporcja białka pochodzenia roślinnego i białka pochodzenia zwierzęcego, które spożywamy. W trakcie choroby nowotworowej powinna ona wynosić 1:1. Nie warto więc także ufać stwierdzeniom, mówiącym o tym, że w trakcie choroby należy ograniczyć spożycie białka pochodzenia zwierzęcego. Białko zawarte w mięsie jest źródłem żelaza hemowego, które jest ważnym elementem warunkującym produkcję hemoglobiny. Wartościowe źródło białka stanowią: chude mięso (kurczak, indyk, królik), ryby, jajka, produkty mleczne, a także nasiona roślin strączkowych i produkty zbożowe. To, co warto ograniczyć w diecie to spożywanie czerwonego mięsa (wołowina, wieprzowina, jagnięcina) oraz przetworzonych produktów mięsnych, takich jak mielonki, pasztety czy parówki.


„Sok z buraka poprawia wyniki krwi”
O tym, że sok z buraka pomaga w walce z anemią i wpływa pozytywnie na poziom hemoglobiny słyszał niemal każdy. Z tego powodu duża część pacjentów sama przyrządza sobie buraki w rozmaitych formach lub jest nakłaniana przez bliskie sobie osoby do wypijania każdego dnia soku z buraków. Spożywanie buraków i ich przetworów ma wiele zalet, ale nie jest nią „poprawa czerwonych krwinek”. Buraki są zdrowe, dostarczają przeciwutleniaczy, są źródłem m.in. błonnika, cynku, potasu i kwasu foliowego. Dzięki tym składnikom buraki mogą wpływać pozytywnie na układ krwionośny, ale szybciej na obniżenie poziomu cholesterolu niż bezpośrednio na poziom hemoglobiny. Niektórzy uważają buraki za doskonałe źródło żelaza, co także nie jest prawdą. Wśród produktów spożywczych znajdziemy zdecydowanie lepsze źródła tego składnika, takie jak np. wątroba wieprzowa, kakao, orzechy pistacjowe, suche nasiona roślin strączkowych czy natka pietruszki. Warto też pamiętać, że żelazo z żywności pochodzenia roślinnego to żelazo niehemowe, które jest gorzej wchłaniane w organizmie. Dodatkowo, zbyt duże spożycie buraków lub ich przetworów może skutkować wystąpieniem biegunek lub wzdęć za względu na obecność w nich cukrów, które mogą wywoływać fermentację w jelitach.


„Istnieje dieta lecząca raka”

Trzeba bardzo wyraźnie zaznaczyć, że nie ma czegoś takiego jak dieta lecząca raka. Dietoterapia może wspomagać terapię onkologiczną, ale nie jest jej podstawowym elementem. Nie ma na chwilę obecną przekonujących dowodów, popartych badaniami naukowymi, potwierdzających, że istnieje jakakolwiek alternatywna metoda leczenia nowotworów. Odpowiednia dieta może być pomocna jeśli jest stosowana jednocześnie z terapią standardową - leczeniem chirurgicznym, chemioterapią lub radioterapią.
Dodatkowo warto zaznaczyć, że dieta lecząca raka to nie to samo co dieta antyrakowa. Ta druga ma za zadanie obniżyć ryzyko zachorowania na raka w sytuacji gdy jesteśmy zdrowi i nic nam nie dolega. Dieta antyrakowa jest, obok aktywności fizycznej, utrzymywania prawidłowej masy ciała, niepalenia tytoniu czy ograniczenia spożycia alkoholu, jednym z elementów zdrowego stylu życia. Niekoniecznie jednak znajdzie zastosowanie w leczeniu raka, który został już zdiagnozowany i z którym trzeba się zmierzyć. Niektóre składniki diety dobrze sprawdzające się w profilaktyce nowotworowej w trakcie choroby także mogą okazać się pomocne i wartościowe, ale inne mogą także być źle tolerowane i powodować różnego rodzaju dolegliwości. Wszystko zależy od tego jak konkretna osoba chora zareaguje na dany składnik pożywienia. Przypisywanie właściwości leczących raka brokułom, zielonej herbacie czy czosnkowi jest błędem i nie warto wierzyć, że ich spożywanie jest w stanie zlikwidować chorobę. Szczególnie niebezpieczne dla pacjenta jest jednak zastępowanie leczenia konwencjonalnego terapią alternatywną opartą np. na żywieniu, co może skutkować niedożywieniem, wyniszczeniem organizmu oraz wyższym ryzykiem zgonu z powodu nowotworu złośliwego.



„W trakcie terapii warto sięgać po suplementy diety”
Na rynku dostępna jest aktualnie cała masa środków, których zadaniem jest pomoc w utrzymaniu nas przy zdrowiu czy uzupełnieniu niedoborów. Niektórym z nich przypisuje się nawet właściwości lecznicze lub wskazuje się, że jedna tabletka jest w stanie pomóc na wiele schorzeń.
Kwitnie także sprzedaż środków, których głównymi odbiorcami są osoby chore na nowotwór.
Prawdą jest, że przyjmowanie w trakcie terapii witaminowych suplementów diety może pomóc w uzupełnieniu niedoborów. Ważniejszą informacją jest jednak to, że takiej suplementacji nie można rozpoczynać na własną rękę. Decyzję o konieczności przyjmowania preparatów witaminowych może podjąć jedynie lekarz w sytuacji gdy stwierdzi niedobór konkretnego składnika za pomocą badań krwi lub w wyniku obserwacji charakterystycznych objawów. Próby stosowania suplementów, które nie zostały zlecone przez specjalistę mogą prowadzić m. in. do przedawkowania tych substancji i wystąpienia zaburzeń we wchłanianiu innych składników, których działanie może zostać zablokowane przez przyjmowany przez pacjenta suplement. Ważnym faktem, z którego czasem nie zdają sobie sprawy pacjenci jest również to, że niektóre suplementy mogą prowadzić do wystąpienia interakcji z lekami, które dany pacjent przyjmuje w trakcie terapii. Dotyczy to także suplementów, które w swoim składzie zawierają jedynie naturalne roślinne składniki. To, że dany suplement jest w pełni pochodzenia roślinnego nie oznacza, że pozostanie bez wpływu na leki stosowane w trakcie terapii. W przypadku sięgania po suplementy zazwyczaj pacjenci skupiają się na uzupełnieniu niedoborów, nie zdając sobie sprawy z tego, że przedawkowanie danego składnika może być tak samo szkodliwe jak jego niedobór.


Podsumowując, wszystkie witaminy i składniki mineralne warto dostarczać do organizmu w odpowiednich ilościach wraz z pożywieniem, ale zdecydowanie nie warto decydować się samodzielnie na zakup suplementów.


Na zakończenie
Żywienie to ważny element terapii, który może pomóc pacjentowi lepiej znieść chorobę nowotworową. Kluczem do tego, aby pokarm, który spożywamy spełnił swoją rolę jak najlepiej jest właściwy jego dobór, ilość i jakość. Podstawową kwestią jest spożywanie zróżnicowanych pokarmów w odpowiednich ilościach. W czasach kiedy niemal każdego rodzaju „poradę”, także dietetyczną, można uzyskać przez telefon, Internet lub wyczytać z gazety warto pamiętać, żeby nie wierzyć ślepo w to co słyszymy i co ktoś może oferować nam jako cudowne środki leczące raka. Najlepszym źródłem rzetelnej informacji jest w tym przypadku lekarz lub dietetyk. Krążące wśród pacjentów onkologicznych i tak powszechnie powielane mity na temat żywienia mogą wydać się dla pacjenta cenną szansą na szybszy powrót do zdrowia. W dużej mierze przekazywane treści nie mają jednak żadnego naukowego poparcia. Co więcej – wiadomo, że zastosowanie się do znaczącej części z tych „porad” może okazać się niebezpieczne i przynieść skutek odwrotny do zamierzonego. Zdecydowanie nie warto więc na własną rękę ani eliminować zbyt wielu składników z diety ani też wzbogacać swojej diety o produkty, co do których nie ma potwierdzenia, że pomogą, a nie zaszkodzą. Kluczem do sukcesu może okazać się zdrowy rozsądek oraz fachowe wsparcie.
  

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również