Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2017-09-10 22:15:00

Pomoc psychologiczna w sytuacji żałoby po stracie osoby bliskiej.

Żałoba nieodłącznie wiąże się z pojęciem utraty, która obejmuje szeroki zakres doświadczanych przez osobę strat w przebiegu całego jej życia. Utrata to bowiem nieodłączna część egzystencji każdego człowieka, która może obejmować m.in. takie zdarzenia jak: śmierć osoby bliskiej, utrata zdrowia, zatrudnienia, nietykalności osobistej, związku małżeńskiego. Każda strata, którą osoba uznaje za poważną i z którą nie potrafi się pogodzić może stać się źródłem kryzysu psychologicznego (Kubacka-Jasiecka, 2010). Najczęściej jednak z żałobą kojarzona jest utrata osoby bliskiej. Czym zatem jest żałoba i jej przeżywanie? 

Według definicji Słownika Języka Polskiego żałoba to „żal, smutek po śmierci kogoś bliskiego; określony czas po śmierci osoby bliskiej, w którym nosi się odpowiedni strój i nie uczestniczy w życiu towarzyskim” (Szymczak, 1983, s. 1084). Objaśnienie to akcentuje wymiar emocjonalny, czyli to co dzieje się w przeżyciu osoby, która doświadczyła śmierci bliskiego, a także wymiar społeczno-kulturalny tj. przyjęty w danej społeczności sposób postepowania w określonych sytuacjach. W kulturze europejskiej (przyjmując jej normy i obyczaje) jest to noszenie czarnego stroju, wycofanie się z uczestniczenia w hucznych przyjęciach przez około rok, do dwóch lat. Powyższe wyjaśnienie nie wyczerpuje znaczenia terminu żałoba. Literatura przedmiotu zawiera wiele, mniej lub bardziej precyzyjnych objaśnień tego termin. Najczęściej o żałobie traktuje się jako o przejściowym, naturalnym procesie rozpoczynającym się po śmierci bliskiej osoby i obejmującym przeżywanie różnych uczuć jak smutek, żal, których intensywność wyznacza dynamikę tego procesu (Badura- Madej, 1999; Świrydowicz, 2012). Obok sfery emocjonalnej dotyka ona wszystkich innych obszarów życia człowieka jak: sfera fizyczna, behawioralna, psychiczna czy duchowa. Ponieważ prędzej czy później, mniej lub bardziej spodziewanie doświadcza jej każdy człowiek, można powiedzieć, że żałoba to doświadczenie uniwersalne, ale zarazem bardzo zindywidualizowane, osobiste, gdyż każdy człowiek, przeżywa ją inaczej, mimo pewnych modeli reakcji, które opisuje literatura. Osoba, która utraciła bliskiego określana jest piśmiennictwie osieroconym bądź żałobnikiem.

O żałobie jako trwającym w czasie procesie zaczęto myśleć od pracy Zygmunta Freuda. Niniejszy autor w 1917 r. w utworze Żałoba i melancholia, ujął istotę żałoby jako proces związany z wysiłkiem i zmaganiem się z bólem i cierpieniem, które jest wpisane w sytuację utraty „kochanego obiektu”. Podjęcie tego wysiłku, czyli wykonanie tzw. grief work – pracy nad żalem po stracie, pozwala by ponownie ego stało się swobodne i uwolnione od zahamowań, a proces żałoby zakończony (Lis-Turlejska, 1993; Pilecka, 2004; Stelcer, 2006). Liczne kolejne prace poświęcone zagadnieniu żałoby, doprowadziły do powstania wielu teorii w których obok zakładanej przez Freuda dynamiczności, zaczęto opisywać też pewną etapowość tego procesu (Lis-Turlejska, 1993).
Czym zatem jest przeżywanie żałoby? To przechodzenie przez doświadczanie wielu, często sprzecznych ze sobą doznań, przeżyć i zachowań (zostaną one dokładnie omówione w dalszej części). Poprzez owo „przechodzenie” należy rozumieć „nie zaprzeczanie czy tłumienie, ale uwalnianie i ujawnianie” (Rogiewicz, Buczkowski, 2006, s.23) wszelkich doznawanych reakcji. Ma to doprowadzić do rzeczywistego zaakceptowania utraty, wówczas doznawane uczucia bólu, rozżalenia i rozpaczy stają się mniej intensywne, co nie oznacza, że nie będą powracały w różnych momentach życia. Następuje także stopniowe przystosowywanie się do życia bez zmarłego (Rogiewicz, Buczkowski, 2006).
Za czas rozpoczęcia procesu żałoby uznaje się najczęściej moment śmierci osoby bliskiej, jednak są sytuacje w których przeżywanie żałoby rozpoczyna się wcześniej, jeszcze przed śmiercią bliskiego. Taką sytuacje może stanowić diagnoza nieuleczalnej choroby, wówczas rodzina przestając mieć nadzieję na wyzdrowienie chorego, antycypuje śmierć i proces żałoby rozpoczyna się jeszcze za jego życia (Świrydowicz, 2012; Badura-Madej, 1999). Owo zagadnienie określane jest w literaturze żałobą antycypowaną (Kubacka-Jasiecka, 2010; Badura-Madej, 1999). Poza wyznaczonym początkiem żałoba ma także umownie określony koniec, zazwyczaj przyjmuje się, że czas powrotu do równowagi następuje w ciągu roku, proces ten wydłuża się jednak w wielu sytuacjach, jak choćby w przypadku śmierci dziecka, czy śmierci nagłej - niezapowiedzianej i najmniej oczekiwanej.
W literaturze przedmiotu istnieje wiele modeli charakteryzujących przechodzenie żałoby. Jednym z nich jest model Elizabeth Kübler-Ross (1969), który w swym oryginalnym kształcie nie odnosi się do opisu przebiegu reakcji po śmierci bliskiego, a ukazuje przeżywane emocje, obawy, troski i nadzieje osób zagrożonych śmiercią. Spostrzeżenia autorki są niezwykle ważnym i cenionym wkładem w zagadnienie śmierci i przeżywania smutku. Jest to

model istotny dla samych nieuleczalnie chorych, którym może pomóc lepiej zrozumieć i wyrazić to co w swej sytuacji czują i czego potrzebują, ale może być też niezwykle pomocny dla rodzin i osób opiekujących się chorymi, które poprzez lepsze zrozumienie swych bliskich/podopiecznych, mogą pełniej towarzyszyć im w tych ostatnich momentach życia - co po ich śmierci ma również korzystne odzwierciedlenie w radzeniu sobie z bólem rozstania.
Model mówi o 5 stadiach, których doświadczają osoby z diagnozą zbliżającego się kresu życia. Kolejność występowania poszczególnych etapów, jak i czas ich trwania jest różny, jedynie - zdaniem autorki – stała, poprzez obecność na każdym z etapów jest nadzieja. Te pięć stadiów to (Kübler-Ross, 2007):
1. Zaprzeczenie/Izolacja.
Zdaniem E. Kübler-Ross zaprzeczanie jest ”buforem po doznaniu nieoczekiwanego wstrząsu, pozwala choremu na opanowanie się i, z czasem, na zmobilizowanie innych mniej radykalnych środków obronnych”. To początkowo korzystny, a nawet zdaniem autorki najlepszy i najczęściej występujący mechanizm radzenia sobie z informacją o nieuleczalnej diagnozie, który wyraża się w słowach: „To nie mogę być ja”, „To nie może być prawda”, To jakaś pomyłka”, „To się nie dzieje naprawdę”. Chory broniąc się przed przyjęciem informacji, że niebawem jego aktywność życiowa zostanie przerwana, może próbować uporczywie udowadniać, że śmierć nie nastąpi (kolejne konsultacje, badania – wszystko to co mogłoby zanegować śmierć), czy unikać dowodów potwierdzających, że życie jest zagrożone (unikanie konkretnych osób, miejsc, informacji). Rezygnacja z negacji i uruchomienie mniej radykalnych mechanizmów może zależeć od tego jak pacjent usłyszał diagnozę, ile czasu upłynęło od jej otrzymania, oraz jakie ma on doświadczenie życiowe w radzeniu sobie z krytycznymi zdarzeniami (Kübler-Ross, 2007).
2. Gniew.
To etap w którym zaprzeczenie ustępuje miejsca uczuciu gniewu, złości, wściekłości, rozżalenia. Chory przestaje negować diagnozę o swej nieuleczalności, a zaczyna zastanawiać się Dlaczego on? Dlaczego go to spotkało? To moment trudny dla rodzin i otoczenia chorego, którzy mogą stać się odbiorcami jego gniewu. Ważna, wówczas jest świadomość, że zachowanie to jest najczęściej zupełnie przypadkowe, a jego ekspresja powinna być raczej odczytywana jako próba zawalczenia o uwagę, szacunek, miłość i akceptację, a także chęć odzyskania choć namiastki kontroli (Kübler-Ross, 2007).

3. Targowanie się.
Po etapach: odrzucania bolesnej rzeczywistości oraz wyrażonego gniewu i rozżalenia przychodzi czas na próbę podjęcia negocjacji – z Bogiem, z ludźmi, o dłuższe życie, o jeszcze jedną szansę. Pada wówczas wiele obietnic dobrego sprawowania, dobrych uczynków w zamian za opóźnienie tego co nieuniknione. Ramy czasowe odroczenia nakreśla sam chory, np. chce jeszcze doświadczyć jakiegoś ważnego – rodzinnego, zawodowego wydarzenia. Większość tych negocjacji prowadzonych jest na osobności, lub chory wspomina o nich jakby mimochodem, ważne by je wyłapywać i nie lekceważyć, gdyż mogą być one sygnałem zmagania się przez chorego z poczuciem winy czy innymi stłumionymi uczuciami (Kübler- Ross, 2007).
4. Depresja.
To etap w którym chory skonfrontowany z obiektywnie pogarszającym się stanem swego zdrowia (wystąpienie nowych lub pogłębienie obecnych objawów, zmiana wyglądu ciała, docierające niekorzystne informacje medyczne itp.) i beznadziejności swej sytuacji zaczyna mieć poczucie „wielkiej straty”. Przybiera ona różne wymiary: poczucie utraty samego życia, najbliższych, własnego wyglądu, ale też zawodowych osiągnięć, pieniędzy itd. Autorka wymienia dwa rodzaje depresji u pacjentów nieuleczalnie chorych: depresje reaktywną i przygotowawczą. To naturalne reakcje jednak różniące się od siebie i wymagające zupełnie innego podejścia ze strony opiekunów. Pierwsza jest wynikiem doświadczenia nieodwracalnej utraty, np. utrata piersi. Najczęściej z łatwością można dotrzeć do jej przyczyny i złagodzić jej objawy, terapeutyczne może się tu okazać choćby zatroszczenie się o poprawę nastroju chorego, dodanie otuchy. Drugi rodzaj, depresja przygotowawcza – to przygotowywanie się chorego do „nieuniknionej straty wszystkiego, co się kocha”. Chory „zaczyna myśleć raczej o tym, co go czeka niż o tym co ma za sobą”. Zwykle przebiega w milczeniu, i tego samego wymaga ze strony opiekunów, którzy swą miłość i troskę wyrażają częściej poprzez gest, niż słowo. „Żal przygotowawczy” czyni łatwiejszym wejście w kolejny etap – stan akceptacji (Kübler-Ross, 2007).
5. Pogodzenie się.
To etap w którym chory, doświadczył wcześniejsze cztery fazy i doszedł do momentu w którym pogodził się z losem, akceptując sytuację. Będzie on „bolał nad utratą drogich jego sercu ludzi i miejsc, będzie zastanawiał się nad zbliżającą się śmiercią ze spokojnym

oczekiwaniem. Będzie wyczerpany, bardzo słaby. Będzie teraz często odczuwał potrzebę drzemki czy krótkiego snu”. Uczucia w tej fazie są niemal niewyrażane –chory powoli traci zainteresowania otaczającym go światem i zamyka się w sobie, a komunikacja z nim odbywa się bez słów. Jest to często etap w którym to rodzina chorego potrzebuje więcej pomocy – przygotowania i wsparcia w towarzyszeniu, „byciu z” ukochaną osobą. Etapu tego nie należy identyfikować jako szczęśliwego (Kübler-Ross, 2007).
Innym modelem jest trzyetapowy model żałoby na który składają się:
Faza pierwsza – szoku i zaprzeczania, rozpoczyna się zaraz po śmierci bliskiego i trwa kilka dni. Osoba niedowierza, protestuje, odrzuca realność śmierci, zwłaszcza w sytuacji gdy odejście bliskiego nastąpiło w sposób nagły, zaskakujący. Może towarzyszyć jej stan odrętwienia, „zamrożenia uczuć” czy zautomatyzowanie codziennego funkcjonowania.
Faza druga - rozpaczy, osoba pogrążona w żałobie doświadcza wielu silnych, trudnych i niejednokrotnie sprzecznych ze sobą emocji/uczuć jak: ból, żal, złość, smutek, osamotnienie, lęk, poczucie winy, beznadziejność czy bezradność. Obok sfery emocjonalnej mogą nasilać się objawy somatyczne, pojawiające się już w pierwszej fazie, jak: utrata apetytu, bóle głowy, trudności ze snem, trudności z pamięcią zwłaszcza w obszarze koncentracji - często osoba jest po prostu wyczerpana fizycznie. Codzienne aktywności budzą niechęć, następuje wycofanie się z przestrzeni życia towarzyskiego, społecznego. Myśli i energia koncentrują się wokół zmarłego, a także wokół tematów egzystencjalnych – sensu życia, śmierci. Faza ta może trwać nawet do kilku miesięcy, zależy to m.in. od rodzaju i siły więzi emocjonalnej ze zmarłym.
Faza akceptacji to trzeci ostatni etap w którym następuje stopniowy powrót do równowagi poprzez akceptację śmierci bliskiego. By mogło to nastąpić niezbędne jest przeżycie bólu i rozpaczy, dopiero wówczas osoba może na nowo układać sobie życie bez zmarłego, którego potrafi spokojnie wspominać (Świrydowicz, 2012; Rogiewicz, Buczkowski, 2006; Badura-Madej, 1999; Lis-Turlejska, 1993; Herbert, 2005).
Przyglądając się innym modelom opisanym w literaturze przedmiotu zauważyć można, iż wskazują one na różną liczbę, a także kolejność etapów procesu żałoby. Najczęściej wymienia się cztery, bądź trzy stadia, choć w piśmiennictwie można także odnaleźć ośmioetapowy model Schneidera, nazwany przez niego „The process of grieving” w którym odnajdujemy takie stadia jak (James, Gillliard, 2008):

1. Wstępna świadomość straty.
2. Próba ograniczenia świadomości straty przez „trzymanie się”.
3. Próba ograniczenia świadomości straty przez „odpuszczenie”
4. Świadomość rozmiarów straty.
5. Kształtowanie perspektywicznego poglądu na stratę.
6. Rozwiązywanie problemu straty.
7. Przeformułowanie straty w kontekście rozwoju.
8. Przekształcanie straty w celu osiągniecia nowych poziomów zaangażowania.
Przedstawione modele nie powinny być przyjmowane i przypisywane osobom w żałobie w sposób nieelastyczny i bezkrytyczny. Osieroceni zwykle przechodzą przez wszystkie fazy, jednak z uwagi na bardzo zindywidualizowany charakter żałoby proces ten może przebiegać niezwykle dynamicznie – co powoduje, że doznania w obrębie danych etapów mogą pojawiać się równocześnie, powracać czy też całkowicie się nie ujawniać, co nie przesądza o nieprawidłowości czy jakości trwającego procesu (Albrizio, 1993; O’Connor, 1994).
Modele żałoby dostarczają opisu wielu, różnorodnych reakcji, których mogą doświadczać osoby po śmierci bliskiego. To czy określone doznania, przeżycia i zachowania wystąpią, jakie będzie ich nasilenie, a zatem jak proces żałoby będzie przebiegać zależy od wielu czynników. W piśmiennictwie wymienia się (Pilecka, 2004; Świrydowicz, 2012; De Walden Gałuszko, 1996; Badura-Madej, 1999; Lis-Turlejska, 1993; Albrizio, 1993):
a) wiek osoby zmarłej/”kto odszedł” – najczęściej trudniejsza do zaakceptowania jest śmierć młodych ludzi, z uwagi na czas ich życia i niewielki zakres ich doświadczeń (Pilecka, 2004)
b) więź z osobą zmarłą/intensywność związku ze zmarłym - doznawane cierpienie najczęściej jest tym silniejsze im bliższy był związek ze zmarłym; niezwykle trudna dla procesu żałoby może okazać się sytuacja gdy osieroconego ze zmarłym łączyła relacja o charakterze ambiwalencji, gdyż może rodzić silne poczucie winy i żalu po śmierci. (Pilecka, 2004; Namysłowska, 1993)

c) rodzaj śmierci – to w jakich okolicznościach śmierć nastąpiła, czy było to zdarzenie nagłe, nieoczekiwane czy długa choroba może decydować o charakterze żałoby; bardzo silną, trudną żałobę przeżywają najczęściej osoby, których bliscy ponieśli śmierć w wyniku zabójstwa, wypadku czy samobójstwa; rodzaj śmierci decyduje o możliwości pożegnania się ze zmarłym czy pochowania zmarłego, czyli o równie ważnych czynnikach decydujących o istocie żałoby.
d) „repetycja” żałoby/bliscy odchodzą w niedalekich odstępach czasu – sytuacja w której jeden proces żałoby splata się z kolejnym, objawy żałoby mogą wówczas ulec nasileniu.
e) czynniki osobowościowe, trudniejszy przebieg żałoby możne wystąpić u osób, które mają problem z okazywaniem uczuć, zależnością (Namysłowska, 1993) oraz które doświadczyły w swym życiu epizodu depresji (Pilecka, 2004)
f) dostęp do wsparcia społecznego, osoby osierocone tracą bezcenne źródło wsparcia, które stanowiła dla nich osoba zmarła, dlatego niezwykle istotne po odejściu bliskiego są pełne zaangażowania i zaufania relacje z innymi ludźmi (Pilecka, 2004); proces żałoby może stać się niezwykle trudny w sytuacji, gdy osierocony pozostaje z małymi dziećmi, a pomoc ze strony rodziny z uwagi na barierę fizyczną jest niemożliwa (Namysłowska, 1993);
g) czynniki kulturowe (James, Gilliand, 2008; O’Connor, 1994; Krakowiak, 2008) – szeroko rozumiana kultura tj. obowiązujące normy, przyjęte wartości, przynależność religijna, wykształcenie, płeć, rasa itp. może nadawać charakter rytuałowi żałoby; realia w jakich obecnie żyje człowiek nie ułatwiają mu zmagania się z doświadczanym smutkiem po stracie bliskiego – śmierć przestaje być postrzegana jako naturalny i nieodłączny element życia, co sprawia, iż często za wszelką cenę próbuje się ją odsunąć, a gdy już nastąpi przyśpieszyć powrót do równowagi.
h) czynnik materialny/społeczny, śmierć bliskiego może doprowadzić do pogorszenia się warunków życia (np. utrata źródła dochodu czy utrata miejsca zamieszkania) oraz do zmian w strukturze rodziny (zmiana pełnionych ról, funkcji).
Czynniki te niewątpliwie korespondują z przebiegiem żałoby, nie jest to jednak prosta zależność, gdyż niemożliwe jest określenie wpływu pojedynczego czynnika na poszczególne reakcje w okresie żałoby (Badura-Madej, 1999).

Zatem utrata bliskiej, ukochanej osoby wywołuje szereg zmian we wszystkich obszarach życia osieroconego. W sferze fizycznej mogą pojawić się liczne dolegliwości somatyczne jak brak apetytu, utrudnione oddychanie; uczucie ucisku w gardle czy klatce piersiowej, suchość w jamie ustnej, nadwrażliwość na hałas, bezsenność, zaburzenia łaknienia, osłabienie, zmęczenie, apatia. Silny, często ekstremalny stres powoduje też, że zmniejsza się odporność organizmu, co zwrotnie może zwiększać ryzyko zachorowania, szczególnie jeśli osierocony już przed stratą bliskiego zgłaszał problemy zdrowotne. W sferze emocjonalnej z różną dynamiką i siłą pojawiają się, często sprzeczne ze sobą uczucia, głównie: smutek, lęk, żal, gniew, poczucie winy czy poczucie osamotnienia.
Ciągła koncentracja myśli wokół zmarłego, podważanie wystąpienia realności śmierci, zmiana w sposobie spostrzegania świata czy trudności z koncentracją i pamięcią to zakłócenia w sferze poznawczej. Natomiast sfera psychiczna dotyczy takich reakcji jak odczuwanie obecności zmarłego, wówczas osierocony może mieć poczucie, że widzi lub słyszy osobę zmarłą (halucynacje wzrokowe lub/i słuchowe). Osierocony może też zacząć przejawiać inne niż dotychczas wzory zachowania – unikać bądź wzmacniać, najczęściej w sposób chaotyczny i pobudzony swoją aktywność – to zmiany w sferze behawioralnej. Zakres zmian w sferze duchowej to pojawiające się pytania o sens życia i powód śmierci bliskiego. Pytania te mogą doprowadzić do kryzysu wiary, bądź przeciwnie do jej umocnienia czy odnalezienia (Badura-Madej, 1999; Lis-Turlejska, 1993; Krakowiak, 2008; Rogiewicz, Buczkowski, 2006; Świrydowicz, 2012) .
Strata bliskiego to naturalne zmiany nie tylko w obrębie jednej osoby, ale całego systemu rodzinnego, który staje w obliczu wielu zadań związanych z potrzebą przebudowy dotychczasowej struktury rodzinnej tj. nowym podziałem ról, obowiązków, funkcji. W efekcie pociąga to za sobą zmiany w zakresie relacji tej rodziny z otoczeniem zewnętrznym (Namysłowska, 1993).
Taki obraz osoby po śmierci bliskiego mógłby posłużyć do skwalifikowania jej jako chorej, a przejawiane reakcje uznać jako nienormalne. Jeszcze w pierwszej połowie XX wieku nie był to pogląd obcy, uległ zmianie głównie dzięki systematycznym badaniom Lindemana nad krewnymi ofiar pożaru w klubie nocnym w Bostonie oraz bliskimi poległych żołnierzy (James, Gilliland, 2008; Lis-Turlejska, 1993; Albrizio, 1993). W swych pracach Lindemann rozróżnił dwa główne sposoby reagowania, pierwszy, tzw. normalny proces reakcji na stratę bliskiego (ang. normal grief reactions) i drugi nietypowy proces reakcji

(ang. morbid grief). Cechy, które decydują o tym, że żałoba przebiega w sposób normalny to zdaniem autora (Lis-Turlejska, 1993; Badura-Madej, 1999):
1. Dolegliwości somatyczne, jak m.in. utrata oddechu, osłabienie, brak apetytu;
2. Intensywne przywoływanie obrazu zmarłego, z pojawiającym się poczuciem, że widzi się lub słyszy zmarłą osobę;
3. Doznawanie poczucia winy, samooskarżanie się za to co się wydarzyło;
4. Gniewna irytacja - obecność innych osób przeszkadza, denerwuje osieroconego;
5. Pobudzone, chaotyczne, nie ukierunkowane na cel zachowanie.
Wyróżnienie tych reakcji, jako naturalnych w obliczu utraty osoby bliskiej zapoczątkowało nie tylko zmianę postaw wobec osób przeżywających żałobę, ale i sposób podejścia do ewentualnej pomocy. Lindeman wobec osób u których utrata bliskiego wywołała kryzys, czyli zakłóciła dotychczasowy stan równowagi, zalecał strategię krótkotrwałych interwencji, odrzucając przyjmowany dotąd model pomocy dla osób zaburzonych psychicznie. Wprowadził tym samym interwencję kryzysową do pracy z osobami doświadczającymi traumatycznych zdarzeń. (James, Gilliland, 2008).
Nietypowy przebieg żałoby według rozróżnienia Lindemana występuje wówczas, gdy osoba w sposób niepomyślny wykonuje pracę nad żalem po stracie - nieprawidłowy grief work. Zdaniem autora „jedną z wielkich przeszkód w tej pracy zdaje się fakt, że wielu pacjentów próbuje uniknąć intensywnego cierpienia (distress) związanego z doświadczeniem utraty i uniknąć koniecznego wyrażania emocji” (za: Lis-Turleska, 1993, s.31). Lindemann wymienia różne wzorce reagowania, które wskazują, że żałoba przebiega w sposób niewłaściwy (Badura-Madej, 1999; Lis-Turlejska, 1993):
1. Osoba przeżywająca żal po stracie powstrzymuje wyrażanie uczuć, emocji co powoduje w niej duże napięcie, a jej „energia psychiczna” ulega zablokowaniu. Dochodzi do zablokowania procesu żałoby.
2. Gdy doznania po śmierci bliskiego są zbyt bolesne i budzące niepokój o własne zdrowie psychiczne, osoba zaczyna dążyć do ich przerwania wycofywaniem się z codziennej, konfrontującej ze stratą aktywności, niekiedy w najbardziej radykalny sposób, czyli poprzez dążenie do przerwania własnego życia.

3. Osierocony może dążyć do opóźniania przeżywania żałoby, nawet przez kilka lat. Taka sytuacja ma miejsce najczęściej, gdy osoba nie miała możliwości pochować zmarłego (tzw. syndrom pustego grobu). Ten wzorzec reagowania w piśmiennictwie określa się żałobą odroczoną.
4. Inną formą nietypowego przebiegu procesu żałoby mogą być różne zniekształcone zachowania/reakcje osieroconego jak:
- wrogość wobec bliskich, znajomych i osób, które mogą kojarzyć się ze śmiercią zmarłego jak np. pielęgniarki, lekarze w sytuacji, gdy osoba zmarła z powodu nieuleczalnej choroby;
- pojawienie się objawów choroby fizycznej o podłożu psychosomatycznym, jak np. owrzodzenie jelita grubego.
- nabywanie objawów choroby, które spowodowały śmierć bliskiego.
- nadmierna aktywność/pobudzenie bez poczucia starty.
- niemożność podejmowania działań nastawionych na osiągnięcie rezultatów.
- chęć ukarania siebie - najczęściej związana z silnym poczuciem winy i wyrażana w różnorodnych zachowaniach autodestrukcyjnych (używki, leki, próby samobójcze) czy ryzykownych (rezygnacja z pracy, angażowanie się w źle rokujące interesy);
Pojawienie się nietypowych objawów może być wskazaniem do uruchomienia
specjalistycznej pomocy jak pomoc psychologiczna i/lub psychiatryczna. Wśród interwencji psychologicznych możemy wymienić:
1. Dostosowaną do aktualnego stanu psychicznego i potrzeb pomoc w wyrażaniu i przyzwalaniu na wyrażanie bolesnych i trudnych przeżyć jak m.in.: rozpacz, niepokój, bezradność, poczucie winy, żal, smutek celem przyniesienia ulgi.
2. Rozmawianie o osobie zmarłej.
3. Pomoc w uświadomieniu sobie straty i pożegnaniu ze zmarły.
4. Normalizację doświadczanych reakcji i ukazywanie indywidualności przeżywania
- aspekt edukacyjny i profilaktyczny odnośnie przeżywanej żałoby
(dynamiki/fazy/objawów). 5. Omawianie sieci wsparcia.

6. Omawianie radzenie sobie w trudnych sytuacjach – wcześniejsze doświadczenia strat. 7. Urealnianie obaw odnośnie odebrania córki poprzez pomoc praktyczną w postaci
umożliwienia spotkania z prawnikiem.
8. Psychoedukacja odnośnie żałoby u dzieci, jeśli wśród osieroconych są obecne dzieci.
Odpowiednio zaplanowane i przeprowadzone interwencje mogą pomóc uprzedzić ewentualne wystąpienie patologicznego przebiegu żałoby bądź pomóc w skorygowaniu już obserwowanego niekorzystnego przebiegu żałoby.
Reasumując, sytuacja żałoby z uwagi na swój wielowymiarowy i swoisty przebieg wymaga od osób podejmujących interwencję rozwagi. Nie każda osoba osierocona potrzebuje specjalistycznej pomocy. W większości sytuacji, proces zmagania się z cierpieniem odbywa się w sposób typowy, a wystarczające wsparcie zapewnianie jest ze strony rodziny, znajomych, społeczności sąsiedzkiej itd. (Adamczak, Sęk, Świrydowicz, 1995)
Fachowa pomoc może okazać się potrzebną w sytuacji szczególnie urazowej sytuacji (np. gdy bliski zginął na skutek nagłego, nieoczekiwanego zdarzenia), gdzie proces radzenia sobie z cierpieniem jest długotrwały, niezwykle bolesny i nierzadko skomplikowany. Inną sytuację może stanowić brak adekwatnego wsparcia w otoczeniu osieroconego, co obserwuje się w obecnych czasach na skutek osłabienia więzi międzyludzkich (De Walden-Gałuszko, 1996).
Od osoby, która będzie udzielać pomocy pogrążonym w „cierpieniu osamotnionym” (De Walden-Gałuszko, 1996) wymagane jest dokładne zaznajomienie się z literaturą przedmiotu i adekwatne przełożenie jej na praktykę kliniczną. Dopiero wówczas jest wstanie udzielać adekwatnej pomocy.
Spis literatury
Adamczak, M., Sęk, H., Świrydowicz, T. (1995). Pomoc psychologiczna w opiece terminalnej i okresie żałoby Możliwości-Trudności-Ograniczenia. W: Badura-Madej, W. (red.) Zeszyty Interwencji Kryzysowej. Kraków: Wydawnictwo Stowarzyszenie Interwencji i Pomocy Psychologicznej VIVOS VOCO.
Albrizio, M. (1993). Utrata bliskiej osoby – osierocenie. W: Badura-Madej, W. (red.), Psychologiczne aspekty śmierci, umierania i żałoby (s. 54-120). Kraków: Ośrodek Interwencji Kryzysowej.
Badura-Madej, W. (1999). Problematyka utraty, osierocenia i żałoby w praktyce interwencji kryzysowej. W: Badura-Madej, W. (red) Wybrane zagadnienia Interwencji Kryzysowej.

Poradnik dla pracowników socjalnych (s. 157-174). Kraków: Biblioteka Pracownika Socjalnego.
De Walden-Gałuszko, K.(1996). U kresu. Opieka psychopaliatywna, czyli jak pomóc choremu, rodzinie i personelowi medycznemu środkami psychologicznymi. Gdańsk: Wydawnictwo medyczne MAKmed.
Herbert, M.(2005). Żałoba w rodzinie. Gdańsk: GWP.
James, R. K., Gilliland, B.E. (2008). Strata osobista: żałoba i smutek po stracie. W: James, R. K., Gilliland, B.E., Strategie interwencji kryzysowej (s. 335 – 370). Warszawa: Wydawnictwo Edukacyjne: Parpamedia.
Kubacka-Jasiecka, D. (2010). Kryzysy utraty i żałoby. W: Kubacka-Jasiecka D., Interwencja kryzysowa. Pomoc w kryzysach psychologicznych (s. 266- 290). Warszawa: Wydawnictwo Naukowe i Profesjonalne.
Kübler-Ross, E. (2007). Rozmowy o śmierci i umieraniu. Poznań: Wydawnictwo Media Rodzina.
Krakowiak, P. (2008). Strata, osierocenie i żałoba. Poradnik dla osób pomagających i dla osób w żałobie. Gdańsk: Biblioteka Fundacji Hospicyjnej.
Lis-Turlejska, M. (1993). Problematyka przeżywania utraty w psychologii klinicznej. W: Badura-Madej, W. (red.), Psychologiczne aspekty śmierci, umierania i żałoby (s. 24-39). Kraków: Ośrodek Interwencji Kryzysowej.
Namysłowska, I. (1993). Żałoba. W: Badura-Madej, W. (red.), Psychologiczne aspekty śmierci, umierania i żałoby (s. 54-64). Kraków: Ośrodek Interwencji Kryzysowej.
O’ Connor, N. (1994). Pożegnanie miłości. Jak przetrwać stratę ukochanej osoby. Warszawa: Jacek Santorski&Co, Agencja Wydawnicza
Pilecka, B. (2004). Kryzys po stracie osoby znaczącej. W: Pilecka, B., Kryzys psychologiczny. Wybrane zagadnienia. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Rogiewicz, M., Buczkowski, K. (2006). Dorosły pacjent w żałobie po śmierci bliskiej osoby – rola lekarza rodzinnego. Polska Medycyna Paliatywna, 5, 1, 21-29.
Stelcer, B. (2006). Gorzka cena miłości, czyli o bólu żałoby. Paedagogika Christiana, 1, 17, 111-122.
Szymczak, M. (red.). Słownik Języka Polskiego. Tom 3. Warszawa; PWN, 1983, s. 1084.
Świrydowicz, T. (2012). Żałoba. W: J. Próchniewicz, J. Hadryś (red.) Spowiedź i kierownictwo duchowe w sytuacjach szczególnych. Poznań: Uniwersytet im. A. Mickiewicza Wydział Teologiczny, s. 148-158.
Materiały szkoleniowe – M.Bugajna Punkt Interwencji Kryzysowej MCIK w Poznaniu

Materiały szkoleniowe – M. Madejski; W. Szlagura Grupa Szkoleniowa Arcan
Strony internetowe:
http://www.hospicja.pl http://naglesami.org.pl/
   

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również