Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2018-12-31 12:38:52

Czy Zoladex powinien być podany razem z Tamoxifenem

Mam 33 lata. Jestem po operacji BCT oraz radioterapii (16xDg-40Gy na obszar piersi i 4xDg-10Gy na obszar loży po guzie), wykryty guz był rakiem przedinwazyjnym z 1,5 mm naciekającym rakiem typu NST o średnim zróżnicowaniu (G2), badania metodą SISH - HER2/Chr17 < 2 wynik ujemny, receptory ER, PR - w 100% komórek guza, Ki67 (+) w około 10%. Kolejnym etapem leczenia uzupełniającego jest hormonoterapia i tu powstała moja wątpliwość, 4 stycznia idę na kontrolę, gdzie dostanę zastrzyk (kastracja jajników - przypuszczam, że będzie to Zoldex - 2 lata, bo zastrzyki mam mieć co 4 tygodnie i ku mojemu zaskoczeniu tabletek typu Tamoxyfen teraz nie dostanę, dopiero po jakimś czasie od stosowania zastrzyków.
Czy te dwa leki nie powinny być podawane w skojarzeniu? Lekarz wypowiedział się, że kiedyś tak było teraz niekoniecznie, ale w sumie nie wiem dlaczego.
Czy w moim przypadku można zastosować zastrzyki Lucrin zamiast Zoladexu? Słyszałam, że Lucrin podaje się co 3 miesiące i ma mniej skutków ubocznych.

 

Odpowiedź:

 

Nie wiem dlaczego ma Pani otrzymać tylko jeden lek. Kiedyś stosowano oba przez dwa lata i potem tamoksyfen przez co najmniej trzy. Teraz powraca koncepcja pięcioletniej hormonoterapii dwoma.
Wydaje się, że korzystniej jest podawać lek co 4 tygodnie, więc raczej Zoladeks, nie Lucrin.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również

  • Avatar

    2020-05-21 21:58:21

    Immunofenotyp CK7+

    Niedawno rozpoznano u mnie w badaniu immunohistochemicznym - rak naciekający NST - potrójnie ujemny, Ki67 około 30%,...
  • Avatar

    2020-05-15 17:21:35

    Ból po rekonstrukcji piersi

    Jestem po mastektomii i rekonstrukcji piersi, usunięty węzeł wartowniczy. Minęło 3 tygodnie. Pierś jest twarda, nieruchoma,...
  • Avatar

    2020-05-15 17:17:36

    Profilaktyczna mastektomia w powodu mutacji genu CHEK2

    Mam stwierdzoną mutację CHEK2. Odziedziczyłam ją po mamie, która leczy się obecnie na potrójnie ujemnego raka...