Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2019-02-19 10:25:20

Czy zastosowano prawidłowe leczenie

Mam 52 lata. Dwa lata temu zdiagnozowano u mnie raka piersi lokalnie zaawansowanego, ok. 4 cm i przerzut do węzłów. Rak zrazikowy ER + 8/8, PR + 8/8, HER2 ujemny. G2 i ki67 nie badane, w Anglii nie wykonują tego badania
Leczenie zastosowane to chemia 3 x FEC i 3 x Docetaxel w celu zmniejszenia guza i zaplanowana mastectomia z jednoczesną rekonstrukcją. Chemia nie przyniosła skutku, guz w badaniu histopatologicznym 4.1 cm.
Rekonstrukcja wykonana z zachowaniem skóry i brodawki z tkanki własnej, marginesy zachowane. Stępień zaawansowania ypT2ypN2a M0, węzły 9/11.
Dalsze leczenie to radioterapia 15 frakcji 40Gy na sutek, pachę i węzły nadobojczykowe, Tamoxifen i profilaktycznie Zometa co pół roku.
Czy leczenie było prawidłowe? Mam zastrzeżenia co do proponowana rekonstrukcji przy zdiagnozowaniu zaawansowanego miejscowo raka. Czy nie powinno być kontroli usg po trzeciej dawce chemii (brak odpowiedzi na chemię), przerwanie chemii w celu wykonania mastektomii i później dalsza kontynuacja chemioterapii ze względu na zajęte węzły chłonne i dalsze leczenie jak zastosowane? Czy w mojej sytuacji uzasadnione było proponowanie rekonstrukcji?
Proszę o odpowiedź i ocenę.

 

Odpowiedź:

 

Już od dawna nie prowadzi się leczenia chemicznego w dwóch etapach (przed i po operacji). Tym bardziej, że w Pani przypadku dwie części leczenia składały się z różnych leków i można było mieć nadzieję, że jeśli nie natychmiast, to po kilku tygodniach kuracja da efekt. Zgodnie z najnowszymi wytycznymi należy proponować zabieg odtwórczy po mastektomii. Niektórzy radioterapeuci wręcz uważają, że to poprawia warunki przy planowaniu leczenia.
Fakt, że od rozpoznania choroby minęły dwa lata, a Pani nie wspomina o niepowodzeniu leczenia, pośrednio wskazuje, iż plan postępowania był właściwy.
Nie rozumiem skąd wątpliwości.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również