Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2009-09-03 00:00:00

Terapia skuteczna, ale droga

Za kilka dni okaże się, czy chore na raka piersi mieszkanki Pomorza mają w tym roku szansę na terapię skutecznym lekiem onkologicznym - herceptyną

- Moja żona ma raka piersi. Przeszła chemioterapię, amputację jednej piersi, lekarz zakwalifikował ją do tzw. leczenia celowego herceptyną - opowiada pan Adam z Gdyni. - Niestety, choć powinna już przyjmować lek, czeka w kolejce, bo szpital nie ma pieniędzy na sfinansowanie dla niej terapii. Czujemy się tak, jakby skazywano żonę na śmierć, mimo że NFZ refunduje leczenie, a żona spełnia wszystkie wymagane kryteria.

Herceptyna jest stosowana zwykle w późniejszej fazie leczenia nowotworu piersi, u pacjentek, które przeszły już chemioterapię lub amputację piersi. Ma zapobiegać przerzutom, hamować rozwój choroby. Kuracja, by była skuteczna, musi trwać około roku. Jest także bardzo droga, bo leczenie jednej pacjentki kosztuje 100 tys. zł. W trójmiejskich mediach o herceptynie zrobiło się głośno kilka dni temu, gdy chora na raka piersi gdańszczanka zakwestionowała kryteria, które trzeba spełnić, by zakwalifikować się na terapię tym lekiem.

Niestety, nie tylko skomplikowane zasady "naboru" na terapię są przeszkodą w leczeniu kobiet. W Trójmieście problemem może być nawet dostanie się na terapię. - Usłyszałem, że szpital od kilku miesięcy monituje NFZ o zwiększenie środków na to leczenie - dodaje pan Adam. - Ale pieniędzy na razie nie ma.

Elżbieta Kruszewska, dyrektor ds. medycznych w Gdyńskim Centrum Onkologii: - W tym roku przyjmowaliśmy wszystkie chore zakwalifikowane na leczenie herceptyną, nie patrząc na limity - tłumaczy. - Szybko okazało się, że napływ pacjentek jest ogromny. Średnio trzy-cztery chore co miesiąc. Już w czerwcu stało się jasne, że pieniędzy wystarczy tylko na kontynuację rozpoczętych już terapii. Dla nowych chorych nie ma środków. Co miesiąc wysyłamy pisma do NFZ z prośbą o dodatkowe fundusze. Teraz leczymy ponad 20 chorych, w kolejce czeka kilka, a to przecież leczenie ratujące życie. Liczymy, że w przyszłym tygodniu fundusz nam odpowie.

Pacjentki, które powinny leczyć się herceptyną, nie mają szans na znalezienie miejsca w innych placówkach. Terapię prowadzą dwa ośrodki w Trójmieście: Gdyńskie Centrum Onkologii i Wojewódzkie Centrum Onkologii w Gdańsku. Ewa Solska, dyrektor WCO: - Nie możemy przyjąć pacjentów z Gdyni i z żadnego innego ośrodka. Limit na leczenie tym lekiem już nam się w tym roku wyczerpał.

Dr Joanna Pikiel, kierownik oddziału chemioterapii w WCO mówi, że w Gdańsku i tak sytuacja jest trochę lepsza niż w Gdyni: - Prowadzimy program naukowo-badawczy, w którym testujemy herceptynę - opowiada. - Dzięki temu przyjęliśmy 20 dodatkowych chorych. Gdyby nie to, byłoby u nas tak samo ciężko jak w Gdyni. W pomorskim NFZ dowiedzieliśmy się, że dodatkowe pieniądze na terapię herceptyną w tym roku zostały już przekazane i trudno będzie znaleźć środki na kolejną transzę. Czy gdyńska placówka jednak ją otrzyma, okaże się w przyszłym tygodniu.
 

źródło: Gazeta.pl
poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Autor

Amazonki.Net

Forum

  • savanach (offline)

     

    Avatar

    2010-04-27 22:18:11
     

    w moim przypadku nie była to terapia skuteczna po 4 podaniu wystąpiła progresja w postaci przerzutu do drugiej pachy;(((
  • Melodyjka (offline)

     

    Avatar

    2010-08-07 16:56:36
     

    Uff, to szczęście miałam, że się zdążyłam zakwalifikować na wiosnę. Jak na razie badania kontrolne OK.

Poczytaj również