Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2020-10-29 11:08:01

Interpretacja przypadku

W wieku 44 lat miesiączkująca regularnie, wykryty rak piersi prawej na godz. 7., z usg przed operacja 2,4 cm.
Wynik biopsji mammotamicznej: G1 (4 punkty w skali nottingam.), ER i PR dodatnie oba 90%, Ki67 - 6-10%, HER-ujemny.
Zdecydowałam się na mastektomie prostą z procedurą węzła wartownika (miałam izotop wstrzyknięty w okolice brodawki). Po operacji taki opis: NST przewodowy, G1 (5 punktów), ER-90%, Pr-90%, Ki67-3%, Her- ujemny, wielkość guza 11 mm x 0.6 mm x 0.5 mm, najwęższy margines 1.4 cm.
Oprócz raka były dwa małe guzki łagodne, rak zrazikowy in situ i DCSI - G2, typ sitowaty bez martwicy. Węzłów miałam usuniętych 5, wszystkie czyste. Zawansowanie T1cN0M0. Angioinwazja - nieobecna, p53 -3% ujemny.
Miałam robiony test Oncotype Dx: mój wynik 12, nawrót w ciągu 9 lat 3% podczas brania tamoxifenu lub AI, zysk z chemioterapii poniżej 1%.
Po operacji zaczęłam brać Tamoxifen (biorę od lutego tego roku).
Czy moje leczenie nie jest za słabe, co z wyłączeniem jajników?
Czy u mnie lepiej sprawdzi się AI?
Czy usuniecie jajników i macicy jest korzystne dla mnie?
Dlaczego jest taka różnica w wielkości guza przed operacja i po ?
Jakie są moje rokowania?
 

 

Odpowiedź:

 

O rokowaniu sama Pani napisała: 3% ryzyko nawrotu wg OncotypeDX.
Wielkość guzka w USG może być związana z obszarami zawierającymi zmiany łagodne i obszary raka przedinwazyjnego, a wymiar 11mm dotyczy tylko raka przewodowego.
Gdyby była Pani nosicielką mutacji BRCA1/2, to można byłoby rozważać kwestię usunięcia jajników.
Uważam, że leczenie tamoksyfenem jest wystarczającym sposobem na zminimalizowanie ryzyka nawrotu choroby. 

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również