Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2021-06-02 17:15:00

„Kiedy uważasz że jesteś dla innych ciężarem. Jak radzić sobie z poczuciem winy”

 Podczas wielu rozmów z pacjentkami słyszę słowa: „nie chcę obciążać moją chorobą innych”, „dzieci mi bardzo pomagają, ale przecież mają swoje życie”, „denerwuje mnie,  że inni muszą się mną opiekować”. 

 Emocją, która często kryje się za tymi słowami jest poczucie winy. Christine A. Padesky w swojej książce „Umysł ponad nastrojem”, definiuje to jako wrażenie,  że zrobiliśmy coś złego, lub wydaje nam się,  że powinniśmy zachować się inaczej/lepiej. W Słowniku Współczesnego Języka Polskiego możemy przeczytać , że poczucie winy to: „czyn, postępek, zachowanie uznane za wykroczenie, sprzeczne z normami obyczajowymi, moralnymi, z przepisami prawa".

Wiele razy pacjenci mówili mi,  że czują się winni swojej choroby: „gdybym nie paliła, na pewno bym nie zachorowała”, „za mało się ruszałem w przeszłości to mam za swoje”, „gdybym częściej chodziła na badania kontrolne to możeby bym nie zachorowała” oraz najczęstsze – „za dużo się stresowałam i to się teraz obraca przeciwko mnie”.

 Z perspektywy psychologicznej jest to naturalne w tym względzie, że szukamy logicznej zależności między jednym wydarzeniem a drugim. Chcemy znać przyczyny i skutki, mamy potrzebę rozumienia własnego życia i sprawowania nad nim kontroli. W psychologii nawet  istnieje konstrukt teoretyczny – poczucie koherencji - na który to  składa się przekonanie o własnej zdolności do rozumienia wydarzeń, poczucie zaradności i sensowności podejmowanych działań. 

Badania naukowe , które zamują się  poczuciem koherencji potwierdzają, że jej wysoki poziom pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie. Potwierdza to,  jak bardzo ważne jest dla nas rozumienie i widzenie logiki w otaczającym nas świecie i w tym, czego doświadczamy.

Niestety rzeczywistość nie jest w pełni przewidywalna, nasze emocje bywają irracjonalne a choroba, szczególnie nowotworowa, prawie nigdy nie  jest logiczna w swoim rozwoju.

Nadal nie są w pełni znane przyczyny niektórych chorób nowotworowych, a metody leczenia, podobnie jak ich skutki cały czas są badane i weryfikowane. Kiedy połączymy potrzebę sprawowania kontroli nad własnym życiem oraz przekonanie, że świat funkcjonuje logicznie, to moment pojawienia się choroby stanowi duże wyzwanie i może wywołać silny kryzys.

Jeżeli ktoś jest przekonany, że jest  w pełni odpowiedzialny za: rodzinę, relacje z innymi, pracę, własny sukces i zdrowie, to w przypadku porażki na jakiejkolwiek z tych płaszczyzn przypisuje winę głównie sobie. 

Wstyd i poczucie winy są ważne i cenne. Kiedy na przykład popełnimy jakiś błąd i ocenimy własne zachowanie jako negatywne to może być dla nas nauką na przyszłość. Poczucie winy,  kiedy przejedziemy samochodem na czerwonym świetle, może sprowokować nas do tego żeby dalej jechać już ostrożniej. Natomiast przedłużające się poczucie winy i wstyd prowadzą do obniżenia samooceny i mogą wpływać na obniżenie samopoczucia. 


Sprawdźmy , w jakim stopniu możemy być odpowiedzialni za, na przykład,  raka piersi. Krajowy Rejestr Nowotworów opisuje w swojej bazie wiedzy, że wśród głównych czynników ryzyka rozwinięcia się raka piersi należy wymienić: płeć, wiek i  obciążenie genetyczne, oraz mniejszy wpływ: czynniki hormonalne, styl życia i obecność innych nowotworów w przeszłości. 

Wśród wymienionych czynników wpływ mamy wyłącznie na styl życia, stosowanie antykoncepcji doustnej i hormonalnej terapii zastępczej a ich wpływ na rozwój choroby jest nadal trudny do jednoznacznego określenia.

Trudno jest w takim razie mówić o świadomym i sprawczym wpływie na wystąpienie i rozwój raka piersi a jednak nadal niektóre pacjentki poszukują w rozpoznaniu własnej winy.

Oprócz wspomnianego poczucia winy czasami zdarza się, że Pacjenci czują się winni „bycia ciężarem” dla innych. Wielki Słownik Języka Polskiego definiuje to jako sytucję, w której ktoś, będąc pod czyjąś opieką, jest przyczyną jakichś utrudnień. Warto w takiej sytuacji zastanowić się i odpowiedzieć sobie na pytanie – w jaki sposób jestem dla kogoś przyczyną utrudnień.

Często Pacjenci mówią, że czują się winni, bo zabierają bliskim czas i wolność, że stają się od nich zależni i jest to dla nich frustrujące. Przy dalszym wypytywaniu okazuje się,  że są to ich przekonania, czyli sądy, coś w co wierzą bez sprawdzenia prawdziwości tych słów. To taka „własna prawda”. Czyli może to po prostu oznaczać że nie są oni realnie ciężarem dla bliskich, a jedynie  tak myślą. Członkowie rodziny osób chorych na raka wielokrotnie mówili mi podczas spotkań, że możliwość pomocy bliskim jest dla nich niezwykle cenna. Najczęściej konfrontowani przy pacjencie o tym, co myślą o byciu dla nich wsparciem odpowiadali: „mama całe swoje życie się mną opiekowała i dbała o mnie, wychowała mnie na mężczyznę, którym jestem dzisiaj i cieszę się , że mogę jej się tym odwdzięczyć”. Czasami okazuje się,  że pacjenci mają trudność z przyjęciem tej pomocy, ale jest to naturalne, bo łatwiej się pomoc daje niż otrzymuje. 

Jak wspomniałem na początku artykułu, lubimy być spójni i logiczni. Skoro więc myślimy intensywnie, że jacyś jesteśmy, to w celu utrzymania wewnętrznej spójności, poszukujemy na to dowodów. Jeżeli na przykład ktoś ma przekonanie, że jest beznadziejny i słaby, to prawdopodobnie będzie mówić  (i myśleć!) więcej o swoich porażkach i błędach. Jeżeli ktoś jest przekonany o tym, że jest chory , to będzie często obserwować w swoim ciele nieprawidłowości i często odwiedzać lekarza, szukając potwierdzenia,  że jest coś nie tak (hipochondria). Jeżeli ktoś jest przekonany, że jest ważny tylko wtedy, gdy jest pomocny dla innych, to będzie pomagać innym, żeby udowadniać sobie, że jest ważny.

Problem z przekonaniami jest jednak taki, że najczęściej dotyczą naszych myśli i naszej wizji siebie i świata, stanowią subiektywną prawdę, która niekoniecznie musi mieć swoje oparcie w rzeczywistości. W sytuacji, gdy ktoś ma silne przekonanie „jestem ważny wtedy kiedy pomagam innym”, lub „jestem ważny/dobry kiedy mogę się komuś przydać” a nie może tego robić, bo ogranicza go fizycznie choroba lub samotność, to odczuwa duży smutek i czuje się bezwartościowy. 

Pracować z destrukcyjnymi przekonaniami można przez dokładną analizę własnych myślli i doświadczeń, najlepiej z psychoterapeutą poznawczo-behawioralnym. Jeżeli na przykład jestem przekonany , że jestem dla bliskich zbędnym ciężarem, to mogę ich zapytać czy myślą o mnie w ten sposób. Jeżeli zaprzeczą, to stanowi to podstawę do zmiany naszego przekonania. Jeżeli potwierdzą ,to warto zapytać ,co dokładnie mają na myśli i w jaki sposób możemy pomóc im zmienić ich przekonanie. Można też poprosić o przekazanie komuś części obowiązków domowych, aby  wesprzeć członków rodziny. Może być to jednak trudne w sytuacji gdy inni również mają przekonanie że są ważni tylko wtedy gdy mogą pomagać bliskim. 

W jaki sposób w takim razie radzić sobie w takim razie z poczuciem winy?


I Porozmawiać z bliskimi o tym, jak się czują i co myślą o aktualnej sytuacji rodzinnej. Zapytać, co mogę zrobić żeby im pomóc  oraz że jest to dla mnie ważne.


II Przeanalizować własne niekorzystne przekonania. Nie jest to prosta praca, więc zachęcam żeby zrobić to z psychoterapeutą poznawczo-behawioralnym lub psychologiem stosującym techniki poznawcze. Można również przeczytać książkę o pracy z własnymi przekonaniami. W celu obserwacji przekonań warto zapisywać myśli, które pojawiają się w najczęściej w głowie i dotyczą ocen samego siebie. Wśród popularnych metod pracy z przekonaniami, szczególnie u pacjentów onkologicznych, gdzie stosowana jest Terapia Simontona - dominuje Racjonalna Terapia Zachowania, która posiada swoje korzenie właśnie w terapii poznawczej. Metoda ta zakłada, zgodnie z modelem poznawczo-behawioralnym, że na pojawienie się emocji i zachowanie wpływa subiektywny sposób myślenia i postrzegania rzeczywistości. Przekonania i dominujące nieprzyjemne myśli poddaje się analizie i interpretacji 5 zasadom zdrowego myślenia, należy się zastanowić czy dana myśl:

1. Jest oparta na oczywistych faktach?
2. Chroni nasze życie i zdrowie?
3. Pomaga osiągnąć bliższe i dalsze cele?
4. Pomaga uniknąć najbardziej niepożądanych konfliktów z innymi lub je rozwiązać?
5. Pomaga nam się czuć tak, jak chcemy się czuć bez nadużywania leków, alkoholu czy innych substancji?


III Dołączyć do grupy wsparcia. Grupa przywraca poczucie własnej wartości, pewność siebie, daje możliwość dostrzeżenia własnych reakcji jako normalnych i naturalnych. Co więcej, można rozpoznać które nowe strategie radzenia sobie są częściej odbierane jako skuteczne a  które nie. Obserwuje się, że gdy ludzie pomagają sobie w rozwiązaniu wspólnego problemu, największą korzyść z tej pomocy może odnieść pomagający.

IV Budować i wzmacniać własną samoocenę:
- powtarzaj sobie swoje osiągnięcia i cechy,  z których  jesteś dumna
- spędzaj więcej czasu z ludźmi,  którzy sprawiają,  że czujesz się kochana i doceniona
- rób rzeczy, w których jesteś wyjątkowo dobra
- ustawiaj sobie cele, które łatwo osiągniesz i nagradzaj się za nie
- unikaj porównywania się z innymi
- bądź dla siebie miła i wspierająca, pamiętaj ,że nikt nie jest doskonały
- skup się na swoim dobrym samopoczuciu i tym, co je buduje

V Wykonać wykres własnej odpowiedzialności za poczucie winy.

W celu wykonania wykresu należy najpierw opisać sytuację , która wywołała uczucie wstydu lub poczucia winy.

Następnie należy wymienić osoby i okoliczności, które mogły się przyczynić do wyniku tejże sytuacji, po czym ocenić zakres w jakim one wpłynęły na tę sytuację i przedstawić je graficznie na kole. 

Na koniec trzeba przeanalizować wykres i ocenić , za co w nim możemy ponieść pełną odpowiedzialność a za co nie. Jak wpływa on na nasze poczucie winy i czy możemy zrobić coś, co może zadośćuczynić szkodom w tych częściach,  za które odpowiadamy.

Poniżej zamieszczam przykłady:

Sytuacja: partnerka mówi mi, że mógłbym bardziej jej pomóc w domu, bo jak tylko wrócę po chemioterapii to kładę się przed telewizorem i nic więcej nie robię. Poczułem się smutny i winny temu , że za mało jestem aktywny i jestem dla niej ciężarem.


Czynniki:
Osoby:
- Partnerka (wyręcza mnie we wszystkim) [10%]
- Ja (nie szukam innych aktywności) [20%]
Okoliczności:
- Chemioterapia (czuję się po niej zmęczony) [30%]
- Jesień (jest ciemno na dworze i nie mogę nic tam robić) [10%]
- Pandemia (nie mogę się spotykać ze znajomymi ani wyjść na dwór) [20%]
- Telewizja (jest przyjemna i zapewnia mi rozrywkę) [10%] 


 Za co mogę ponieść pełną odpowiedzialność?
- Ja 
Za co nie mogę ponieść odpowiedzialności?
- Jesień
- Pandemia
- Telewizja
- Partnerka
- Chemioterapia

Tak naprawdę jestem w tym wszystkim odpowiedzialny jedynie za samego siebie, za to że nie szukam innych aktywności. Myślę że stanowi to jakieś 20% odpowiedzialności za całą sytuację, bo czynników zewnętrznych które wpływają na moje samopoczucie jest obiektywnie wiele. Podejmę działanie i wyznaczam listę rzeczy , którę mogę robić będąc zmęczony i sam (, )lub z partnerką w mieszkaniu.

Podsumowując pozwolę sobie na cytat z książki „Minuta mądrości”, autorstwa Anthony de Mello – 

„Poczucie winy jest złym uczuciem. Trzeba go unikać jak samego diabła. Kiedy czujesz się winny, to nienawidzisz nie swoje grzechy, lecz samego siebie.” 

Bibliografia:

1. „Wstyd i poczucie winy w teorii i badaniach”, Angelika Kleszczewska-Albińska, Rafał Albiński

2. „Psychoonkologia w praktyce klinicznej”, Krystyna de Walden-Gałuszko

3. „Umysł ponad nastrojem. Zmień nastrój poprzez zmianę sposobu myślenia”, Padesky Christine A. , Greenberger Dennis

4. „Psychoterapia poznawczo-behawioralna: teoria i praktyka”, Agnieszka Popiel i Ewa Habrat-Pragłowska

5. „Jakość życia a poczucie koherencji u osób leczonych onkologicznie w wieku geriatrycznym”, Anna Zdun,  Dariusz Bazaliński, Paweł Więch 

6. Poczucie koherencji i więź z Bogiem osób chorych onkologicznie a ich jakość życia”,  Karolina Szatkowska, Ewelina Dreger, Małgorzata Anna Basińska

7. Słownik współczesnego języka polskiego. Dunaj, B., & Czesak, A. (2001).  Kraków: SMS.

  Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych
   

banner cradle

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Autor

mgr Jan Gruszka

Poczytaj również

  • Avatar

    2021-09-24 11:39:12

    Czy powinnam przyjmować preparat wapniowy

    Po zakończeniu radioterapii dostałam od radiologa (z DCO Wrocław) takie zalecenia: - kontynuacja hormonoterapii...
  • Avatar

    2021-09-24 11:35:09

    Czy leczenie jest prawidłowe

    W marcu zdiagnozowano u mnie: Rak zrazikowy inwazyjny typ klasyczny G1 (3+1+1), brak przewodów DCIS i cech LN, brak...
  • Avatar

    2021-09-24 11:31:27

    Interpretacja przypadku - cd.

    Kontynuacja pytania "Interpretacja przypadku - cd." z 17 maja 2012 r.   Po dłuższej przerwie po raz...