Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2021-08-26 12:06:59

Interpretacja przypadku

Moja mama jest ok 2 lata po zakończonym leczeniu raka piersi (operacja oszczędzająca, radioterapia, Egistrozol), był to rak luminalny B, ok 2,5 cm, G3, ki 67- 35%.
W wyniku diagnostyki skupisk mikrozwapnień w tej samej piersi otrzymała ponowną diagnozę, tym razem to rak luminalny A, HER 2: 1+, ki 67 - 5%, ER- w 30% komórek z przewagą intensywności 10%, PR w 10% komórek raka z przewagą intensywności 10%, największy wymiar raka 0,8 cm. Zaproponowane leczenie to mastektomia i wycięcie węzłów.
Moje pytania są następujące:
1. Czy fakt, że to nowy rak w tej samej piersi jakoś zmienia rokowanie w porównaniu do sytuacji wznowy lub rozwoju nowego raka w drugiej piersi?
2. Czy jest szansa, że węzły mimo powiększenia będą czyste? Czy jeśli będą zajęte w tej sytuacji wskazana byłaby w tym przypadku chemioterapia? Czy fakt, iż jest to kolejny nowotwór jest czynnikiem przemawiającym za takim rozwiązaniem, mimo stosunkowo małego rozmiaru zmian i lepszych parametrów nowotworu?
3. Czy wskazana będzie zmiana leczenia Egistrozolem na inny lek, z uwagi na rozwój nowego nowotworu?
4. Czy aktualnie na rynku dostępne są protezy piersi dla kobiet z dużym rozmiarem piersi (95 D/E), których noszenie nie obniża znacząco komfortu życia?
5. Ostatnie pytanie - mama przeszła jesienią zeszłego roku Covid, choroba miała przebieg bez hospitalizacji i problemów z oddychaniem, jednak mama do tej pory ma zaburzenia smaku oraz mówi, że znacznie pogorszyła się od tego czasu jej forma. Czy osłabienie organizmu mogło wpłynąć na rozwój choroby nowotworowej? Jeśli tak - jak można ten organizm teraz wzmocnić przed i w trakcie leczenia?

 

Odpowiedź:

 

1. Czy fakt, że to nowy rak w tej samej piersi jakoś zmienia rokowanie w porównaniu do sytuacji wznowy lub rozwoju nowego raka w drugiej piersi?

Chyba nie ma dobrej i jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.

2. Czy jest szansa, że węzły mimo powiększenia będą czyste?

Szansa zawsze jest.

Czy jeśli będą zajęte w tej sytuacji wskazana byłaby w tym przypadku chemioterapia?

Leczenie hormonalne było skuteczna przez dwa lata, więc może zmiana hormonoterapii i dodanie jakiegoś leku (cyklibu?)

Czy fakt, iż jest to kolejny nowotwór jest czynnikiem przemawiającym za takim rozwiązaniem, mimo stosunkowo małego rozmiaru zmian i lepszych parametrów nowotworu?

jak wyżej

3. Czy wskazana będzie zmiana leczenia Egistrozolem na inny lek, z uwagi na rozwój nowego nowotworu?

Na pewno tak.

4. Czy aktualnie na rynku dostępne są protezy piersi dla kobiet z dużym rozmiarem piersi (95 D/E), których noszenie nie obniża znacząco komfortu życia?

Nie wiem.

5. Ostatnie pytanie - mama przeszła jesienią zeszłego roku Covid, choroba miała przebieg bez hospitalizacji i problemów z oddychaniem, jednak mama do tej pory ma zaburzenia smaku oraz mówi, że znacznie pogorszyła się od tego czasu jej forma. Czy osłabienie organizmu mogło wpłynąć na rozwój choroby nowotworowej?

Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale może warto sprawdzić stan płuc.

Jeśli tak - jak można ten organizm teraz wzmocnić przed i w trakcie leczenia?

Na pewno stopniowe, dostosowane do możliwości zwiększanie wysiłku, choćby w postaci regularnych spacerów. Po zbadaniu krwi - ewentualne wyrównywanie niedoborów, ALE TYLKO W POROZUMIENIU Z LEKARZEM PROWADZĄCYM!

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również