Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2010-10-11 22:00:00

Optymalna długość snu kluczem do długowieczności

Naukowcy wciąż próbują ustalić, ile godzin snu jest najlepsze dla zdrowia. Najnowsze badania amerykańskie sugerują, że przesypiając w nocy od 5 do 6,5 godzin możemy sobie zapewnić najdłuższe życie. Publikację na ten temat zamieszcza pismo "Sleep Medicine".

 

Powszechne przekonanie, że powinniśmy spać dziennie 8 godzin zdaje się więc być nieprawdziwe, podkreślają autorzy pracy. Z dotychczasowych badań wynikało, że przesypianie więcej niż 7,5 i mniej niż 6,5 godzin na dobę wiąże się z większym ryzykiem zgonu. Były to jednak prace bazujące na subiektywnej ocenie długości snu przez uczestników badań.

Aby zweryfikować te informacje, naukowcy pod kierunkiem prof. prof. Daniela F. Kripke'go z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego przeanalizowali dane ze swojego doświadczenia - przeprowadzonego 14 lat wcześniej - w którym długość snu mierzono w obiektywny sposób przy pomocy aktygrafu, tj. zakładanego na nadgarstek urządzenia rejestrującego aktywność ruchową.

W latach 1995-99 badania objęły 459 kobiet w wieku 50-81 lat. Raz w tygodniu panie wkładały na rękę aktygraf. W 2009 r. naukowcy sprawdzili stan zdrowia kobiet. Udało im się skompletować dane dla 444 z nich, z czego 86 już nie żyło. "Zaskoczeniem było to, że - gdy długość snu została zmierzona obiektywnie - najlepsze przeżycie stwierdziliśmy w grupie przesypiającej od 5 do 6,5 godzin" - komentuje prof. Kripke.

Najmniejsze szanse na długie życie miały panie śpiące mniej niż 5 godzin, ale przesypianie ponad 6,5 godzin również było mniej korzystne. W analizie uwzględniono takie czynniki ryzyka przedwczesnego zgonu, jak nadciśnienie, cukrzyca, przebyty zawał serca, nowotwór złośliwy i poważna depresja. Zdaniem naukowców, badania te dowodzą, że optymalna długość snu jest krótsza, gdy mierzy się ją obiektywnie, a nie na podstawie subiektywnych zeznań pacjentów.

Prof. Kripke podkreśla, że praca jego zespołu powinna uspokoić wiele osób martwiących się, iż śpią za mało. "Wynika z niej, że kobiety, które przesypiają zaledwie 5-6,5 godzin nie mają się czym niepokoić, gdyż ta ilość snu jest wyraźnie związana z najlepszym przeżyciem" - mówi badacz. Inną ciekawą obserwacją naukowców było to, że w grupie starszych kobiet tzw. bezdech senny, czyli zatrzymania oddechu w czasie snu (objawiające się chrapaniem) nie zwiększają ryzyka zgonu. "Choć bezdech może być związany z wyższą śmiertelnością wśród osób poniżej 60. roku życia, nie wydaje się by zwiększał ryzyko zgonu w starszej wiekowo grupie, w szczególności u kobiet" - zaznacza prof. Kripke.

Badacze podkreślają, że potrzebne są dalsze prace, które pozwolą zidentyfikować inne związane z snem czynniki, które mogą wpływać na przeżycie. JJJ

PAP - Nauka w Polsce

tot/bsz

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Autor

Forum

  • Al_la (offline)

     

    Avatar

    • Wspiera Amazonki.net

    2010-10-15 10:54:29
     

    Ja się wcale nie przejmuję i nie mam zamiaru nastawiać budzika. Za bardzo kocham
  • dani (offline)

     

    Avatar

    2010-10-15 17:47:28
     

    Debora..A skąd wiesz, że Twoi rodzice spali? Kładki się do łóżka... A ja się tych naukowców zapytowywuję,czy te 5 godzin to ma być ciurkiem,czy posklejane do_kupy? Bo ciurkiem to ja śpię 1-1,5.....
  • debora48 (offline)

     

    Avatar

    2010-10-15 19:04:04
     

    Dani, a co ty myślisz, że na "takie niespanie" to trzeba godziny odliczać? 10, 15 min wystarczy, a potem jeszcze głębszy sen.....wszystko dla zdrowia i długowieczności.

Poczytaj również