Moja historia Bożena Stańczyk

Wysłane przez Amazonki.net 

Amazonki.net (offline)

Post #1

25-03-2013 - 20:54:59

Forumowo 


Część I - czy rak to wyrok?
Ten okres wzbudził we mnie refleksję i zadumę nad sensem życia.
Moja "przygoda" z rakiem piersi zaczęła się jesienią 1996 roku. Miałam własną rodzinę: męża, córkę, która wchodziła w dorosłość kończąc 18 lat i drugą córkę, która dopiero zaczynała życie - miała dwa latka.


czytaj więcej

Magda (offline)

Post #2

25-03-2013 - 21:00:11

Jastrzębie Zdrój 

brawo ładnie napisane buziak



anka21 (offline)

Post #3

25-03-2013 - 21:02:50

 

forumowiczwspaniale napisanesmiling smiley



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...

andzia73 (offline)

Post #4

25-03-2013 - 21:07:15

Gdańsk 

brawoBożenkobuziakserce17 lat jacieeeebrawo




anija63 (offline)

Post #5

25-03-2013 - 21:17:33

k Grudziadza 

Bożenko pięknie opisałaś swoją Historie, i ten staż bardzo mobilizujący. brawo wielkie gratulacjepociesza



iwciam (offline)

Post #6

25-03-2013 - 21:23:44

 

Bożenkoserce, to my są belferki buziak Pięknie opisałaś swoją " przygodę" z intruzem



Nie można życiu dodać dni, lecz można dniom dodać życia...

Anna57 (offline)

Post #7

25-03-2013 - 21:39:32

Jarosław 

Bożenko ,pięknie to opisałaś , jestem pod wrażeniem tak Gratulacje brawo



lulu (offline)

Post #8

25-03-2013 - 22:40:25

k/Kwidzyna 

Brawo za historię, brawo za staż. serce



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Szpaku (offline)

Post #9

25-03-2013 - 22:42:02

Poznań 

fajnie napisane smiling smiley



...szanuj ADMINA swego...zawsze możesz mieć INNEGO...


zapraszamy fotografia dziecięca poznań

caca (offline)

Post #10

25-03-2013 - 22:46:15

SŁUPSK 

Bożenko ,wielkie gratulacje.Jestem pod olbrzymim wrażeniem.W kilkudziesięciu wersach ujęłaś wszystko strach,ból,wiarę w lepsze jutro.Mimo swojej choroby potrafiłaś myśleć o innych i pomagać zupełnie obcym Ci ludziom.Czytając Twoją historię jestem pełna podziwu a jednocześnie pełna wiary w to ,że powiedzenie "chcieć to móc" nabrało nowego znaczenia dla mnie i wielu innych kobiet które dopiero zaczynają swoją drogę.Nie wiem dlaczego ale gdy czytałam Twoją historię cały czas kołatała mi się po głowie ta piosenka,którą z całego serca dedykuję Tobie.
[www.youtube.com]



DanaPar (offline)

Post #11

25-03-2013 - 23:06:22

Police 

Bożenko dziękuję za Twoją historię.
Możesz być wzorem dla tych, którzy rozpoczną walkę z intruzem.
brawo



kasiaf (offline)

Post #12

25-03-2013 - 23:14:07

SZKLARĘBA 

Brawo !!!!!!brawobrawobrawo Mi minął dopiero roczek ale zamierzam Cię dogonić !!!!!
Motywacja jest duża !!!!buzki Dziękuję !!!!pociesza



- Żyj! - powiedziała nadzieja.
- Bez Ciebie nie mogę - odparło cicho życie.

bozena_stanczyk (offline)

Post #13

26-03-2013 - 07:58:27

Tomaszów Mazowiecki 

Wielkie dzięki za opinie i dedykację muzyczną.Posyłam Wam duuużo dobrej energii,moje Anioły przekażą.ok

vabena (offline)

Post #14

27-03-2013 - 14:24:25

 

Wiele przeszłaś podczas choroby. Jednak Twoje pozytywne nastawienie bezpośrednio przed leczeniem, jak i w trakcie jego trwania, może być przykładem dla innych. A staż „po raku” masz wspaniały i niech rozkwita on (znaczy się czas a nie skorupiak) w kolejnych latach zdrowia.

Marzenna (offline)

Post #15

27-03-2013 - 18:11:30

Łódź 

Dzielna dziewczynakwiatek

Al_la (offline)

Post #16

28-03-2013 - 15:43:15

k/Warszawy 

Takimi historiami można dać wiele wsparcia osobom początkującym, przestraszonym tuż po diagnozie kwiatek brawo





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

bozena_stanczyk (offline)

Post #17

29-03-2013 - 20:06:36

Tomaszów Mazowiecki 

Dzięki za wpisy,komentarze.Bardzo się cieszę ,że moja historia może kogoś podbudować psychicznie.serce

dziubas (offline)

Post #18

11-04-2013 - 18:02:34

Gdańsk 

Pięknie! Brawo!brawo





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

Barbara54 (offline)

Post #19

12-04-2013 - 17:13:52

SLUPSK 

Bozenko twoja historia niejednego podbuduje ,



bozena_stanczyk (offline)

Post #20

12-04-2013 - 17:49:02

Tomaszów Mazowiecki 

Dzięki dziewczyny,taki miałam zamysł,dużo się naczytałam o stanach psychicznych w czasie choroby i wiedziałam jakie to ważne,poza tym ta wiedza psychoonkologiczna = Moje Anioły dawała mnie samej duże wsparcie czego i Wam życzę w tej chorobie i nie tylko tej.smiling smiley

elisabeth (offline)

Post #21

27-04-2013 - 20:07:15

Lubuskie 

Ponownie przeczytałam aby wyrazić moje uznanie dla Twego pióra a jednocześnie hołd za dzielność w wzmaganiach..Pozdrawiam



W życiu wszystko ma swój zmierzch. Tylko noc kończy się świtem.

Perełka (offline)

Post #22

30-04-2013 - 00:09:20

 

Bożenko pięknie to opisałaś.



bozena_stanczyk (offline)

Post #23

05-05-2013 - 19:00:37

Tomaszów Mazowiecki 

Dzięki Dziewczyny.buzki

oska (offline)

Post #24

08-10-2013 - 22:54:14

 

Cudownie opisałaś swoje przeżycia. Niektóre z nich jakże są podobne do moich. Wiesz ten spokój też mam w sobie. Moze to dar od nieba na trudny czas? buziak



anna z lubuskiego (offline)

Post #25

02-12-2014 - 11:47:44

Kostrzyn 

Dziękuję Ci koleżanko po fachu ( i nie tylko) za tę historię



Anna50

edyta.j (offline)

Post #26

16-02-2015 - 21:51:28

 

Pani życie i tragedia potwierdza rak jest wyrokiem traci się wszystko samego siebie . Oprócz tego ja w Pani czasach choroby otrzymałam propozycję pisania doktoratu oraz wyjazd na stypendium we Włoszech , a dziś zmagam się z zmianami ku moje szczęściu jeszcze nie rakowe złośliwe tylko zmiany łagodne . Dużo Pani życzę zdrowia i szczęścia uśmiechu radości w życiu . To co Pani przeżyła to w moim rozumowaniu niepojęty ból i walka ze śmiercią .
Może wydawać dziwne ale lęk przed rakiem piersi i innych narządów mam nawet z diagnozą z USG z FA do biopsji . Mając biopsję ujemna z diagnozą bezkomórkowe zmiana łagodna. liczę nic tego nie zmieni. Nie wątpiąc walczyłam z myślami o raku widać śmierć co godzinę co minutę co sekundę . Masz raka mówiła mi codziennie w myślach teściowa albo Monika z która zdradził mnie mąż , która w małżeństwa co niedziela podczas obiadu nazywał mnie chodzącym trupem bo miałam i mam torbiele. Obecnie 16 lutego 2015 gruczowółkniak do wycięcia. Oprócz tego mąż mnie zdradził 1 stycznia 2014 roku i pobił. Robi mnie się na widok Grześka nie dobrze ale jestem z nim bo moja córka nie wyobraża sobie życia bez męża choć w pewnym momencie przyznała podczas diagnoz że zostałam dla Martyny z Grześkiem i była załamana, że teraz jeszcze grozi mnie śmierć.

bozena_stanczyk (offline)

Post #27

21-02-2015 - 19:41:00

Tomaszów Mazowiecki 

Rak nie jest wyrokiem -jestem przykładem , że da się go pokonaćthumbs up

tanieka (offline)

Post #28

18-11-2015 - 19:44:19

 

Budująca historia! Dużo zdrowia smiling smileyróże

piotrwlkp (offline)

Post #29

26-11-2015 - 17:56:13

 

zdrowia

dario8822 (offline)

Post #30

28-10-2016 - 18:59:56

 

Czytając pani wpis popłakałm się.Zyczę wszystkiego dobrego.smiling smileyDodała mi Pani otuchy, bo też jestem po usunięciu guza i czekam na dalsze leczenie. Pozdrawiam.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 240
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018