Czy istnieje życie po raku?

Wysłane przez Amazonki.net 

Amazonki.net (offline)

Post #1

01-11-2010 - 20:35:41

Forumowo 


"Ładnie wyglądasz", "piękniejesz z dnia na dzień", "zmieniłaś się na lepsze". W normalnej sytuacji takie komplementy byłyby normalnością, ale w moim przypadku cieszę się bardzo z takich słów. Dlaczego? Otóż od pięciu miesięcy nieoczekiwanie dla wszystkich "zasiliłam" szeregi Amazonek.


czytaj więcej

Marzenna (offline)

Post #2

14-11-2010 - 16:17:13

Łódź 

Życze dużo wspaniałych chwil w Twoim zapracowanym amazonskim zyciu.hura

nie (offline)

Post #3

23-11-2010 - 07:39:37

gdańsk 

czeka Cię tu wiele serdeczności i zrozumienia , wsparcia i rad nieocenionych.Jesteś jedną z nas a wszystkie tworzymy wspaniałą wspólnotę dzielnych, mądrych, czasem strachliwych a czasem bardzo odważnych kobiet.Witajpociesza



Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu odkrywając nie tylko moje ciało ale i duszę . Przekonałbym ludzi jak bardzo są w błędzie myśląc że nie warto zakochać się na starość. Nie wiedzą bowiem że starzeją się właśnie dlatego iż unikają miłości. Powiedziałbym że śmierć nie przychodzi wraz ze starością lecz z opuszczeniem.

agawa (offline)

Post #4

03-12-2010 - 22:28:41

okolice 

Maju, dziękuję za Twoją historię serce

Janina.S (offline)

Post #5

04-12-2010 - 07:24:44

widły Soły i Wisły 

Maju wzruszyłam się , to już tyle lat a Ty piękniejesz i kwitniesz w uśmiechu.
Podobne myśli nachodzą mnie w chwilach kiedy jestem sama - nie samotna- czasem jest ciężko.
My optymistki zaprawione w boju codzienności damy radę - alleluja i do przodu.
Pięknie opisałaś swoja historię.



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

Maja048 (offline)

Post #6

04-12-2010 - 22:48:21

Wronki 

Witajcie...miło mi ,że tak oceniacie moją historię...dziekuję za miłe słowa dot. mojej osoby...Janinka ja napiszę - byle do wiosny...do "nie" - kochana nie czytałaś dalej...mój staż to siódmy rok...Buziaczki dla wszystkich...jak się trochę wyrobię to będzie c.d. już zaczełam ...myśli



djmikada (offline)

Post #7

15-12-2011 - 20:32:45

Czeladź 

witaj kochana ja jestem dopiero na początku drogi walki z rakiem, ale od początku nie poddaję się. jestem po chemii i ampyutacji piersi przede mną radioterapia... wbrew pozorom choroba dodała mi więcej pewności siebie , a w cięższych chwilach relaksuję się muzyką, graniem na radiu i grafiką komputerową. Oby jak najwięcej takich wspaniałych osób jak Ty - pozdrawiam i życzę duuużo zdrówkapociesza

Maja048 (offline)

Post #8

15-12-2011 - 20:45:07

Wronki 

Cierpię na "chroniczny" brak czasu...piszę cd....a teraz jestem w trakcie rekonstrukcji ...już za "chwileczkę" będę po...i napiszę ...mam dwie piersi ....i dzisiaj na Amazońskiej Wigilii "dałam czadu..." pokazując dodatkowo zdjęcie które znacie...



bozena_stanczyk (offline)

Post #9

27-03-2013 - 17:30:28

Tomaszów Mazowiecki 

Dużo optymizmu, pogoda ducha.Właśnie tak trzba trzymać.róże

Alibabka (offline)

Post #10

31-01-2016 - 14:46:22

 

Majka, przeczytałam Twoją opowieść, jesteś "Wielka", gratuluję siły i optymizmu. Tak trzymaj, jesteś dla mnie przykładem, że poddawać nigdy się nie można, Pozdrawiam Cię serdecznie...i pisz...cd..)))).

Alibabka (offline)

Post #11

24-05-2020 - 12:28:00

 

Kochane kobietki, czy któras z Was zażywa Penoxal ? Proszę napiszcie coś o tym
Specyfiku, czy wart swojej ceny, czy pomocny???
Pozdrawiam ciepło :-)

goja66 (offline)

Post #12

07-08-2020 - 21:23:11

Ozorków 

Tak .Odpowiadam na pytanie główne .TAK...TAK...TAk ...Istnieje życie po raku..No tak ...Istnieje życie , wraca się do pracy ..czeka się na wnuczki..Jeździ sie na obiadki , jak sie nie chce gotować -a dzieci na swoim ...Jest nawet fajnie ...bo wszyscy nagle dorośli ...




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

goja66 (offline)

Post #13

07-10-2020 - 14:07:22

Ozorków 

Tak.Jest życie ..W tym ciemnym tunelu jest światełko ...Zawsze ktoś na nas czeka po drugiej stronie ...i tam świat się nie zatrzymał...Co wydaje się dziwne ...ale tam jest życie ...to normalne , to zwykłe ..Takie ,że obiadek pyszny trzeba ugotować , bo już znowu masz siłę na coś extra .I pomidory trzeba by przetrzeć na zimę , bo się Tobie przydadzą ...I śliwki uprażyć , i na grzyby jechać ....no przecież nie umarłaś ani nawet nie masz takiego zamiaru ....smiling smiley




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

goja66 (offline)

Post #14

05-12-2020 - 21:13:05

Ozorków 

Jeszcze raz potwierdzam , jest życie po raku ...i tak jest cudownie, bo wiadomo : jest po raku ....Wszystko nagle jest jasne i przejrzyste i fajne i normalne znowu ..I jest super ..Ale nie dla mnie ....byłam szczęsliwa przez miesiąc ...Potem znowu się zaczęło ...No nic nie jest super ...zaczynasz od nowa ...I nie minęło nawet pięć lat....I nieważne , że to była hmmm...profilaktyka... hmmm...No tak ...znowu mam raka , mam przerzuty...Goni mnie meta ...ale i tak warto ...Każdy czas jest wart tego ,zeby go mieć po "tej stronie"...No Józek ma 11 miesięcy...No nie zapamięta mnie ...Jeszcze tak z 5 lat dajcie mi.Tyle potrzebuję ...Ja i Józio




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

ira (offline)

Post #15

05-12-2020 - 21:19:57

Pabianice 

goja, gdzie masz te przerzuty? Ja z meta w kościach i płynem w opłucnej żyję już ponad cztery lata...pociesza



goja66 (offline)

Post #16

05-12-2020 - 21:20:25

Ozorków 

no dobra...chociaż 4 lata poproszę ...żeby Józio pamiętał...mnie ...Inaczej się pamięta babcię , która była ( przerabiałam -miałam tylko jedną babcię ) ...A inaczej wspomina się babcię i dziadków , których nigdy nie poznałam ..Bo się "rozmineliśmy " w życiu .




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

edytas40 (offline)

Post #17

30-12-2020 - 16:00:42

 

pozdrawiam wszyskich dla mnie diadnoza jest bardzo trudna, wlasnie skonczylam chemie i radioterapie teraz mam hormonoterapie,cale to leczenie daje straszne skutki uboczne . kazdego dnia zastanawiam sie czy jeszcze wszysko bedzie dobrze jak radzicie sobie ze stresem. jak nauczyc sie tego optymizmu.jak wykozystac ten czas na zycie a nie martwic sie co bedzie jutro, czy zmienilyscie styl zycia po diagnozie a moze diete? napiszcie prosze pozdrawiam

dziubas (offline)

Post #18

13-01-2021 - 21:49:09

Gdańsk 

Edyta! serce Jesli nie radzisz sobie ze stresem w chorobie to szukaj w duzych ośrodkach, CO psychiatrów i psychoonkologów, moze też byc psychoterapia przez telefon lub on-line prowadzona przez Akademię walki z rakiem lub Fundacje typu Oncocafe w Warszawie. Nie wiem gdzie mieszkasz. Ostatnio nie za często zagladam na forum więc w sprawach "świeżych" amazonek nie jestem na bieżąco... Sorki!!! Albo zwykły psychiatra albo madry rodzinny może przepisać receptę na srodki antydepresyjne... Warto korzystać, lepiej, niz sie męczyć! To nie przechodzi jak ból głowy.





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

Tomasz. (offline)

Post #19

13-01-2021 - 23:10:38

Pruszków 

Cytuj
edytas40
pozdrawiam wszyskich dla mnie diadnoza jest bardzo trudna, wlasnie skonczylam chemie i radioterapie teraz mam hormonoterapie,cale to leczenie daje straszne skutki uboczne . kazdego dnia zastanawiam sie czy jeszcze wszysko bedzie dobrze jak radzicie sobie ze stresem. jak nauczyc sie tego optymizmu.jak wykozystac ten czas na zycie a nie martwic sie co bedzie jutro, czy zmienilyscie styl zycia po diagnozie a moze diete? napiszcie prosze pozdrawiam
Stres związany z rozpoznaniem trwa czasem calymi latami. A paradoksalnie rośnie, gdy leczenie się kończy - mowa o zakończeniu antyhormonow. Warto stosować wszystko to, co jest skuteczne. Jednemu pomoże sport innemu medytacje, wiara w aspekcie religii, innym nowe rolę społeczne, zawodowe. Zwróć uwagę na to, że tu odpisują innym chore, które są same po raku i ciężarem raka lepiej czy gorzej radzić sobie muszą. Rak to choroba stygmatyzujaca. Nie jesteś tu wyjątkiem. Sugeruję poprosić onkologia o jakiś lek zawierający wenlafaxyne. Lek ten nie ma istotnych interakcji z Tamoxyfenem. Jeśli jesteś na innych lekach to można zastosować dowolne antydepresanty. Zapisz się do psychiatry na planowa wizytę. Pandemia ograniczyła możliwości psychoterapeutyczne. Gdy po lekach poczujesz się lepiej poszukasz jakiś form aktywności, które dadzą Ci satysfakcję i odciągną myśli od ciezaru diagnozy.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Maja048 (offline)

Post #20

17-01-2021 - 22:28:32

Wronki 

Tomasz DZIĘKUJĘ....Pośrednio zmobilizowałeś mnie do napisania dalszego ciągu mojej historii....16-ście lat to szmat czasu....serce



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 524
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018