Zrakowstanie

Wysłane przez Sankja 

Sankja (offline)

Post #1

19-01-2017 - 21:41:16

 

Niewykluczone, że porzucę swój zawód. Powiem więcej - płakać po nim zdecydowanie NIE będę jeśli znajdę inne źródło zarobkowania. Ale z tym nie jest tak prosto. W tym problem.

jagodula (offline)

Post #2

19-01-2017 - 21:44:54

Sławkow 

jablkoMasz rację. serce

Al_la (offline)

Post #3

19-01-2017 - 21:45:10

k/Warszawy 

Dziś zakomunikowałam mężowi, że obiadu nie będzie, bo ja bloga czytam chichot





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Sankja (offline)

Post #4

19-01-2017 - 22:27:45

 

Cytuj
Al_la
Dziś zakomunikowałam mężowi, że obiadu nie będzie, bo ja bloga czytam chichot

Dżizes grinning smiley
Ja tylko zupę dzisiaj ugotowałam grinning smiley Ale za to wyszła przepyszna.
Wczoraj mąż zrobił fajną potrawkę warzywną i ryżu nagotował wielki gar dla wojska, także zostało na dziś na drugie danie smiling smiley
Moje pieski też różne pyszności pieskowe podostawały.
Wisiałam od rana na telefonach i usiłowałam gdzieś się dobić, żeby skonsultować decyzję o przerwaniu chemioterapii.
Makabra dodzwonić się do jakiegoś onko-chemika. Już do sądu łatwiej grinning smiley
Ale udało się na szczęście.

marzusia (offline)

Post #5

19-01-2017 - 22:56:13

Cieszyn 

też znowu nie przesadzaj żeś w pracy taka strasznie zarobiona była przewraca_oczy



Sankja (offline)

Post #6

19-01-2017 - 23:22:07

 

Marzusia dzisiaj nie byłam w pracy, nic nie miałam wyznaczonego na dzisiaj smiling smiley Ogarniałam konsultacje i wydzwaniałam po onkologach po całej Polsce. Z pracy tylko pocztę zrobiłam. Luty mi się zapowiada "wspaniale" angry smiley

braja (offline)

Post #7

23-01-2017 - 20:49:23

 

Sankja, znajoma mojej cioci dostała zapaści po pierwszej czy drugiej chemii i więcej chemii nie miała. To było jakieś 8- 10 lat temu, kobieta żyje i ma sie dobrze, leczyła sie w COZL. Więc sie tym nie martw, przeciez dostaniesz jeszcze anty hormony. Na forum był tez opisany przypadek gdy młoda kobieta z rakiem potrójnie ujemnym odmówiła chemii i miała tylko operację. 6 lat później jej mąż pytał czy mogą sie starać o dziecko.

Chemia to leczenie uzupełniające, operacja jest najwazniejsza. pociesza



lulu (offline)

Post #8

23-01-2017 - 21:55:03

k/Kwidzyna 

Sankja, nic nie wiem o uczuleniach chemijnych, ale ostatnio jak byłam na wlewie mojej herci, ostatniej herci, to była starsza pani, z którą właśnie był ten kłopot. Jej córka opowiadała, że myślała, że jej mama nie przeżyje podania chemii. Uczulenie wystąpiło kilka sekund po podaniu, odratowali. Byłam świadkiem podania drugiej chemii, w pierwszej kolejności miała podane leki odczulające, a później bardzo wolno chemię, była pilnowana przez córkę i pielęgniarka też często się pokazywała. Do momentu jak byłam, tak około godziny, nic się nie działo. Ja się leczę w CO w Bydgoszczy.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Sankja (offline)

Post #9

26-01-2017 - 19:59:17

 

Cytuj
braja
Sankja, znajoma mojej cioci dostała zapaści po pierwszej czy drugiej chemii i więcej chemii nie miała. To było jakieś 8- 10 lat temu, kobieta żyje i ma sie dobrze, leczyła sie w COZL. Więc sie tym nie martw, przeciez dostaniesz jeszcze anty hormony. Na forum był tez opisany przypadek gdy młoda kobieta z rakiem potrójnie ujemnym odmówiła chemii i miała tylko operację. 6 lat później jej mąż pytał czy mogą sie starać o dziecko.



Chemia to leczenie uzupełniające, operacja jest najwazniejsza.

Cytuj
lulu
Sankja, nic nie wiem o uczuleniach chemijnych, ale ostatnio jak byłam na wlewie mojej herci, ostatniej herci, to była starsza pani, z którą właśnie był ten kłopot. Jej córka opowiadała, że myślała, że jej mama nie przeżyje podania chemii. Uczulenie wystąpiło kilka sekund po podaniu, odratowali. Byłam świadkiem podania drugiej chemii, w pierwszej kolejności miała podane leki odczulające, a później bardzo wolno chemię, była pilnowana przez córkę i pielęgniarka też często się pokazywała. Do momentu jak byłam, tak około godziny, nic się nie działo. Ja się leczę w CO w Bydgoszczy.

Mnie opracowali procedurę podawania docetaxelu, bo paklitaxel stanowczo wykluczony, ale po konsultacjach wszędzie - Warszawa, Kraków i Poznań zdanie wszystkich - i onkologów i alergologów-toksykologów jest takie samo - że ewentualne podawanie taksanu wyłącznie w stanie absolutnej konieczności z uwagi na zagrożenie życia.
Tu wstawiłam screen tej procedury - Uczulenie na taksany – wpis merytoryczny dla pechowców-alergików

Bo niestety nie dość, że znalazam się w tej 1/3 mniejszości, która zachorowała na raka, to w dodatku jestem w tej 5% mniejszości z mniejszości, na którą po pierwsze standardowe leki odczulające nie podziałały, po drugie równo po 24 godz. po 1 wstrząsie anafilaktycznym zaliczyłam drugi wstrząs.
Została hormonoterapia.
I z tym kurde flak też jak po grudzie!
Szpitalny „Proces” Kafki
To jakiś absurd, "Paragraf 22".
Nie mówcie mi, że co 2 tygodnie będę musiała pruć do Warszawy raz na płukanie portu, drugi raz na zastrzyk w brzuch.
Makabrycznego doła złapałam.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 488
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018