O chemioterapii bez stresu

Wysłane przez Amazonki.net 

Amazonki.net (offline)

Post #1

15-02-2010 - 00:38:14

Forumowo 


Diagnoza nowotworu piersi tak bardzo wytrąciła mnie z równowagi.
Wpadłam w taką bezdenną otchłań, w tak bezmierna niemoc, ze jak tylko wygrzebałam się z tej przepaści, to już wiedziałam - nie mam innego wyjścia, jak upraszczać wszystko, co tylko uprościć się da, akceptować to, co zaakceptować powinnam, a na drobne niedogodności, których w czasie leczenia mogłam się spodziewać - najlepiej w ogóle nie zwracać uwagi.


czytaj więcej

nie (offline)

Post #2

23-03-2013 - 17:13:43

gdańsk 

to dziwne ale miałam podobne odczucia rak mnie straszył mniej aniżeli utrata włosów teraz walcząc z nawrotem po 4latach też tak samo przeszkadza ich brak i nie chcą tak szybko odrastac jak wtedy .Chemia 24 jaką biorę nie pozwala mieć za dużej nadziei że szybko doczekam się do ich zwiazywania w kucyk ale ta bajka z chemią w nawrocie choroby to całkiem inna walka i może warto jej poświęcić kiedyś trochę uwagi tu na forum bo nie jest taką rzadką sytuacją wydaje się nam że chemia jest nam już znana ale tak wcale nie jest.



Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu odkrywając nie tylko moje ciało ale i duszę . Przekonałbym ludzi jak bardzo są w błędzie myśląc że nie warto zakochać się na starość. Nie wiedzą bowiem że starzeją się właśnie dlatego iż unikają miłości. Powiedziałbym że śmierć nie przychodzi wraz ze starością lecz z opuszczeniem.

bozena_stanczyk (offline)

Post #3

27-03-2013 - 08:04:17

Tomaszów Mazowiecki 

Mądra,pouczjąca i budująca psychicznie opowiść z życia Amazonek.brawo
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 486
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018