Rak piersi zdiagnozowany w ciąży i/lub tuż po niej!

Wysłane przez agula615 

Al_la (offline)

Post #1

05-11-2014 - 10:28:23

k/Warszawy 

brawo ok





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

mona1311 (offline)

Post #2

06-11-2014 - 18:00:01

 

radocha

Od razu przyjemńiej.

Ogólnie pomijając nasze dalsze losy to wydaje mi się że WSZYSTKIE nasze dzieci mimo chemii i czasem wcześniejszych porodów są zdrowe! meloman



kamilak (offline)

Post #3

03-12-2014 - 11:54:25

 

No to ja też. Zmianę wykryłam w 14t.c., w 18t.c usg i biopsja mammotomiczna, w najbliży piatek wyniki. To bardzo budujace że dzieci urodzily sie zdrowe, że sa zdrowe nadal, że można i że leczy się jeszcze w trakcie ciazy. Właśnie takich informacji mi chyba potrzeba było teraz najbardziej.
Ciagle wierzę ze moje zmiany będa łagodne, ale biorę pod uwagę również tę mniej optymistyczna wersję - wolę być przygotowana psychicznie na wszystko.

Ps. Bardzo się cieszę że tutaj trafiłam.

kamilak (offline)

Post #4

07-12-2014 - 15:43:08

 

Czy ktoś zaglada do tego watku? Potrzebuję informacji o możliwości przeprowadzenia mastektomii w ciaży, wpływu znieczulenia na dziecko, a także o możliwościach chemioterapii w ciazy.
Zdiagnozowono u mnie nowotwór i to sa dwie opcje jakie mi zaproponowano. Mam konsultacje z lek. położnikiem we wtorek, oraz pełna diagnostykę i konsultację onkologiczna w piatek, ale informacje warto zebrać z różnych źródeł więc szukam.

Agaba190 (offline)

Post #5

07-12-2014 - 16:29:45

k/Warszawy 

Odpowiedziałam Ci tutaj. [amazonki.net]

Niestety nie umiem odpowiedzieć na wszystkie Twoje pytania.
[www.profilaktykapiersi.pl]. Tutaj piszą, że mastektomia nie niesie zagrożenia dla dziecka.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

KasiaHalina (offline)

Post #6

07-12-2014 - 16:41:34

Będzin 

A ja mam takie głupie pytanie czy karmiąc piersią dziecko można go "zarazić" komórkamu nowotworowymi? Tzn. co będzie jeżeli podczas karmienia okaże się że jest rak piersi? Czy w 31 tyg. ciąży USG piersi będzie dobre kiedy piersi przygotowują sie do laktacji? Jak to jest?



Agaba190 (offline)

Post #7

07-12-2014 - 16:52:42

k/Warszawy 

Rak piersi nie jest chorobą zakaźną. A więc nie można zarazić dziecka karmiąc je piersią.
Jeżeli jest podejrzenie raka piersi w ciąży to oprócz USG lekarze wykonują biopsję i wiedzą, czy dany guz to zmiany złośliwe, czy nie.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

jsobon7 (offline)

Post #8

10-12-2014 - 10:14:31

zamość 

Witam miałam leczenie w ciąży w zasadzie od początku ciąży.Niby obserwowano pierś w usg i nic nie znaleziono ale piersi w ciąży są trudne do zdiagnozowania a inne badania przecież nie wchodzą w grę.Ja czekałam na 4 miesiąc ciąży aż łożysko się ukształtuje.Potem miałam operacje z krótszym nieco znieczuleniem jak mówili a zaraz po wyniku histopat. miałam chemioterapie która omija łożysko i jest bezpieczna /?/w ciąży.W trakcie chemii nic złęgo się nie działo a wyniki miałam lepsze niż inne zdrowe kobiety w ciąży.Oczywiście zaraz po każdym kursie chemii robiłam usg.Synek w 8 mies.urodził się z wagą prawie 3 kg i świetnie się rozwija i jest wielką moją nadzieją i pocieszeniem mimo że mądra pani anastazjolog poradziła mi żebym ciąże usunęła bo kto dziecko wychowa?teraz ma synek 6 lat .Niestety choroba wróciła ale do tego czasu było ok.Życzę powodzenia i dużo dużo zdrówka.Pozdrawiam.

Koto (offline)

Post #9

01-01-2015 - 00:44:42

 

jsobon7, przykro, ze wrocila







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-01-2015 - 00:49:59 przez Koto.

KasiaHalina (offline)

Post #10

01-01-2015 - 13:40:07

Będzin 

Cytuj
jsobon7
Niestety choroba wróciła ale do tego czasu było ok.Życzę powodzenia i dużo dużo zdrówka.Pozdrawiam.

Trzymam kciuki za wyzdrowienie, musi być dobrze pociesza
Ja w końcu byłam zrobić USG w 31 tc i lekarz powiedział, że obie piersi są zdrowe, ale ile się strachu najadłam to moje, tym bardziej że w bliskiej rodzinie (mama, babcia) występowały raczyska...



mona1311 (offline)

Post #11

08-01-2015 - 13:04:05

 

Hej

Dziewczyny w ciąży z raczyskiem - polecam konsultację z dr Giermek z Warszawy. Prowadzi od wielu lat kobiety w ciąży, u których wykryto raka. Ja kontaktowałam się z nim osobiście - aczkolwiek telefonicznie, oraz później mój chemik konsultował z nim również telefonicznie dobór chemii - własnie tak aby omijała ona łożysko. Wydaje się że dla rozwoju dziecka mimo wszystko lepiej jest zatrzymać dziecko w brzuchu i podać chemię, niż przedwcześnie (przed 3 trymestrem) rodzić - narządy maluchów lepiej będą wykształcone w późniejszym okresie ciąży, a wiele z nas jest przykładem otrzymywania chemii w trakcie ciąży.
Operacja w trakcie ciąży - faktycznie krótsze znieczulenie, bo samo znieczulenie może wywołać przedwczesny naturalny poród - szczególnie w 2 trymestrze.
Olać lekarzy, którzy sugerują usunięcie bo rak.
Nie bać się chemii w ciąży! W 2 i 3 trymestrze to naprawdę już nie problem.
Konsultować z innymi lekarzami plan leczenia - to Wasze zdrowie i życie oraz Waszych dzieci a prowadzący może też mieć zły dzień.
Słuchać lekarzy - każdy rak jest inny i być może w Waszym wypadku należy wprost usunąć ciążę (szczególnie wczesną) aby samemu przeżyć i być mamą dla tych które już mamy na świecie.....



ancol (offline)

Post #12

18-07-2015 - 17:34:08

Płock 

Cześć kobitki smiling smiley
Odświeżam wątek i dopisuje się do ciężarnych z raczyskiem.
Ja już po mastektomii, miałam robioną w 14 tyg ciąży, przede mną chemia, nie wiem jeszcze jak i co, wyjaśni się w poniedziałek.
Jak coś to piszcie, podziele się doświadczeniami mimo że sama niewiele jeszcze wiem...

mona1311 (offline)

Post #13

27-07-2015 - 12:44:11

 

Trzymamy kciuki
kwiatek



Kajaa (offline)

Post #14

04-09-2015 - 11:08:20

 

Prośba o pomoc

Cześć Dziewczyny!
Od dłuższego czasu czytam to forum poznając coraz lepiej każdą z Was. Powoli chyba się od tego uzależniam winking smiley. Podziwiam Was za to jak dajecie sobie radę w sytuacji choroby i wzajemnie się wspieracie. Jesteście niezwykłe! Trzymam mocno kciuki, by było coraz lepiej.
Piszę do Was mając nadzieję, że będziecie w stanie mi pomóc. Jestem studentką studiów doktoranckich na Uniwersytecie Wrocławskim. Piszę pracę dotyczącą doświadczeń kobiet leczonych na raka piersi w trakcie ciąży. Skąd moje zainteresowania? Cztery lata temu na nowotwór złośliwy piersi zachorowała jedna z najbliższych mi osób. Zanim zdiagnozowano u niej chorobę starała się o dziecko. Lekarz podczas wizyty po odbiór wyników poinformował ją, że ma raka i jest w ciąży. Badania dowodzą, że ciąża zwykle nie wpływa na rozwój tej choroby. Utrudnia natomiast jej leczenie, w związku z czym większość specjalistów namawia pacjentki na aborcję. Część z nich nawet tego wymaga. Tak było w tym przypadku. Lekarz, nie patrząc na kobietę, stwierdził: „Ma Pani raka. Jakieś 50 % szans na przeżycie w ciągu pierwszych pięciu lat. Już dzwonię umówić Panią na zabieg usunięcia płodu”. Szok! Tym bardziej, że dziewczyna była młoda (29. lat). Zdecydowała się na zmianę Centrum Onkologii. W nowym szpitalu trafiła na świetnych, empatycznych lekarzy. Obecnie jest mamą 3-letniej, zdrowej, ślicznej dziewczynki. Wiele osób nie ma jednak pojęcia, że możliwe jest urodzenie dziecka w trakcie leczenia na raka. A ja mam małą misję próby zmiany tej sytuacji smiling smiley.
Zamierzam przeprowadzić wywiady z kobietami, które będąc w ciąży leczyły się na nowotwór złośliwy piersi. Interesuje mnie rozmowa zarówno z osobami, które obecnie są w takiej sytuacji, jak i z tymi, które były w niej kilka lat wcześniej. Istotne jest dla mnie wszystko co dotyczy Waszego macierzyństwa i choroby, o czym chciałybyście mi opowiedzieć. Jeśli któraś z Was, bądź Waszych koleżanek ma takie doświadczenia bardzo chciałabym o nich posłuchać. Proszę zatem o kontakt. Mój adres mailowy to kaja.doktorat@gmail.com.

Pozdrawiam Was serdecznie,
Kaja

letasha (offline)

Post #15

31-01-2016 - 19:08:23

 

Mój skorupiak został przeze mnie zauważony 4 miesiące po porodzie w rozmiarze ok.3cm.

Al_la (offline)

Post #16

14-03-2016 - 11:51:06

k/Warszawy 

Film o dziewczynach, u których w trakcie ciąży zdiagnozowano raka.

[player.pl]





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

mazaki (offline)

Post #17

18-04-2016 - 19:15:16

Berlin 

Dziewczyny pytanie z "innej beczki". Czy wasi lekarze sugerowali ze to ciaza (burza hormonalna) wywolala raka? Ja jestem juz 3 lata po diagnozie, caly czas na terapii hormonalnej i czasem rozmyslam o tym, ze chcialabym aby moj syn mial rodzenstwo, napotykam jednak sprzeczne opinie. Jedni lekarze twierdza, ze kolejna ciaza= nowy guz, a anii ze to bzdura i nie ma badan, ktore to potwierdzaja. Jesli macie jakies doswiadczenie w tym temacie albo po raku zdecydowalyscie sie na druga ciaze dajcie jakis znak.
Pozdrawiam

magda2411 (offline)

Post #18

18-04-2016 - 19:31:01

Olsztyn 

Poczytaj tu: [amazonki.net]

W postach podane są też linki do odpowiedzi naszych ekspertów.



konwalia82 (offline)

Post #19

08-09-2016 - 16:31:24

 

Witam Wszystkie dziewczyny z rakiem zdiagnozowanym w ciąży ... ja jestem w 16 tygodniu , po operacji usunięcia lewej piersi, byłam w 4 tygodniu kiedy pani doktor powiedziała mi ze to rak ( nawet nie wiedziałam że jestem w ciąży , myślałam ze brak okresu to stres związany właśnie z postawioną diagnozą ) chciałam mieć dziecko od kilku lat i ciagle się nie udawało aż nagle pewnego dnia dwie wiadomości ... jedna dobra ,druga trochę mniej ... lekarze zadecydowali ze mogę zostawic ciążę i ze wszystko bedzie przebiegac praawidłowo , nadmienie że leczę się w UK i złego słowa nie mogę powiedzieć o lekarzach i opiece, dbają o mnie bardzo smiling smiley jutro zaczynam pierwsza chemię FEC i moje pytanie czy któraś z Was też ją miała , jakie miałyście odczucia po pierwszej i kolejnych , jak przeszłyście przez te wszystkie wlewy , ja bede miała 6 co trzy tygodnie, trochę mnie to przeraża , jeżeli któraś z Was miała takie doświadczenie życiowe proszę odezwijcie się , ja mam G2 , w 3 na 5 pobranych próbek węzłów znaleziono komórki rakowe , bez przerzutów odległych , operację pzeszłam bardzo dobrze, teraz bede miec chemie , pozniej po urodzeniu dziecka wycięte wszystkie węzły a pózniej leczenie hormonalne... ot taka to moja krótka historia, pozdrawiam buzki

tula (offline)

Post #20

18-11-2016 - 11:54:10

okolice Częstochowy 

Cześć dziewczyny!
Ogromnie się cieszę, że trafiłam od Was smiling smiley Moja siostrzyczka zmaga się z dziadem będąc w ciąży.
Jej historia w skrócie:
- połowa sierpnia, zauważony powiększony węzeł chłonny, onkolog po usg określił zmianę jako niepatologiczną, piersi czyste,
- początek listopada: pojawił się guzek na piersi, wizyta u onko, wstępna diagnoza przygniotła nas do ziemi: nowotwór piersi, guzek 2,5 cm, zajęte 3 węzły,
- 9 listopada biopsja gruboigłowa guzka na piersi, cienkoigłowa węzłów, po tygodniu potwierdzenie zmian nowotworowych, czekamy teraz na dokładne określenie receptorów itd. Za parę dni poznamy dziada szczegółowo.
Udało się na szczęście w szybkim tempie ogarnąć lekarzy (onkolog dr Skrzypczyk-Ostaszewicz w CO w Wawie, ginekolog dr Jakub Rzepka na Bielanach), a ponieważ to już początek 32. tygodnia ciąży, nie ma przeciwwskazań do rozwiązania. W najbliższy poniedziałek, 21. listopada siostra jedzie do szpitala, lekarze będą wywoływać poród - może się obejdzie bez cesarki. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, na początek grudnia mamy wstępnie umówiony początek chemii - tyle na razie wiemy.
Jesteśmy w kontakcie z Boskimi Matkami z fundacji Rak'n'Roll - dziewczyny są naprawdę bardzo pomocne.
Trzymajcie kciuki! Będę pisać na bieżąco, co u nas. Wygadałam się, i już mi trochę lżej smiling smiley

Tomasz. (offline)

Post #21

18-11-2016 - 13:45:13

Pruszków 

W razie 32 tygodnia ciąży można stosować chemioterapię - lepsze to dla rozwoju dziecka niż przedwczesne rozwiązanie. Była na Forum osoba (dr medycyny) która zachorowała w ciąży i we wcześniejszym momencie niż 32 tydzień miała podaną chemioterapię. A sądzę (po rozwoju sytuacji) że leczenie zacznie się od neoadiuwantowej chemioterapii. Należy to tylko omówić z lekarzem prowadzącym.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 335
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022