USG

Wysłane przez Amazonki.net 

renatar (offline)

Post #1

08-02-2018 - 21:33:09

sieradz 

To nie tylko ośrodek ale lekarz a lekarz jest różnica.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Renata40 (offline)

Post #2

09-02-2018 - 10:37:45

 

Fakt, w takim razie mój jest z tych oszczędnych. No nic trzeba dbać o siebie na tyle ile jest to możliwe . Dzięki .
Cały czas jeszcze jedno mi nie daje spokoju. Przez cały okres leczenia i teraz ani razi nie miałam robionych markerów. Przy raku trójujemnym nie wyznacza się ich ? Czy trzeba jednak sobie samemu robić ?



Carcinoma ductale invasivum G3 mammae; E-Cadherin(+++), CK5/6(-),p63(-); ER-odczyn negatywny (-); PR-odczyn negatywny(-); AR-odczyn negatwyny (-); HER2-odczyn negatywny Score =0; Ki-67 około 95%.. 09.01.2017 do 16.05.2017r Chemioterapia schemat 12xPXL co tydzień /4xAC co dwa tygodnie.
31 maj 2017r Radykalna zmodyfikowana mastektomia metodą Auchinclossa. 21 czerwiec 2017r wynik histopatologiczny: Całkowita odpowiedź na leczenie neoadiuwantowe- nie stwierdza się obecności raka inwazyjnego.radochahot smileyradocha radio 25 lampek.

renatar (offline)

Post #3

09-02-2018 - 10:48:59

sieradz 

Mnie pierwszy raz markery podczas chemii zleciłą genetyczka, póżniej miałam jeszcze raz robione jak mi na rtg wyszedł przerzut do kości. Moja chemiczka ma chyba wyrzuty sumienia że tak zaniedbała moją chemię więc teraz jak w zeszłym roku wyszedł mojej mamie rak tarczycy [okazało się po wycięciu że to nie rak] to dostałam od niej skierowanie na usg tarczycy i tsh bo więcej nie mogła mi dać.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

marzusia (offline)

Post #4

09-02-2018 - 11:41:06

Cieszyn 

Nie ma specyficznych markerów dla raka piersi. Te badania, które sie wykonuje mają znacznie pomocnicze. Służą do monitorowania skuteczności leczenia, w tym zwłaszcza w chorobie rozsianej. Ja miałam pierwszy raz robione w badaniach przed rozpoczęciem leczenia. Były w dolnej granicy normy A guz dwa centymetry







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 09-02-2018 - 11:43:23 przez marzusia.

dziubas (offline)

Post #5

09-02-2018 - 21:27:31

Gdańsk 

Renata40, renatar !serce Czy Wy nie macie lekarza rodzinnego???!!! A jeżeli macie to od czego on jest, jak nie od tego, zeby dać wam skierowanie na badanie krwi przynajmniej raz w roku, usg jamy brzusznej, ja to dostaje od rodzinnego na podstawie ksero karty informacyjnej leczenia szpitalnego! Nawet skierowanie na rehabilitację z powodu obrzęku reki również. Skierowanie do sanatorium (po operacji piersi jeszcze nie prosiłam, a teraz to juz mnie chyba na to nie stać... A wy kobitki bardzo majetne musicie być myśli , to absolutnie nie złośliwość. calus, ze Marzuśka majetna mimo, ze rozwiedziona (to nie tajemnica, skoro w profilu tak sie przedstawiła...gafapyta), a was nie znam, jak macie wrednego rodzinnego to zmieńcie i poszukajcie, żeby był po Waszej mysli, bo to Wam sie należy jak psu miska zupy!!!uśmiech



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 09-02-2018 - 21:30:52 przez dziubas.

marzusia (offline)

Post #6

09-02-2018 - 21:37:36

Cieszyn 

a gdzie ja Dziubasu cokolwiek na temat mojego stanu majątkowego napisałam? pierwszy raz słyszę abym była majętna, nie wróciłam do pracy, kredyt hipoteczny w euro i dwoje dzieci do utrzymania na studiachbezradny



renatar (offline)

Post #7

09-02-2018 - 22:01:22

sieradz 

Mam takiego nieogarniętego lekarza rodzinnego i ogólnie w przychodniach w moim mieście [małym ok 45 tys. mieszkańców] jak zobaczą że jestem onkologiczna to tlko mnie ze wszystkim do onkologa wysyłąją [do łodzi mam około 60km]. Raz się uparłam żeby ginekolog mi wypisał zlecenie na protezę [sprawdziłąm w nfz że może], to poszedł w zaparte że nie wypisze więc złożyłam skargę w przychodni i po interwencji z nfz mi wypisano i nie usłyszałam nawet słowa przepraszamy.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

dziubas (offline)

Post #8

09-02-2018 - 22:16:48

Gdańsk 

gafamałomowny

KasiaK78 (offline)

Post #9

10-02-2018 - 09:05:50

Gorlice 

Dwa tygodnie temu miałam drugie (pierwsze przed operacją w maju 2017) usg brzucha - oczywiście skierowanie wymuszone z powodu bólu brzucha. Moja lekarka twierdzi że w trakcie herceptyny nie ma co za często się badać bo jak coś złego wyjdzie to herceptyna zostanie wstrzymana, więc lepiej badania zrobić najwcześniej po 10 herceptynie (ponoć taka dawka jest już uważana za bezpieczną). Jak do tej pory miałam też 2 czy 3 usg piersi i węzłów - czysto.
Anyway, na tym usg brzusznym wyszła mi torbiel na lewej nerce i naczyniak na wątrobie - doktórka od usg powiedziała że to nic groźnego 'ale z racji pani rozpoznania musimy dmuchać na zimne' i poleciła zweryfikować tą zmianę. Będę miała TK - termin dopiero do ustalenia. Czy któraś z was miała takie coś na wątrobie? Ja niby bez paniki podeszłam do tego wyniku ale trochę niepokoju jest...
A jeszcze w temacie skierowań - byłam u mojej rodzinnej z bólem brzucha i bez problemu skierowała mnie na usg. Inna sprawa że lekarz który to usg robił nie widział żadnych zmian, a w CO w Gliwicach jednak coś wyszło - wniosek prosty - badania obrazowe należy robić u doświadczonych lekarzy którzy niejedno już w ludzkich wnętrznościach widzieli, i umieją to zobaczyć, i rozpoznać prawidłowo.




NST, Er 95%, Pr 90%, HER2+++, Ki67 50%; T1c, G1, Ia
BCT, 6 x TCH + 11 x herceptyna, radioterapia,17 m-cy tamoxifen + reseligo, od 27.03.'19 symex + reseligo

fianiebieska (offline)

Post #10

10-02-2018 - 09:17:45

Warszawa 

Cytuj
KasiaK78
na tym usg brzusznym wyszła mi torbiel na lewej nerce i naczyniak na wątrobie - doktórka od usg powiedziała że to nic groźnego 'ale z racji pani rozpoznania musimy dmuchać na zimne' i poleciła zweryfikować tą zmianę. Będę miała TK - termin dopiero do ustalenia. Czy któraś z was miała takie coś na wątrobie?

Mnie przed diagnozą jeszcze wyszedł naczyniak w trakcie usg na wątrobie. 10x10 mm, kazano mi to zweryfikować rezonansem jamy brzusznej i tam potwierdzono, że to naczyniak, czyli nowotwór niezłośliwy, niegroźny, nie złośliwieje, czasem tylko bardzo rośnie i wtedy go usuwają. Mój ma teraz chyba koło 14 mm.



fianiebieska opowiada

renatar (offline)

Post #11

10-02-2018 - 09:29:57

sieradz 

Też tak uważam. U mnie było odwrotnie po rezonansie i tomografie mi nawypisywali cudów co badanie to co innego opisujący wynajdywał. Stwierdziłam że teraz wszystkie badania ma oglądać moja radiolog bo bym się psychicznie wykończyła. Opisujący jak zobaczą onkologiczną to wszystko mi meta poopisywali tzn ze znakiem zapytania ale w mojej sytuacji już byłąm pewna tych przerzutów.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

KasiaK78 (offline)

Post #12

10-02-2018 - 12:57:53

Gorlice 

Fianiebieska, renatar, dzięki za odp.
Ciekawe z jak dużym prawdopodobieństwem radiolog jest w stanie odróżnić zmianę niezłośliwą (dajny na to takiego właśnie naczyniaka wątrobowego ) od przerzutu. Mam nadzieję że z dużym i że TK tylko potwierdzi to co mi powiedzieli przy usg.




NST, Er 95%, Pr 90%, HER2+++, Ki67 50%; T1c, G1, Ia
BCT, 6 x TCH + 11 x herceptyna, radioterapia,17 m-cy tamoxifen + reseligo, od 27.03.'19 symex + reseligo

marzusia (offline)

Post #13

10-02-2018 - 13:41:51

Cieszyn 

Inny jest obraz przerzutu na usg A inaczej wygląda naczyniak. Doświadczony radiolog to widzi ale trzeba to zawsze, w naszym przypadku, sprawdzić i zweryfikować. Też miałam taką sytuację



KasiaK78 (offline)

Post #14

10-02-2018 - 17:41:34

Gorlice 

Dzięki Marzusia za wyjaśnienie, na spokojnie poczekam na tk i zobaczymy co wyjdzie. Może uda mi się dostać skierowanie na tk całego ciała, nie tylko brzucha, skoro już kontrast dostanę to niech mnie prześwietlą całą.




NST, Er 95%, Pr 90%, HER2+++, Ki67 50%; T1c, G1, Ia
BCT, 6 x TCH + 11 x herceptyna, radioterapia,17 m-cy tamoxifen + reseligo, od 27.03.'19 symex + reseligo

Renata40 (offline)

Post #15

12-02-2018 - 22:48:58

 

Dziubasku ciesz się, skoro masz takiego. U mnie to małe miasteczko, a lekarz mój to ten z tych co nie żałuje w innych poradniach jest niestety gorzej. Kilka lat temu walczyłam w innej poradni o skierowanie do szpitala dziecięcego do kardiologa dla córeczki - nie liczył sie fakt, że w ręce trzymałam kwit z prywatnego gabinetu z informacją, że dziecko wymaga leczenia- usłyszałam że wymyślam. Musiałam zmienić lekarza i dopiero dostałam wszystkie kwity, tu chociaż z tym nie mam problemu. Moja mała nadal jest pod opieką kardiologa. W moim mieście niestety takie są realia. Nie mam na co zmienić. Co do majętności to nie należę do grupy majętnej. Tylko jak trzeba to jakie człowiek na wyjście?



Carcinoma ductale invasivum G3 mammae; E-Cadherin(+++), CK5/6(-),p63(-); ER-odczyn negatywny (-); PR-odczyn negatywny(-); AR-odczyn negatwyny (-); HER2-odczyn negatywny Score =0; Ki-67 około 95%.. 09.01.2017 do 16.05.2017r Chemioterapia schemat 12xPXL co tydzień /4xAC co dwa tygodnie.
31 maj 2017r Radykalna zmodyfikowana mastektomia metodą Auchinclossa. 21 czerwiec 2017r wynik histopatologiczny: Całkowita odpowiedź na leczenie neoadiuwantowe- nie stwierdza się obecności raka inwazyjnego.radochahot smileyradocha radio 25 lampek.

kinga0903 (offline)

Post #16

17-05-2018 - 14:42:03

Rzeszów  

Jestem po USG i wygląda to tak : W prawym dole nadobojczykowym owalna, hipoechogeniczna zmiana węzłowa, dobrze odgraniczona, nienaciekająca o wym. 13 x 9 mm, ze słabym unaczynieniem o wzoru odwnękowym ~ wnęka niewidoczna..

Mam się bać? Wygląda to nieciekawie?

marzusia (offline)

Post #17

17-05-2018 - 14:50:01

Cieszyn 

Jeju, nie wiem. Al_a miała coś podobnego i jest wszystko ok



kinga0903 (offline)

Post #18

17-05-2018 - 15:01:05

Rzeszów  

Marzusia dzięki za odzew, lekarz mówi, że jest podejrzany z USG, zrobiłam biopsje wczoraj, no to nie nacieszyłam się długo tym moim szczęściem bycia zdrowią.. Od zakończenia leczenia dopiero pół roku minęło..

Al_la (offline)

Post #19

17-05-2018 - 17:51:55

k/Warszawy 

Też miałam węzeł podejrzany, nadobojczykowy. Jest podejrzany nadal, bez wnęki, okrągły.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

kinga0903 (offline)

Post #20

25-05-2018 - 14:42:08

Rzeszów  

No ja niestety nie miałam takiego szczęścia.. sad smiley

marzusia (offline)

Post #21

25-05-2018 - 15:37:26

Cieszyn 

Kinga masz już wynik biopsji tego węzła?



kinga0903 (offline)

Post #22

25-05-2018 - 15:53:09

Rzeszów  

Tak Kochana, to nawrót choroby.

mgiełka (offline)

Post #23

25-05-2018 - 16:04:18

Radom 

Kinga przytulam mocno pocieszaserce
Wróciło szybko, ale i szybko to pogoń buziak






Z amazonki.net od 2006 roku.

kinga0903 (offline)

Post #24

25-05-2018 - 16:15:42

Rzeszów  

Dziękuję Mgiełko , faktycznie nie było mi dane długo cieszyć się spokojem.. Moja onkolog poleciła, żeby umówić się do Profesora Wysockiego, bo ona nie wie co robić, a do niego na wizytę to by w lipcu.. Tyle mam czekać bez leków sad smiley

marzusia (offline)

Post #25

25-05-2018 - 18:53:38

Cieszyn 

To jest wznowa regionalna więc jest duża szansa że da się zastopowac chorobę. Nie znalazłam Twojego wyniku pooperacyjnego. Kiedy zakonczyłaś herceptyne?



kinga0903 (offline)

Post #26

26-05-2018 - 08:21:15

Rzeszów  

Herceptyne skończyłam w listopadzie, a wyniki pooperacyjne nie były zadowalające, były złe, na godzinie 6 w linii cięcia znaleziono komórki raka i zajętych 6 węzłów chłonnych.. Miałam radioterapie we wrześniu..

Marzusiu ~ zastopować? Ja mam duży apetyt na życie, myślałam że da się to jeszcze pokonać..

renatar (offline)

Post #27

26-05-2018 - 08:58:05

sieradz 

Kingo powaliła mnie ta wczorajsza wiadomość. Życzę szybkiego znalezienia sensownego lekarza i dużo zdrowia.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

KasiaK78 (offline)

Post #28

26-05-2018 - 12:34:24

Gorlice 

Kingo trzymaj się, wznowy lokalne leczy się z intencją wyleczenia. Dużo siły do dalszej walki życzę.




NST, Er 95%, Pr 90%, HER2+++, Ki67 50%; T1c, G1, Ia
BCT, 6 x TCH + 11 x herceptyna, radioterapia,17 m-cy tamoxifen + reseligo, od 27.03.'19 symex + reseligo

aaaniaaa (offline)

Post #29

28-05-2018 - 17:49:31

 

Moje drogie, czy ja wariuje? bezradny 2 tyg temu wyczułam nad obojczykiem malutka kulkę, wielkości może ziarna pieprzu, która się przesuwa i jest usadowiona głęboko przy węzłach nad obojczykiem. Raz ja czuję, raz jakby się chowala pod wezlami. Poleciałam do onkolog i ona nic nie wyczuła - stwierdziła, że wezly są ok. Poszłam więc na usg do radiologia na codzień pracującego na oddziale onkologicznycznym i też potwierdził, że nic nie widać, ale nie rozumie co ja mogę w ogóle wyczuwac. Powiedział, że jako szczupła osoba może czuję wezly, ale powinny mieć strukturę podłużną. Uspokoiłam się na parę dni, ale ja dalej czuję to chloerstwo, macam to codziennie po kilka minut i chyba przez to boli mnie szyja nad obojczykiem. Czy jest możliwość, że za pomocą usg przegapiono przerzut? Czy mogę rzeczywiście wyczuwać jedynie węzeł (jestem praktycznie pewna, zw ma owalny kształt nie podłużny). Czy można zrobić jeszcze jakieś badanie?

marzusia (offline)

Post #30

28-05-2018 - 18:09:32

Cieszyn 

Kingo pisząc zastopować mialam na mysli wyleczyć



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 336
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018