działania niepożądane po herceptynie

Wysłane przez beati 

beati (offline)

Post #1

28-07-2010 - 15:44:28

 

Czy któraś z Was słyszała takich działaniach niepożądanych po herceptynie jak: zaburzenia równowagi, mowy, kłopoty z przypomnieniem sobie najprostszych słów, całkowity brak apetytu, totalne osłabienie. (3 wlew).? Czy to sie zdarza? Czy to minie??

ewela (offline)

Post #2

28-07-2010 - 16:11:15

Bydgoszcz-Fordon 

Ja dostawałam hercie przez dwa lata nic takie mi sie nie przydarzyło ,nawet nie słyszałam o takich objawach.Powiedz lekarzowi co cie niepokoji..

Bajdunia (offline)

Post #3

29-07-2010 - 15:21:04

koło Zielonej Góry 

Ja dostaję hercie już 3 rok, apetyt mam dobry.
Czasem brakuje mi słów.
Osłabienie nie - chyba bardziej lenistwo.





operacja 26.06.2006.

mag_dag (offline)

Post #4

29-07-2010 - 18:15:37

Sosnowiec 

no właśnie Bajduniu, takie lenistwo Cię ogarnęło, że nic się do nas nie odzywasz, a feee oczko









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

Melodyjka (offline)

Post #5

29-07-2010 - 18:46:38

Gdańsk 

Jejku, pierwsze słyszę o takich objawach po herceptynie. Czym prędzej trzeba zgłosić to lekarzowi.Może to wcale nie od herceptyny...

Basia54 (offline)

Post #6

30-07-2010 - 19:23:38

 

Ja brałam herceptynę przez rok nic mi się nie działo ,czułam się dobrze to chyba inna przyczyna.bezradny



halcia (offline)

Post #7

02-08-2010 - 09:50:27

kalisz 

Mnie bardzo boli kręgosłup ale nie wiem czy po herceptynie czy to przerzuty do kości?

Melodyjka (offline)

Post #8

02-08-2010 - 19:55:12

Gdańsk 

Pierwsze 4 hercie bez problemu, ale po 5-tej czułam się trochę gorzej - bóle w kościach, głównie w nogach i byłam jakaś rozbita. Minęło po kilku dniach. Aż się boję 6-tej...

Andzia3731 (offline)

Post #9

05-08-2010 - 00:21:51

Radom 

Witam ja też brałam herceptyne i nie miałam takich dziwnych objawów jak opisuje beati..kregosłup boli ale przerzutów nie mam bo miałam rezonans i jest ok ,scyntygrafia tez to wyklucza >>. pozdrawiam



Na forum od 22 Lipca 2008 r.

beati (offline)

Post #10

05-09-2010 - 13:35:56

 

Witam Was,
Minął nieco ponad miesiąc odkąd napisałam do Was po raz pierwszy. Najbliższa mi osoba nie żyje, faktycznie herceptyna nie była tego przyczyną, a przerzuty. Czy wiecie, że tomografię komputerową głowy wykonuje się dopiero kiedy są objawy wskazujące, że dzieje się coś złego? I tym pytaniem zakończę - chorujecie na raka piersi - pamiętajcie o tomografii głowy - on tam prędzej czy później trafi.... Gdybym to wcześniej wiedziała...

aniolek1 (offline)

Post #11

05-09-2010 - 14:18:46

 

jak to z tomografią głowy , robić?

Al_la (offline)

Post #12

05-09-2010 - 16:09:17

k/Warszawy 

Cytuj
beati
Czy wiecie, że tomografię komputerową głowy wykonuje się dopiero kiedy są objawy wskazujące, że dzieje się coś złego?

Niestety, takie są standardy. Wszystkie badania: głowy, kości, jamy brzusznej wykonuje się dopiero, kiedy pojawią się niepokojące objawy.
Ja się dowiedziałam na "macance", że mi przysługuje już tylko mammografia raz w roku.
Płuca mi prześwietlą, gdy będę czuła duszności lub pojawi się kaszel.

Beati, wyrazy głębokiego współczucia...





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Melodyjka (offline)

Post #13

13-09-2010 - 18:39:15

Gdańsk 

beati, błagam, nie strasz, przerzuty do mózgu zdarzają się rzadko. Nie możemy też tak w kółko się tylko prześwietlać na TK, gdyż to bardzo silne i szkodliwe napromieniowanie, które też przyspiesza rozwój komórek nowotworowych. Jak przeczytałam Twoje stwierdzenie, że prędzej czy póżniej i tak tam rak dotrze to po prostu się zestresowałam. To nieprawda, bo tak naprawdę to nie wiadomo, gdzie on dotrze. Co do badań to chyba rtg płuc, usg jamy brzusznej czy piersi wystarczy raz w roku, a jeśli są jakieś podejrzenia to na TK. Mnie np po usg jamy brzusznej sugerowano przerzut na nerkę - przeżyłam horror, a po TK okazało się to tylko torbielką.

Masza70 (offline)

Post #14

13-09-2010 - 19:35:10

 

dokładnie. I co z tego, że będą nas badali co miesiąc nawet jeśli nie potrafią nam potem pomóc? Po co mi TK, żeby wcześniej wiedzieć? no i co dalej? a może lepiej po prostu spróbować normalnie żyć i cieszyć się każdą chwilą ? i nie szukać wszędzie przerzutów, nie prowokować losu...



beati (offline)

Post #15

14-09-2010 - 19:46:26

 

Przepraszam, może faktycznie to było niepotrzebne.. Ale tyle we mnie złości do świata, lekarzy... I Masza ma rację, chyba lepiej nie wiedzieć - w każdym razie gdybym mogła cofnąć czas nie zawiozłabym mamy do szpitala.. Może wówczas byłaby jeszcze ze mną..

djmikada (offline)

Post #16

05-08-2012 - 20:01:46

Czeladź 

witajcie , tak Beati ja miałam podobne bardzo niemiłe objawy już od pierwszego wlewu, potworne skurcze nóg, aż do paraliżu kilkunastominiutowego, drętwienia i przykurcze dłoni i stóp, zaburzenia równowagi, zaburzenia czucia, podwójne widzenie, oszołomienie, osłabienie słuchu. Z każdym wlewem, pogarszał się mój stan, po trzecim wlewie gdzie o mało nie straciłam przytomności, zrezygnowałam z kolejnej dawki i całej terapii - nie miałam przerzutów przed terapią herceptyną , po odstawieniu herceptyny, powoli zanikały skurcze no i powróciło czucie, prawidłowe widzenie, znowu czuję się silniejsza i zdrowsza, ja uważam że mój organizm odrzucił tę terapię, bo zarówno czerwoną chemię jak i radioterapię przeszłam bardzo łagodnie, a rak się zmniejszył, teraz czekam na wizytę u onkologa w Gliwicach i mam nadzieje, że zostaną wreszcie zlecone odpowiednie badania, bo w standardowych nic nie wyszło. Jeżeli chodzi o skutki uboczne, można przeczytać w ulotce o leku firmy Roche - aż włos się jeży na głowie!!!!



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-08-2012 - 20:06:11 przez djmikada.

braja (offline)

Post #17

05-08-2012 - 20:09:38

 

Beati, bardzo mi przykro! sad smiley

Ale własnie dzisiaj czytałam sobie o tym sportowcu co mial przerzut raka prostaty do płuc i do mózgu. I całkiem wyzdrowiał. Zatem nie załamuj się i walcz!



metalusia (offline)

Post #18

07-01-2013 - 11:35:18

 

Witam drogie amazonki
mam jak zwykle małe pytanko jestem po 5 herceptynie i strasznie boli mnie głowa i kolana czasami też kręgosłup i tak się zastanawiam czy jest to skutek uboczny brania herci czy dzieje się coś nie teges. Staram się nie panikować ale głupie myśli chodzą po głowie TK mam dopiero w lutym wcześniejsze badania wykazywały że jestem czysta oprócz jakiejś zmiany w kościach czaszki ale moja doktor mówiła żeby tym się nie martwić bo inne badania wyszły ok. czy któraś z was ma/miała takie objawy? a może ten ból to skutek braku magnezu? - piję dużo kawy. proszę pomóżcie

b_angel (offline)

Post #19

07-01-2013 - 20:04:40

radom 

metalusia pij mniej kawy albo łykaj magnez uśmiech

nie słyszałam o bólach głowy po herceptynie ale i nie doszukuj się "nietegez"

mnie bardzo często głowa boli o kręgosłupie nie wspominając - nie ma co szukać za bardzo przyczyn ....




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

joakil (offline)

Post #20

07-01-2013 - 23:54:58

Pomiechówek 

Metalusia, a może to jeszcze dolegliwości pochemijne. Ja tak miałam. Bolały mnie kości i to tak bardzo, że dwókrotnie miałam robioną scyntygrafię. Nic nie wykazało. Potem samo przeszło ale trochę to trwało....
Magnez na pewno przyniesie Ci ulgę. Szczególnie jeśli pijesz dużo kawy uśmiech




Kinia_Z1 (offline)

Post #21

17-01-2013 - 11:17:48

Wrocław 

Witajcie Dziewczyny,

aż mi się włos na głowie jeży jak czytam co poniektórzy tutaj piszą, jakieś przerzuty do mózgu itp. Po co kogoś straszyć, każdy przypadek jest inny . Nawet nie przyppuszczałam, że herycyptyna ma takie skutki uboczne.... Ja czytałam gdzieś, że może byc problem z paznokciami i mam taki problem u nóg, czy któraś z was coś takiego ma? Dziękibuzki



joakil (offline)

Post #22

17-01-2013 - 13:18:16

Pomiechówek 

Paznokcie u nóg? co to takiego? śmiech To oczywiście żart. Mam problem z paznokciami i to nie tylko u nóg. W zasadzie na palcach nóg mam tylko wspomnienie paznokci...... ale ja jestem nadal w trakcie leczenia.
Nasze leczenie wyjaławia nasz organizm i powoduje, że grzyby bardzo łatwo nas atakują. To dzieje się z naszymi paznokciami. Grzybica paznokci jest trudna do wyleczenia nawet u "zdrowych" osób a nasze leki nie niszczą grzybów. Musimy dbać o swoje pazurki i stosować leki doraźne. W trakcie leczenia chyba możemy tylko złagodzić objawy (ja w każdym razie nie mogę wyleczyć grzybicy) ale po zakończeniu leczenia można ją pokonać.
Mnie pomaga aloes. Robię sobie nalewkę z aloesa (liście kroję i zalewam wódką a potem smaruję duży uśmiech). Można też nacierać zmienione paznokcie, kilka razy dziennie, sokiem z liści (rozgniecionym kawałkiem liścia). Wymaga to cierpliwości ale przynosi efekty.




andzia73 (offline)

Post #23

17-01-2013 - 13:32:08

Gdańsk 

Mi zczarniały paznokcie na dużych paluchachduży uśmiech...Ale jeszcze chwilka i bedzie to tylko wspomnienie....paznokcie odrastają zdrowe..




DanaPar (offline)

Post #24

17-01-2013 - 13:46:43

Police 

Hej
a ja mimo, że mój HER jest +++ nie brałam herceptyny, bo zachorowałam o pół roku za wcześnie (nie było jej w standardach, ani też badanai HER) I gdy zażyczyłam sobie zbadanie mojego preparatu na HER (ca. pół roku po skończonym leczeniu) i wyszło +3, przeraziłam się.
Lekarka mnie uspokoiła mówiąc, że kij ma dwa końce: herceptyna pomaga, ale i szkodzi, jak każdy lek (podobno najbardziej na serce - stąd USG serca co jakiś czas). Piszę to, by uspokoić dziewczyny, które z jakichś powodów przerwą branie herceptyny. Ja jej nie brałam, a czuję się nie najgorzej. radocha



DanaPar (offline)

Post #25

17-01-2013 - 13:56:57

Police 

A co do działań nieporządanych, to jeszcze odam,ze po chemii (2 x 4 cykle przed i po operacji) to długo nie mogłam wyleczyć brodawek na dłoniach. Wyglądało to okropnie. Stosowałam wszystkie dostępne preparaty. A przeszło dopiero, gdy poprawiała sie odporność (ca. rok po leczeniu).Włosy mi szybciej odrosły, niż uporałam się z brodawkami.
bezradny



jolaxyz (offline)

Post #26

17-01-2013 - 14:00:57

k/Leszna 

Jak ja zachorowałam nie oznaczano HER, ani nie było herceptyny w standardach. Jakoś później nie oznaczyłam HER, lekarz też mi nie proponował - tak, że go nie znam. Czuję się jak DanaPar nie najgorzej.



Ci, którzy żyją nadzieją, widzą dalej.
Ci, co żyją miłością, widzą głębiej.
Ci, co żyją wiarą, widzą wszystko w innym świetle. (Lothar Zenetti)

kimi (offline)

Post #27

17-01-2013 - 18:03:57

 

Co do paznokci to też mam problem ale większy mam z pękającymi opuszkami palców u rąk onko zaleciła A+E nie bardzo pomaga ,czy wiecie o czymś skuteczniejszymbuzkibuzki

DanaPar (offline)

Post #28

18-01-2013 - 00:03:10

Police 

Jolaxyz możesz poprosić, by Ci oznaczyli HER. Twój prowadzący onkolog, powinien to zlecić na Twoją prośbę. Preparaty na szkiełkach są zachowane. Nie by brać herceptynę, ale odpukać, gdyby był jakiś nawrót, to mieliby więcej wiedzy. Tak mi powiedziała moja onkolog, że w razie co, to mogą zacząć od herceptyny, a gdybym już ją brała, to podobno drugi raz nie przysługuje.
A co do widocznych skutków chemioterapii, to miałam kurzajki, a nie jak napisałam brodawki.

Dobrej nocy papa



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 288
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018