Herceptyna

Wysłane przez Amazonki.net 

Kinia_Z1 (offline)

Post #1

19-02-2012 - 18:44:01

Wrocław 

Kochane,

a czy w trakcie brania herycyptyny można pracować? Chciałabym po chemii wrócić do pracy ale czy to jest realne?



Kinia_Z1 (offline)

Post #2

19-02-2012 - 18:48:11

Wrocław 

Aha i jeszcze jedno pytanko,

czy też wypadają włosy?



ewka36 (offline)

Post #3

19-02-2012 - 19:18:12

Sopot 

Co prawda herceptynki nie brałam ,ale nasze kuleżanki co biorą są owłosioneduży uśmiech



amado (offline)

Post #4

19-02-2012 - 19:22:56

 

i do pracy też chodzą

aga66 (offline)

Post #5

19-02-2012 - 19:51:30

Warszawa 

Kinia ja pracowałam i podczas chemii (z krótkimi przerwami na jako takie dojście do siebie) oraz podczas naświetlań. Teraz mam herceptynę. Normalnie pracuję i jestem pięknie owłosionachichot



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 19-02-2012 - 19:52:14 przez aga66.

Kinia_Z1 (offline)

Post #6

19-02-2012 - 20:26:47

Wrocław 

Dzieki Wam, pasercebuzki



filipinka35 (offline)

Post #7

20-02-2012 - 13:20:27

 

Ja też mam herceptynę i piękne,gęste włosy. Herceptyna nie powoduje skutków ubocznych tak jak chemia ale trzeba kontrolować serce EKG przed kazdym podaniem herceptyny i ECHO serca co trzecie podanie.



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

magda2411 (offline)

Post #8

20-02-2012 - 18:29:48

Olsztyn 

Cytuj
Kinia_Z1
Kochane,

a czy w trakcie brania herycyptyny można pracować? Chciałabym po chemii wrócić do pracy ale czy to jest realne?


Ja pracowałam całą herceptynę. Na wlewy "wyskakiwałam" z pracy (rano oddać krew do badania, później na wlew). Nawet pomiędzy kolejnymi kursami wyjechałam na urlopwinking smileysmiling smileysmiling smiley



tarantella (offline)

Post #9

22-02-2012 - 19:23:38

Kielce 

A na mnie herceptyna i jej osłona trochę działa "hamująco". Po kroplówce śpię do następnego dnia, dzień po wciąż jestem niepozbierana. W ogóle czuję się osłabiona i potrzebuję sporo odpoczynku. No i mam problem z pękającymi (boleśnie) opuszkami palców.



kasial (offline)

Post #10

02-03-2012 - 12:13:35

 

To ta osłona tak przymula, nie herceptyna. Mi też przez kilka pierwszych wlewów podawali clemastin po którym byłam śnięta. Jak odstawili to nie było żadnej różnicy w samopoczuciu, no może serducho czasami kołatało. A zmęczenie to chyba z tego całego pobytu w szpitalu, mi to zawsze zajmowało minimum 6 godz. jak się nasiedzisz w tej duchocie, kolejkach różnych to i zdrowy się zmęczy.



filipinka35 (offline)

Post #11

02-03-2012 - 15:54:40

 

Bardzo dobrze sie czuje po herceptynie. Piszę to dlatego,ze pewnie sa osoby ktore zaczna takie leczenie. Paznokcie mam mocne, żadnych dolegliwosci aha i przed podaniem herceptyny dostaje w strzykawce dexaven. Lek dzialajacy przeciwuczuleniowo,przeciwzakrzepowo i przeciwzapalnie. Nie mam absolutnie żadnych skutków ubocznych.



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

aga66 (offline)

Post #12

02-03-2012 - 18:52:23

Warszawa 

Mnie też pękają opuszki palców. Czasami mam też wrażenie jakby ktoś mi na klacie stanął. Ogólnie to jestem jeszcze chyba ciągle osłabiona po chemi i radio. Nie przeszła mi też neuropatia, także zanim się "rozbujam", to mam kłopoty z chodzeniem. Ale faktycznie herceptyna w stosunku do chemii czerwonej czy docetakselu to pikuśuśmiech A i clemastinu czy też czegoś podobnego podczas żadnego z 5 wlewów nie dostałambezradny



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...





Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 02-03-2012 - 18:55:03 przez aga66.

Katty (offline)

Post #13

03-03-2012 - 15:27:57

Warszawa 

Clemastin jest na uczulenie. Pamiętam jak szłam na pierwszą Herceptynę to kazali mi po niej 6 godzin siedzieć w szpitalu w razie jak byłabym na nią uczulona. Ale oczywiście nie byłam, żadnych skutków ubocznych nie odczuwałam, nie wiem co to pękające opuszki palców, paznokcie obgryzałam, to zawsze sztuczne przyklejone były ale to nie od Herceptyny.
Jako ciekawostkę mogę napisać, że rekonstrukcję piersi robiłam między Herceprynami. Pojechałam na wlew z butelką z moimi płynami organicznymi, z którą mnie wypuścili ze szpitala po rekonstrukcji......kiedyś to opisywałam jak się pielęgniarki dziwiły i śmaiły ze mnie bo im opowiadałam jak o mało się nie zaplątałam w te rurki w autobusie.....pamiętam zima to była i kożuch ciężki i jeszcze zakupy po drodze zrobiłam. Po żadnym wlewie nie wracałam prosto do domu, zawsze wykorzystywałam wyjście z domu by coś przy okazji załatwić.
Także ....................każdej życzę żeby tak przechodziła Hercię jak ja!.....czyli łagodnie.

monik (offline)

Post #14

12-03-2012 - 09:58:25

Łódź 

ja już po 10 wlewie herceptyny smiling smiley skórki przy paznokciach pękaja ale smaruję jakimś wynalazkiem-olejkiem i moze cos pomoże... paznokietki też kruche ale na szczęście teraz króciótkie w modzie winking smiley ogólnie czuję się osłabiona i do pracy jednak się nie wybieram bo byłoby kiepsko... no ale moze to kwestia rozlazłości i rozleniwienia.. może jakis kopniak w postaci konieczności pójścia i zebrania się do roboty nie byłby takim złym rozwiazaniem smiling smiley Ogólnie bolą mnie troche kości. Lekarz mówi, że po taksanach, które brałam po chemii czerwonej moze być jeszcze przez jakisczas taki efekt choc raczej zdar\e sie u kobiet w wieku okołomenopauzalnym a ja mam 39 lat... dopiero smiling smiley scyntygrafię kości robiłam chyba w październiku bo wtedy też bolały mnie kości i oczwiście miałam jazdę na przerzuty... ach te jazdy winking smiley

ellaj (offline)

Post #15

12-03-2012 - 22:09:28

Opole 

W maju minie rok jak skączyłam brać herceptynę.Faktycznie paznokcie jakby słabsze,szczególnie w prawej ręce,strupki w nosie pojawiające się i znikające(to tu wyczytałam że to skutek uboczny herceptyne-a już się martwiłam że coś nie tak)...bezradnyOd września wróciłam do pracy i dzięki temu zapomniałam o chorobie.W trakcie brania herceptyny byłam na nartach w Alpach,jeździłam,chodziłam na basen itp.Ruch,spacery na świeżym powietrzu bardzo pomagają w zwalczaniu tego chorubska...hot smiley



aga66 (offline)

Post #16

13-03-2012 - 18:56:24

Warszawa 

Monik mnie faktycznie bolą kości prawdopodobnie po taksanach (taxotere), a teraz doszły bóle stawów po herceptynie (na stronach Roche jest informacja o wszystkich skutkach ubocznych). Zresztą po chemii mam silną neuropatię, która nie zamierza mnie chyba opuścić. Chcę się tylko zapytać co ma menopauza do bóli kostnych po chemiiuśmiech



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

Kinia_Z1 (offline)

Post #17

23-03-2012 - 09:58:45

Wrocław 

ok, Dziewczyny, a czy dostawałyście sterydy (nie pamietam nazwy tego leku) przed Herą? Sterydy powodują zatrzymanie wody i dodatkowe kilogramy, a ja mam teraz taką fajną figurę duży uśmiech. Napiszcie mi proszę...calus



joakil (offline)

Post #18

23-03-2012 - 10:36:42

Pomiechówek 

Kiniu, herceptyna nie wymaga sterydów. Są one podawane tylko przed chemią (i to nie każdą) duży uśmiech



aga66 (offline)

Post #19

23-03-2012 - 10:45:10

Warszawa 

Ja też nie dostaję żadnych sterydów. Mam tylko przepłukiwany port i od razu podłączana jest herceptynauśmiech



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

filipinka35 (offline)

Post #20

23-03-2012 - 21:33:51

 

A ja dostaję dexaven w strzykawce przed kazdą herceptyną.
W jakim celu to nie bardzo wiem, ale ufam swojej once.



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

andzia73 (offline)

Post #21

23-03-2012 - 21:45:22

Gdańsk 

Ja tez nie dostawałam nicmyśli...Po wlewie tylko płukanie portu heparyną




aga66 (offline)

Post #22

02-04-2012 - 16:36:08

Warszawa 

Musze się wyżalić, bo zaraz się wścieknęwnerwiony. Zapisana byłam dzisiaj na 17:30 na echo serca w związku z herceptyną. Wzięłam sobie na dzisiaj urlop, żeby wszystko pozałatwiać. Rano pojechałam na krew i EKG. Przed 16 zadzwoniła pielęgniarka z COI, żebym nie przyjeżdżała, bo rozchorował się lekarz i z echa nici. Jednocześnie poinformowała mnie, że mnie przepisuje na dzień 23 maja (pierwszy wolny termin) na to echo. Ciśnienie mi skoczyło i tłumaczę kobiecie, że ja muszę mieć zrobione to echo najpóźniej jutro (wg programu muszę robić co 3 podania w 1, 9, 18 itd. tygodniu, kto bierze ten wie), bo w środę mam herceptynęzałamka. Pani na to, że ona mi nic nie poradzi, bo jutro jest co prawda inna lekarka, ale ma już pozapisywanych pacjentów. Dodam jeszcze, że nie mogę zrobić echa poza COI, bo NFZ nie zapłaci wtedy za wlew herceptyny. No i co ja mam zrobićbezradny. Chyba nie pójdę jutro do pracy (oni mnie kiedyś wyrzucą za te różne niezawinione przeze mnie sytuacje), pojadę do Centrum i tam będę koczować od rana pod gabinetem, to może lekarka się nade mną zlituje. Swoją drogą to jest rozbój w biały dzień. Przecież to nie moja wina, że lekarz zachorował, a ja mam narzucone terminy, których muszę przestrzegać i to czynię. Nie rozumiem tego. To znaczy, że jak podczas matur zachoruje nauczyciel, to uczniowie zdają maturę za rok, bo nikt chorego nie zastępuje. No wygadałam się, ale niewiele mi ulżyłobezradny.



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

kasial (offline)

Post #23

05-04-2012 - 14:35:35

 

Aga ja miałam podobną sytuację musiałam mieć konsultację kardiologa pilną przed koleją herceptyną i też się okazało że nie można tego przeskoczyć bo kardiolog przyjmuję w CO raz w tygodniu jakieś 2 godz. a pacjentów pod gabinetem nie powiem ile i miałam czekać 2 miesiące. Także nie załatwiłam, a onkolog mi darował. Ale dziwi mnie że piszesz, ze NFZ nie zapłaci za herceptynę gdy badanie echa poza CO, ja przez całą herceptynę robiłam prywatnie w moim mieście, bo tak mi było wygodniej i w Bydgoszczy to akceptowali bez gadania.



aga66 (offline)

Post #24

05-04-2012 - 19:10:04

Warszawa 

Kasiu, tak mnie poinformowała moja pani doktor od chemii. Podobno zmieniły się przepisy i NFZ strasznie teraz "fika"bezradny Ja też robiłam sobie i robię dalej większość badań prywatnie (w lutym na badania swoje i męża wydałam 1,5 tys zł). Przed rozpoczęciem chemii kazali mi zrobić echo, bo w innym przypadku nie podadzą mi chemii (oczywiście prywatnie, bo w COI termin za 2 miesiące). Przed ostatnią chemią jak mi poszalały próby wątrobowe też musiałam lecieć pilnie prywatnie na USG (no bo terminy). Natomiast do herceptyny badania robią mi w Centrum i nie honoruja innych - koniec kropkabuziak



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

monik (offline)

Post #25

10-04-2012 - 19:42:55

Łódź 

no to dziwna sprawa u was z tymi badaniami bo ja każde badanie robię prywatnie... ba, nawet ekg zdaża mi się przynieść od mojego kardiologa jak jestem u niego dzień przed podajiem herceptyny bo tak sie czasem umawiam i nic.. a jak się raz okazało, że mój kardiolog nie mógł mnie przyjąć na echo to podali mi nawet bez... no ostatnio coś wyszło nie tak na ekg ale kardiolog napisała, że jeszcze wszystko w granicach normy, ale widać dziewczyny, że herceptyna to nie witaminki.... ja po 11 wlewie czuję osłabienie, tro chę arytmię ale to w końcu lek cud więc damy radę.. mam nadzieję, że uało Ci się załatwić temat i kolejna dawka herci płynie już sobie w twoich żyłach!

Bajdunia (offline)

Post #26

15-04-2012 - 16:47:49

koło Zielonej Góry 

Ja miałam podobnie jak Aga. Moja onk mówi, że jak gdzie indziej zrobię echo , to NFZ nie zapłaci i może uznać ,że rezygnuję z leczenia w CO i mogą zabrać mi herceptynę. Ja koczowałam pod gabinetem, aż lekarka się zgodziła na szybkiego mi zrobić echo. ( na litość ją wziełam).




operacja 26.06.2006.

gosik65 (offline)

Post #27

20-04-2012 - 11:00:01

 

Mam pytanie, czy podczas brania herceptyny, stosowałyscie środki wspomagajace wątrobę. Podobno niewskazane jest stosowanie essentiale forte. Jeżeli tak to bardzo proszę o podanie nazwy leku.

aga66 (offline)

Post #28

20-04-2012 - 13:46:57

Warszawa 

Ja właśnie łykam Essentiale i mam się dobrze, zreszta podczas chemii opócz Heparegenu też łykałam (zaleciała mi moja onka). A kto Ci Gosiu powiedział, że Essentiale beeuśmiech



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

aga66 (offline)

Post #29

30-04-2012 - 11:51:43

Warszawa 

Oj dziewczyny, myślałam, że w piątek się przeniosę na "łono Abrahama"chichot W środę miałam kolejną, ósmą herceptynę. Od czasu chemii mam problemy z układem moczowym, a ponieważ inne medykamenty zawiodły, sięgnęłam po raz chyba 3 w życiu po Furagin (wzięłam 2 tabletki). No i zaczęła się jazda. Najpierw koło 9 rano nastąpił skurcz oskrzeli. Myślałam, że się uduszę (pokasłuję do tej pory), aż zsiniałam na twarzy. Następnie zaczęła mi rosnąć temperatura. Szefowa przed 14 wysłała mnie do domu. Około 15 miałam temperaturę 40,2 st. C. Czułam się koszmarnie. Zaczęłam łykać Apap, który powoli zbił mi gorączkę. Do tego miałam tętno 140, a ciśnienie niecałe 80/55. Zastaniam się czy to po tym Furaginie, czy po herceptynie, swoje dołożył też upał, czy może wszystko naraz zadziałało jak mieszanka piorunującaśmiech



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

Al_la (offline)

Post #30

30-04-2012 - 12:51:12

k/Warszawy 

A powiedziałaś o tym lekarzowi?
Powinni zdiagnozować przyczynę, bo na drugi raz możesz jednak zejść z tego padołu duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 413
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022