Radioterapia - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

Masza70 (offline)

Post #1

22-02-2011 - 21:02:26

 

Tak metko, przed radioterapią robi się tomografię ale niestety nie ma ona właściwości diagnostycznych, lecz służy tylko do wyznaczenia pola do naświetlań Ja nie byłam na czczo i mi zrobili, w sumie to nie wiem czy trzeba czy nie być na czczo. Żadnego kontrastu się przy tym badaniu nie podaje. Wyleż się w wannie w piance pachnącej bo szybko do niej nie wejdziesz winking smiley Buźka!



metka (offline)

Post #2

22-02-2011 - 21:07:25

 

Masza, dziękuję za błyskawiczną odpowiedź - czuję się jak na czacie oczko

Cytuj
Masza70
Wyleż się w wannie w piance pachnącej bo szybko do niej nie wejdziesz winking smiley Buźka!

A myślisz, że co robię od tygodnia? oczko



"Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)

ToJa (offline)

Post #3

22-02-2011 - 21:35:39

 

miałam to robione wszystko w październiku 2008 - niby niedawno, ale z pamięcią moją kiepsko, ale napiszę to co pamiętam:
tomografia połączona jest z symulacją - będą Ci dobierać ułożenie ciała, tak aby promienie wchodziły w odpowiednie miejsca.
Ułożą Cię na specjalnym łóżku - będą przesuwać Twoje ciało o parę cm w jedną albo w druga stronę - ręka od strony operowanej ułożona za głowę.
-Wszystko to jest potrzebne, aby podczas naświetlania ciało było ułożone zawsze tak samo a promienie wchodziły zawsze w to samo miejsce.

Jak wróciłam z picassem do domku to sobie fotkę strzeliłam - hehe nie zawsze człek ma tak piknie klatę wymalowaną

amor (offline)

Post #4

23-02-2011 - 20:01:10

Siemianowice Sl. 

Nie trzeba byc na czczo.....ale za to wiem ,ze jednak to badanie takze sluzy jakiejs tam diagnostyce , czy tez kontroli . MOja onkolog tak mi zasugerowala mowiąc wczesniej ,ze i tak jeszcze zerkniemy czy wszystko ok bo będzie tomografia.

metka (offline)

Post #5

23-02-2011 - 20:22:06

 

Jestem wymalowana, że hej uśmiech na różowo uśmiech
Wymarzłam okrutnie. Półnago tam i jeszcze na korytarzu wiało. W sumie ponad 2,5 godz. w "chłodni" plus powrót do domu. Mam nadzieję, że konsekwencji nie będzie, ale pytania mi się nasuwają sztuk dwa:
  • czy można mieć radio przy przeziębieniu czy przesuwa się tak jak przy chemii?
  • co z alkoholem? można? nie mam na myśli litrów spirytusu tylko małe grzane piwo, tak jakoś mnie w tej zimowej aurze naszło...

Acha, radio zaczynam od jutra. 6 tygodni czyli 30 lampek. To dużo, mało? Ile miałyście?



"Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)

Dorotka (offline)

Post #6

24-02-2011 - 08:45:11

 

ANO Metko, u mnie na drzwiach w przebieralni przed radioterapią napisali, żeby nie pić alkoholu, nie palić papierosów, że to zabronione. Ja tam karmi wypiłam raz, kieliszek białego wina też i żyję smiling smiley nic mi się szczególnego po tej ilości alkoholu nie działo.

Radioterapii przy przeziębieniu chyba nie przesuwają, nie wiem jak jest w przypadku osób po chemioterapii, bardziej osłabionych, ale mnie nikt nie mówił żebym np. meldowała jak się zaziębię, także myślę, że to nie ma znaczenia.

Ja miałam zapisane 19 lampek, ale jestem po operacji. Zostało mi hmm.... 7 sztuk. Skutków ubocznych nie odczuwam, tylko skóra z dnia na dzień coraz bardziej czerwona, czerwieńsza, bordowa... bezradny



serceKocham Mojego Dziubeczka Bardzo Mocno - Martinekserce

ToJa (offline)

Post #7

24-02-2011 - 09:36:14

 

Metko - ja miałam 25 lampek + 8 celowanych, czyli razem 33 sztuki.
Podczas radio - byłam przez parę dni ciutke przeziębiona - nie przeszkadzało to w naświetlaniach.
Co do alkoholu - zadałam to pytanie mojej p. radiolog - odpowiedź : cała butelka to za dużo duży uśmiech ale lampka czerwonego winka od czasu do czasu nie zaszkodzi oczko

metka (offline)

Post #8

27-02-2011 - 14:47:38

 

Coś dziwnego się dzieje. Jestem po dwóch naświetlaniach (czw, pt), wróciły mi skutki po chemii (ostatni wlew równo miesiąc temu) - przede wszystkim ogromne zmęczenie (leżę, nie mogę chodzić), mdłości, grzybica na języku, utrata smaku, metaliczny posmak na ustach, bóle w klatce piersiowej i jakieś pomniejsze efekty specjalne.

To normalne? pyta



"Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)

ToJa (offline)

Post #9

27-02-2011 - 14:52:22

 

Po pierwszych naświetlaniach (chyba tak ok. tygodnie) miałam bóle głowy, wciąż mi się spać chciało i byłam zmęczona - wracając z lampek musiałam szukać wolnego miejsca w busie, bo nie mogłam stać (nogi miałam jak z waty). Czy miałam mdłości i czy cuś mi się w ustach działo - nie pamiętam (raaaany to było tak niedawno - 2 lata temu - ależ ja mam sklerozę). Ale zaraz zerknę do mojego wątku na poprzednim forum - ja tam wsio z detalami opisywałam.

metka (offline)

Post #10

02-03-2011 - 00:27:13

 

Nie wiem co jest, jestem coraz słabsza. Na radio dojechałam sama, ale wyglądałam tak, że znajomy, którego tam spotkałam odwiózł mnie do domu i nie chciał słyszeć o odmowie. Ledwo chodziłam, więc za bardzo nie oponowałam. A lekarka dała skierowanie na badanie krwi i mam jeszcze raz przyjść do kontroli w tym tygodniu.

Ech, muszę sobie załatwić codzienny transport, bo nie daję rady bezradny



"Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)

amado (offline)

Post #11

02-03-2011 - 08:52:34

 

czyli lekarz Cię widział i co? stwierdził, że tak może być?
ja przy radio byłam trochę słabsza, bardziej śpiąca, ale ogólnie czułam się dobrze
także przyśnij lekarza, czemu się tak źle czujesz

metka (offline)

Post #12

02-03-2011 - 11:00:28

 

Amado, lekarka mnie widziała, powiedziałam jak się czuję, ona zapytała czy słabiej niż na początku radio i tyle. Nic nie stwierdziła.

(Ona zazwyczaj nic nie stwierdza, tylko patrzy na mnie jak na kretynkę. Przy chemio miałam problem z moją panią dr, bo mówiła chętnie i wszystko wyjaśniała, ale tylko jak najpierw zadałam odpowiednie pytanie. Się musiałam dokształcać, żeby wiedzieć o co pytać, ale jak zapytałam to było ok - zrozumiale i wyczerpująco (choć ściśle na temat, broń Boże jakieś dygresje czy zagadnienia powiązane), i do każdego mojego problemu podchodziła poważnie, sama proponowała maści/skierowania/konsultacje - co tam w danym temacie było potrzebne. I było super. (No, prawie, bo jednak wolę lekarza z własną inicjatywą, który sam powie co i jak - ale tacy wśród onkologów się chyba nie zdarzają.) A ta teraz wszystko jakoś zbywa, niby coś tam mówi, odpowiada, ale właściwie nic z tego nie wynika - sens jest mniej więcej taki "ja mówię, że jest tak, to tak ma być i nie musi pani wiedzieć dlaczego". Kurcze, ona jest fajna, sympatyczna, ogólnie lubiana, ale ja za cholerę nie umiem się z nią dogadać.)

Popatrzyła tylko na mnie, powiedziała, że mam zrobić badanie krwi i przyjść w piątek do kontroli do innej lekarki, bo ona będzie na urlopie. Tyle z wizyty. No i poprawiła mi rysuneczki.



"Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)

ToJa (offline)

Post #13

02-03-2011 - 20:10:23

 

to może ta inna lekarka będzie bardziej rozmowna

Metko, przypomniałam sobie, że jak miałam objaw "nogi jak z waty" to wtedy szybciutko wypijałam podwójną porcje soku z buraków+ pęczek natki - i jakoś przechodziło - może to faktycznie wyniki krewki w dół poszły i dlatego jesteś słaba.

metka (offline)

Post #14

03-03-2011 - 13:21:19

 

Po domu śmigam (tempem żółwiowym, ale daję radę), no i zachciało mi się jechać samej. W tamtą stronę jeszcze jako tako, ale jak wróciłam - nie pamiętam, tylko się modliłam, żeby nikogo nie zabić po drodze. No i obiecuję uroczyście, że to był ostatni raz. Koleżanka powiedziała "Odważna jesteś", ja jej na to "nie odważna, tylko głupia". I to by chyba było właściwe podsumowanie.

A właśnie, jak wygląda sprawa mojego teraz zapinania się pasami? Bo prawdę mówiąc uwierają mnie i dziś jechałam bez nich (30/h no ale zawsze) i zastanawia mnie co powiedzieć Policji w razie kontroli. Jest na to jakieś uregulowanie prawne?
Co do skóry, jest taka dziwna, 'nie moja', jakby zdrętwiała, boli i pod pachą mam wyraźnie opuchniętą. Też tak miałyście?

Poza tym mnie pani prawie przygniotła tą głowicą do naświetlań. spinning smiley sticking its tongue out Zdążyłam uciec, więc nic się nie stało, ale strachu się najadłam. Potem słyszałam jak ją opierniczali, że to nie pierwszy raz i przestaje być śmieszne.

Jutro idę do kontroli, to się dowiem coś o moich krwinkach.



"Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)

metka (offline)

Post #15

05-03-2011 - 15:23:32

 

Krew bardzo dobra (białe 5,52, czerwone 4,83, hemoglobina 13,4), pierś boli w miejscu gdzie był guz, ale to pani dr powiedziała, że przez chemię i radio jest uszkodzona tkanka i ma prawo boleć. (Rzeczywiście, ta druga lekarka o niebo rozmowniejsza.) Słabizna ze mnie straszna w dalszym ciągu, podobno przemęczenie + taka reakcja na solarium. Mam więcej odpoczywać. HAHAHA



"Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)

Al_la (offline)

Post #16

05-03-2011 - 17:02:06

k/Warszawy 

Takich wyników to niejeden zdrowy chłop nie ma.
Odpoczywaj dużo, a najlepiej przy forumowicz śmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

żaba (offline)

Post #17

05-03-2011 - 18:01:14

 

Tak straszycie,że chyba zrezygnuję z radioterapii!!wredne baby!ha ha!też Was Kocham!

ToJa (offline)

Post #18

05-03-2011 - 18:03:36

 

nie rezygnuj nie rezygnuj uśmiech
przecież za zupełna darmoche państwo Ci solarium funduje oczko

ira (offline)

Post #19

05-03-2011 - 18:14:50

Pabianice 

żaba, co Ty piszesz? Dobrowolnie rezygnowac z leczenia?! Ja, o czym już tu pisałam, czułam się przez półtora miesiąca opalanka bardzo dobrze. Może to dzięki niemu żyję już ponad 8 lat po raku?



żaba (offline)

Post #20

05-03-2011 - 18:18:03

 

ToJa,solarium,to zrobi ze mnie murzynkę!i tak mam ciemną skórę!!

żaba (offline)

Post #21

05-03-2011 - 18:21:56

 

Ira!!tak jakoś Ciebie słucham!także pisz Kobieto do mnie!
przepraszam,że Cię obarczam moimi kłopotami,ale Lubię Cię i Kocham!!

Dorotka (offline)

Post #22

08-03-2011 - 10:26:58

 

Leczę skórę, bo już jestem po radio. Skończyłam w czwartek w ubiegłym tygodniu i zrobiłam jeden błąd. Pani radioterapeutka mi kazała skórę zacząć smarować tym specyfikiem od dr eris i tak zrobiłam, ale posmarowałam wszystko, bliznę też i teraz... ślimaczy mi się ta skóra na bliźnie, otwiera, naskórek odpada, paskudnie to wygląda. Teraz robię tak: bliznę posypuje dalej talkiem, a skórę dookoła smaruję kremem, bo przesuszona okrutnie, twarda, czerwona i w takie maleńkie brązowe piegi. Nie wiem co to dalej będzie bo mi ta blizna się wcale nie chce goić. Wietrzę ją, latam bez biustonosza, ale widzę że do pełnego zagojenia jeszcze dłuuga droga ... blee



serceKocham Mojego Dziubeczka Bardzo Mocno - Martinekserce

karolka (offline)

Post #23

09-03-2011 - 11:44:03

okolice Wawy 

no ja o radio zrzucam skórę, w końcu wiosna idziesmiling smiley Też była zaczerwieniona i w brązowe kropki, jednak nic się nie ślimaczy. Ja smaruję alantanem, maścią.

żaba (offline)

Post #24

10-03-2011 - 12:24:04

 

Witam!

Kobitki o co chodzi z tymi rysunkami?
ja i owszem miałam malowanie,ale potem zrobiono mi tylko 4 kropki kując igiełką
(p.dr.powiedziała,że to tatuaż) i powiedziano,
że w domku mam zmyć te namalowane esy floresy!
(radioterapie zaczynam pod koniec miesiąca)
P.dr.powiedziała,że to naświetlanie jest terapeutyczne,a moja od chemii,że uzupełniające!
Czy to znaczy to samo,jakoś tak nie bardzo"kumam"!?
Tomograf jest ok!
buzki

Teresa1957 (offline)

Post #25

10-03-2011 - 14:31:08

Kraśnik 

Malowanie będziesz miała przed pierwszym naświetlaniem i tego nie będziesz myła tak jak i wszystkich miejsc, gdzie się naświetla przez cały okres naświetlania i jeszcze trochę po, tylko musisz sobie kupić puder dla dzieci w aptece i będziesz się pudrowała, ale to wszystko Ci powiedzą, nie martw się przed czasem, naświetlanie nie jest takie straszne.



metka (offline)

Post #26

10-03-2011 - 19:49:01

 

Ja nie miałam żadnych kropek ani kłucia igiełką. Od razu rysunek na ciele, nie mam też maski (stąd ten rysunek). Może Ty będziesz miała maskę, to kropki wystarczą...? myśli
Z pudrem i kremami to jest różnie, jednym zalecają używać, innym nie, nie wiem od czego to zależy, pewnie od lekarza.



"Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)

joakil (offline)

Post #27

10-03-2011 - 20:17:19

Pomiechówek 

ja też nie miałam maski (przykładały mi tylko taki niewielki podłużny "kamień" przy naświetlaniu blizny). Mam zrobiony tatuaż. Rysunek miałam przed tatuażem. Potem już mi rysunku nie poprawiali. Mówili, że tatuaż wystarczy. To chyba zależy od tego na jakim aparacie są naświetlania i kto je robi. Widziałam w CO kobiety z pięknymi rysunkami i one miały je poprawiane......



ToJa (offline)

Post #28

10-03-2011 - 21:34:50

 

ja tez nie miałam tatuażu - jedynie cudne malowidełko czarno - zielone: krzyżyki, kropki, kreski, kratki

metka (offline)

Post #29

11-03-2011 - 22:06:21

 

Czy ktoś z obecnych tutaj miał przełożone radio? I jak to wpływa na dalsze leczenie? Rak ma większe szanse?

Nie dali mi dziś naświetlań, bo zemdlałam, nie zdążyłam dojść do aparatu. Dostałam za to kroplówkę, badanie krwi i tomografię głowy - ale zamiana, no nie? - wyniki dobre. Lekarze i pielęgniarki dziwnie patrzą na to moje zmęczenie. Dzisiaj solarium nie było, nie wiadomo czy będzie w poniedziałek (liczę, że tak).



"Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)

barbo (offline)

Post #30

13-03-2011 - 11:58:50

 

Witam nie wiem czy w dobrym watku pisze,ale nie bardzo sie orientuje.Zakonczylam chemioterapie i za tydzien mam miec radioterapie.Chcialam sie zapytac czy ktos tak mial,ze w miejscu gdzie mialam cycka czuje klucia(to pnoc normalne)a po przeciwnej stronie to znaczy w rownej lini z tylu na plecach i troche nizej czuje cos moze nie jest to bol,ale jak rusze nie tak reka czy jak czasem podniose reke.Dla mnie jest to troche dziwne bo w miejscu gdzie byl cycek prawie nic nie czuje tylko z tylu na plecach po stonie operowanej,czy ktos tak mial prosze o odpowiedz
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 516
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022