Radioterapia - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

filipinka35 (offline)

Post #1

09-04-2011 - 15:03:58

 

Amorku dziękuje za odpowiedz



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

mariela (offline)

Post #2

12-04-2011 - 11:50:56

Jastrzębie-Zdrój 

Ja w końcu w czwartek zaczynam lampki, nie wiem czy bardziej się tego boję, czy mnie to bardziej cieszy, że wreszcie się zacznie
i będzie coraz bliżej dnia kiedy zawołam... koniec! Nie jestem pomalowana jak część z Was tu pisała, zrobili mi tą "maskę" i na niej są zrobione oznaczenia. Ja tą maskę nazywam "żandarmem wagi" bo nie mogę ani trochę przytyć, bo to jest ciasno zrobione na moje ciało i nawet jak na re symulacji miałam spódniczkę (do robienia maski miałam tylko getry) to musiałam ją zdjąć, bo zaczepy na bokach puszczały. Włażę codziennie na wagę i sprawdzamoczko. Po brachyterapii cycek mam zielono-żółtyoczko, ale już przestał pobolewać i dziurki się fajnie zagoiły, to teraz byle do czwartku.

mariela (offline)

Post #3

14-04-2011 - 22:36:14

Jastrzębie-Zdrój 

No i zaczęłam solarkeoczko doktor kazali se kupić Olvizone i powiedział, żeby smarować cycka, co pięć lamp będzie mnie oglądał, mam nadzieję, że przejdzie mi to naświetlanie bez problemuoczko.

Magda (offline)

Post #4

15-04-2011 - 09:49:45

Jastrzębie Zdrój 

pocieszakochana dasz radępociesza



suchal (offline)

Post #5

15-04-2011 - 13:39:50

Uzdrowisko 

Mariela, jeżeli będziesz się trzymała zaleceń lekarza to będzie dobrze.ok

Haniap. (offline)

Post #6

15-04-2011 - 16:23:38

Poznań 

Marielka dbaj o siebie i pamiętaj, że lampki też osłabiają. Mnie bardziej dokopały niż chemia. Piłam sok z buraków i jadłam chlebek z natką no i lekarka badała co tydzień krewkę i skórę.



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



tesa (offline)

Post #7

18-04-2011 - 17:07:19

 

Zaczęłam dzisiaj. Na razie ok. Mam zaplanowane 20 lamp. Ale o co chodzi z tym tomografem przed? Dwa tygodnie temu miałam robione jakieś skany? To był ten tomograf? mam czarnym flamastrem porobione jakieś kreski. W paru miejscach przyklejone plastrem. Jak przyjechałam do domu to część była już trochę rozmazana (troszkę się spociłam). Pod drugą pachą też zrobili mi krzyżykpytaNo i co? Nie wolno mi sie w ogóle myć? Jestem osobą która się dość mocno poci. Pod pachami chociaż to sie trochę chyba umyć mogę? Skąd Wy dziewczyny wiecie tak dokładnie o tych lampkach, ze ilęś tam celowanych, ileś tam na bliznę. Nikt mi nic nie mówił. Głównie jestem pomalowana dość wysoko nad blizną. Mówili coś o węzłach nadobojczykowych (ale one chyba są nad obojczykiem, bliżej szyi). No i skąd wiedzą które miejsca zaznaczać?Ten tomograf mówi im gdzie są zajęte miejsca? Wszędzie tam gdzie zaznaczyli mi te krzyżyki, przedtem (czyli po operacji) czułam jakis dyskomfort. Czyli co? Można powiedzieć że węzły nad obojczykowe były zajęte? Ależ mam doła ...wstydniś



<a href="[amazonki.net] src="[amazonki.net]; alt="tesa" /></a>

ToJa (offline)

Post #8

18-04-2011 - 19:14:44

 

Tesa, ponieważ ja też byłam pod opieką dr A. to pewnikiem masz podobnie do mnie
TAK, ten skan, który miałaś to tomograf - był on potrzebny, żeby zobaczyli gdzie trzeba walić promieniami
te wszystkie czarne krzyzyki to miejsca, na które będą uderzac promieniami (w tych miejscach raczysko dało do wiwatu)
NIE WOLNO MYĆ tych miejsc
wszystko zasypuj pudrem - ze 4 razy dziennie
pod pachami tez (mniejsza potliwość wtedy)
myć się oczywiście można, ale sposobem oczko
ja pod prysznicem nijak nie umiałam, zdawało mi się, że w miejsca niedozwolone poleci kropla wody
napuszczałam sobie do wanny trochę wody (tak mniej więcej, żeby sięgała poniżej pępka (na siedząco znaczy smiling smiley )
i gąbką myłam wszystkie miejsca nieoznaczone krzyżykami
miałam 33 lampki (w tym 8 celowanych) i udało mi się nie cuchnąć śmiech
Jak będa Ci się zacierac malowidła to panie z radioterapii poprawią, albo powiedzą abyś poszła na poprawkę do lekarza
Pani dr. A ma super asystena Tomka B - zapowiada się na fajowego lekarza

jeśli jeszcze masz jakieś pytania, to pytaj tutaj, na priv, albo tel (nr masz)




Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 18-04-2011 - 19:19:16 przez ToJa.

kabaja (offline)

Post #9

18-04-2011 - 21:12:50

Nakło n. Notecią 

Dziewczyny, ja dzisiaj zostałam pomalowana mazakiem w paski i też mam jakieś krzyżyki po obu stronach ciała (pod pachami też)Miałam symulator, tomograf i za tydzień mam miec znów symulator, a po nim mam naświetlania. Dlaczego skoro dopiero za tydzień zaczynam lampy, to już teraz nie wolno mi sie myć? Jakaś niekumata jestem, przecież tatuaż mam zrobiony, a te kreski zmazują mi się, a to dopiero pierwszy dzień, co będzie do 27 kwietnia (pierwsze lampy)




ToJa (offline)

Post #10

18-04-2011 - 21:28:48

 

po pierwszym tomografie pozwolono mi sie umyć
dopiero jak miałam "picasso" powtórne to wtedy nie wolno tego było zmywać

a myć mi sie nie kazano dopiero po pierwszym naświetlaniu

bardzo przestrzegałam "suchości" skóry
podczas lampek nie miałam żadnych problemów ze skóra
i nie mam do tej pory (ponad 2 lata po naświetlaniach)


dopisek:
Kabaja , tatuaż a malunki to zupełnie co innego
tatuaż to takie kropki - niezmywalne (nie wszystkim robią - ja nie miałam)




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 18-04-2011 - 21:30:53 przez ToJa.

kabaja (offline)

Post #11

19-04-2011 - 11:07:49

Nakło n. Notecią 

ToJu to dlaczego ja mam ten tatuaż? Wykombinowałam, że zrobiono mi go na przecięciach lini wyrysowanych na moim ciele (krzyżyk i po środku tatuaż). Dlaczego nie wszyscy go maja? To ma jakies znaczenie?




kasial (offline)

Post #12

19-04-2011 - 11:23:45

 

Kabaja mnie lekarz bajerował, że tylko cztery kropeczki wytatuują a reszta to jakieś naklejki, ale pani na tomografie tylko się uśmiechnęła i na dzień dobry zrobiła mi osiem kropek, a na symulatorze były poprawki także ostatecznie mam 14 cudnych kropeczek na szczęście są takie małe, że praktycznie nie rzucają się w oczy wyglądają jak naturalne pieprzyki. Także naprawdę to nie problem. A ty Kabaja będziesz jeździć na radio czy będziesz na oddziale, mam 05 maja herceptynę mogłabym Cię odwiedzić.



mariela (offline)

Post #13

19-04-2011 - 12:10:42

Jastrzębie-Zdrój 

A mnie lekarz powiedział, że delikatnie wodą można pierś spłukać, tylko nie detergenty jakiekolwiek, nie wycierać, tylko tamponować jak już, i na razie mam smarować Olvizone. Ja nie mam malunków na sobie, moje kreski i krzyżyki są na masce to tez może ułatwia sprawę. Nie wiem dlaczego jednym robią maskę a innym nie? muszę dopytać, tak z ciekawościoczko.
Tomograf miałam robiony w tym dniu jak maskę i pani technik powiedziała mi tak jak Tojka napisała, że tomograf pokazuje im jakie miejsca trzeba naświetlać, potem za parę dni miałam re symulację, czy coś się nie pozmieniało (tak mi powiedzieli), no i naświetlania, tyle, że Ja zamiast tych 5 lamp na bliznę miałam brachyterapię, podobno skóra wtedy nie dostaje tak w dupę i trochę czasu zaoszczędzoneoczko.

kabaja (offline)

Post #14

25-04-2011 - 18:09:12

Nakło n. Notecią 

Prawie całe malunki ze mnie zlazły, mam nadzieję, że afery z tego nikt nie będzie robiłbezradny. Kropki są wytatuowane i wyglądają jakbym się sadza pobrudziła. Za dwa dni jadę, trochę się boję, jak zawsze, to coś nowego, nieznanego, a te wielkie maszyny troszkę mnie przerażająprosi, ale jak piszecie, to nie jest źle i tego się trzymamstres.




kabaja (offline)

Post #15

27-04-2011 - 21:57:06

Nakło n. Notecią 

Wymalowali mnie ponownie, tym razem na czerwono, zielono i czarno. Mam na ciele krzyżyki w kółeczkach i jakieś "autostrady". Bardzo boję się tej maszyny, i tego coby się nie poruszyć. To dzisiejsze naswietlanie było dla mnie horrorem, myślałam, że się uduszę (z nerwów nie mogłam uregulować oddechu). Mam nadzieję, że jak się przyzwyczaję do tego ustrojstwa i jego dźwięków to będzie dobrze.




akzseinga74 (offline)

Post #16

27-04-2011 - 22:24:56

 

Kabaja - musisz myśleć o czymś innym, a nie o naświetlaniu, np. za kilka minut stąd wyjdę i .............. Wiem, że to leżenie kilkuminutowe bez ruchu jest ciężkie, ale ja ostatnio miałam rezonans i musiałam bez ruchu leżeć ze 40 minut. Po kilku razach będziesz wiedziała, z której strony maszyna będzie Cię naświetlać i w ten sposób będziesz wiedziała kiedy koniec. Dasz radę ok

ToJa (offline)

Post #17

27-04-2011 - 23:04:00

 

Kabaja, Agawspak dobrze pisze
jak sie juz ułożysz na łozu madejowym
to wtedy zamknij sobie oczka i pomyśl o czymś przyjemnym
eh, ja lubiłam sobie poleżec w czasie lampek
wreszcie miałam czas coby se pomarzyć chichot

malgos 10 (offline)

Post #18

27-04-2011 - 23:19:05

Łódź 

własnie mozna pomarzyć
Oczka przymknąć i czas szybko minie
A kropeczki na stałe to mam 4
ale sa malutkie i mi nie przszkadzaja
Nie wiem jak gdzie indziej ale u nas w Łodzi to maski robili
a mycie to zaczełam dopiero 2 tygodnie po radio i tak skóra sie popsuła
Ale się mówi trudno i zyje sie dalej




jestem na forum od 25-10-2008




Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia.

- Fiodor Dostojewskiserce

kabaja (offline)

Post #19

29-04-2011 - 18:18:26

Nakło n. Notecią 

Ja na naświetlaniu leżę 25minut, mam nakładany żel na naświetlana stronę (maszyna kręci sobą i mną, piszczy, dzwoni, tyka)i codziennie nowe znaczki na mnie malują, wczoraj trzy zielone, a dzisiaj jeden czerwony. Kropek wytatuowanych nie liczę, bo ciagle coś mi robią. Wczoraj miałam podłączone jakies elektrody. W trakcie naswietlania odmawiam sobie rózaniec i koronkę jakoś sie wówczas wyciszam i nawet oddech już uregulowałam. Tyle przeszłam to i lampy przelecą. Dziękuję dziewczyny




debora48 (offline)

Post #20

29-04-2011 - 18:55:11

Kozienice 

Kabaja, nie wiem dlaczego tak długo trzymają Cię pod tą maszyną. Ja co pamiętam to tylko była chwila układania, potem panie wychodziły, maszyna zaczęła szumieć, a ja za każdym razem liczyłam spokojnie do 60, czyli to trwało 1 minutę i po po zabiegu. Malowanki czasem trzeba poprawić, ale to w sumie nic nie boli.



ira (offline)

Post #21

29-04-2011 - 21:01:16

Pabianice 

debora48, na pewno trzymają tyle, ile trzeba - każdy ma inaczej. Ja też miałam kilka minut, teraz nie pamiętam już dokładnie ile, ale mnie się wydawało długo...duży uśmiech



mariela (offline)

Post #22

30-04-2011 - 21:49:20

Jastrzębie-Zdrój 

Ira masz rację, każdy ma indywidualny program leczenia, u mnie to też trawa parę minut, ale Ja mam maskę, na niej oznaczenia i nie trzeba mnie malować, ta maska trzyma mnie sztywno na stole ani drgnąć w tym nie idzie, bo to zapięte w zaczepy na stole jest, taka moja dieta oczko przytyć nie można, bo się w maskę nie zmieszczęoczko.

kabaja (offline)

Post #23

01-05-2011 - 22:35:43

Nakło n. Notecią 

Ja na ciele nam wiele krzyżyków w kółkach i tam sa celowane promienie, malunki mam poprawiane po, albo przed naswietlaniami, a czasami domalowywane nowe. Ja tez myślałam, że będzie to kilka minut i już, ale gdy pierwszy raz zapytałam, to pani "operator" maszyny powiedziała, że 20 minut, a po pierwszym naswietlaniu dołozono mi jeden krzyżyk czerwony i 5 minut. Od momentu wejscia mija ponad pół godziny (ułożenie na stole, naswietlania). Teraz mam przerwę do środy.




Perełka (offline)

Post #24

03-05-2011 - 01:10:59

 

Kabaja naświetlają cie tak jak ustalił lekarz prowadzący.
Sam czas naświetlania może nie jest aż tak długi jak ustawienie akceleratora żeby wiązka promieni uderzyła w odpowiednie miejsce, a nie gdzieś obok. Dlatego tez masz na bieżąco nanoszone poprawki na ciele. Może masz każde miejsce naświetlane inną dawką, dlatego masz różne kolorki. Zmienianie dawki na aparacie także wydłużają czas. Mówię "może", bo specem nie jestem w tej dziedzinie, dlatego myślę, że na wizycie kontrolnej możesz popytać lekarza prowadzącego.
Ja miałam mazakiem postawiony krzyżyk, w miejscu krzyżowania się liń robiono mi tatuaże one były wyznacznikiem do naświetlań fotonami. Malunek miałam robiony dopiero do naświetlań celowanych - elektronami.

Jedna z pań, która naświetlała się razem ze mną, przyjęła na siebie taką samą ilość zabiegów miała piękną skore na cycku w lekkim odcieniu opalenizny w przeciwieństwie do mojej. Wtedy mi wyjaśniono, że pomimo, że ilość zabiegów mamy taką samą to dawka promieniowania jest rożna. Ta jest indywidualnie dobierana do pacjenta. Ja nie miałam chemii wiec potraktowano mnie maksymalna, żeby dobrze "posprzątać" w moim cycku.

Dziewczyny co do potu. Ja naświetlając się już brałam Nolvadex, miałam wary, wiec bałam się, że nie myjąc miejsc naświetlanych zaczną nade mną latać muchy. Nic z tych rzeczy!
Miejsca napromieniane przestają się pocić. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Do dziś pocę się pod jedna pachą, ta naświetlana jest cały czas sucha pomimo warów.
Maski nie znam, bo choć byłam naświetlana w tym samym zakładzie teleradioterapii co malgos to nie robiono mi maski.



kabaja (offline)

Post #25

04-05-2011 - 22:43:21

Nakło n. Notecią 

Własnie tak jak Perełko piszesz ja mam tzw. naswietlania celowane i to róznymi wiązkami dlatego te kolory (zielony, czerwony i czarny), dodatkowo w trakcie nasiwetlań mam nakładaną maskę i zdejmowana, co chwile technik wchodzi i cos majstruje przy aparacie, zmienia matryce, zakłada i zdejmuje mi maske, dołącza elektrody, takie czary, mary. Trwa to długo i codziennie jest troche inaczej. Pani, która jest naswietlana też na piers wchodzi na 10 minut, mówi, że ustawiaja jej aparat pobuczy przez chwilę i juz wychodzi. Jutro mam wizytę kontrolną u lekarza, to jak się uda to dopytam co mi tak zmieniają (jak sie uda zapytać, bo moja pani doktor niezbyt rozmowna jest). Najważniejsze dla mnie jest to, że leczenie trwa i już za chwile będę po naswietlaniach i 8 miesięcy leczenia za mną.serce




tesa (offline)

Post #26

10-05-2011 - 23:22:47

 

Ja zabawiam na łożu madejowym krótko, ok. 5 min. Zostało mi jeszcze 5 lamp. Ale skóra mi się nie podoba - czerwona się zrobiła i swędzibezradnyAch, no i muchy rzeczywiście nade mną nie latająduży uśmiech



<a href="[amazonki.net] src="[amazonki.net]; alt="tesa" /></a>

ToJa (offline)

Post #27

11-05-2011 - 08:19:36

 

tesa - 5 lampek to już minuta osiem i będziesz po..... skóra wytrzyma, da radę
ale teraz ją szczególnie oszczędzaj - puderek i bawełniana przewiewna bielizna
a po naświetlaniach zaczniesz smarować i będzie git uśmiech

tesa (offline)

Post #28

21-05-2011 - 00:15:05

 

No i już jestem po. Przeżyłam, fakt, ale początkowo miałam wrażenie, że radio mnie bardziej osłabia niż chemia (te codzienne dojazdy też dały mi nieźle popalić). Skóra zaogniona, swędzi strasznie, ale do wytrzymania. I co ? I mówicie że ja już zdrowa jestem? W takim nastawieniu wracałam właśnie z ostatniej lampkiduży uśmiech



<a href="[amazonki.net] src="[amazonki.net]; alt="tesa" /></a>

ToJa (offline)

Post #29

21-05-2011 - 00:17:56

 

Cytuj
tesa
No i już jestem po. ................. I co ? I mówicie że ja już zdrowa jestem?

Tesa Ty biegnij szybko na łączkę dla zdrowych klemp chichot

filipinka35 (offline)

Post #30

24-05-2011 - 17:02:48

 

Ja mam ustalona radio na sierpień. Mam 20 lampek dwa znaczniki i badanie CT (planowane). Co to znaczy?



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 80
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022