Urlop przed radio

Wysłane przez paula39 

paula39 (offline)

Post #1

07-07-2021 - 13:06:52

kraków 

Cześć,
Czy przed radioterapią można wyjechać na tygodniowy urlop? Czy nie i już bezwzględnie należy unikać słońca? Czy np można zabezpieczać okolice piersi, szyi i węzłów za pomocą ubrań uv (takich dla surferów) i wyjechać?

Tomasz. (offline)

Post #2

07-07-2021 - 13:26:51

Pruszków 

Po radioterapii są skórne odczyny popromienne. Jeśli okolice poddawane radioterapii będą miały cechy po promieniowaniu UV to się one nałożą na siebie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

dziubas (offline)

Post #3

07-07-2021 - 18:26:28

Gdańsk 

Paula! serce Jak najbardziej! Jedź na urlop tylko nie wystawiaj się na słońce. Ja kiedyś bardzo lubiłam sie opalać ale teraz to mi zależy jedynie na tym by nie mieć więcej kłopotów.





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

Kadcylacholerna (offline)

Post #4

01-08-2021 - 22:25:46

Łomża 

Bezwzględnie trzeba unikać słońca i przed radioterapią i tym bardziej po radioterapii. Radioterapia może spowodować ciężki odczyn przypominający oparzenie - ja miałam całą okolicę napromienioną purpurową jak po oparzeniu wrzątkiem, potem cała skóra zeszła, a dziś - 3 lata po radio - mam skórę w strzępach - przebarwienia, odbarwienia (jak w bielactwie nabytym), skóra cienka jak pergamin i sucha jak pieprz, generalnie jak u 100-letniej kobiety. Wymaga stałego natłuszczania, nawadniania, a i tak niewiele to pomaga. Szczególnie brodawka sutkowa ucierpiała - wygląda jak stary korek od wina. Unikać słońca trzeba dożywotnio i to nie tylko chodzi o okolicę napromienioną - chemioterapia ogólnoustrojowa wiąże się z ryzykiem wtórnych nowotworów, w tym skóry. Po co dokładać sobie czerniaka do raka piersi?

benia1960 (offline)

Post #5

02-08-2021 - 10:07:31

Szczecin 

Paula! Każdy człowiek i jego ciało i jego reakcja na leczenie jest inna. Ja miałam 33 szt naswietlania na pierś po operacji oszczędzającej. Praktycznie mam cala pierś bo guz był w ogonie Spensa. Po naświetlaniach jestem już siedem lat. Lubię się opalać i opalam się juz w maju. Od min. trzech lat opalam się bez biustonosza. Całą pierś włącznie z sutkiem mam normalną. Dlatego niech Cię nie zrażają wpisy bo jak piszę kazdy z nas jest inny. Pozdrawiam!

Zdziwiona71 (offline)

Post #6

02-08-2021 - 13:47:42

Bialystok 

U mnie też jest wszystko w porządku po radioterapii,a skóra rzeczywiście była popalona,oparzona pod pachą ,teraz praktycznie nic nie widzę ,zawsze lubiłam się opalać ,tak że naświetlania miałam w styczniu to praktycznie unikałam leżenia na słońcu ,ale nie tak że wogole już nie wychodziłam na słońce,teraz normalnie używam promieni słonecznych i nic się nie dzieje



Kadcylacholerna (offline)

Post #7

03-08-2021 - 22:43:19

Łomża 

Ryzyko nowotworów wtórnych rośnie szczególnie po 5 latach od zakończenia chemioterapii. Są one wywołana przez CHEMIOTERAPIĘ, ale lokalizują się częściej w okolicach uszkodzonych przez radioterapię. Jest to wynikiem nakładania się na siebie uszkodzeń DNA, wywołanych przez oba rodzaje terapii, które przecież nie są widoczne gołym okiem. tylko na poziomie subkomórkowym. Onkolodzy generalnie od lat nawołują do NIEOPALANIA SIE, zwłaszcza ci, którzy leczą czerniaki. CZERNIAK może pojawić się nawet kilkadziesiąt lat od uszkodzenia poekspozycyjnego, szczególnie niebezpieczne są poparzenia skóry posłoneczne przed 15 rokiem życia. Obserwacja skóry od stycznia 2021 może więc okazać się wysoce niewystarczająca. Dla odważnych miłośniczek opalania dodam tylko, że czerniak jest o wiele bardziej złośliwy od raka piersi i częściej prowadzi do śmierci w młodym wieku. Inne nowotwory wtórne w wyniku przebytej chemioterapii to chłoniaki, białaczki, rak płuca w przypadku naświetlania z "zahaczeniem" o tkankę płucną i mięsak Kaposiego. Również nietypowe mięsaki tkanek miękkich. Zastanówmy się, czy warto głupio umrzeć na drugi nowotwór po wygraniu walki z jednym.....

Tomasz. (offline)

Post #8

04-08-2021 - 07:53:59

Pruszków 

Żony siostra zmarła mając 58 lat w 12 lat od Wykrycia i wycięcia wczesnego czerniaka. Opisywałem kiedyś ile cykli chemii i interferonów wybrała. A "leczyła" łuszczycę smażąc się na słońcu. Dla kochających słońce polecam smarowanie kremami z najwyższymi factorami i to stosowanych 2-4x dziennie. Dla mnie smażenie się na słońcu jest nieobecne od ponad 30 lat. Pojawiły się trany bez zapachu ryb jak miały to trany z lat 60 w poradniach dla dzieci. Są olejki samopalajace - to wystarcza dla poprawy powiedzmy wyglądu. Dla mnie opalanie się forsowne na plaży koło południa ma zdrowotnie to samo znaczenie jak np chipsy, dania KFC, hot dogi itp wynalazki. Od jednego człowiek się nie zatruje.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Al_la (offline)

Post #9

15-08-2021 - 21:25:15

k/Warszawy 

Uwaga z opalaniem osoby z mutacją BRCA. Oprócz podatności na zachorowanie na raka piersi i jajnika, w mniejszym procencie, ale niestety można zachorować również na czerniaka.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 676
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018