Radioterapia po operacji piersi

Wysłane przez Amazonki.net 

motylek_79 (offline)

Post #1

12-07-2013 - 18:14:35

 

Monia,
tak, codziennie. Powód taki sam, jak i bawełniana przewiewna odzież- utrzymać w suchości, łagodzić podrażnienia. Jeśli będzie potrzeba to i kilka razy dziennie, bo wiadomo, ciało się poci.

A co do ciemnej bielizny- zależy gdzie trafisz, w niektórych mscach nie malują tylko tatuują więc nic się nie mażesmiling smiley



monika14 (offline)

Post #2

12-07-2013 - 18:43:41

 

jaki jest najlepszy puder do tego celu ? i czy do naświetlenia ta warstwa pudru nie przeszkadza ?



Perełka (offline)

Post #3

12-07-2013 - 21:50:10

 

Nam zalecali zasypkę ALANTAN.
Nie nie przeszkadza ona w naświetlaniach.



Izolda50 (offline)

Post #4

12-07-2013 - 21:54:12

 

Witam wszystkich.
Wxzesniej pisalam ze przedluzono mi naswietlania. Jednak sie mylilam po prostu zle obliczylam sobie. Jednak dzisiaj mialam ostatnie naswietlanie 3 tygodnie przedwczesnie zakonczone. Od poniedzialku meczyla mnie wysoka goraczka a skora mi zeszla w ciagu 4 dni na calym obszarze naswietlania i dalej schodzi W chwili obecnej jest w okregu 10 cm. Bol nieziemski Zaczely sie pojawiac rany. Lekaez stwierdzil ze nie mozna dalej ryzykowac. Zapewnil mnie ze nie ma to negatywnego wplywu na dalsze leczenie. Wczoraj nie mialam sily wejsc do taxi,( mieszkam w niemczech i dojazdy na naswietlania pokrywa kasa chorych) ale tak jak wczesniej wspomnialysci ze dam rade. Jak polozylam sie okolo 10,00 po przyjezie z naswietlan tak dopiero wstalam. chodze po scianach i wierze ze jutro bedzie lepiej. Ale prawa reka nie funkcjonuje. Lekarka mnie pocieszyla ze teraz bedzie tylko lepiej ale musze reke trzymac nad glowa lezec smarowac i wietrzyc. Mam nadzieje ze zadna z Was nie musiala tak cierpiec. Dzisiaj nie mialam juz sily sie nawet stresowac chcialam jak najszybciej tylko z tamta wyjsc wizyta u lakarki slowa otuchy calego peronelu. A taksowkarz zlamal dla mnie w tym tygodniu chyba wszystkie przepisy by jak najszybciej mnie dowiez do domu, bo choc nie chcialam by bylo cos po mnie poznac to te moje cierpienie bylo widac na karzdym kroku.
Trzymam kciuki za wszystkie ktore zaczynaja opalanie,

monika14 (offline)

Post #5

13-07-2013 - 10:04:20

 

Izolda, czy tak gorączka to z powodu lampek ?
dlaczego twoja skóra tak źle zareagowała, czy to rodzaj uczulenia ? jak to tłumaczą lekarze?
ja też jestem w Niemczech koło ulm. Narobiłaś mi niezłego stracha bo ja zaczynam od środy.



Izolda50 (offline)

Post #6

13-07-2013 - 21:18:49

 

Moniko. Ja ogolnie jestem jak Princesa. W moim organizmie brak ukladu odpornosciowego. Choruje na cukrzyce, jestem alergikiem i mam skaczace cisnienie. Unikam slonca jak wampir dnia. Dzisiaj jest troche gorzej niz wczoraj, ale dalej wierze ze bedzie lepiej. Lekarze sa w ogole zaskoczeni moimi objawami. Choc stosowalam sie do wszystkich zasad. Tylko puder Penaten, zadnych prysznicy i kapielii praktycznie zadnej pracy, a w rece nie mialam sily nawet torebki nosic. Po drugiej operacji ktora mialam w odstepie 2 tygodni zabraklo mozliwosci podania mi wiekszych dawek srodkow przeciwbolowych. Bol ramienia i reki oraz obrzek utrzymywal sie przez caly czas az do rozpoczecia radioterapii i w trakcie sie jeszcze nasilil. Z pewnoscia otrzymalas informacje do podpisu co ewentualnie moze sie wydazyc jakie objawy moga cie spotkac. Ja gdy to podpisywalam zasmialam sie powiedzialam znajac moje szczescie mnie spotkaja jeszcze gorsze rzeczy, na co Pani doktor usmiechnela sie i powiedziala ze to niemozliwe ze moze byc az tak zle. A jednak sie stalo. Jestem osoba puszysta myslalam na poczatku ze to sprawa tuszy ale przychodzily tam Panie o wiele pulchniejsze ode mnie i raczkami machaly jak sportowcy na treningu. Jak odwiedzily mnie moje pryjaciolki to zapytaly za czyje grzechy ja musze tak cierpiec na co im odpowiedzialam ludzie gorzej cierpia ode mnie wiec ja sie zalamywac nie bede. Kazdy organizm jest inny. Ty z pewnoscia przejdziesz to lzej. I napisz czasami jak ci leci w opalaniu. Na pewno spotkasz tam wiele ciekawych ludzi. A moze uda nam sie spotkac w jakims sanatorium. Trzymam kciuki bardzo mocna za Ciebie.

monika14 (offline)

Post #7

14-07-2013 - 11:27:58

 

dziękuję, że odpisałaś. Wiesz dopytuje, ponieważ doktorka powiedziała że najgorsze już za mną ( czyli chemia TAC i operacja). Z tym, że przy chemii miałam wszystkie możliwe skutki uboczne. Też mówili, że mogę mieć, ale nie muszę. A tu klops, wszystko się mi przyplątało. Myślę, że też czasami mam pecha, więc boję się tych naświetleń.
Co do sanatorium, to raczej odpada. Co prawda pani ze socjalu wspominała o tym, ale ja nie mam czasu. Dzieci na mnie czekają i obowiązki domowe, które zaniedbuje od listopada ( od diagnozy).
Bardzo mi przykro, że tyle Cię spotyka. Ale mam nadzieję, że w końcu wszystko się ułoży. Mogłabyś mi napisać, dlaczego masz ten obrzęk ręki ? czy to z powodu wycięcia węzłów czy naświetleń?
Pozdrawiam



Izolda50 (offline)

Post #8

14-07-2013 - 14:27:45

 

Moniko
.Obrzek reki nastapil prawdopodobnie po wycieciu wezlow chlonnych zaraz po pierwszej operacji i juz nie mial szans ustapic. Jednak w trakcie operacji reke masz wysoko wysunieta za glowe i byc moze tez nadciagnely sie miesnie, z pewnoscia jest to jedno i drugi. Mialam zbyt ktotko czasu na rehabilitacje po drugiej operacji. Moglam odczekac miedzy jedna operacja a druga, ale chcialam miec to juz za soba. Moje dzieci sa dorosle wiec nie mam takich problemow jak Ty. Ja chemii nie bralam bo moj organizm jest za bardzo wycienczony. Ja juz po pierwszej operacji nie bylam zdolna wykonac zadnej czynnosci, ciagle bole glowy oslabienia, omdlenia, anemia, 300 m do sklepu musialam podjechac samochodem bo nie mialam sily dosc. A wejscie na 3 pietro zajmowalo mi 10 minut. Fakt ze trafilam na njwieksze upaly i terminy naswietlan w samo poludnie, a dojezdzalam 56 km. Pamietaj jednak ze jak raz odmowisz sanatorium poszpitalne to drugi raz juz go nie dostaniesz. Bynajmniej taka procedura jest w mojej kasie chorych, ale z tego co slyszalam w innch kasach chorych tez. Pamietaj ze kazdy organizm jest inny.
Pozdrawiam bedzie dobrze, i wiem ze to ogromny stres. Ale wszystkie co tu jestesmy dalysmy rade to i Ty dasz.

monika14 (offline)

Post #9

14-07-2013 - 16:00:16

 

dziękuje Ci bardzo za słowa otuchy i cieplutko Cię pozdrawiamkwiatek



Perełka (offline)

Post #10

14-07-2013 - 17:58:19

 

Izoldo wspólczuję ci cierpienia i uwierz mi, wiem co czujesz. Wiem jak to boli. Pamiętaj, żeby cały czas wietrzyc skóre.
Ja poczatkowo chodzilam po mieszkaniu ( sorki za określenie) na golasa od góry. Chodząc cysia miałam trzymać delikatnie w dłoni jak balonik. Dużo leżałam i to nie chodziło juz o to, że nie miałam siły, ale ma leżąco kiedy cycuś był bardziej rozpłaszczony lepiej się wietrzył. Piszę tak, a nawet nie wiem czy jestes po operacji oszczędzającej czy po amputacji piersi.Niewazne. najwazniejsze jest wietrzenie ran, przyjmowanie leków, dbanie o to, żeby niczym nie zapaprac rany. Mam nadzieję, że lekarze zaopatrzli cię w leki i wyznaczyli kontrolę.
Moniko teraz kilka słów do ciebie.
Pamiętaj o jednym, to co spotyka jedne z nas wcale nie musi spotkac inne. Powikłania po radioterapi czy w trakcie zalezy od wielu czynników wymienię kilka z nich ale chyba najwazniejszych
- wiek pacjentki
- kondycja skóry ( to też zalezy od wieku im człek starszy tym skóra bardziej zwiotczała)
- dawka i rodzaj napromieniania
- inne występujace schorzenia



Izolda50 (offline)

Post #11

14-07-2013 - 19:33:12

 

Perelko opieke mam super tylko zeby ten bol byl lzejszy.

Izolda50 (offline)

Post #12

14-07-2013 - 19:50:46

 

Moniko Ja stosowalam puder Penaten polecony przez Radiologa kupisz go w niemczech w Rosmanie za 1,70 euro w aptece jest drozszy.

monika14 (offline)

Post #13

14-07-2013 - 20:28:31

 

dziękuję i na pewno się w niego zaopatrzę. Perełko wiem, że to jak przechodzimy kolejne etapy leczenia zależy od wielu czynników. Z tym, że ja patrząc na to jak przechodziłam chemię ( miałam bardzo, bardzo dużo przeróżnych skutków), obawiam się kłopotów.
Ale masz racje, póki co nastawię się pozytywnie i postaram się nie myśleć o skutkach niepożądanych.
Mam pytańko, kiedy zacząć używać pudru, zaraz po pierwszym naświetlaniu czy czekać jak co się będzie działo ?



dziubas (offline)

Post #14

14-07-2013 - 21:41:43

Gdańsk 

Radzę Moniko już po pierwszym naświetlaniu.

Izolda50 (offline)

Post #15

14-07-2013 - 23:32:51

 

Moniko
nie zaluj tego pudru. Nawet 4 razy dziennie, i zeby puder nie mial kontaktu z potem bo sie zrobi klajster. Podczas naswietlan nie gol pach zrob to przed naswietlaniami. A do obmywania ciala proponuje pieluche tetrowa lub bawelniana jest delikatniejsza od gabki. Przetnij ja na kilka czesci by mokra nie dotykala miejsc naswietlanych i tak jak wczesniej kolezanki wspomnialy tylko woda bez dodatku mydla.
Perelko
jestem po operacji oszczedzajacej. Mnie tego raka szukali 2 lata, poniewaz jestem pod scisla kontrola lekarska. Badania wykazywaly zmiany, ale nie mozna go bylo znalez. Wykonano mi wszelkie najmozliwsze badania,2 lata temu momografia nie wykazala zadnych zmian, znaleziono go w tym roku mial juz 1,5 cm srednicy. Skora dalej mi schodzi. przespalam prawie caly dzien. Kontrole mam w czwartek, a codziennie wizyte pielegniarki. Staram sie chodzuc po mieszkaniu poruszam sie tylko w majtkach, ale nie mam jeszcze tyle sily by spacerowac.

Perełka (offline)

Post #16

15-07-2013 - 00:02:08

 

Nie zmuszaj sie do nadmiernego wysiłku. Wazne, żebyś się w ogóle ruszała. Z każdym dniem będziesz sie czuła silniejsza, ale nie oczekuj, ze stanie się to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Na to potrzeba trochę czasu. Póki co, rozpieszczaj sie troszkę.Nie zapominaj ćwiczyć łapki- to bardzo ważne, Nie rób jednak tego na siłę.
Ja miałam problemy i wyszłam z tego. Co sie nabralam leków to moje, ale skóra sie zabliźniła, cycek jest na swoim miejscu i jest gitara. Będzie dobrze.
Faktycznie do mycia ciała dobra jest tetra, ale jeszcze lepsza wyprana i wygotowana gaza ( jest delikatniejsza)



monika14 (offline)

Post #17

17-07-2013 - 21:46:42

 

no i zaczęło się
strasznie się zestresowałam, aż się poryczałam. Pierś trochę szczypie. Mąż nakremował bepenatenem i zasypał pudrem.
Nie wiem co mam robić. dzisiaj pielęgniarka radioloszka powiedziała, że mam się normalnie prysznicować, tylko nie mydlić tej piersi. Jak się pytałam lekarki w tamtym tygodniu, to ona powiedziała to samo.
Normalnie czeski film. Oszaleje, tak się tym stresuje, bo nie wiem co mam w końcu robić. Moczyć czy nie. Teraz są straszne upały i się okropnie pocę. Ale boję się myć na tej piersi a flamaster się rozmazuje i brzydko to wygląda. A to dopiero pierwszy dzień.
Ja na prawdę nie wiem co mam zrobić.



jagodula (offline)

Post #18

17-07-2013 - 21:55:25

Sławkow 

jablkoMoniko14, wiem, że można zgłupieć od dobrych rad i sprzecznych informacji. Ja przyjęłam wariant: słuchaj lekarza i pielęgniarek, bo one cię widzą i mogą zawsze sensownie ocenic co się dzieje. Tak też zrobiłam.Zmiany skórne mają swoją dynamikę i żaden opis nie zastąpi ogłądu. Powodzeniaok

monika14 (offline)

Post #19

17-07-2013 - 22:11:29

 

z pewnością masz racje i to jest jedyna słuszna decyzja. Ale.... tak bardzo chce uniknąć powikłań. Lekarka zawsze może przepisać leki jak będzie się coś działo, ale to nie jej ciało i nie jej ból. Sama nie wiem może przesadzam, ale jestem już zmęczona i stałam się nerwowa. Dzisiaj jak wyszłam po naświetlaniu to nie mogłam nic mówić tak strasznie mi się chciało ryczeć.
Ale dziękuję za radę i wsparcie serce



jagodula (offline)

Post #20

17-07-2013 - 22:15:59

Sławkow 

jablkoMoniko, też się denerwowałam, bałam się powikłań itp... Dzięki temu, że słuchałam personelu, przebrnęłam przez lampki prawie bezboleśnie. Wiem, już dużo przeszłyśmy, jesteśmy słabiutkie i coraz bardziej kruche ale wytrwaj! Dobij czerwonego, niech spada!pociesza

monika14 (offline)

Post #21

17-07-2013 - 22:26:12

 

dobije, muszę go dobić. Jeszcze tylko 32 dwa razy. Dziękuję Ci jagodulko ! napisałaś mi bardzo cenną radę. Teraz jestem trochę spokojniejsza. serceserce



dziubas (offline)

Post #22

17-07-2013 - 23:50:12

Gdańsk 

Moniko, Izoldo pociesza Dacie radę! ODWAGI! buzki

nenar (offline)

Post #23

18-07-2013 - 00:15:15

Czaplinek 

Dziewczyny dacie radę!!! Ja po pierwszych lampach nie miałam siły ruszyć ręką ani nogą, potem już było tylko lepiej, organizm się przyzwyczaił i było ok. Słuchajcie tego to mówią lekarze. Ja leczyłam się we Włoszech, mogłam brać prysznic, myć się byle nie moczyć piersi i nie mydlić. Pod koniec lampek zrobiła się rana ale szybko wyleczyłam. Trzymam za wszystkie kciuki...Pozdrawiam



Agaba190 (offline)

Post #24

18-07-2013 - 06:30:59

k/Warszawy 

Miałam w sumie 25 lampek. Niczym się nie smarowałam ani nie pudrowałam. Codziennie brałam prysznic. Pierś napromienianą myłam tylko wodą i nie wycierałam tego miejsca. Czekałam, aż sama wyschnie.
Na szczęście nie miałam żadnych komplikacji. Pierś wyglądała jakby była mocno opalona (na początku czerwonawa a później zbrązowiała).
Trzymam za as kciuki. Będzie dobrze.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

zuzia1 (offline)

Post #25

18-07-2013 - 13:42:58

Gdańsk 

Ja jutro kończę 4 tydzień lampek. Jeszcze tylko tydzień. huraJak na razie nic się nie dzieje i chciałabym, aby już tak zostało. Też się pocę, ale używam tylko dużej ilości pudru na "pierś" i pachę, (3 do 5 x dziennie). Obszary wokół naświetlań myję wilgotną gąbką i jak na razie "muchy za mną nie latają". chichot P. dr. radiolog mówiła, że można używać wilgotnych chusteczek dla dzieci, ale bez oliwki.
Dziewczyny wytrwacie. Sama nie chciałam w to wierzyć, ale ten czas szybko zleciał. A te naświetlania dobijają nieboraczka. On tam pomalutku zdycha w kątku. takTa cichutko mrucząca maszyna jest odkurzaczem, który po nim sprząta. Będzie dobrze. pociesza



Cokolwiek czynisz czyń rozważnie i oczekuj końca.

monika14 (offline)

Post #26

18-07-2013 - 18:14:22

 

zuziu 1, ładnie to określiłaś, z tym, że ja jakoś boję się tych odgłosów wydawanych przez te wielkie maszyny.
Wszystkie rady są bardzo cenne. W końcu znajdę swój złoty środek. Póki co robię tak jak zuzia 1. Ale zaczynają mnie denerwować te rozmazane od flamastrów miejsca na piersi. Nie chce tego ma mokro umyć a trzeć też nie powinnam. macie może na to jakiś sposób ?



basica (offline)

Post #27

18-07-2013 - 18:27:57

Gdansk 

Ja po kazdej lampce szlam na spacer nad morze robilam codziennie okolo 7 km nie czulam zmeczenia a lampek mialam 25 pryszni bralam normalnie oszczedzajac piers naswietlana,nie mialam adnego problemu po naswietlaniach typu ranki itp



duży uśmiech

monika14 (offline)

Post #28

18-07-2013 - 18:58:52

 

mnie szczypie pierś po naświetleniu ( to znaczy skóra na piersi ), ale jak posmaruje bepenatenem to mam ulgę. Szczególnie wrażliwie reaguje blizna po operacji. Jest mocno czerwona. Ale to dopiero 2 lampki.



jagodula (offline)

Post #29

18-07-2013 - 19:05:03

Sławkow 

jablkoMoniko, mnie codziennie pielęgniarki domalowywały to co się rozmyło.smiling bouncing smiley Tym się nie kłopocz! W trakcie zabiegu wyobrażałam sobie jak te cudowne promyczki dają w kość każdej zbłąkanej komórce nowotwora i jak je usuwają.chichot

monika14 (offline)

Post #30

18-07-2013 - 19:10:27

 

mnie też domalowują, ale są miejsca rozmazane , które bardzo brzydko wyglądają. Ja nie mogę sobie wyobrazić, jak lampki niszczą ostatnie komórki raka, bo nad tym pracowałam podczas chemii. A wyobraźnia nie da się oszukać. oczko



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 340
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018