Radioterapia po operacji piersi

Wysłane przez Amazonki.net 

Perełka (offline)

Post #1

18-07-2013 - 21:25:56

 

Moniko można wszystko, tylko trzeba w to wierzyć. Nie rozumiem po co lejesz łzy. Promyczki mają jedno zadanie- przyjarać dupę rakowi i to sobie wyobrażaj. Do leczenia onkologicznego potrzeba jest oprócz medycyny wiara pacjenta.
Każą ci myć to myj, nie każą to nie myj. Personel medyczny wie czym cię naświetla, jaką dawką i czy w takiej kombinacji można stosować coś wilgotnego na skórę: czy to bedzie woda, czy nawilżane chusteczki, czy też tylko zasypka i zaopatrywanie miejsc napromienianych na sucho. Sluchaj tego, kto cię prowadzi, bo z całą pewnością źle ci nie życzą tylko twojej gadzinie.
To, że się denerwujesz to normalne, ale uwierz mi nie ma czym.
Dasz radę, tylko uwierz w to.



monika14 (offline)

Post #2

19-07-2013 - 21:57:23

 

Perełko bardzo Ci dziękuję.
Wiem, że muszę przez to przejść / nie ma wyboru. Każdy etap leczenia jest inny. Przestraszyłam się tych maszyn i tej całej procedury, ale powoli się z tym oswajam. Z każdym dniem jestem odważniejsza tam w środku. Ze skórą jeszcze nie mam wypracowanego sposobu, na razie myję wszystko oprócz tej piersi, ale jak będzie potrzeba to się spłuczę cała pod prysznicem. Jestem po 3 razie i na razie większych problemów nie mam, tylko blizna trochę piecze i jest bardziej czerwona. Ale tragedii nie ma. Pozdrawiam Cię serdecznie i jeszcze raz dziękuję buziak



nutka (offline)

Post #3

20-07-2013 - 17:42:38

 

Jestem po 5 naświetlaniach i (na razie) nic oprócz delikatnej tkliwości piersi się nie dzieje. Nie odczuwałam osłabienia, pierś nie jest czerwona. Nie dostałam poza zakazem mycia środkami chemicznymi żadnych innych wskazówek (pozwolono mi spłukiwać wodą bez wycierania). Stosuję się do tego zakazu i korzystam również z doświadczenia, którym dzielą się dziewczyny na tym forum: po naświetlaniach smaruję oliwką i w ciągu dnia zasypuję Alantanem, jeden raz pozwoliłam sobie zmoczyć pierś pod prysznicem, przed naświetlaniami wypijam kisielek z siemienia lnianego (pisałam o tym w innym wątku). Pierś naświetlana jest z pięciu pozycji aparatu po 30 sekund. Codziennie dojeżdżam sobie autkiem 15 km na 8,15 i czuję się tak jakbym jechała do pracy (oczywiście z bardzo skróconym czasem pracy). Trzymam kciuki za opalające się koleżanki...i za siebie cool smileybuzki



"W życiu nie chodzi o to, żeby przetrwać burzę, ale o to, żeby tańczyć w deszczu."
Richard Paul Evans
"... Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
Dennis Genpo Merzel

monika14 (offline)

Post #4

20-07-2013 - 19:41:47

 

no i tak trzymać nutko !brawo ja mam za sobą 3 razy.
ja na początku lampek trochę spanikowałam, ale już jest ok. Moja pierś jest trochę bardziej twarda i ma trochę inny kolor od tej drugiej. Blizna daje mi trochę popalić. jest bardzo czerwona i szczypie, ale to też staram się opanować częstym smarowaniem bepanatenem.
Jeśli chodzi o lampki to wiem, że dostanę 33 razy ( 25 cała pierś i 8 na bliznę) w sumie 66gy. Jednorazowo to 2 gy ( to chyba dawka). Nie odczuwam, tak jak ty większego zmęczenia ani senności, wręcz przeciwnie. Ale może ma to związek z tamosiem, który biorę niecałe 2 tygodnie. Po nim zauważyłam pewne zmiany, ale chyba na lepsze.duży uśmiech Pozdrawiambuziak



motylek_79 (offline)

Post #5

21-07-2013 - 22:25:58

 

No Monia, ciesze sie, ze juz mniej sie boisz. To tylko strach ma wielkie oczy. Rozmawiaj z innymi naswietlanymi w poczekalni, to umila czas i zmniejsza stres. Bądz jak gabka, chlon pozytywna energie, a potem oddaj kolejnym potrzebujacym. Buziaki i pozdrowienia z pomorzasmiling smiley



monika14 (offline)

Post #6

22-07-2013 - 20:55:57

 

w mojej przychodni wszyscy przychodzą na określoną godzinę, wiec raptem jest góra 2 inne osoby. Ostatnio pomagaliśmy z mężem uruchomić pewnej starszej pani automat do kawy i to była jedyna atrakcja. Strach jest nieco mniejszy, ale zawsze jak schodzę z łóżka do lampek to mam zawroty głowy. Czy to jest normalne ?
Lekarka powiedziała, abym odstawiła puder i bepenaten bo one hamują ulatnianie się ciepła z piersi myśli nie wiem czym mam się jej posłuchać.
p.s.
dzisiaj byłam u ginekologa na kontroli i on powiedział, że dla systemu zdrowotnego takie osoby jak ja uznaje się za wyleczone. Co to oznacza ? czy to oznacza fakt, że nie mogę się starać o żadne świadczenia ? co mam o tym myśleć?



motylek_79 (offline)

Post #7

22-07-2013 - 22:25:28

 

Monia,
o świadczenia starać się możesz, węzły nie odrosną. I faktycznie, osoby po radio uznaje się za zdrowe. Mi radioterapeuta ciągle to wbijał do głowy (nawet wtedy, gdy były uciążliwe efekty popromienne np brak smaku, powonienia, apetytu, kłujące bóle, zaburzenia równowagi, nawracające silne infekcje pęcherza, duże zmęczenie, senność itp.).

Zawrotów głowy bezpośrednio po zejściu z łóżka ja akurat nie miałam, ale w ciągu dnia tak (wychodziłam tylko na spacery krótkie lub z kimś). Zawroty nie są regułą, niektóre panie spokojnie prowadzą auto i nie narzekają na taką dolegliwość.



monika14 (offline)

Post #8

22-07-2013 - 22:42:36

 

myśli dziwna sprawa. To znaczy bardzo się cieszę, że nas tak system traktuje, ale do pełnego zdrowia mi jeszcze sporo brakuje, szczególnie dzięki neuropatii, przez nią powoli brakuje szkła w domu. Do tego ja mam jeszcze 29 lampek przed sobą i nie wiem jak skończę ten etap leczenia ( mam nadzieje, że będzie ok).
Reasumując, cieszę się przeogromnie z takiego traktowania, o tym marzyłam kiedy 8 mcy temu zaczynałam walkę. Martwi mnie tylko to, że nie podołam pewnym oczekiwaniom skoro jestem już zdrowa, a czuje się czasami jak wypluta z gardła krowy.



Al_la (offline)

Post #9

22-07-2013 - 23:08:08

k/Warszawy 

Poszłam do pracy, to pracodawca traktował mnie jak "niepełnowartościowego" pracownika, bo wolał "młodego i zdrowego". ZUS orzekł, ze jestem okazem zdrowia i mogę pracować. Czułam się, jak idiotka przewraca_oczy





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

monika14 (offline)

Post #10

23-07-2013 - 20:18:26

 

Alu, czyli rozumiesz, o co mi chodzi. To jakieś szaleństwo. Potrzebujemy jakiegoś czasu przejściowego ( kwarantanny czy coś w tym stylu).



monika14 (offline)

Post #11

23-07-2013 - 21:47:21

 

mam pytańko, jestem 1 mc, 1 tydzień i 5 dni po op. oszczędzającej. Dzisiaj miałam 5 naświetlanie. Moja blizna przed lampkami goiła się wspaniale. Od naświetleń jest bardzo czerwona, szypie, ciągnie i boli. Lekarka kazała mi ją chłodzić okładami i żelem. Obawiam się, że ten stan wpłynie na efekt gojenia i jej wygląd później. Czy któraś z was też tak miała ?



Izolda50 (offline)

Post #12

24-07-2013 - 14:06:06

 

Tak Moniko14 ja tak mialam. Mialam przez caly czas radioterapii podobne objawy bol glowy, nie potzrafilam urzymac nic w rekach a na dokladke ranne wymioty. Bardzo mocno mnie oslabila radioterapia. Zanim mi ja przerwano juz nie potrafilam sie samodzielnie poruszac Wczesniej pisalam tutaj jeszcze jedna reka lewa. Pozniej juz mnie tak rozlozylo po naswietlaniach ze mdlalam z bolu jak chcialam wstac do toalety.Po przerwanej radioterapii wczoraj dopiero wstalam z lozka. Najgorsze juz za mna jak mi powiedziano ten najsilniejszy bol minal Kazdy lekarz ma swoje sposoby leczenia i kazdemu jest podawana indywidualna dawka naswietlan. Informuj codziennie swojego lekarza radiologa o dolegliwosciach jakie ci dokuczaja. I trzymam mocno kciuki.

Izolda50 (offline)

Post #13

20-08-2013 - 20:49:15

 

I co tu tak cicho od czerwca, wszyscy na qakacje wyjechali?

pusia (offline)

Post #14

10-09-2013 - 10:20:21

Łódź 

Dziewczyny mam pytanie , w trakcie naświetlań( 10 lampie) wyczułam guzek w piersi .Lekarz zlecił usg i biopsję.Jestem ciekawa czy nie wpłynie to negatywnie na skórę piersi ?



smokooka (offline)

Post #15

10-09-2013 - 10:57:57

Warszawa 

Dziewczyny, a ja mam pytanie - będę miała naświetlania, mam synka 2,5 letniego, czy ja będę mogła z nim przebywać, czy mam sobie szukać noclegów?

b_angel (offline)

Post #16

10-09-2013 - 15:11:59

radom 

możesz przebywać z synkiem smiling smiley



. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

smokooka (offline)

Post #17

10-09-2013 - 16:40:09

Warszawa 

Aniele, uffffffff bo cały czas mnie katowały wątpliwości buziak

wiwibis (offline)

Post #18

10-09-2013 - 16:43:32

knurów 

Ja brałam lampki i mykałam do domu do córci 7 letniej nie ma żadnej przeszkody, wiem że przy pecie mi nie pozwolono ale po lampkach mozna , pozdrawiam

smokooka (offline)

Post #19

10-09-2013 - 18:31:06

Warszawa 

radocha to wspaniale! Wiwibis dziękuję smiling smiley

b_angel (offline)

Post #20

10-09-2013 - 18:51:20

radom 

unikać kontaktu z dziećmi nalezy również po scyntygrafii - przez 24 godziny



. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

magda2411 (offline)

Post #21

10-09-2013 - 21:13:08

Olsztyn 

Cytuj
smokooka
Dziewczyny, a ja mam pytanie - będę miała naświetlania, mam synka 2,5 letniego, czy ja będę mogła z nim przebywać, czy mam sobie szukać noclegów?
mieszkalam z moim dwuletnim synkiem przez całą radioterapię...



smokooka (offline)

Post #22

10-09-2013 - 21:29:35

Warszawa 

Dziękuję serce to naprawdę kamień z serca smiling smiley

ewunia80 (offline)

Post #23

06-03-2014 - 20:40:44

Warszawa 

Hej dziewczęta. Miałam wczoraj konsultację radiologiczną i w maju mam mieć 20 naśiwietlań. Czy to dużo?
Póki co zostały mi jeszcze 3 taksy.
Trochę się denerwuje jak to będzie, czy przetrwam jakoś te naśiwietlania? Czy to dobra metoda na tego "padalca"?
Pozdrawiam smiling smiley

monika14 (offline)

Post #24

06-03-2014 - 21:19:57

 

ewunia80, nic się nie bój naświetleń. 20 szt. to nie dużo, raczej standard. Ja miałam 33 i przeszłam bez większych problemów. Zasada jest taka: słuchaj się prowadzącego lekarza w kwestii pielęgnacji skóry. Uważam, że lampki to " pan pikuś" w stosunku do chemii. Pozdrawiam



aga66 (offline)

Post #25

07-03-2014 - 09:38:01

Warszawa 

Ewunia80 dasz radę, 20 to nie jest dużo, ja miałam 23. W porównaniu z chemią, to mozna powiedzieć "sama przyjemność"duży uśmiech, tylko upierdliwe, bo trzeba codziennie na nie jeździć (oczywiście weekendy wolne)buziak



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

ewunia80 (offline)

Post #26

07-03-2014 - 14:10:59

Warszawa 

Dziękuje Wam za dobre słowa. Skoro tak mówicie to dam radę, już tyle chemi za mną to i z tym się rozprawię.
Tylko ogólnie dużo tego wszystkiego, ale sądzę, że dzięki temu jeszcze bardziej dobity zostanie.uśmiechnie??

zuzia1 (offline)

Post #27

07-03-2014 - 15:12:48

Gdańsk 

Ewuniu80 20 lampek to chyba minimalna ilość. Ja miałam 25. Rzeczywiście to dobija padalca. Leżąc wyobrażaj sobie coś. Ja np. jak maszyna cichutko mruczała, to wyobrażałam sobie wielki odkurzacz, który dokładnie sprząta po kątach wszystkie resztki i pozostałości tego gada. I prosiłam: sprzątaj dokładnie, po kątach też.duży uśmiech



Cokolwiek czynisz czyń rozważnie i oczekuj końca.

ewunia80 (offline)

Post #28

07-03-2014 - 16:34:39

Warszawa 

Dobry pomysł. To cudowne jakie oparcie się tu dostaje i pomoc. Natychmiast robi się lepiej smiling smiley.
Narazie jeszcze troszke czasu do maja, więc ok. Dzięki za wsparcie dziewczynki. papa

nikulam (offline)

Post #29

18-03-2014 - 08:03:24

warszawa 

Dziewczyny jaki jest minimalny i maksymalny czas w którym trzeba zacząć radioterapię by miała ona jeszcze sens gdy najpierw jest operacja a potem chemia? Długo trzeba odczekać po chemii? Jak długo można czekac?
Pozdrawiam Wszystkie naświetlane koleżanki kwiatek



anna2008 (offline)

Post #30

18-03-2014 - 08:13:49

Bydgoszcz 

Nikulam ,około miesiąca ,4-5 tygodni,tak było w moim przypadku .Po ostatniej chemii na koniec października ,w listopadzie miałam symulator ,a na początku grudnia rozpoczęłam radio.Pozdrawiam kwiatek



"Przyszłość, zanim wkracza, zawsze przedtem puka." - Francois Mauriac

"To co się dzieje teraz i po 'teraz' ,tak długo nie ma znaczenia,dopóki jutro jutra,jest takie samo,jak wczoraj wczoraj"

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 339
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018