Radioterapia po operacji piersi

Wysłane przez Amazonki.net 

Wioleta M (offline)

Post #1

06-05-2014 - 11:45:01

Wolin 

Witam wszystkich serdeczniekwiatek
Jestem lewostronną amazonką. 15 maja mam ostatnią chemię, jestem zapisana do oznaczenia miejsc naświetlań na 29 maja. Mam pytanie odnośnie ubioru podczas radioterapii. Otóż czy można nosić protezę/stanik podczas radioterapii? Jaką odzież sobie przygotować... Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazićwstydniś No i na czym polega oznaczanie miejsc do radio? Pozdrawiam

Gizi (offline)

Post #2

06-05-2014 - 13:50:00

Warszawa 

Oznaczenie miejsc polega na tatuowaniu. W moim przypadku są to trzy kropeczki na tej samej wysokości. Jedna na mostku i po jednej pod pachami. Jeśli chodzi o stanik to piszę z moich własnych wyczytanych informacji. Stanik i wszystko od pasa w górę najlepiej jak jest bawełniane. Takie staniki są do kupienia. Ceny różne.
W domu najlepiej by było na golasa. Jak ktoś może to fajnie. Albo przynajmniej bez stanika i w przewiewnej bawełnianej koszulce.
Na pewno odezwą się też bardziej doświadczone w tej materii dziewczyny.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

nutka (offline)

Post #3

06-05-2014 - 13:59:50

 

Wioletko, przeczytaj sobie wątki dotyczące radioterapii, znajdziesz tam dużo informacji.
O pielęgnacji skóry jest np. tutaj [amazonki.net]



"W życiu nie chodzi o to, żeby przetrwać burzę, ale o to, żeby tańczyć w deszczu."
Richard Paul Evans
"... Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
Dennis Genpo Merzel

zuzia1 (offline)

Post #4

06-05-2014 - 17:58:32

Gdańsk 

Wioletko, nie przejmuj się żadnym stanikiem. Podejdź do tego na spokojnie. Lekarze doradzają przeważnie chwilowy rozwód ze stanikiem. Ja przez te 5 tyg. latałam bez stanika. Miałam bawełnianą koszulkę, na to jakąś rozpiętą bluzkę koszulową lub sweterek, a szyje obwiązywałam szaliczkiem, którego końce zwisały luźno maskując brak piersi z prawej strony. Zresztą i tak 4 - 5 x dziennie pudrowałam się i wszelkie staniki byłyby tylko przeszkodą. Kup sobie 2 -3 kolorowe bawełniane topy na zmianę, bo ze względu na puder trzeba je ciągle prać. I tak przetrwasz ten okres.
Gizi pisała, że była tatuowana. Ja nie miałam tatuaży tylko byłam pomalowana czarnymi pisakami. Technicy co parę dni poprawiają rysunek, jeżeli się zetrze. Jak mi się starło w trakcie weekendu to sama poprawiałam wodoodpornym pisakiem. Sposób zaznaczania miejsca do naświetlań zależy od szpitala. Naświetlania to już finisz. Powodzenia. okuśmiech



Cokolwiek czynisz czyń rozważnie i oczekuj końca.

Wioleta M (offline)

Post #5

07-05-2014 - 09:33:10

Wolin 

Bardzo Wam dziękujęserce
Jest to dla mnie trauma, nie dość że choroba to jeszcze takie uprzedmiotowienie kobiety... Przytyłamzałamka Jestem łysa, bez piersi.. Wyrosłam z ubrań. Nie ma we mnie kobiecości. Jest RAK. Wiem kochane moje że wszystkie jesteśmy teraz takie i że to okres przejściowy! Chciałabym jednak z jakąś godnością przez to przejść. No i się boję. Będę tam mieszkać przez 5 dni. Nie znam nikogo. Chciałabym przygotować się na tyle żeby nie martwić się że głupiej koszulki nie mam. Takie tam rozterkiszok

nutka (offline)

Post #6

07-05-2014 - 11:03:52

 

Wioletko, przeczytaj wątki, a zdobędziesz dużo informacji. Jestem pewna, że taka lektura dobrze Cię przygotuje i uspokoi. Radioterapia to nic w porównaniu z tym, co już przeszłaś. Wiem, że się boisz, ale pomyśl, że wszyscy tam będą w takiej samej sytuacji. Przytulam mocno i głowa do góry pociesza



"W życiu nie chodzi o to, żeby przetrwać burzę, ale o to, żeby tańczyć w deszczu."
Richard Paul Evans
"... Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
Dennis Genpo Merzel

Barankowa1963 (offline)

Post #7

12-05-2014 - 09:14:44

Opolskie 

Cytuj
Wioleta M
Bardzo Wam dziękujęserce
Jest to dla mnie trauma, nie dość że choroba to jeszcze takie uprzedmiotowienie kobiety... Przytyłamzałamka Jestem łysa, bez piersi.. Wyrosłam z ubrań. Nie ma we mnie kobiecości. Jest RAK. Wiem kochane moje że wszystkie jesteśmy teraz takie i że to okres przejściowy! Chciałabym jednak z jakąś godnością przez to przejść. No i się boję. Będę tam mieszkać przez 5 dni. Nie znam nikogo. Chciałabym przygotować się na tyle żeby nie martwić się że głupiej koszulki nie mam. Takie tam rozterkiszok

Nie da się chyba przejśc przez to bez strachu, ja jestem optymistką a mimo to co rusz mnie strach jakiś dopada, czai się gdzieś ciągle w kąćiesmiling smiley
Mi pomaga wtedy wyrzucanie z siebie tego , mówienie o tym. Trzymam za Ciebie mocno Wiolu kciuki i przytulam!!!!pociesza

Wioleta M (offline)

Post #8

23-05-2014 - 10:12:42

Wolin 

Kochaneduży uśmiech Jestem już po chemii!!! Szaleję z radości że mam to za sobą radocha Teraz to już z górki, czekam na oznaczenie i do boju, nic gorszego od chemii nie może być !! Buziolki

Gizi (offline)

Post #9

23-05-2014 - 10:24:31

Warszawa 

Witamy, witamy Wiotcia. Ale masz super nastawienie. brawo



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

bozena_stanczyk (offline)

Post #10

28-05-2014 - 16:53:32

Tomaszów Mazowiecki 

i tak trzymaj-nastawienie psychiczne jest bardzo ważne w leczeniuok

sylwetka36 (offline)

Post #11

20-06-2014 - 07:25:29

PRUSZCZ GDANSKI 

Hej,przytule się do Was,a więc tak mam dziś trzecie naświetlanie i tak patrze obserwuje tego cycuszka i narazie ok ,bałam sie okropnie jak jechałam,ale teraz jak tam leże i mnie tam opalaja to sie ciesze myśli

sylwetka36 (offline)

Post #12

20-06-2014 - 07:26:40

PRUSZCZ GDANSKI 

a mam 15 naświetlań

minia511 (offline)

Post #13

20-06-2014 - 07:50:45

Będzin 

Hejka, ja miałam 25, cycuszek zmienił barwę po 20 lampkach, potem tylko skóra zeszła.

Gizi (offline)

Post #14

20-06-2014 - 16:31:02

Warszawa 

Naświetlania, 20 lampek zakończyłam 6 czerwca, minęło dwa tygodnie. Z całym cycem nic się nie działo oprócz brodawki i otoczki. Brodawka spuchła, była bardzo tkliwa i zarówno z niej jak i z otoczki zaczęła się złuszczać skóra jak po oparzeniu słonecznym. Smarowałam maściami i dzisiaj jest już wszystko w normie. Nie wiem czy to już koniec zabawy, oby.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

panikara (offline)

Post #15

29-08-2014 - 19:04:00

Toruń 

Mama będzie miała operację po której będzie miała radioterapię. Pytanie. Ile czasu po operacji zaczyna się radioterapię i jak wygląda leczenie. Naświetlania są codziennie? Jesteśmy zielone w tym temacie.

zuzia1 (offline)

Post #16

29-08-2014 - 21:53:16

Gdańsk 

Hmm... myśliTrudno odpowiedzieć na to pytanie. Jest to sprawa indywidualna. Po operacji czeka się na wynik hist.-pat. Potem jest konsylium (kominek) i ono decyduje o dalszym leczeniu. Ja po operacji miałam chemię i dopiero potem naświetlania. Operacja w lutym, naświetlania czerwiec - lipiec. Ale jak już pisałam to sprawa indywidualna i o tym decyduje lekarz w zależności od wyników, stanu wygojenia blizny i....i ...itd. Naświetlania są codziennie w cyklu 5 dni naświetlań / 2 dni przerwy. Po każdym tygodniu kontrola u lekarza radiologa. Sprawdza stan skóry i czy nic się nie paprze. Naświetlań można mieć 25, 30, 35 - o tym też decyduje konsylium.
Nie ma się czego baćpociesza. Jeśli mogę tak napisać, to jest to w zasadzie najprzyjemniejsza część leczenia. O tym jak to się odbywa, to poczytaj tu na forum. Wszystko jest opisane.



Cokolwiek czynisz czyń rozważnie i oczekuj końca.

lola2221 (offline)

Post #17

23-11-2014 - 23:12:27

 

Siostra miała juz operacje 9 pazdziernika, teraz przechodzi chemie(dopiero pierwszy wlew,a tu jeszcze 3 ;( ). Lekarz powiedział jej,ze cala radioterapie bedzie musiała w szpitalu leżeć. Wy tu piszecie,ze dojezdzacie....

maryla (offline)

Post #18

23-11-2014 - 23:47:44

gdzieś w górach... 

Jeśli ktoś mieszka daleko od szpitala gdzie będzie miał radioterapię to lepiej zatrzymać się wtedy w szpitalu, bo trudno dojeżdżać codziennie np 100 czy 150 km. To chyba jedyny wyznacznik, którym kierował się lekarz .



Joollaa (offline)

Post #19

29-11-2014 - 15:07:03

 

Jestem w połowie naświetleń[ szpital Katowice} bardzo miłe panie, uśmiechnięte. Skóra lekko różowa, naciąga się lekko . Ake dokucza mi za to gardło.Mam problem z łykaniemsad smiley Od lekarki dowiedziałam się, że to efekt ubocznysad smiley . Cóż nie zachwyca mnie on ale ....Ale trzeba przetrwać. Jak wspomniałam jestem w połowie.Mam zas obą 10 naświetlań a więc od poniedziałku już z górki!!!hot smiley Będę odliczać 10,9,8,7,6,5,4,3,21 , i do domu!!!! Tylko jeszce 10!!! Czy aż??? Nie, nie. Żadnych złych myśli .A sio!!! I a sio!! skutki ubocznesmiling smileysmiling smiley Udanego wieczoru życzę.

Jutta (offline)

Post #20

03-12-2015 - 21:16:51

między Łodzią a Warszawą 

Joollaa, powodzenia buzki i gratulacjeradocha

beata1969 (offline)

Post #21

06-04-2016 - 09:11:33

Nisko 

ja dopiero zacznę naświetlania, bardzo się boję bo nie wiem czego mam się spodziewać po i w trakcie sad smiley

annzaw (offline)

Post #22

06-04-2016 - 09:26:30

Tarnów 

Cytuj
Joollaa
Jestem w połowie naświetleń[ szpital Katowice} bardzo miłe panie, uśmiechnięte. Skóra lekko różowa, naciąga się lekko . Ake dokucza mi za to gardło.Mam problem z łykaniemsad smiley Od lekarki dowiedziałam się, że to efekt ubocznysad smiley . Cóż nie zachwyca mnie on ale ....Ale trzeba przetrwać. Jak wspomniałam jestem w połowie.Mam zas obą 10 naświetlań a więc od poniedziałku już z górki!!!hot smiley Będę odliczać 10,9,8,7,6,5,4,3,21 , i do domu!!!! Tylko jeszce 10!!! Czy aż??? Nie, nie. Żadnych złych myśli .A sio!!! I a sio!! skutki ubocznesmiling smileysmiling smiley Udanego wieczoru życzę.
Jola, siemie lniane popijaj smiling smiley

Zofix (offline)

Post #23

05-07-2016 - 18:42:54

Sieradz 

W jakim przypadku zlecają radioterapie?
Ja jestem po pełnym usunięciu piersi biorę chemie ale o radioterapii nikt nic nie mówi kogo mam pytać?

braja (offline)

Post #24

05-07-2016 - 19:55:58

 

Zofix, jesli nie miałas zajetych węzłów i czyste marginesy, to pewnie radioterapii nie bedziesz miała



Zofix (offline)

Post #25

06-07-2016 - 09:22:34

Sieradz 

Braja b dziękuję - nie miałam, żadnych z tych czynników.

123 (offline)

Post #26

06-07-2016 - 13:03:56

Wrocław 

Jutro zaczynam radio. A ile czasu od zakończenia mogę wrócić do nurkowania może któraś z Was nurkuje i wie?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 06-07-2016 - 13:09:50 przez 123.

_Anja_ (offline)

Post #27

16-07-2016 - 12:03:14

 

Witam kochane, Bardzo proszę o odpowiedź, jeśli miałyście podobne problemy. Jestem 8 miesięcy po radioterapii. Prawa pierś po oszczędzającej, wcześniej 7 miesięcy chemii. Skóra bezpośrednio po radio ok, dobrze się czułam. Natomiast teraz dopiero czasami swędzi mnie skóra wokół piersi i co gorsza - bolą mnie przy uciśnięciu mostek, i kości żeber na środku klatki piersiowej. Czytam w necie i nie bardzo mi się klaruje czy to normalne. Bardzo proszę Was o odpisanie, czy któraś z Was tak miała. Zamierzam oczywiście skontaktować się z lekarzem, ale chciałam najpierw pogadać i nie wpadać w panikę. Pozdrawiam serdecznie buzki

Agaba190 (offline)

Post #28

16-07-2016 - 18:50:07

k/Warszawy 

Nie wpadaj w panikę. Miałam tak samo. Żebra po stronie operowanej (i naświetlanej) oraz mostek przy ucisku bolały. Ból był też jak czasami leżałam na ty boku. Lekarz stwierdził, że nic się nie dzieje i żebym nie uciskała tych żeber. Ponieważ było to kilka lat temu, a jeszcze żyję, to chyba miał rację.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Miciumpka (offline)

Post #29

16-07-2016 - 20:42:56

Augustów 

Ja mam tak samo, że żebra po stronie operowanej bolą. i łopatka nadal z ograniczonym czuciem. Zapytam chirurga przy najbliższej wizycie. Ale skoro piszecie, że to norma to trochę mi lepiej



_Anja_ (offline)

Post #30

17-07-2016 - 17:17:42

 

Dziękuję kwiatek
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 659
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018