Radioterapia po operacji piersi

Wysłane przez Amazonki.net 

rose (offline)

Post #1

21-05-2017 - 01:01:21

 

Ot ,to to !!!



dorisz8 (offline)

Post #2

26-05-2017 - 19:13:36

Warszawa 

Chciałabym się podzielić doświadczeniem z radioterapii, bo może to komuś pomoże. Miałam 21 naświetlań piesi po operacji oszczędzającej a 4 ostatnie na lożę po guzie. Obawiałam się skutków, ale radiolożka pozwoliła się delikatnie myć oraz koniecznie natłuszczać cały czas napromieniany obszar. I jestem jej bardzo wdzięczna, przypuszczam, że dzięki temu moja skóra po lekkim zaróżowieniu stawała się od razu zbrązowała/opalona i nie miałam z nią żadnych większych problemów. Używałam kremu po radioterapii Pharmaceris [od początku, bezpośrednio po wyjściu spod lampy] a wieczorem oleju kokosowego lub kremu Alantan Plus. Nosiłam wyłącznie bawełniane koszulki a na nie nieuciskający stanik/top z mikrofibry [polecam firmy Gatta]. Teraz skóra lekko się złuszcza i miejscowo trochę swędzi, ale prawie nie zwracam na to uwagi, nadal wieczorem smaruję. W trakcie leczenie normalnie pracowałam, choć tak w połowie bywałam bardziej zmęczona i odpuszczałam sobie, np. sprzątaniesmiling smiley. Ale w tym samym czasie zaczęłam dość intensywnie spacerować z kijkami i wróciłam trochę do jogi. 4 dni po zakończeniu leczenia wyjechałam do Hiszpanii i mnóstwo kilometrów zrobiłam na nogach. To była wspaniała odmiana od codziennych wizyt w szpitalu.
Trzymajcie się, bo nie taki diabeł straszny, jak go malująsmiling smiley)



"Możesz się wściekać ile chcesz, ale nic nie poradzisz na to, na co nic nie poradzisz" Haruki Murakami

Misia77 (offline)

Post #3

14-07-2017 - 15:12:44

 

Słuchajcie, a jak się ma radioterapia do noszenia protezy piersi??
Ja planuję normalnie pracować w trakcie radioterapii, nie wyobrażam sobie żeby było inaczej... więc na radio pewnie będę jechać przed pracą, i potem prosto do pracy. Nie ma możliwości żebym NIE włożyła protezki, mam duży biust i bez niczego to wygląda fatalnie, no nie ma takiej opcji.
Kupiłam fajny stanik Amoeny z delikatnej, "oddychającej" tkaniny, specjalnie troszkę większy żeby niczego nie uciskać, i jak myślicie: czy będę mogła w nim normalnie funkcjonować w trakcie radioterapii? W ostateczności przez te kilka tygodni mogłabym nosić znowu tą lekką wkładkę pooperacyjną... chociaż ona nie jest zbyt fajna bo zbytnio podjeżdża do góry podczas gdy naturalny cycek w tym czasie swobodnie opada. Dodatkowo, w trakcie radioterapii czekają mnie dwie duże rodzinne imprezy (urodziny i wesele), no i wtedy na pewno będę musiała założyć silikonową protezkę.
Jak funkcjonowałyście w ciągu tych kilku tygodni... da się to przetrwać w miarę normalnie?



moniczkam (offline)

Post #4

14-07-2017 - 19:09:16

Zgorzelec 

Radio zakonczona !!!

dziubas (offline)

Post #5

14-07-2017 - 19:15:01

Gdańsk 

Moniczko! serce gratuluję! brawookbuziakdrink.gif

Krynia58 (offline)

Post #6

17-07-2017 - 19:26:12

Warszawa 

Misia77, jestem po obustronnej mastektomii ale naświetlaną miałam tylko prawą stronę. Kiedy tylko było to możliwe - w domu- chodziłam w luźnej bawełnianej koszulce, bez protez. Kiedy było trzeba wyjść, zakładałam silikonowe protezy (pooperacyjnych nie nosiłam). Silikony zresztą mam lekkie. Też miałam stanik Amoeny z kieszonką z oddychającej, odprowadzającej wilgoć tkaniny i bardzo dobrze się sprawdził. Radio miałam w lipcu, było ciepło a skóra pod protezą była sucha. Myślę że można w tym czasie funkcjonować w miarę normalnie i korzystać z protez, o ile też da się skórze odetchnąć, w miarę możliwości.
Kiedy zaczynasz radio?







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

renatar (offline)

Post #7

17-07-2017 - 20:19:46

sieradz 

Najgorzej jest nie w trakcie radio tylko około tygodnia po skończeniu. U mnie w trakcie też nie nosiłam protezy tylko bawełniane koszulki i proteza na czas przejazdu. Osiem dni po skończeniu wystąpił odczyn i wtedy była porażka nie dało rady nosić bo całość się zaogniła i tak około dwóch tygodni aż ta skorupa zeszła. Pewnie nie u wszystkich się to dzieje ale u mnie coś takiego wystąpiło i smarowanie alantanem i piankami a miała 25 lampek. Pozdrawiam .






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Misia77 (offline)

Post #8

24-07-2017 - 15:40:49

 

Radio zacznę pewnie jakoś za tydzień - dwa, czekam na telefon ze szpitala smiling smiley
No u mnie właśnie nie będzie możliwe chodzenie bez protezy bo od razu po radio będę jechac do pracy i tak codziennie... no chyba że będę się gorzej czuć, wtedy zostanę w domu. Ale mam nadzieję że zniosę całą tą radioterapię jako-tako i będę mogła normalnie funkcjonować. Oby!! <3



ira (offline)

Post #9

24-07-2017 - 19:58:07

Pabianice 

Misia, ja miałam radio przez 6 tygodni w upały, jeździłam tramwajem, w protezie. Nie miałam żadnych sensacji, przeszłam bezproblemowo - tyle, że nie pracowałam już. Smarowałam się tylko alantanem.
Po pracy, w domu, zdejmiesz protezę i już. Idź na radio z dobrym nastawieniem buziak







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 24-07-2017 - 19:59:40 przez ira.

Misia77 (offline)

Post #10

25-07-2017 - 14:09:01

 

Tak, po pracy będę na pewno zdejmować protezkę! Bawełniany t-shirt i niech skóra oddycha. Myślę że jakoś dam radę. Lato mamy niezbyt ciepłe (przynajmniej tu gdzie jestem), raczej deszczowe, dla mnie to jest duży plus bo nie ma problemu z poceniem, obcieraniem skóry pod protezką itp.



IRENKA52 (offline)

Post #11

15-08-2017 - 12:53:36

Śląsk 

Witam ,mam pytanie jutro będzie 16 naświetlanie i może mi ktoś napisać jak nie zwariować, wszystko boli piecze ,słaba jak nigdy ,czy to tylko ja tak mam czy może to norma tylko ja wydziwiam,aa podczytałam o gardełku też mam żylete w gardle jutro siemie lniane do buteleczki pakuje.pozdrawiam.

moldova (offline)

Post #12

15-08-2017 - 17:42:57

 

Problemów z gardłem nie miałam, być może dzięki temu, że piłam tran. Takie zalecenie otrzymała od lekarza jedna z pacjentek.

marzusia (offline)

Post #13

15-08-2017 - 19:17:11

Cieszyn 

Ja żadnych problemów nie miałam ale wiem, że dziewczyny na gardło ssały tabletki Isla. Miejsce naświetlania zasypywałam pudrem Alantan i było ok



anita70 (offline)

Post #14

16-08-2017 - 19:43:46

 

Irenko ja mniej więcej w połowie naświetlań miałam już czerwoną skórę i smarowałam ją balsamem olvisone i nadal smaruję, a naświetlania skończyłam w kwietniu. Pierś mnie pobolewała i nadal pobolewa. Miałam ból gardła-piłam len i ssałam tabletki z porostem islandzkim, po naświetlaniach ból gardła minął. Pod koniec bolał mnie też brzuch , też kojarzyłam to z naświetlaniem. Na zmęczenie uskarżali się wszyscy, którzy mieli naświetlania razem ze mną zarówno panowie jak i panie. Nie wróciłam jeszcze do pełni sił sprzed leczenia i tłumaczę to sobie właśnie skutkiem ubocznym radioterapii i hormonoterapii(biorę tamoksyfen). Na pewno po radioterapii wrócą siły, teraz męczą ciebie dodatkowo dojazdy na zabiegi. Trzymaj się i odliczaj dni do końca- ja tak robiłam.uśmiech

Joanna_27 (offline)

Post #15

19-08-2017 - 17:00:35

Gdańsk 

Naświetlania skończyłam 24.05.2017r. Skóra była minimalnie zaczerwieniona. Pierś zaczęła pobolewać od pierwszego naświetlania i nadal pobolewa (puchnie zwiększając ok. 10% swoją objętość). Po około tygodniu naświetlań zaczął się ból gardła, który zniknął ok. 10 dni po zakończeniu naświetlań. Piłam siemię lniane. Dodatkowo mam ból związany z blizną pooperacyjną (na odcinku 2 cm problemy z przedłużonym gojeniem (duża blizna), skutek - przykurcz), który zwiększa się gdy pierś puchnie. Z utęsknieniem oczekuję dnia gdy blizna stanie się miękka, oderwie się całkowicie od powięzi i przestanę puchnąć.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 19-08-2017 - 17:01:44 przez Joanna_27.

IRENKA52 (offline)

Post #16

04-09-2017 - 19:04:56

Śląsk 

anita70 kochana i odliczyłam tak jak pisałaś ,teraz szybciutko sie muszę pozbierać bo startuje 13 września do pracy mam nadzieje że to nie będzie falstart,bo spalili mnie dość mocno smaruje biafiną ,pozdrawiam serdecznie

Tomasz. (offline)

Post #17

05-09-2017 - 12:30:16

Pruszków 

Życzę Irenka powodzenia w pracy. Praca nie ponad siły to dobro- pozwala wrócić po ciężkich przeżyciach zdrowotnych.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Załamka (offline)

Post #18

20-10-2017 - 16:46:59

Kraków 

Cytuj
dorisz8
Chciałabym się podzielić doświadczeniem z radioterapii, bo może to komuś pomoże.
Trzymajcie się, bo nie taki diabeł straszny, jak go malująsmiling smiley)

O, jak miło się takie relacje czyta; fajnie że podzieliłaś się wrażeniami. I jeszcze ta Hiszpania, masz zdrowie brawo

azalia (offline)

Post #19

22-01-2018 - 00:58:17

chicago 

drugi tydzien radioterapii i jeszcze 4 czekaja, jestem koszmarnie zmeczona, rozkojarzona czy to normalne?



fianiebieska (offline)

Post #20

22-01-2018 - 08:59:04

Warszawa 

Azalia, najzupełniej normalne. Ja robiłam sobie po 2 drzemki nawet i byłam jak na prochach chichot



fianiebieska opowiada

renatar (offline)

Post #21

22-01-2018 - 09:04:19

sieradz 

Też miałam takie objawy, ospałość i zmęczenie.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

anna70 (offline)

Post #22

22-01-2018 - 10:50:53

 

Azalio też miałam takie objawy w czasie radioterapii. To zupełnie normalne, wszyscy moi "znajomi" z radioterapii na to uskarżali się. Niestety mimo skończonej radioterapii to zmęczenie, ospałość i rozkojarzenie nie minęły mi całkiem. Oszczędzam się więc, jak mam ochotę to odpoczywam, jak nie mam chęci aby coś zrobić- to nic nie robię, jak jestem senna to śpię. Mam do tego prawo, bo walczę z nowotworem. Wiem, że powrót do stanu zdrowia sprzed choroby jest niemożliwy, w końcu przeszłyśmy długotrwałe leczenie, które nie pozostało obojętne na stan naszego zdrowia. Też tak do tego podchodź i oszczędzaj się. Życzę aby radioterapia jak najszybciej minęła i uciążliwe skutki uboczne jak najszybciej minęły.

Joasia86 (offline)

Post #23

22-01-2018 - 13:39:55

Warszawa 

Witam, za dwa tyg zaczynam radioterapię po operacji oszczędzającej. Czy któraś z was miała radioterapię w MOS w Wieliszewie ? Wiem że wykonywane są w godz. 8-19, czy każdego dnia należy sie zapisać na konkretną godzinę ? Chciałabym podczas radio pracować wiec zastanawiam sie czy będe mogła jeżdzić tam po pracy np. o 18 czy tez z góry zostaną mi narzucone konkretne godziny ? dziękuję za odpowiedź

Anika64 (offline)

Post #24

22-01-2018 - 19:47:28

Warszawa Wesoła 

Miałam radioterapię luty/marzec ubiegłego roku w Wieliszewie. Godzinę ustaliła mi pani Doktor. Niestety przynajmniej 3x w tyg była awaria maszyn i opóźnienia były od 30min do 5 godzin nawet. Nigdy nie wiedziałam o której wyjdę. Do tego kilkugodzinne czekanie do lekarki na kontrolę raz na tydzień. Przemiła, bardzo dokładna, ale to czekanie...Poproś więc o naświetlania po pracy, miej coś do zjedzenia i do picia. Poza tym może u Ciebie będzie zupełnie inaczej.

jolunia (offline)

Post #25

03-03-2018 - 10:09:50

Weeze 

Witam was kobitki tez jestem w trakcie naświetleń. Czuje się zmęczona ,senna i nie mam siły na nic .
Jestem po 5 naświetleniu a ma ich być 28 .Pozdrawiam

fianiebieska (offline)

Post #26

03-03-2018 - 10:13:53

Warszawa 

Cześć, to norma. Ja robiłam sobie 2 drzemki dziennie w okresie naświetlań winking smiley



fianiebieska opowiada

marzusia (offline)

Post #27

03-03-2018 - 10:27:20

Cieszyn 

Ja też zaraz po powrocie z radioterapii, a było to w godzinach przedpołudniowych, kolo 10-11, szłam spać na 2 ,3 godziny. Pamiętam, że było mi zawsze strasznie zimno



Imari (offline)

Post #28

03-03-2018 - 10:33:00

Łódź 

O to to. Ja też jestem jakaś rozmemłana i senna po lampach a wzięłam ledwo cztery z dwudziestu przyznanych. Wczoraj cały dzień przespałam. :/ Upierdliwe to, dzień w dzień trzeba latać i jeszcze niby mam na godzinę 12:30, a jak dotąd ani razu o tej wpół do nie weszłam, tylko przeważnie jakieś 30-40 minut później.



renatar (offline)

Post #29

03-03-2018 - 10:47:24

sieradz 

Też jestem z tych co bardzo ospale przechodziła radioterapię.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

KasiaK78 (offline)

Post #30

03-03-2018 - 15:02:08

Gorlice 

Moja doktorka od radio przy omawianiu potencjalnych skutków ubocznych mówiła że mogę być zmęczona i senna. "Jak się będzie chciało spać - to spać, nie walczyć z tym" - to jej słowa. I zimno mi było dokładnie tak jak Marzusi ]chichot w hotelu w którym mieszkałam w trakcie naświetlań w pokojach były farelki (oprócz kaloryferówi), śmiałyśmy się że chyba wiedzą o tym że my taka wieczna zmarzlina chichot




NST, Er 95%, Pr 90%, HER2+++, Ki67 50%; T1c, G1, Ia
BCT, 6 x TCH + 11 x herceptyna, radioterapia,17 m-cy tamoxifen + reseligo, od 27.03.'19 symex + reseligo
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 676
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018