rak jajnika i przerzuty do otrzewnej

Wysłane przez cloudine 

cloudine (offline)

Post #1

10-10-2017 - 13:38:10

 

Witam serdecznie.
Poszukuję pomocy dla mojej mamy.
Mama w lutym 2016r. dowiedziała się, że jest chora - rak jajnika. W marcu 2016r. przeszła operację usunięcia guzów, następnie podano trzy cykle chemioterapii i w miesiącu maju 2016r. mama przeszła operację radykalizacji. Po drugiej operacji mama otrzymała następne trzy cykle chemioterapii (jak się nie mylę: carboplatyna + taxol). Wszystko skończyło się dobrze. Niestety dobrze było do maja 2017r. Mama kontrolnie zrobiła badania - marker CA 125 wynik 320. Następnie w czerwcu 2017r. badanie PET. Badanie wykazało przerzuty do otrzewnej. W lipcu 2017r. mama otrzymała tzw. czerwoną chemię. Po tej chemii niestety dostała zapalenia jelit. Bardzo ciężko to przeszła. Jak już doszła do siebie otrzymywała carboplatynę w systemie cotygodniowym. We wrześniu 2017r. mama otrzymała carboplatynę + taxol. Niestety chemia spowodowała więcej szkód niż pożytku (niebezpieczny spadek krwinek białych + potężne osłabienie). Lekarze zastanawiają się czy wogóle podawać mamie chemię. Chcą wprowadzić leczenie hormonalne. Mama ma problemy z jedzeniem, gdyż jeden z nacieków zaciska jelito cienkie, tym samym jest niedożywiona. Proszę o pomoc. Czy ktoś może mnie poprowadzić co dalej robić? Mama jest wycieńczona... Leczymy się w Centrum Onkologii na Ochojcu w Katowicach. Może ktoś zna lekarza, który mógłby nam pomóc.

mgiełka (offline)

Post #2

10-10-2017 - 13:50:30

Radom 

Witaj, tutaj masz link do dobrego forum o raku jajnika [www.nowotwor.eu]
Korzystałam z ich pomocy, gdy chorowała siostra mojego męża.

Być może i u nas na forum jest ktoś, kto Ci coś konkretnego odpisze, więc zaglądaj i do nas.

Skutecznego leczenia dla Twojej mamy życzę, trzymajcie się.






Z amazonki.net od 2006 roku.

blankaIn (offline)

Post #3

10-10-2017 - 21:29:35

Warszawa 

Cloudine,

Jest kilka możliwości, w drugiej linii może dostać paklitaxel+karboplatyna, gemcytabina+karboplatyna, doksorubicyna lipisomalna +karboplatyna, lub karboplatyna w monoterapii JEŻELI jest platynowrażliwa, może byc częściowo skoro do progresi doszło stosunkowo szybko (nie minęło chyba 12 miesięcy, tak?). Może być cisplatyna ale karboplatyna ma lepszą tolerancję.
Jeżeli mama jest platynooporna to można zastosować oprócz wyżej wymienionych Topotekan.
Można tez do paklitakselu i karboplatyny dodać Bewazycumab (Avastin) i potem podtrzymujaco w kontynuować go w monoterapii.
Jeżeli mama ma mutacje BRCA1 i jest platynowrażliwa zapytaj o Olaparib.

pozdr



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

justyna81 (offline)

Post #4

12-10-2017 - 02:07:10

 

tu na forum są mądre babki
[www.faqrak.pl]

Leczenie hormonalne w raku jajnika? nie sądzę, żeby to miało sens. Może coś źle zrozumiałyście.
jest tak jak pisze blankaIn
na ten typ raka działają leki hamujące mitozę/podział komórek/ paklitaksel, docetaksel, iksabrpilon
cytostatyki np cisplatyna, karboplatyna, paraplatyna
inhibitory parp 1i2 - Olaparib
leki powstrzymujące powstawanie naczyń krwionośnych - Avastin

Ja się leczę w Bielsku Białej i dostawałam paklitaksel+carboplatynę.

HIPEC to chemia dootrzewnowa. Na tym forum raka jajnika, które podałam może ktoś będzie się bardziej orientował w temacie. Ewentualnie wyszukaj info o HIPEC bo na 100% o tym czytałam na tym forum.
[www.hipec.pl]
nie wiem czy też mama się klasyfikuje do takiej chemii.

Na problemy z jedzeniem dobre są te nutridrinki. Ja nie piłam ale może warto próbować.
[nutriciaoncology.pl] na allegro podobno są tańsze niż w szpitalach.

na białe krwinki mama powinna dostawać zastrzyki -neupogen, nerlasta itp.
5szt po każdej chemii.

Trzymam kciuki thumbs up



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 12-10-2017 - 02:15:24 przez justyna81.

cloudine (offline)

Post #5

19-10-2017 - 10:11:04

 

Witam i serdecznie dziękuję za odpowiedzi.
Przepraszam, że tak późno się odzywam, ale musiałam sobie wszystko poukładać.
Według lekarzy w Katowicach - Ochojcu mama nie nadaje się na dalszą chemioterapię, gdyż jest za słaba, a do tej pory chemia wyrządziła więcej szkody niż pożytku. Mama dostała Aromek... Nie wiem co o tym sądzić...
W piątek mamy wizytę u prof. Bębenka we Wrocławiu - On specjalizuje się w HIPEC. Ale domyślam się, że mama na to nie jest jeszcze gotowa...
Mama nie ma mutacji w BRCA1 (przynajmniej badania do tej pory tego nie potwierdziły). W sumie nie wiem co dalej robić liczę na Prof. Bębenka...

braja (offline)

Post #6

19-10-2017 - 17:20:47

 

Hormonoterapie stosuje się rzadko w takim raku, w zasadzie badania dopiero raczkuja, a jak wynika na przyklad z tego: [www.ncbi.nlm.nih.gov] zdarzało sie, że do badan klinicznycn kwaloifikowano pacjentki, u których nie zbadano nawet czy ich rak byl hormonozależny.

Na razie nie jest to bardzo skuteczna metoda leczenia w wiekszosci przypadków, ale... obiecująca, bo mało obciązająca organizm, metoda powstrzymywania dalszego rozwoju choroby i zapewne dlatego lekarze postanowili jej spróbować, Może tez chodzic o to, zeby organizm mial jakąs ochrone i sie zregenerowal po poprzednim leczeniu, zeby dalo sie znowu spróbowac potem chemii



cloudine (offline)

Post #7

23-10-2017 - 14:01:33

 

Witam.
Prof. Bębenek wystawił zlecenie na Selol...
15 listopada mam wizytę u prof. Wysockiego w Krakowie.

tomekes (offline)

Post #8

23-10-2017 - 14:51:04

Świdnica 

Selol jest w tracie badań przedklinicznych, bardzo ważne jest aby w przypadku zażywania innych leków uzgodnić to z lekarzem prowadzącym. Moja żona brała selol łącznie z chemioterapią.

blankaIn (offline)

Post #9

23-10-2017 - 15:10:10

Warszawa 

Cloudine,
proponuje troche przeczytać o tym specyfiku. I nie wierze, że nie ma żadnego cytostatyku na II linię leczenia raka jajnika i trzeba się imać jakichś specyfików. Pamiętaj, że to jest biznes. Jak robili jakieś badania tego Selolu które przyniosły rewelacyjne wyniki (jak np apoptoza komórki) to owszem były, tylko nie dopiszą, że NA SZKIEŁKU a nie w ludzkim ciele.



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

cloudine (offline)

Post #10

23-10-2017 - 21:16:20

 

Lekarze twierdzą, że mama następnej chemii nie przetrwa. Musi być silniejsza. Ale z czego ma tą siłę brać jak z jedzeniem ma spory problem... sama nie wiem co dalej mam robić.

blankaIn (offline)

Post #11

23-10-2017 - 22:30:20

Warszawa 

Moim zdaniem mamie powinni zrobić badania kontrolne jak TK, PET jakiekolwiek, od czerwca minęły cztery miesiące i może coś się zmieniło, czy moze jest stabilizacja czy progres. Oni tak wszystko w ciemno planują? Bo widzę że wiedzą tylko tyle, że mama osłabiona po leczeniu, tak?
I druga sprawa, z tego co się orientuję jeżeli naciek upośledza trawienie (naciek na jelito) to od razu się operuje.



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

cloudine (offline)

Post #12

24-10-2017 - 08:29:22

 

Mama miała na początku września ronione badanie TK. Obraz stabilny. W piątek badał Ją prof. Bębenek, ale stwierdził, że do operacji się nie nadaje. Lekarze na Ochojcu też mówili, że to wszystko jest za bardzo rozległe i mogłoby się skończyć otwarciem i zamknięciem. Wg lekarzy mogłaby tego nie przetrwać.

dziubas (offline)

Post #13

24-10-2017 - 18:22:39

Gdańsk 

cloudine! sercepocieszaprzytulam!





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

cloudine (offline)

Post #14

27-10-2017 - 09:48:40

 

Dziękuję dziubas
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 480
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018