druga pierś

Wysłane przez Jogro12 

Jogro12 (offline)

Post #1

15-09-2020 - 17:55:05

Poznań 

Czy jest wątek na forum poświęcony rakowi drugiej piersi.
W październiku 2018 r. miałam mastektomię, potem chemię. Dziś odebrałam wyniki - rak jest w drugiej piersi, na domiar złego są przerzuty do węzłów (była biopsja cienkoigłowa). Czekam na wyniki pogłębionej diagnostyki. Czuję sie zdradzona przez własne ciało i los. Jeden rak to za mało?

ewellina2905 (offline)

Post #2

15-09-2020 - 18:21:10

lublin 

Bardzo mi przykro, że znowu Cię to spotyka. Będę trzymać kciuki żeby inne badania wyszły dobrze. Też miałam operację w październiku 2018r. Domyślam się co czujesz.
Mogę wiedzieć jakie miałaś wyniki z 2018 r. Na twoim profilu jest tylko ze inwazyjny. Zrazikowy czy bez specjalnego typu?

Jogro12 (offline)

Post #3

15-09-2020 - 21:25:06

Poznań 

Ewelina - w 2018 miałam Luminal A - hormonozależny. Jestem na tamoksifenie. A tego jeszcze badają. Nie wiem nic poza tym, że są już przerzuty, mimo, że guzek mały.

Jogro12 (offline)

Post #4

07-03-2021 - 14:56:56

Poznań 

Odzywam się po dłuższym czasie z pytaniem. 22 marca idę do szpitala na operację - mastektomia lewej piersi. Mój guz jest malutki, KI67 5%, mimo to jest przerzut do węzła. Po operacji prawej piersi miałam Tamoksifen, teraz od października 2020 łykam Lamettę. Konsultowałam się mailowo z profesorem z Krakowa i on zasugerował właśnie najpierw zmianę z tamosia na IA a potem po 3-6 miesiącach operację. Wcześniej sugerował też biopsję gruboigłową węzła. Leczę się w WCO w Poznaniu - nie miałam biopsji gruboigłowej (ten węzeł też malutki) ale udało mi się uprosić, żeby ten węzeł po operacji zbadali pod względem receptorów. A może ten przerzut nie jest z piersi - pomyślał głośno lekarz podczas konsultacji przed operacyjnej. Czarna rozpacz. Czy macie pomysł czy mogłabym już teraz zrobić jakieś badania, nie wiem krew - jakieś markery, może znamiona na skórze?

Tomasz. (offline)

Post #5

07-03-2021 - 16:17:16

Pruszków 

Nic nie trzeba dodatkowo badać, poza badaniem ew. mutacji w genach BRCA. Jedna o chorych którą znam miała wykazaną mutację dopiero w czasie badania sekwencji genów. Bez tego badania badałbym stan jajników odnośnie ew. raka. Sam I.A. jako leczenie antyhormonalne neoadiuwantowe jest najlepszym rozwiązaniem dla raka luminalnego z niskim Ki67.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Jogro12 (offline)

Post #6

08-03-2021 - 09:52:14

Poznań 

Dzięki Tomasz,
miałam badane geny w Szczecinie - nie ma mutacji. Usunięcie jajników rozważam.
Mi chodziło też o ewentualne badanie pod względem tego, że może ten węzeł to nie od raka piersi, tylko z czegoś innego.

Tomasz. (offline)

Post #7

08-03-2021 - 14:38:44

Pruszków 

Wszystko co jest tylko podejrzane powinno być w operacji raka usunięte. Tym bardziej węzły. A wszystko co usunięte jest badane his-pat. Więc wyjdzie czy jest przerzut, cz nie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Jogro12 (offline)

Post #8

08-03-2021 - 15:12:12

Poznań 

Dzięki, tak też powiedział lekarz, który będzie operował.

Jogro12 (offline)

Post #9

06-04-2021 - 12:54:08

Poznań 

Jestem po operacji. Nie mam jeszcze pełnych wyników, ale w tym, co dostałam jest napisane, że - brak cech odpowiedzi na hormonoterapię w guzie i węzłach chłonnych. Z biopsji gruboigłowej guza były wyniki ER 75%, PgR 75%, Ki67 5%, przerzut do węzła. Czy to oznacza, że ponad 4 miesiące Letrozolu nic nie zadziałały? Co w takim razie dalej?

Tomasz. (offline)

Post #10

06-04-2021 - 14:14:48

Pruszków 

To wynik mikroskopowy czy makroskopowy? 4 miesiące to nie jest długo jak na antyhormony. Po operacji będziesz miała propozycje dalszej terapii antyhormonami.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Jogro12 (offline)

Post #11

06-04-2021 - 15:28:56

Poznań 

To jest opis mikroskopowy.

Jogro12 (offline)

Post #12

20-04-2021 - 21:12:02

Poznań 

Mam pytanie - czy ktoś wykonywał test Mammaprint? Przy moim raku nie ma wskazań do chemii, ale może warto sprawdzić czy coś zadziała na tego gada. Z uwagi na wysoką cenę jestem ciekawa jak wygląda wynik? Czy to jest coś w co warto zainwestować 14 tysięcy.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 554
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018