Rak portójnie dodatni-pomocy

Wysłane przez Lela2021 

Lela2021 (offline)

Post #1

03-12-2021 - 11:10:49

okolice Wrocławia 

Witam wszystkich,
ot i znowu panika, jestem przerażona jak cholewcia.
Miałam robiony FISH dla HER2 w raku, który na dzień dobry wyglądał na Luminalny A( z biopsji). Dzisiaj zadzwoniono do mnie ze szpitala, że wynik już jest. Oczywiście nikt mi nie powiedział, że HER wyszedł dodatni, ale już we wtorek kazali mi przyjechać na oddział NA LECZENIE-czyli chemię. Spytałam się dwukrotnie, czy na leczenie-pani powiedziała, że tak, stąd wnioskuję, że będzie leczenie z powodu HER dodatniego. Dla przypomnienia podam parametry mojego raka:

wynik biopsji mammotomicznej(25.sierpnia) jak niżej:
Mój guzek opisany w USG (lipiec) 9,6 mm\
rak inwazyjny:NST, G2, DCIS nie występuje\
ER 100%-intens. barw. silna\
PR 90%-intens. barw. silna\
HER2-0\
Ki-67:15%\
IHC:e-cadheryna(+)\\
DCIS nie występuje.


Potem mastektomia 12.10.2021 z wycięciem węzłów pachowych. Oto wynik:
NST G2
zmiana o średnicy 10 mm.
w obrębie zmiany obecne drobne ogniska raka DCIS(kilkanaście)stanowiące ok.10% masy guza, bez angioinwazji i nacieków naczyń limfatycznych i struktur nerwowych, skóra bez zmian nowotworowych, marginesy oznaczone tuszem-bez zmian nowotworowych
ER:80%
PR:80%
Her-2(+2)
ki67:2%
węzły chłonne II i III piętra 0/12.

I teraz proszę pocieszcie mnie dziewczynki, że to da radę wyleczyć. Minęło już tyle czasu od operacji, a jeszcze więcej od znalezienia tego guza, czy mi to się nie posiało na amen. Proszę też Tomasza o opinię(na prawdę wspaniale, że tu jesteś na forum), czego się mogę spodziewać-jakiego schematu chemii, czy mam na jakiś konkretny naciskać. Jakie są rokowania? Obecnie od dwóch tygodni jestem na Tamoksyfenie i Reseliego. Aż mi słabo tak się boję.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Tomasz. (offline)

Post #2

03-12-2021 - 20:21:17

Pruszków 

Czując się wywołanym do tablicy odpowiadam (nie opinię) z tego co mi wiadome.
1. Raka nie ma. Mastektomia, węzły czyste, usunięcie nie tylko węzła wartowniczego, ale i węzłów okolicznych. Brak przerzutów.
2. Silna zależność w torze estrogenu i progesteronu.
3. Graniczna wielkość guza w ogóle co do rozpatrywania włączenia leku HER2 dodatniego
4. Niski marker proliferacji Ki67- ale o wysokiej fluktuacji zależnie od miejsca pobrania.
5. Szeroki zakres spektrum od DCIS do raka z komórkami wykazującymi nadekspresję- trudno o reprezentatywny wynik his-pat
6. Brak dodatkowych czynników ryzyka (angioinwazja, neuroinwazja)
Dla mnie nie ma sensu pchać się i w leczenie nadekspresji i w chemioterapię.
To rak, który dopiero zaczął kształtować swoją charakterystykę histopatologiczną. Czyli uchwycony wcześnie.
Raki silnie hormonozależne, zwłaszcza z niskim Ki67 często w sposób znikomy reagują na chemioterapię. Tu nawet tego prześledzić nie mozna nawet w teorii, bo raka nie ma. Brać chemię na raka słabo reagującego na chemioterapię, przy nie tylko praktycznym, ale wręcz teoretycznym braku mozliwości kontroli skuteczności, dodatkowo w lek blokujący nadekspresję dla guza o granicznym statusie (10 mm) wielkości do tego typu leczenia.
To, o co warto się postarać, to anastrozol lub letrozol w miejsce tamoxyfenu od następnego cyklu podania analogu GnRH. I dla spokojności przedłużenie leczenia do 10 lat.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lela2021 (offline)

Post #3

03-12-2021 - 23:10:37

okolice Wrocławia 

Dziękuję Ci Tomaszu za racjonalną opinię. Na Twoje odpowiedzi i porady zawsze czekam i strasznie dziękuję, że ZAWSZE odpowiadasz. We wtorek dowiem się dokładnie, jaki jest wobec mnie ten plan leczenia. O anastrozolu i letrozolu na pewno porozmawiam. Może są tu dziewczyny z podobnym rakiem, z doświadczeniem ? Może coś powiedzą, doradzą. Co prawda dużo czytam na tym forum, bardzo dużo, ale nie wszystkie macie opisane historie swojej choroby, więc trudno mi znaleźć taką bliźniaczkę chorobową . W internecie na temat raka potrójnie dodatniego praktycznie nic nie ma-nic, co by coś wniosło.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Tomasz. (offline)

Post #4

04-12-2021 - 08:37:20

Pruszków 

Jest wątek o raku 3+ w dziale receptory piersi. Ja z ciekawości bym zbadał (wniósł zlecenie) do laboratorium his pat odnośnie receptorów AR. Jeśli one by były, to chemioterapia jest w takim przypadku absurdem. Co ona MA LECZYĆ? Trzeba pytać wprost: co ta chemioterapia ma leczyć?. Skoro przed rozwojem ew przerzutów chronia antyhormony? A ich skuteczność jest duża wocec silnej zależności receptorow od hormonów. W razie, gdyby jakieś komórki raka oderwały się i gdzieś tam utkwiły w narządach odległych. Lekarz nie znajdzie żadnych logicznych argumentów za wdrożeniem chemioterapii bo po prostu raka nie ma. Trzeba tylko prosić o jakiś inhi aromatazy zamiast Tamoxyfenu.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lela2021 (offline)

Post #5

04-12-2021 - 14:11:54

okolice Wrocławia 

Dzięki. Dobrze, że mi napisałeś o receptorze AR. Nie wiem natomiast, jak załatwić technicznie jego zbadanie-czy powiedzieć onkologowi, że chcę zbadać, czy dzwonić do laboratorium, które wykonywało wynik pooperacyjny, czy do tego, które robiło FISH(bo to nie było to samo laboratorium). Poczytałam wątek 3+ i wysunęłam wniosek, że jeżeli by chcięcli podać herceptynę, to brać(wówczas pewnie naciskałabym na trastuzumab i pertuzumab zusammen do kupy). Wiem, wiem masz odmienne zdanie, ale ja na razie gdybam. Poczytałam też artykuły naukowe, gdzie najbardziej zrozumiałe są dla mnie wnioski(szczegółowe metody barwienia tam opisywane to dla mnie taka chińszczyzna) i dowiedziałam się, że przy dodatnich receptorach ER, PGR i HER2 bardzo często jest dodatni również AR i takowy rak lepiej reaguje na Herceptynę niż przy braku AR. W takiej kombinacji ER+, PGR+ i HER2+ AR dodatni sięga czasem nawet do 90% przypadków raka. Oczywiście kluczem leczenia hormonoterapią tutaj są inhibitory aromatazy-tak jak wskazałeś. Na razie studzę emocje, bo przecież wyniku w ręku nie mam i tak naprawdę nie wiem jaki on jest. Chcę być przygotowana na każdą ewentualność, bo z zaskoczenia to zapominam języka w gębie i nawet nie wiem o co pytać. Gdyby się tak zdarzyło, że zaproponują mi Herceptynę(bo przecież 20% komórek może być stymulowanych tylko poprzez HER, a jeżeli taka choćby 1 się rozsiała?), to rozumiem, że musi iść z chemią? I z pertuzumabem też z chemią? Lekarz, który mnie prowadzi nie robi nic w ciemno. Zgłosiłam się do niego z jakimiś tam wynikami z obciążeniem przebytego ADH drugiej piersi, z endometriozą dość rozległą(guzek w pępku był usuwany i okazał się endometriozą), usuniętym guzkiem zewn.narządów rodnych-łagodnym, zmianą na wątrobie z MRI jako naczyniak, z piersiami mastopatycznymi, to w ciągu 10 minut ściągnął z dyżuru chirurga onkologa na wstępne konsylium, zlecił na CITO PET-CT(zrobienie plus otrzymanie opisu to było 7 dni) na najczulszym aparacie, aby nie działać w ciemno. W sumie po około 3 tygodniach od pierwszej wizyty byłam już zoperowana. Mam nadzieję, że to, co mi zaproponuje też będzie czymś poparte, ja natomiast dzięki Tobie będę chciała wybrać to co JA CHCĘ. Dzięki Tobie uparłam się na mastektomię z usunięciem węzłów pachowych i tak się stało(metodą Maddena, może lepszy byłby Patey, ja to nawet wzięłabym Haltsteda), ale to już wybrał chirurg-no masz ci los nie skonsultowałam z Tobą metody i tego żałuję. Guz był praktycznie przy mięśniu i tutaj też trochę się obawiam, czy jakaś zaplątana komórka gdzieś nie siedzi. Niestety chirurg zostawił fałd podpiersiowy-chyba dla przyszłej rekonstrukcji, gdybym się kiedyś zdecydowała, bo jednoczasówki mu odmówiłam. No to się znowu rozpisałam, ale to tak dla pełności obrazu. Wiem, że chemia, to nie witamina C, wiem, że koszmarnie obciąża organizm, nie wiem, czy jeżeli by mi dali, to przeżyję-taki marny mam organizm i tu znowu proszę Cię o poradę. Skoro w marcu tego roku na skutek kamicy miałam zapalenie pęcherzyka, przewodów i wątroby, gdzie ordynator oddziału, na którym leżałam uprzedziła mnie, że drugiego takiego numeru moja wątroba nie wytrzyma-ALAT i ASPAT były przekroczone 11 razy, GTTP ponad 500 jednostek(miałam czyszczone przewody, wprowadzoną protezę, usunięty woreczek, usuniętą protezę-trochę za moją namową, bo chyba w przewodach dalej coś jeszcze może być). Wyniki wszystkie wątrobowe teraz w normie w zasadzie już od kwietnia. A i nie jest to moje zaniedbanie, bo kamieni nikt nigdy nigdzie nie widział-na ponad dziesięciu USG w tym na SOR-dopiero tomograf. Ale do rzeczy, czy przy Herceptynie czy chemii coś powinnam dostać ochronnego? Czy w związku z niedomykalnością wszystkich zastawek (po reumatoidalnym zapaleniu w dziecińswie)obecnie nie leczoną, bez istotnego znaczenia klinicznego też coś powinnam dostać? Na mdłości to na pewno coś powinnam dostać, tylko co dla mnie najlepsze? Jestem mocno uczulona na antybiotyki Biofazolin i Biotraxon, ale nie wiem czy ma to coś do rzeczy. O matko dużo tych pytań. Wiem, że Cię wykorzystuję, ale kurcze bez Twoich porad, to nawet ja sama nie wiem co chcę, co powinnam.
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i jak zawsze czekam na drogowskazy.
Jeżeli któraś z dziewczyn chciałaby coś w tej materii doradzić, to też bardzo czekam.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Tomasz. (offline)

Post #6

04-12-2021 - 14:53:16

Pruszków 

1. Herceptyna i wszystkie leki do leczenia blokujące nadekspresję są kardiodepresyjne lub wręcz kardiotoksyczne. Szczególnie z doxorubicyną. Można to działanie nieco ograniczyć stosując leki z grupy ACEI.
2. Raki AR dodatnie lepiej rokują (później dają przerzutowanie). Badanie AR wykonuje to samo laboratorium co określajace ER i PgR
3. Każdy lek anty HER2 jest podawany zawsze z chemią (choćby docetaxelem tylko). To utrata włosów, ryzyko neuropatii obowdowej. Wszystko jest do opanowania, ale koszt pozostaje kosztem. A co z zyskami?
4. Mdłości nie masz się co obawiać. Są teraz b.skuteczne leki.
5. Każdy lek cytostatyczny obciąża wątrobę. Musisz o tym pamiętać i się badać. 11 krotnego przekroczenia ALAT to ja nie miałem- choć 3x już tak (zapalenie wątroby HCV).
6. Można powtórzyć PET-CT i po uzyskaniu wyniku (że są jakieś skupiska komórek z podwyższonymi SUV-ami) poddać się chemioterapii.
Życzę Ci dobrego wyboru.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lela2021 (offline)

Post #7

04-12-2021 - 17:36:33

okolice Wrocławia 

Dziękuję. Obraz mam pełen i trudną decyzję. Z jednej strony leczenie może odebrać mi życie, no w najlepszym razie zrujnować zdrowie, z drugiej teoretycznie mogę zasilić dział forum "leczenie w rozsianym raku piersi " A pomyśleć, że ludzie nie chorujący na raka mają problem z wyborem, gdzie pojechać na wakacje. Ot taka moja dygresja.
Póki co nie zawracam już głowy. Na tym forum jest mnóstwo istot, które potrzebują Twojej porady i wsparcia.
Jeszcze raz dziękuję za kalkulację. Będę myśleć.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 492
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022