Rehabilitacja w szpitalu

Wysłane przez Al_la 

myszkamiki (offline)

Post #1

25-07-2011 - 08:34:41

 

Ja, także rehabilitacji w szpitalu nie miałam, w przychodni na rehabilitację miałam czekać tylko 3 miesiące więc chodzę ćwiczyć prywatnie. Tylko szkoda, że człowieka tak odsyłają - a jak ktoś nie ma tej kasy...

lulu (offline)

Post #2

25-07-2011 - 19:50:11

k/Kwidzyna 

Myszko ja nawet nie wiedziałam, że się należy rehabilitacja. Sama, w oparciu o trzy kartki xero z propozycjami ćwiczeń, doprowadziłam rękę do pełnej sprawności ... właściwie ta "chora" ręka lepiej się teraz sprawuje niż ta zdrowa.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 25-07-2011 - 19:50:37 przez lulu.

justyna81 (offline)

Post #3

27-08-2011 - 13:14:57

 

Ja miałam rehabilitację w szpitalu. Miałam rewelacyjną rehabilitantkę, która mi pokazała wszystkie ćwiczenia i jeszcze rękę ponaciągała smiling smiley Kiedy wróciłam do domu ćwiczyłam z użyciem kija od szczotki. Ze względu na to, że oglądam dużo TV miałam zamontowany taki przyrząd do ćwiczeń ( nie pamiętam już jak to się nazywa) -zrobiony przez kolegę. W czasie oglądania na początku ćwiczyłam albo trzymałam sobie na nim łapkę w górzesmiling smiley

Halinka (offline)

Post #4

27-08-2011 - 15:07:13

 

O - to, to! Mnie też mąż takie coś zamontował na środku pokoju. Pod tym stawiałam taboret, a jak zwolniłam miejsce, to służyło moim dzieciom jako lina do wspinania duży uśmiech Ćwiczenia w każdej wolnej chwili dały doskonały efekt - przez 8 lat ani razu nie miałam obrzęku, mimo że, tak samo jak przed chorobą, dźwigam zakupy, szoruję toalety i myję okna.

filipinka35 (offline)

Post #5

27-08-2011 - 15:41:24

 

Aile to kosztuje żeby kupic takie przyzad? czy samemu mozna zrobic takie cuś?



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

Halinka (offline)

Post #6

27-08-2011 - 15:54:01

 

Sklep budowlany -hak, bloczek (czyli to u góry, co się kręci) i linka. Ja miałam rączki od ekspandera czyli takiego czegoś, czym faceci klatę rozciągają. Justynkowe to mi wyglądają na jakieś rączki od motyczekoczko

debora48 (offline)

Post #7

27-08-2011 - 16:28:31

Kozienice 

Żaden problem mieć taki przyrząd.... kupujemy wkręt (60 gr), taki zawinięty, montujemy po środku futryny w drzwiach, potem kupujemy skakankę( ja kupiłam w kiosku taką ze sznurka 3,50)).... rączki skakanki podwiązujemy do góry,żeby wygodniej trzymać w dłoni, zarzucamy na haka i siedząc sobie wygodnie na stołku ćwiczymy tzw bloczki....jedna ręka w górę druga na dół, albo na boki.
Nie umiem wklejać zdjęć, to sobie tak piszę.



filipinka35 (offline)

Post #8

27-08-2011 - 16:51:09

 

Dziekuje dziewczynki za informacje. Mąz mi zamontuje takie cudo w poniedzialek.



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

niepogoda (offline)

Post #9

12-03-2013 - 08:59:08

Rumia 

idę jutro na usunięcie węzłów pachowych i wreszcie postanowiłam zainteresować się o co chodzi z tą rehabilitacją, dbałością o rękę i grożącym obrzękiem. Po operacji oszczędzającej z usunięciem 4 węzłów odzyskałam sprawność od razu i bez wysiłku więc uwagę skierowałam na inne działy- dalsze leczenie itp, rehabilitację uważając za nudną - przepraszam wszystkie chore!!! Wczoraj urządziłam sobie wieczór poznawczy, przeczytałam wszystko co się dało na amazonkach i nie tylko - i jestem trochę przerażona. Po pierwsze tym, że mnie okaleczą trwale. Myślałam, że organizm po jakimś czasie odbuduje cały układ, tak jakby się stało z układem krwiotwórczym, tymczasem jest inaczej. Po drugie tym, że - jak wynika z forum - nie tylko Wy same często źle poinformowane nieprawidłowo się rehabitujecie ale nawet zawodowi rehabilitanci w ośrodkach proponują Wam techniki i urządzenia niewłaściwe dla tego schorzenia. Czyżby znowu trzeba być ekspertem we własnej chorobie, żeby nie dać sobie zrobić krzywdy? Po trzecie kosztami. Oj, chętnie zamieniłabym cycka na węzły nawet z dopłatą, ale nie ma z kim pohandlować.



b.suszczynska (offline)

Post #10

17-01-2014 - 09:56:36

 

U mnie w miescie to nie dbaja o pacjenta w ogole nie wiem jak jest innych miastach ale u mnie to wielka lipa jak i z personelem i jedzeniem ...

Onkofizjo Paulina (offline)

Post #11

13-07-2014 - 19:05:54

Warszawa 

Brawo, piękny sprzętbrawo

justyna81 (offline)

Post #12

14-07-2014 - 22:32:39

 

dziękuje smiling smiley właśnie sobie o nim przypomniałam i od dziś znowu wisi na ścianie smiling smiley

zagi (offline)

Post #13

08-12-2014 - 22:39:37

 

Witajcie
Mam pytanie, głównie do Warszawianek. Czy spotkałyście się z możlwością rehabilitacji w innym szpitalu niż w tym gdzie była operacja? Pytam się, bo moja będzie operowana na Wawelskiej, zaproponowano Jej rehabilitację na Ursynowie. Jednak z uwagi na fakt, że i tak mieszka poza Warszawą, to jednak na Szaserów miałaby dużo bliżej i wygodniej. Czy wiecie może ile trwa taka rehabilitacja ogólem dni oraz ile godzin pojedyncza? Czy trzeba jeździć codziennie, czy np co drugi dzień? Niestety nic o tym nie wiem, stąd tyle pytań sad smiley Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.

pozdrawiam
Ania

Al_la (offline)

Post #14

08-12-2014 - 23:14:03

k/Warszawy 

Nie wiem, czy na Szaserów jest prowadzona rehabilitacja.
Ja się leczę w Magodencie i też mi proponowano rehabilitację na Ursynowie.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Krynia58 (offline)

Post #15

09-12-2014 - 09:01:43

Warszawa 

Aniu, ja też na Ursynowie spotykałam Panie operowane w innych szpitalach więc pewnie wszystkich kierują tam.
Zaczyna się od wizyty u rehabilitanta który mierzy i bada rękę i przepisuje ćwiczenia i zabiegi.
Ja miałam trzy cykle dziesięciodniowe, zajęcia są od poniedziałku do piątku. Odbywają się w kilku grupach, na początku jest to nauka automasażu, relaksacji, spotkania z psychoonkologiem oraz ćwiczenia na bloczkach, niektóre dopiero po zdjęciu szwów. Jest też masaż wodny ręki.
Potem są ćwiczenia na sali gimnastycznej, w grupie. Po każdym cyklu zajęć jest wizyta w gabinecie rehabilitanta.
Jeżeli jest taka konieczność to są masaże i ćwiczenia indywidualne, dobrane do osoby- np. na bark.
Oczywiście konieczność codziennego dojazdu na Ursynów jest pewnym utrudnieniem, ale moim zdaniem warto.







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

Imari (offline)

Post #16

15-12-2017 - 16:32:11

Łódź 

Trzynastego w środę miałam operację a dziś była u mnie rehabilitantka. Pokazywała jak robić sobie masaż ręki i jak rękę ćwiczyć. Szczerze mówiąc załatwiła mnie tymi ćwiczeniami tak, że potem leżałam pod kroplówką z ketonalem. Taki mnie zaczęło makabrycznie szczypać i boleć tam gdzie mam dren, że aż mi się słabo zrobiło smutny Ciągnięcie szwow to pikuś przy tym bólu. Cholera, nic sobie nie dam rehabilitować dopóki mi nie wyjmą tego drenu. smutny



mgiełka (offline)

Post #17

15-12-2017 - 17:02:38

Radom 

Imari, jakiegoś pecha złapałaś. Ja w szpitalu robiłam coś takiego, że próbowałam moją świeżą rękę amazońską rozciągać przesuwając ją powolutku drugą ręką po poduszce w górę. Dało to taki efekt, że na drugi dzień moja ręka leżała przy głowie. Oczywiście trwało to przesuwanie ręki bardzo długo (ale przecież nigdzie mi się nie spieszyło) i dosłownie o milimetr przesuwałam, czy tam dwa. Ważne, że mięsnie dostały sygnał do pracy i by się nie zastawały.
Może taki sposób bardziej Ci podpasuje?
Trzymam kciuki, bo rehabilitacja jest bardzo ważna!






Z amazonki.net od 2006 roku.

Imari (offline)

Post #18

16-12-2017 - 12:40:06

Łódź 

Mgiełko ja spokojnie mogę podnosić rękę, może trochę wolniej ale nie mam z tym większego problemu. Problemem jest ten dren, pielęgniarki mi powiedziały, że muszę mieć go przyczepionego blisko nerwu i dlatego mnie tak strasznie tam boli. W sumie po wczorajszej rehabilitacji dostałam dwie kroplówki z ketonalem, jedną z paracetamolem i jeszcze zaczął mi dren przeciekać, musiałam lecieć po nowy gruby opatrunek bo ten zrobiony rano przesiąkł żywą krwią sad smiley



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 643
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018