wyglad i sprawnosc reki

Wysłane przez k0asia 

k0asia (offline)

Post #1

19-06-2016 - 23:12:17

 

Drogie Kolezanki
od operacji minal ponad miesiac, reka jest "prawie" sprawna i mam w zwiazku z tym kilka pytan
reka nie puchnie i w zasadzie juz nie boli, niestety jest to reka prawa a ja jestem praworecza wiec czasami sie zapominam i podnosze nia wiekszy ciezar, wykonuje w zasadzie wszystkie czynnosci jak zazwyczaj, prasuje, sprzatam. Nie jestem w stanie podniesc reki cakiem do gory, poniewaz ciagna mnie zyly, i szycie pod pacha, czasami reka wyglada jakbym miala na niej cellulit. Pan Doktor twierdzi, ze jestem zooperowana w taki sposob, ze nie powiennein robic sie obrzek ( mam usunietych ok 10 wezlow ) wiec moje pytanie jest takie czy mam sie jednak bac obrzeku i nie przesadzac z wymachami, obciazeniami i praca ta reka? czy mam sie masowac rano i wieczoem zeby do obrzeku nie doszlo? czy taki wyglad jak opisuje jest normalny i sie za jakis czas zmieni?
czy powinnam chodzic na rehabilitacje, bo to przyspieszy odzyskanie pelnej sprawnosci?
chcialabym wrocic do podnoszenia ciezarow i mam nadzieje, ze mimo mastektomii i usunieciu wezlow bedzie to niebawem mozliwe
prosze o odpowiedz

aquila (offline)

Post #2

20-06-2016 - 20:49:12

 

tak powinnaś chodzić na rehabilitację, bo ręka powinna być sprawna tak jak przed operacją - pełen zakres ruchów, jak nie dali Ci tam gdzie Cię operowali skierowania na rehabilitację to powinni dostać po uszach
masowanie też jak najbardziej warto uskuteczniać
pan doktor nie jest jasnowidzem, a obrzęk może się zrobić po każdej operacji na węzłach, nawet po wycięciu wartownika !!! więc nie słuchaj pana doktora bo onkolodzy i chirurdzy o obrzęku to gucio wiedzą, tylko leć do rehabilitantów, oni wiedzą lepiej i wszystko Ci wyjaśnią winking smiley
podnoszenie ciężarów odradzam, jak do tej pory dźwigałaś duże ciężary, to pewnie będziesz mogła pozwolić sobie na więcej niż przeciętna kobieta po wycięciu węzłów, ale raczej lepiej być ostrożnym



It's just a ride ...

k0asia (offline)

Post #3

20-06-2016 - 22:04:29

 

dziekuje za odpowiedz, ale ze ciezarow tak nigdy nigdy juz?? sad smiley
szukam jakiejs informacji wlasnie o czyms takim, ale nigdzie nie znalazlam nic konkretnego
a szukam odpowiedzi a konkretnie potwierdzenia - " tak mozesz dzwigac tak jak dzwigalas jeszcze 2 miesiace temu"
do rehabilitanta oczywiscie pojde, moze jest ktos z Krakowa, kto moglby mi polecic kogos dobrego?

aquila (offline)

Post #4

20-06-2016 - 23:15:20

 

ale jakie to mają być ciężary i ile dźwigałaś przed operacją?

w zasadzie czy można czy nie można tego nie wie nikt i nikt Ci na 100% nie zagwarantuje że nic się nie stanie, ale to też nie znaczy że jak mimo wszystko będziesz dźwigać to dostaniesz obrzęku;
generalnie zaleca się unikać dźwigania i obciążania ręki po operowanej stronie, ale to jest sprawa bardzo indywidualna
w zeszłym roku miałam obrzęk przez kilka miesięcy (pozbyłam się go, ale dużo mnie to kosztowało - dosłownie) i zachowywał się on inaczej niż u większości (np rano był większy, wieczorem schodził, zwykle jest przeciwnie; po podróży samolotem niektórym się pogarsza, a mi się polepszyło itd)
z Krakowa niestety nikogo nie znam, ale szukaj przede wszystkim osób, które pracują w ośrodkach onkologicznych



It's just a ride ...

k0asia (offline)

Post #5

20-06-2016 - 23:21:41

 

trenowalam od dluzszego czasu i byly to rozne cwiczenia, byly obciazenia 16kg na rece na nogi znacznie wieksze, w najlepszym momencie 100 kg na suwnicy, uwielbialam to i normalnie bylam tak dumna....teraz czuje sie jak flak i strasznie mnie to psychicznie tlamsi, postanowilam ze wracam w przyszlym tygodniu na silownie - narazie corcia sie pochorowala, wiec zajmuje sie nia
ale musze wrocic na silownie bo inaczej zarycze sie na smierc smiling smiley
moze ne wrzuce nic wielkiego bo mija 5 tydzien od operacji, ale chociaz malymi kroczkami, chociaz chce tam pobyc i sie spocic

Wandka (offline)

Post #6

20-06-2016 - 23:36:17

Warszawa 

Różnie bywa. Moja koleżanka jest 14 lat już po operacji całkowitej piersi i węzłów. Mieszka na wsi i robi wszystko, ponieważ jest samotna i nikt jej nie wyręczy. Kosi trawę, uprawia ogródki, sadzi, podlewa itp. Nigdy nie miała obrzęku. Ja staram się trochę oszczędzać ale często się zapominam, ponieważ operowana prawa strona a ja praworęczna. Staram się często trzepać ręką i masować co najmniej dwa razy dziennie. Na razie bez problemów.



k0asia (offline)

Post #7

20-06-2016 - 23:42:10

 

no przyznam szczerze ze ja sie tez jakos nie cackam specjalnie, bo ja z tych niecackajacych - zoska samoska, co prawda nie calkiem sprawna ale dziala, jak ktos pyta czy boli to nawet nie umie powiedziec czy tak czy nie bo ja mam bardzo wyskoki prog bolu i dopoki sie ruszam i nie padam na kolana z bolu to nie boli. niemniej jednak mrozace krew w zylach opowiesci o obrzeku, troche mnie stopuja, choc bardzo chce wierzyc w to ze mnie to jednak nie spotka, nawet jak zaczne podrzucac swoja corke jak dawniej

Wandka (offline)

Post #8

21-06-2016 - 00:07:08

Warszawa 

Ja też nie oszczędzam się zbytnio. Mam trzech wnuków i podnoszę ich jak mi rzucają się w objęcia. Nie potrafię odmówić im wziąć na ręce. Znam Amazonki, które naprawdę się oszczędzają i nie wiadomo czemu mają obrzęk limfatyczny. To jest jedna niewiadoma. Myślę, że trzeba żyć tak aby nie myśleć zbytnio co nas może czekać. Żyjmy tak abyśmy byłe szczęśliwe i czuły się normalnie a czas pokaże swoje. Starajmy się zapomnieć co nas spotkało.



Miciumpka (offline)

Post #9

21-06-2016 - 10:13:06

Augustów 

Ja ciężarów nie podnoszę, ale już mojego 4 latka mi się zdarza winking smiley
Rękę mam w pełni sprawną. Zastanawiam się, czy są jakieś przeciwwskazania co do spływu kajakowego.

Na siłowni ćwiczenia ręki odpuściłam



doubleD (offline)

Post #10

21-06-2016 - 11:08:50

London 

miesiac po operacji to jeszcze bardzo malo i dobrze jest sie trzymac po-operacyjnego programu cwiczen zeby w ciagu 6 tygodni odbudowac pelny zakres ruchu.

ja akurat za silownia nie przepadam ale teraz prawie pol roku po radioterapi dolu pachowego nie nosze rekawa uciskowego na yoge ani gdziekolwiek indziej poza lotami samolotem. yoga to akurat dosc specyficzne obciazenie bo czesto musisz prawie cala swoja wage przeniesc na rece. skoro spedzilas duzo czasu przed operacja budujac miesnie to teraz bedzie to tym bardziej pomocne, po prostu zaczelabym z powrotem powoli i obserwowala reakcje. bez duzych zrywow, cialo przeszlo olbrzymia traume i musi sie zregenerowac, sport pomaga ale bez walenia glowa o sciane i zbyt duzej presji na wielkie osiagniecia od razu.

spedzilam tydzien w wysokim atlasie w maroku i skonczylo sie choroba wysokosciowa, prawdopodobnie dlatego ze ogolnie bylam oslabiona, lekcja dla mnie: za duzo za szybko to recepta na porazke ;-) ale za to po tygodniu w namiotach i kurzu zaliczylam hammam i mimo ze mialam watpliwosci co do ryzyka sauny przy lymphoedemie stwierdzilam ze raz sie zyje! moja lewa reka jest troche inna niz prawa zwlaszcza ze radioterapia troche mnie usztywnila po lewej stronie ale jak na razie uzywanie miesni i budowanie ich dalej pomaga. wiem ze to dowod anekdotyczny ale zdaje sie ze wspolczesne zalecenia sa wlasnie takie, przy braku obrzeku, aktywnosc i stopniowe budowanie miesnia zeby zapobiec problemom w przyszlosci.

aquila (offline)

Post #11

21-06-2016 - 17:11:52

 

Cytuj
k0asia
trenowalam od dluzszego czasu i byly to rozne cwiczenia, byly obciazenia 16kg na rece na nogi znacznie wieksze, w najlepszym momencie 100 kg na suwnicy, uwielbialam to i normalnie bylam tak dumna....teraz czuje sie jak flak i strasznie mnie to psychicznie tlamsi, postanowilam ze wracam w przyszlym tygodniu na silownie - narazie corcia sie pochorowala, wiec zajmuje sie nia
ale musze wrocic na silownie bo inaczej zarycze sie na smierc smiling smiley
moze ne wrzuce nic wielkiego bo mija 5 tydzien od operacji, ale chociaz malymi kroczkami, chociaz chce tam pobyc i sie spocic

to siłaczka z Ciebie smiling smiley

porozmawiaj z fizjoterapeutą, choć tak jak mowię - nikt nie może Ci niczego zagwarantować, ale pewnie będziesz mogła sobie pozwolić na dużo więcej niż większość z nas; ja jestem chuchro, ręce mam jak patyki i w ogóle nie mam w nich siły, dlatego w tej po stronie operowanej staram się nie nosić więcej niż 2 kg



It's just a ride ...

k0asia (offline)

Post #12

21-06-2016 - 22:16:16

 

haha silaczka, mi przyjaciolka mowi, ze ja mam bardzo duzy problem z cielesnoscia i powinnam do psychologa a nie na silownie chodzic tongue sticking out smiley taka to ze mnie silaczka
tak napewno nie od razu i wiem ze nikt mi nie da gwarancji, ale sam fakt ze kazdy jakos probuje i robi normalne rzeczy, jest pocieszajace

ville (offline)

Post #13

24-10-2016 - 12:52:37

 

Ja jestem tydzień po operacji (oszczędzająca + wszystkie węzły) i mam schizy, że ćwiczę za mało albo źle, przez co nie odzyskam sprawności ręki. Po jakim czasie mniej więcej udało Wam się podnieść do góry rękę po operacji? Mnie bolą niesamowicie te próby, ale nie szwy pod pachą, ale tylna część ramienia nad łokciem.

k0asia (offline)

Post #14

24-10-2016 - 13:23:39

 

Ja się też bałam, a teraz wymachuje we wszystkich kierunkach. Problem polega u mnie na czym innym bo od skonczonej chemii bola mnie doły pachowe. A Ty musisz ćwiczyć codziennie. W miarę swoich możliwości. Nie forsowac się, tylko sukcesywnie powiększać zakres ruchu. Ja dostałam płytę do ćwiczeń w szpitalu i według tej płyty ćwiczyłam i masowa łam rękę. Przydatne filmy są tez na YouTube

dziubas (offline)

Post #15

24-10-2016 - 15:42:33

Gdańsk 

ja myśle, że juz krotko po operacji trzeba zadbać o skierowanie na rehabilitację, bo wiadomo ze troche sie czeka, a pomoc fachowa w tej formie jest bezcenna!





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

Agaba190 (offline)

Post #16

24-10-2016 - 19:06:31

k/Warszawy 

Ville, Pamiętam, że po operacji (oszczędzającej + wszystkie węzły) to dopiero po około 2-ch miesiącach ręka była w miarę sprawna. Oprócz bólu, o którym piszesz doskwierał mi również ból łopatki. Chodziłam w sumie 20 dni na rehabilitację do CO w Warszawie.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Al_la (offline)

Post #17

25-10-2016 - 12:21:01

k/Warszawy 

Ville, tydzień po operacji to za krótki okres, aby usprawnić rękę.
Tak jak pisze Agaba, to kwestia miesięcy, a nie dni uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Ladymargot (offline)

Post #18

13-12-2016 - 22:15:21

Warszawa 

To juz 4 miesiace minęły od mojej mastektomii . Miałam usunięte też 5 węzłów ręka lewa . W sumie nie mam problemów z reką robię wszystko jak przed operacją i nie mam chłonki . Cwicze jak mi się przypomni czyli raz na tydzień duży uśmiech. Jedyny problem to brak czucia pod pachą , jak dotykam sie to tak jakby to nie moje ciało . Troche to dziwne uczucie . Zastanawiam się nad masażem tej okolicy ale boje się tak masować , masować pozostałe węzły żeby nie wywołać wilka z lasu duży uśmiech



Wiara czyni cuda lecz tylko walka daje efekty
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 557
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018