Ból ręki po mastektomii

Wysłane przez Monika48 

Monika48 (offline)

Post #1

29-03-2011 - 21:18:11

Warszawa 

Kochane Amazonki, jestem ponad 2 tygodnie po usunięciu piersi z węzłami chłonnymi, 4 dni temu dostałam pierwszą chemię czerwoną (1 butelka) i dwie białe. Pierwszy wieczór po chemii zwymiotowałam, kolejne 2 dni nic nie mogłam jeść, apetyt powrócił delikatnie dopiero dnia 3. Piszę do was ponieważ, nie radzę sobie już z bólami jakie miewam po stronie operowanej. W nocy nie mogę spać i tak jest codziennie. Do tego dochodzą bóle kręgosłupa przez chorobę zwyrodnieniową. Nie czuję wogóle pięty od jakiegoś czasu. Przeczuwam, że to przez kręgosłup. Lekarze podczas morfologii nie mogą mi pobrać krwi, ( czyżby zatory żylne?) Za dużo tego....
Czy to normalne żeby ręka od strony operowanej aż tak bolała? Nic nie dźwigam, wykonuję tylko proste domowe czynności, żeby się ruszać, a ból jak był tak i jest... jak długo to może potrwać? Może znacie jakieś stronki internetowe gdzie pokazują jak wykonywać prawidłowo masaże ręki obolałej? Próbuję w domu ćwiczyć rękę, ale nie mogę jej całkowicie wyprostować, czy tak mi zostanie na stałe? Czy można stosować jakieś maście bądź inne sposoby domowe na tą rękę podczas brania chemii? jak tak to jakie.

Zapisałabym się na rehabilitację, ale chyba jeszcze za wcześnie? W trakcie chemii ciężko się funkcjonuje przez te mdłości, a po zakończeniu kuracji nie będzie za późno na profesjonalną rehabilitację? Czy ta domowa wystarczy na czas trwania chemii?
Proszę odpiszcie czy was też tak ręka bolała po mastektomii, już nie wspominając o obrzękach i braku czucia. sad smiley



mag_dag (offline)

Post #2

29-03-2011 - 21:42:00

Sosnowiec 

Moniko, brak czucia to normalne, poprzecinane masz nerwy i stan ten może utrzymywać się dość długo

na rehabilitację nie jest za wcześnie, ja poszłam jak zdjęto mi co drugi szew z rany i od razu pani wzięła się za mnie ostro,

im później zaczniesz, tym bardziej narażasz się na przykurcz - a potem to już rehabilitacja boli!!! oj boli!
ja bym nie czekała na koniec chemii


masaż jest na naszej stronie pokazany- kliknij tu:


[amazonki.net]









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

filipinka35 (offline)

Post #3

29-03-2011 - 21:53:43

 

Moniko ćwicz rączke i masuj żeby chłonka spływała w głąb ciała. Ja wykonuje cwiczenia w domu,które dostałam w klinice.Ania rehabilitantka przyniosła mi cały zestaw cwiczen. Powodzenia



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

ToJa (offline)

Post #4

29-03-2011 - 22:06:23

 

Moniko jesteś dopiero dwa tygodnie po operacji
to całkiem normalne, że ręka boli
jak byłam 2 tygodnie po operacji to dopiero mogłam założyć bluzkę "przez głowę"
nie mogłam reki podnieść
wcześniej nosiłam tylko rozpinane (których nie znosiłam wrrrr)

u mnie rączka bardzo długo dochodziła do pełnego zasięgu
pomimo, że ćwiczyłam i masowałam od samego początku (jeszcze w szpitalu)
do tej pory ( operacja 2008) czuję często dechę pod pachą
ale to pewnikiem spowodowane jest tym, że zaniedbałam masowanie i ćwiczenia
no i ciutke chyba z dużo nosze w tej ręce

trzeba ćwiczyć ćwiczyć ćwiczyć i masować masować masować

Czy w szpitalu nie otrzymałaś płyty CD z masażem i ćwiczeniami
Jeśli chciałabyś taką płytkę to poproszę adres na priv - wyślę Ci

mag_dag (offline)

Post #5

29-03-2011 - 22:07:54

Sosnowiec 

Tojka, a na tej płytce to nie jest to, co na stronie?









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

ToJa (offline)

Post #6

29-03-2011 - 22:24:00

 

Mag, chyba więcej jest na płytce (tak jakoś mi się wydaje, ale ja sklerotyczka jestem) - jutro sprawdzę smiling smiley

no, ale niektorzy wola na płytce niż na stronce
znam takie oczko
płytke pakuja do torebki i se mogą zapuścić "gdzieś"
kompa (np stacjonarnego) do torebki nijak nie zmieścisz chichot

welinka79 (offline)

Post #7

04-07-2011 - 20:20:33

Chrzanów 

Drogie Panie, mam pytanie, otóż moja mama jest po usunięciu piersi (19 kwietnia br.) teraz jest leczona hormonalnie, ale skarży się na bóle w ręce, w której usunięto węzły chłonne, jestem ciekawa dlaczego i czy Panie też tak miały? Jak Drogie panie ćwiczycie tę rękę, czy wasz onkolog skierował was na rehabilitację? pozdrawiamsmiling smiley



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-07-2011 - 23:01:56 przez Al_la.

Haniap. (offline)

Post #8

04-07-2011 - 23:33:35

Poznań 

Welinko, poczytałaś pewnie posty powyżej i masz już tę płytkę, o której pisała Mag_dag .... chichot Ja tylko powtórzę za koleżankami: ćwiczyć, masować, dopieszczać i oszczędzać ..... rączkę rzecz jasna .... oczko



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



lulu (offline)

Post #9

06-07-2011 - 00:24:13

k/Kwidzyna 

Welinko ja ćwiczyłam sama w oparciu o zestaw jaki dostałam wychodząc ze szpitala (xero ... dwie kartki). Dodałam sobie jeszcze tylko "orła", też mi bardzo pomogło. Ból w ręce, chociaż trudno to nazwać bólem, dokuczał mi jeszcze długo, kilka miesięcy, ale sukcesywnie się zmniejszał.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Agaba190 (offline)

Post #10

16-07-2011 - 14:43:09

k/Warszawy 

Welinko ręka boli bo ruszone (przecięte) zostały nerwy przy wycinaniu węzłów i piersi oraz bo chłonka musi znaleźć sobie nową drogę przepływu (poprzez sieć drobnych naczyń limfatycznych bez pomocy węzłów, które stanowiły coś w rodzaju pompy). Dodatkowo dochodzi jeszcze brak czucia w miejscach operowanych, a to też nie jest zbyt przyjemne.
Mnie bolała bardzo łopatka (a jestem po oszczędzającej) . Takie okropne uczucie pieczenia. Jak gdyby ktoś przypalał żelazkiem. Najlepiej mi było jak mroziłam to miejsce. Można okładami żelowymi - ja przykładałam mrożonki zawinięte w torbę plastikową i ścierkę.
Ból ręki, mrowienie utrzymywał się bardzo długo. Trzeba dużo cierpliwości, głaskania ręki i nieobciążania jej ŻADNĄ pracą. Nigdy nie wiemy czy należymy do 60% osób, które nie mają dolegliwości typu obrzęk, czy do 40% które mają taką dolegliwość. Lepiej tego nie sprawdzać.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Wiola (offline)

Post #11

30-09-2011 - 23:57:50

Warszawa 

Dziś tu sobie przyszłam aby zadać pytanie.
Jestem po mastektomii i po wycięciu węzłów.
Wiem że powinnam ćwiczyć i masować, masować i ćwiczyć- nigdy nie byłam cholerka systematycznasmutny Tym razem troszkę bardziej się staram ale też nie do końca...myśli. Od kilku dni pod pachą wyczuwam i zresztą widać tak jakby napiętą strunę.
Przy próbie wyprostowania ręki czuję jak się ciągnie i stawia opór ta struna czy jak to tam nazwaćzałamka. Czy myślicie że może być to jakieś ścięgno czy cuś które powoduje przykurcz bo nie ćwiczę systematycznie? Od tego "czegoś" napiętego pod pachą przy próbie wyprostowania ręki delikatnie ciągnie mnie też na przedramieniu tzn wewnętrzna strona od nadgarstka do łokcia -gdzieś w tych rejonach. Czy któraś z was doświadczyła tego niemiłego i trochę bolącego uczucia? Czy tylko ja taka"mądra" i ćwicząca"inaczej', dlatego kara mnie spotykapyta będę wdzięczna dziewczynki za każde słowoprosi




Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi, bo nie jesteś sam....

joanna_w29 (offline)

Post #12

01-10-2011 - 00:15:48

Szczyrk 

Wiolu ja też miałam "strunę", nieprzyjemna sprawa, ciągnie i boli, ale tak to chyba jest...

ćwiczyłam i rozćwiczyłam śmiech i juz nie mam uśmiech




osoby zainteresowane moimi pracami zapraszam po informacje na mój profil ok
albo przez wiadomość prywatną

lulu (offline)

Post #13

01-10-2011 - 00:21:56

k/Kwidzyna 

Wiola, ja po trzech dniach od operacji na obchodzie usłyszałam od lekarza (jak zobaczył na jaką wysokość mogę podnieść rękę), że mam ćwiczyć bo będzie przykurcz. Lekarz który mnie operował przyszedł zaraz do mnie i chwycił moją rękę Tą po stronie operowanej i uniósł ją za głowę, ból narastał podczas tego ćwiczenia, ale tylko do pewnego momentu, później nic nie bolało (myślałam, że wszystko jest pozrywane i ręka będzie do niczego). Trudno mi powiedzieć, czy takie ostre ćwiczenie w Twoim wypadku jest teraz możliwe, ale musisz próbować, podchodź do ściany bokiem i wędruj palcami po ścianie jak najwyżej możesz, dobre jest też ćwiczenie z kijkiem, trzyma się kijek obiema rękami i ta zdrowa ciągnie tą chorą. Nic innego Ci teraz nie pozostaje jak ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, może jeszcze weź od lekarza skierowanie na rehabilitację. Szkoda odpuścić sobie to. sprawna ręka to dużo łatwiejsze życie. Musisz się postarać ... tak na fest ... nawet po kilka godzin dziennie ... tak na spokojnie, ale zdecydowanie.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Wiola (offline)

Post #14

01-10-2011 - 00:29:32

Warszawa 

Bo ja to juz pomyślałam że mnie źle zeszyli czy jakoś takniedowiarek Ćwiczę właśnie z kijkiem , orzeł na podłodze też jest grany i tego typu podobne, z tym że jest to kilkanaście minut dziennie tylko.Ogólnie łąpula dosyć sprawna rzekłabym tylko ten przykurcz- innymi słowy jak nie będzie ćwiczeń nie będzie sprawna
W sensie muszę się postarać i to bardziej stres
Dziękuję dziewczynkibuzki




Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi, bo nie jesteś sam....

lulu (offline)

Post #15

01-10-2011 - 00:53:58

k/Kwidzyna 

Kilkanaście minut to u mnie była jedna sesja ćwiczeń, a takich sesji to miałam kilkanaście dziennie.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

b_angel (offline)

Post #16

01-10-2011 - 09:36:03

radom 

jest tak tak jak pisze lulu
trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć tak




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

joakil (offline)

Post #17

01-10-2011 - 21:22:35

Pomiechówek 

Ja też cię nie pocieszę. Też należę do tych "ćwiczących inaczej". Jestem 3 lata po operacji i co rozćwiczę, to znowu się pojawia przykurcz. Niestety brak mi systematyczności.... Obrzęk przy tym też się pojawił. Może to Cię zmotywuje do ćwiczeń póki jeszcze czas........



Al_la (offline)

Post #18

02-10-2011 - 21:20:50

k/Warszawy 

Też miałam strunę i ręka po wewnętrznej stronie mnie bardzo bolała. Ja dodatkowo byłam już po 3 kursach chemii, więc miałam popalone żyły (tak powiedziała pani rehabilitantka). Ale zaciskałam zęby z bólu i ćwiczyłam.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

zenka (offline)

Post #19

07-11-2011 - 00:11:14

Gliwice 

Musisz kochana poświecić dla siebie trochę czasu ,to bardzo ważne . Tak lubimy być zapracowane ,ale teraz ręka wymaga czasu . Zwolnij ,masuj ,ugniataj jak twarda się robi [ to przy obrzęku] nie może boleć przy masażu i trzymaj w górze ,ja ,,podnoszę sufit'',takie ćwiczenie rozciąga przykurcz, spij jak niemowlę z rekami nad głową .Też dorwał mnie obrzęk niby nieduży ale jak zapuszczę się z masażem to przybywa. Fajnie by było chodzić regularnie na zabiegi ,przychodnie są ,nawet takie 3 tygodniowe turnusy ,ale np w onkologii w Gliwicach tylko raz w roku można skorzystać.Pod Gliwicami w Żernicy też jest taki ośrodek ,można wynająć pokój i masz sanatorium,jest dużo zabiegów łącznie z psychologiem.A jeśli masz basen w pobliżu, korzystaj ! woda cudownie działa . Pozdrowienia

haniam62 (offline)

Post #20

25-10-2012 - 13:57:22

łęczna 

Witam mam problem.Po operacji jestem cztery i pol roku,i zaczelo mnie bolec pod lopatka po stronie operowanej.Co to morze byc przezut.Prosze o odpowiec.



pociesza

Al_la (offline)

Post #21

25-10-2012 - 14:11:09

k/Warszawy 

Haniu, nie ma co wróżyć, tylko trzeba zrobić badania.
A od dawna Cię boli?





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

betty (offline)

Post #22

25-10-2012 - 14:54:15

 

haniu, mnie tak właśnie bolało jakieś dwa lata temu..
poszłam do mojej ogólnej, a ona zasugerowała, że to może być stan zapalny związany z czymś tam (nie zapamiętuję takich rzeczy)
dała mi leki i stwierdziła, że jeśli nie przejdzie po 2 tygodniach, to będziemy badać szczegółowo..
ale przeszło, więc nie trzeba byłosmiling smiley
szoruj do swojego lekarza i nie główkuj




Janina.S (offline)

Post #23

25-10-2012 - 16:31:58

widły Soły i Wisły 

Hanium , ja też z tych co to po trzech latach zaczęło boleć tylko bardziej z przodu , troszkę poniżej blizny .
Było USG i RTG i TK a nawet PET a to opłucna weszła w stan zapalny i bolała jak jasna choinka .
Onkolog i reumatolog zalecali różne żele i maści przeciwzapalne ale długo to trwało więc w końcu ortopeda
podał zastrzyk Profonis /może Pronifos czy coś takiego co chyba blokadą było/ no i przeszło na 1,5 roku - był spokój
a teraz właśnie od tygodnia znowu się męczę i wizyta u ortopedy zaplanowana .
Pewnie znów będzie blokada no ale wierzcie mi że kilka dni to bez biustonosza chodziłam bo tak uwierał że
szkoda gadać .
Jak myślicie czy raz na 1.5 roku to chyba może być ten zastrzyk ?
Teraz radiolog wspomniał coś o Lignocainie - tego jeszcze nie miałam .



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

nanet (offline)

Post #24

10-02-2013 - 20:37:32

Konstancin/Góra Kalwaria 

Witam,

Czy może ktoś tak miał tzn. Boli mnie bok niedalego miejsca operowanego i pod pacha zdrobiła sie struna. Dodam jeszcze że jestem ponad cztery m-ce po operacji a na komisji lekarskiej dowiedziaółam sie że mam szew niewyjety na plecach tam gdzie był dren!!!! Widziałm co prawda to ale myslałam że tak musi być bo do miejsca po drenie dochodzi zyła a slad pozostał taki siny właśnie jak zyła. A to okazał sie szew. Pojechałam na zdjęcie we wtorek i do dzisiaj mnie coraz bardziej boli. Miałam robiny RTG kregosłupa i łopatki i wszystko ok. Ale teraz zaczynam mnyśleć że to jakaś zmora tkanek miekkich?



„Gdy tkwisz głęboko w ciemnym wąwozie bólu, stajesz się głuchy na słowa. Ukojenie i schronienie przynosi wówczas tylko ciepło dotyku i ramiona innych osób”.
John O’Donohue



Barankowa1963 (offline)

Post #25

11-05-2014 - 22:08:26

Opolskie 

Jestem 4 miesiące po mastektomii ..z tego co czytam sobie tu to ręka do "ćwiczenia" to właściwie na zawsze??? Ja na razie ćwiczę nieregularniesmiling smiley:smiling smileysmiling smiley:Ręka a właściwie cały staw barkowy mam nie taki ja trzeba..szczególnie jak coś dłużej porobię, popisze na kompie....a niestety mam ograniczenie z prawej strony!!
Jak u Was z pisaniem na komputerze..jak za długo nie usiedzę, właśnie bark mnie boli...i czy ćwiczenia to na całe lat już??? Pzreszkadza mi bardzo ta niedogodność z ręką..ale cóż robić....smiling smileysmiling smileysmiling smileyNajważniejsze ŻYCIE!!!!!!

Halinka (offline)

Post #26

11-05-2014 - 23:00:04

 

Różnie bywa z tą ręką. Ćwiczyłam bardzo, bardzo intensywnie kilka miesięcy (może trzymyśli), niemal w każdej wolnej chwili, już gdzieś pisałam, że u dzieciaków w pokoju zrobiony miałam "wyciąg" domowym sposobem. A - i mąż masował rękę - bark - łopatkę. Potem zaprzestałam. Od tamtego czasu minęło blisko 11 lat i nigdy nie miałam z ręką żadnych problemów, a robię wszystko: dźwigam potężne zakupy, myję okna, duzo prowadzę samochód, na okrągło klikam w klawiaturęoczko Trudno jednak powiedzieć, czy to od wyćwiczenia czy po prostu taka moja natura.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-05-2014 - 23:01:54 przez Halinka.

lulu (offline)

Post #27

11-05-2014 - 23:20:59

k/Kwidzyna 

Nanet warto to pokazać tam, gdzie Ci zdejmowano szew.
Barankowa nie musi wcale tak być. Na początku trzeba ćwiczyć, aby nie było przykurczu ręku. Oszczędzać też musisz rękę, żadnych ciężkich prac. Najważniejsze, aby chłonka znalazła sobie ujście i wtedy jesteś wygrana. Na obrzęk łatwo się załapać, ale trudniej do zwalczyć. Ja przez pierwszy rok po operacji uważałam i teraz, jak na razie mam spokój, mimo ciężkiej fizycznej pracy.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Barankowa1963 (offline)

Post #28

12-05-2014 - 09:40:19

Opolskie 

Dziękuję Halinko, dziękuję Lulusmiling smileysmiling smiley
ćwiczę, staram sięsmiling smiley
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 513
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018