korekta zdrowej piersi

Wysłane przez joanna_w29 

Dana7 (offline)

Post #1

25-02-2011 - 14:37:21

 

Jeszcze uzupełnię jedna pierś ekspander a druga korekta (podniesienie i zmniejszenie)
Pozdrawiam

agawa (offline)

Post #2

25-02-2011 - 17:31:03

okolice 

Fiu_fiu, ale Ci się udało...
Zapisuję się na wizytę uśmiech

anna66 (offline)

Post #3

25-02-2011 - 20:08:41

 

Dana, a ile płaciłaś?

Dana7 (offline)

Post #4

25-02-2011 - 22:07:40

 

Za ekspander 1500 a za rerektę zdrowej 5000 zł.

agawa (offline)

Post #5

26-02-2011 - 00:01:33

okolice 

Jeszcze jedno pytanie - Dana, po ilu dniach po operacji mogłaś normalnie czy tez prawie_normalnie funkcjonować?

Dana7 (offline)

Post #6

26-02-2011 - 08:10:06

 

Leków p.bólowych nie brałam od 4 dnia od operacji. Troche jeszcze bolało ale można wytrzymać. Po tygodniu od operacji trzeba przyjść na opatunek za kolejny tydzień na zdjęcie szwów. Teraz jak sobie przypominam to myślę, że to był ten czas kiedy mogłabym np. iść do pracy (jak bym musiała) ale jeszcze z małym dyskonfortem. Po operacji dają 21 dni zwolnienia i to jest ten czas kiedy już normalnie będziesz funkcjonować.

tysia757 (offline)

Post #7

26-02-2011 - 08:24:46

Żary 

Dziewczyny, a w Nowej Soli pan doktor robi korekte na Fundusz. 13 stycznia miałam zmniejszaną pierś i jestem bardzo zadowolona, teraz to mogę i bez biustonosza pomykać radocha

mag_dag (offline)

Post #8

26-02-2011 - 10:15:14

Sosnowiec 

zmniejszanie piersi, gdy po rekonstrukcji jest dysproporcja a piersi się miało wielkie często się łapie na fundusz,
niestety korekcja przez podniesienie drugiej piersi, czy jej powiększenie jest już najczęściej płatna,

chociaż w Sosnowcu moja znajoma załapała się na bezpłatne podniesienie - ale tej lekarki już nie ma w naszym szpitalu, jest teraz w Jaworznie - pisałam w wątku "Jaworzno" o niej










Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

joanna_w29 (offline)

Post #9

08-03-2011 - 22:57:49

Szczyrk 

Witajcie uśmiech

byłam dziś u mojego chirurga, chciałam ustalić/dowiedzieć się coś w sprawie korekty drugiej piersi ...pan dr jakoś niezazbytnio chyba to widzi smutny
mówi że możemy podnieść tą pierś ale efekt nie jest na stałe, skóra się naciąga itp., no i blizny...
ewentualnie możne by włożyć jakiś mały implant
albo zmienić implant w rekonstruowanej piersi, żeby się tak nie różniła od naturalnej

hmmmmmmm miałam nadzieję na bardziej optymistyczny obraz niezdecydowany

dr musi się zastanowić jak to zrobić, kazał pokazać się koło września /w sumie i tak dopiero ten czas byłoby możliwe robienie czegokolwiek, w końcu w sierpniu mamy ślub śmiech/

myślę że zadzwonię sobie do Szpitala MSWiA, spróbuję umówić się do Witwickiego, skoro tak go tu dziewczyny chwalicie uśmiech

póki co pozostaję niesymetryczna oczko




osoby zainteresowane moimi pracami zapraszam po informacje na mój profil ok
albo przez wiadomość prywatną

Becia (offline)

Post #10

13-03-2011 - 15:30:19

Siemianowice Śląskie 

Joanna, ja miałam protezę w kształcie łezki i nie było widać różnicy, ale przeczytałam, że raczej nie jesteś za takim rozwiązaniem...



"Życie nie po to jest, by się spieszyć.
Życie jest po to, by się życiem cieszyć."


joanna_w29 (offline)

Post #11

13-03-2011 - 20:54:47

Szczyrk 

dzięki Beciu, myślę o takiej bardziej anatomicznej protezie, co nie zmienia faktu że ostała zdrowa pierś jest klapnięta i chciałabym ją poprawić...
ale w obliczu tego co mówił dr nie wiem...




osoby zainteresowane moimi pracami zapraszam po informacje na mój profil ok
albo przez wiadomość prywatną

Następna (offline)

Post #12

08-05-2011 - 13:39:45

Krosno 

Hej, nie wiedziałam, że odpisywałyście na mój post, bo go nie śledziłam. Teraz nadrabiam. Mam już zmniejszoną moją olbrzymią (zdrową) pierś, od 07. 04, jeszcze jest trochę obrzękła, ale prawie nieduża. Bólu żadnego, choć jeszcze niezagojona. Od razy przeszczepiona brodawka (z tej odcietej części do góry) Przyjęła sie sadzonka i nawet mam w niej czucie, a podobno rzadko to się zdarza. Dr orzekł, że być może trzeba ją będzie jeszcze dorżnąć, tzn. ociosać nieco, bo może być dalej za duża,( bo przy takim rozmiarze nie mógł wyciąc więcej naraz), a mnie chodzi o to, żeby mieć obie małe, lub cokolwiek małego zamiast drugiej ( gdzie mam zagłębienie), aby pierwszy raz po urodzeniu pierwszego dziecka mieć luzik i po domu latać np. bez stanika, a po ulicy w takim zwyczajnym, miękkim, niedużym. z drugiej strony nie chcialabym miec implantu, bo podobno jest klopot przy kontrolach, np USG. No i zalezy mi na małym numerku. Więc następną operacje mam wyznaczona na 18 sierpnia i albo będzie to dociosywanie tej zmniejszanej, albo wypelnianie dołka po wyciętej. implant i tak mógłby byc dopiero po długim czasie, bo muszą się obie zagoić, wyrównać i wtedy dopiero zamawia sie implancik, na ktory sie czeka i czeka, chyba ok. pół roku(?). No niby tak czy tak czekają mnie jeszczedwie operacje, chyba że ta docięta zmniejszy się bardzo do sierpnia, tak żeby tylko wypełnić dołek po drugiej. Jasno dosyć isze chyba, co? Dr mówi, ze on robi tylko tą metodą, przeszczepy np z brzucha lubią się nie przyjmować i gnoić (lubią), a z pleców spoko. Pokazywał mi taką panią, która przyszła na dorobienie brodawki. Super! Nie pozwolił jej brodawki dotatuować, bo musi być prawdziwa! I ta pani tak już się upiększa kilka lat. Ale ona młodsza. Moi koledzy mówią, że ja mam na drugie imię Przypał- i moze dlatego nie chcę czekać. Więc chyba, jeżeli ta skrócona pierś nie będzie dosyć mała, żeby zrobić drugą bez implantu, to ją dam dociąć i skończy się na zrobieniu wzgórka, zamiast drugiej. Z brodawki rezygnuję, dzięki. Wszystko na NFZ, oczywiście, bo napisane było "giganto...coś tam, nie "mania" w każdym razie. Póki co, latam bez stanika z jedną "śliczną", sterczącą piersią, a zamiast drugiej wkładam chusteczkę do kieszonki w bluzie przepięknej hippisowskiej khaki z ciucholandu (haftowanej!). A czasem jeszcze szal mi powiewa z prawej strony. No.ok



"...od jutra będzie nam się wiodło coraz to lepiej i lepiej..." pies

maroon (offline)

Post #13

08-09-2011 - 20:54:24

katowice 

hej
ja dzisiaj pierwszy dzień po operacji piersi tej co została czyli wszczepieniu implantu. Robiłam to u dr Witwickiego w klinice kabaty. W sumie spoko - super sympatyczna pani pielęgniarka Ewa, pan doktor jak zawsze konkretny nie za wylewny. Mam wkładke AllerganPlus. Nie boli bardzo choc w nocy mnie szarpalo. teraz zazywam pyralgine. Nie wytrzymalam i oczywiście musiałam w domu się odwinąć i oglądnąć. Rozmiar spoko takie małe C. pewnie to tzrzeba kilku tygodni zeby sie ufromowala, na razie jestem owinieta bandazem, lokieć ma by przy boku i nie przemęczać się. Za miesiąc zaczyna sie zabawa w drugiej piersi (a w zasadzie miejscu po niej) z ekspanderem.

mag_dag (offline)

Post #14

08-09-2011 - 21:21:07

Sosnowiec 

super maroon, to niebawem zostaniesz Pamelą chichot









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

agawa (offline)

Post #15

08-09-2011 - 21:41:16

okolice 

W sprawie korekty zdrowej piersi byłam dziś na konsultacji u poleconej mi pani dr.... I oprócz szczegółowych wyjaśnień dotyczących samego zabiegu dowiedziałam się rzeczy dla mnie ważnej i z lekka szokującej. A mianowicie - że ekspander Beckera (który mnie zaproponowano jako docelowy) powinien być używany wyłącznie jako 'rozpychacz' w fazie pierwszej, a następnie wymieniony na silikon, ponieważ wycieka z czasem myśli
Zaproponowała mi operację wszczepienia wkładki do zdrowej piersi (zamiast samego jej podniesienia; bo i tak z wiekiem oklapnie oczko. Przy okazji się dowiedziałm, hihi, tyle lat żyję, hihi, i dopiero teraz, ze mam wadę wrodzoną powodującą obwisłość piersi chichot) i jednocześnie wymienienie Beckera na silikon, a przy tym od razu pobranie materiału i zrobienie brodawki myśli
Hm... i się zastanawiam. Bo to trochę co innego niż proponuje dr Witwicki myśli Trochę tak jakby on proponował standard, a ona standard +++. W tej samej cenie oczko Tylko Witwicki ma renomę, zaufanie. A pani dr nie mogę znaleźć w internecie niezdecydowany Normanie... nie istnieje... Nie chcę jej krzywdzić. Jest kompetentna, miła, rzeczowa, troskliwa, delikatna...
No i znowu mam o czym rozmyślać. Do terminu operacji pozostało 50 dni... myśli
***
Mam też pytanie 'techniczne' do dziewczyn po operacji korygującej:
Pani mi powiedziła, ze zabieg wykonuje w pozycji siedzącej dla pacjentki, ponieważ tylko wtedy można zobaczyć, jak pierś się 'układa' . Trudno dyskutować, prawda w samej rzeczy przewraca_oczy A jak operuje Witwicki?

grażynka10 (offline)

Post #16

08-09-2011 - 22:29:43

 

Ja zdrową pierś he( tzn.dowiem się w sobotę czy była zupełnie zdrowa bo odbieram wyniki) wymieniłam na implant i muszę powiedzieć, że po 15 dniach od operacji wygląda to całkiem fajnie.

Następna (offline)

Post #17

09-09-2011 - 08:36:31

Krosno 

dziwne takie rzeczy piszecie... Dziś jestem już trzy tygodnie po drugiej operacji zmniejszenia tej samej piersi (zdrowej), mam rozmiar 2, bardzo ładna jest, w kształcie fizjologicznym- lekkiej łezki. Nic nie obwisa. Brodawka przeszczepiona znajduje się na samiutkim szczycie, chociaż ja subiektywnie odczuwam ją miedzy pachą a obojczykiem. Dr tylko rysował po mnie na siedząco, reszta była zwyczajnie, już w narkozie, na leżąco. Kiedy po mnie rysował, miałam taka przeczulicę po głupim jasiu, że bolało mnie to rysowanie! Za to potem spoko. Nauczyłam się, że nie daj Boże za wcześnie sie napić, czy co gorsza coś zjeść po obudzeniu się! Trzeba to przeciągnąć jak najdłużej, wtedy nie ma żadnych nudności i samopoczucie jest ok. Za kilka miesięcy - na początku roku , będzie przeszczep skóry z mięśniem spod łopatki (drugiej). To nie będzie odcinane, tylko tak przewinięte jak faworek i przyszyte w miejscu dziury po mastektomii. Dr stwierdził, ze pod to jednocześnie trzeba będzie wpakować malutki implancik, żeby wielkość piersi wyrównać. I tak już mam wielką ulgę, nic mi nie wisi, ani się nie majta. Co do bólu - wg mnie ból jest żaden, daja co się chce, a potem człowiek goi się spokojnie w domu. U mnie jest gorzej, bo okazało się, że jestem uczulona na klej od plastrów, i zanim to sie wydało, miałam straszliwe wyprzenia i inne okropności na skórze. Ale to maly Pikuś. Te operacje wcale nie są tak okropne. Nie jestem przeciez najmlodsza, a zbieram się w ciągu kilku dni. Do domu po pięciu. Następna operacja będzie dopiero w przyszłym roku (to w końcu tylko 4 miesiące), bo wyczerpano juz cały przydział z NFZ-tu. Teraz robią tylko ratujące życie i komercyjne. Przypominam, ze ja lecę cały czas na NFZ-cie! Była równocześnie ze mną dziewczyna, którą okazuje się - ja namówiłam na portalu na mój szpital - zmniejszała zdrową piers, bo pierwsza po oszczędzającej była mniejsza i wyzsza. Teraz ma obie super. Myslę, że nie powinnyście się spieszyć i robic komercyjnych, ciężko płatnych zabiegów, skoro osobom po mastektomii. lub w ogole raku przebytym, NFZ zwraca koszty bardzo chętnie. tylko trzeba popytac i poszukać. Ja ciągle polecam szpital Rydygiera w Krakowie, poradnia chirurgii plastycznej, mozna zapisac sie na wizyte, a potem, jezeli zakealifikuja, na liste zabiegów. To tyle.buzki



"...od jutra będzie nam się wiodło coraz to lepiej i lepiej..." pies

Następna (offline)

Post #18

09-09-2011 - 08:39:10

Krosno 

P.S. Po mojemu ta wada wrodzona powodująca obwisłość piersi to : urodzenie dziecka lub schudnięcie, ew. powiekszenie biustu przed menopauzą. I wiek. Wszytkie prawie tę wadę mamy, prawda?chichot



"...od jutra będzie nam się wiodło coraz to lepiej i lepiej..." pies

agawa (offline)

Post #19

09-09-2011 - 17:50:44

okolice 

Cytuj
Następna
zmniejszenia tej samej piersi (zdrowej), mam rozmiar 2

Operacje zmiejszania piersi rzeczywiście można robić na NFZ uśmiech Niestety w sprawie powiększenia oczko czy podniesienia radocha już nie są w ogóle chętni do współpracy niezdecydowany Jeśli komuś nie odpowiada jedna zrekonstuowana na Pamelę Anderson a druga taka_po_wykarmieniu kilkorga dzieci... hm... to może korygować biustonoszem, albo zapłacić za operację. Przynajmniej tak jest w odwiedzonych przeze mnie szpitach warszawskich.

sympatyczna_zaokraglona (offline)

Post #20

09-09-2011 - 18:25:40

Wrocław 

W szpitalu wałbrzyskim na onkologii robią korekty zdrowej piersi. Chirurg onkolog jest jednocześnie chirurgiem plastykiem. Kilka babek , bo operacji oszczędzającej miało robioną na NFZ korektę zdrowej piersi. Efekt bardzo dobry. Ze względów medycznych. Po kwadratektomii, przy dużym biuście jest dysproporcja, i może to prowadzić do skrzywienia kręgosłupa. Moge głębiej rozpoznac temat, jeżeli któraś z Was będzie zainteresowana. Moja mama tego nie robiła, bo nie czuje takiej potrzeby.

joanna_w29 (offline)

Post #21

09-09-2011 - 18:48:58

Szczyrk 

Cytuj
agawa
jedna zrekonstuowana na Pamelę Anderson a druga taka_po_wykarmieniu kilkorga dzieci...

smiling bouncing smiley pieknie to ujęłaś ok

ciekawe co wymysli mój p.dr pyta jakoś tak powinnam się wybierać do niego niedługo oczko




osoby zainteresowane moimi pracami zapraszam po informacje na mój profil ok
albo przez wiadomość prywatną

Halinka (offline)

Post #22

09-09-2011 - 19:23:44

 

Cytuj
sympatyczna_zaokraglona
Ze względów medycznych. Po kwadratektomii, przy dużym biuście jest dysproporcja, i może to prowadzić do skrzywienia kręgosłupa.

No tak - ale pewnie znów chodzi tu o zmniejszenie, a nie podniesienie czy powiększenie piersi zdrowej...

agawa (offline)

Post #23

09-09-2011 - 19:37:26

okolice 

Dokładnie Halinko. W przypadku podnoszenia, powiększania - to nie jest korekcja refundowana przez NFZ niezdecydowany
*
Kurde, jak ja bym wolała miec co zmniejszać wstydniś



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 09-09-2011 - 19:48:28 przez agawa.

dunia (offline)

Post #24

09-09-2011 - 20:22:46

 

Aśka ja to bejsbola "aniołowego" na Ciebie poszukam.............jak niedługownerwiony............może za 10lat,widziałam to mogę do pionu Cię postawić,nie?????????????



Kela (offline)

Post #25

09-09-2011 - 20:29:14

 

Cytuj
Następna
dziwne takie rzeczy piszecie... Nic nie obwisa. Brodawka przeszczepiona znajduje się na samiutkim szczycie

Też tak miałam, teraz jednak trochę się opuściła ( po 4 latach)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 09-09-2011 - 20:30:08 przez Kela.

sympatyczna_zaokraglona (offline)

Post #26

09-09-2011 - 20:42:28

Wrocław 

Nie czy chodzi tylko o zmniejszenie. Mogę się zorientować. Z tego, co moja mam mówiła te babki mają po tej operacji bardzo ładną tą zmniejszoną pierś, biust jest podniesiony. Moja mama go określiła jako bardzo ładny biust, jak u młodej laski. Nie wygląda to tak, że pierś jest mniejszona, ale nadal wisząca, ale zmniejszona i podniesiona - bardzo ładna pierś. Ładnie zrobiona plastyka zdrowej piersi. Nic nie wisi i nie obwisa po zabiegu.
Nie miały natomiast powiększanej zdrowej piersi, to na pewno nie. Najlepiej zasięgnąć informacji u źródła, u lekarza.

Jeżeli będziecie zainteresowane, mogę zapytać tego lekarza o zakres operacji, co NFZ refunduje. Ma on co jakiś czas spotkania z wałbrzyskimi amazonkami. Pracuje na Oddziale Onkologii w Szpitalu im. A. Sokołowskiego w Wałbrzychu. Podaję na niego namiary:

[www.rankinglekarzy.pl]



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 09-09-2011 - 20:45:47 przez sympatyczna_zaokraglona.

maroon (offline)

Post #27

09-09-2011 - 20:57:36

katowice 

z tego co pamietam dr Witwicki mowił ze najpierw będzie expander a jak skora się rozciągnie to potem w to miejsce wkładka silikonowa. Też z NFZ . Bedę do kontroli we wtorek to sie upewnię . Na razie mam klate owiniętą bandazem elastycznym i uczucie jak bym miała zastój pokarmu w piersi. Te co miały to wiedzą o co chodzi jezor Nie boli za bardzo takie napiecie i pobolewa troche, da sie wytrzymać.

joanna_w29 (offline)

Post #28

23-09-2011 - 15:09:43

Szczyrk 

Cytuj
dunia
Aśka ja to bejsbola "aniołowego" na Ciebie poszukam.............jak niedługownerwiony............może za 10lat,widziałam to mogę do pionu Cię postawić,nie?????????????

jezor

byłam u mojego doktorka, zadowolony ze swojego dzieła oczko

a co do poprawki drugiej chyba już nie mam takiego parcia oczko przyzwyczaiłam sie troszke śmiech
mówił coś o powiększeniu, jakiejś wkładce i kolejny raz upewniał się co do badań genetycznych - gdybym miała mutacje byłoby wskazanie do profilaktycznej mastektomii /i bach tam implancik i byłby git oczko/
no ale nie mam i się cieszę uśmiech

zobaczymy... mam sie wybrać z Ewikiem do Witwickiego, ciekawe co ten powie pyta




osoby zainteresowane moimi pracami zapraszam po informacje na mój profil ok
albo przez wiadomość prywatną

Jolcia (offline)

Post #29

26-09-2011 - 21:14:29

 

No właśnie. A ja mam mutanta, i jedynym tego plusem będzie zrobienie drugiej piersi. Obie będą równe i stojąceduży uśmiech

bovalino (offline)

Post #30

27-09-2011 - 20:42:32

Niedaszów 

Zaczynam powoli interesować się rekonstrukcją piersi . Dlatego mam kilka pytań : w moim przypadku konieczna będzie rekonstrukcja z jednoczesnym zmniejszeniem zdrowej piersi. .Po jakim czasie od chemioterapii można zrobić taką operację i czy można za jednym zamachem ? Czy NFZ refunduje takie operacje - jestem po mastektomii prawej piersi . Czy taka operacja jest możliwa do zrobienia w Wałbrzychu ? Mieszkam blisko , więc byłoby mi wygodnie dojeżdżać. Czy w Wałbrzychu długo się czeka ?





miałam piękne plany......i rozśmieszyłam Boga......teraz nie mam żadnych...........więcej go nie rozśmieszę.......chcę żyć spokojnie
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 357
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018