Rekonstrukcja brodawki

Wysłane przez Halinka 

Kass (offline)

Post #1

13-04-2015 - 18:42:51

 

Violaiwona, a nie boisz sie, ze ta samoprzylepna bedzie caly czas 'sterczaca' winking smiley .. a ta w zdrowej piersi juz nie koniecznie (w zaleznosci chocby od warunkow atmosferycznych) smiling smiley.. bo ja sie tez troche nad tym zastanawialam, ale wlasnie boje sie, ze wcale to niczego nie zalatwi.. tak jak ta po mastektomii teraz juz stale jest plaska, ta zdrowa czasem jest, a czasem nie.. pyta





ALDI 1970 (offline)

Post #2

15-04-2015 - 08:56:19

Częstochowa 

Mój lekarz też zasugerował, żeby zrobić sobie tatuaż otoczki, tylko qrcze troszkę się wstydzę mojego tatuażysty, będę musiała to poważnie przemyśleć, mam przed sobą ostatni etap rekonstrukcji czyli wymianę ekspandera, dzisiaj mam konsultację więc jeśli będzie czas 9 bo mój lekarz biega jak szalony duży uśmiech ) podpytam raz jeszcze co proponuje...

Kass (offline)

Post #3

15-04-2015 - 16:01:19

 

ALDI - sa specjalni tatuazysci, ktorzy specjalizuja sie w tatuowaniu otoczki.. no i wiadomo, ze uzywaja bezpiecznych tuszy.. moze zapytaj lekarza o namiary.. ? Do swojego mozesz isc po tatuaz na zakonczenie etapu rekonstrukcji duży uśmiech Ja juz planuje.. grinning smiley

Ja mialam ekspander wymieniony na implant kilka tygodniu temu, pod koniec wakacji rekonstruuje brodawke i moze na swieta tatuaz.. to bym sie zamknela w rok, byloby fajnie. duży uśmiech





violaiwona (offline)

Post #4

28-04-2015 - 19:32:47

Katowice 

Zamówiłam sobie samoprzylepną brodawkę Amoeny, ale jeszcze nie doszła... Zobaczymy czy coś z tego będzie. Myślę też nad tatuażem, ale silikon musi się dobrze ułożyć i to trochę potrwa....

Kass (offline)

Post #5

28-04-2015 - 19:55:47

 

Violaiwona, super! Daj znac, jak wyprobujesz , jak sie brodawka sprawuje. smiling smiley





violaiwona (offline)

Post #6

16-06-2015 - 21:26:21

Katowice 

Niestety, z tą samoprzylepną brodawką nie wyszło... nie trafiłam z kolorem i rozmiar też nie ten, zamawiałam w ciemno, bo na stanie nie mieli żeby zobaczyć...
Ale byłam na konsultacji tatuażu medycznego w zaprzyjaźnionym gabinecie medycyny estetycznej i chyba na taki tatuaż się zdecyduję na jesień. Zalecają pół roku odczekać od "zamontowania" silikonu. Kolor jest dobierany do brodawki na drugiej piersi, efekt 3d, rysunek brodawki i otoczki. Po miesiącu ewentualne poprawki, w cenie oczywiście (jak przy makijażu permamentnym). Koszt to zniesienia....Ciekawa jestem efektu przewraca_oczy
A któraś z Was robiła taki tatuaż? W necie jest bardzo mało żeby cokolwiek zobaczyć niestety....

Kass (offline)

Post #7

08-09-2015 - 23:46:11

 

Dziewczyny, poprzynudzam jeszcze.. lada dzien mam dac znac swojemu plastykowi na co sie decyduje w kwestii rekonstrukcji brodawki i ew. poprawki zdrowej piersi. Mam multum watpliwosci i problem z podjeciem decyzji.. załamka

1) brodawke chce zrekonstruowac, z tym nie mam problemu, jest to zabieg krotki, w gabinecie, chirug rubi pentelke/supelek i tyle.. otoczke robi sie pozniej - tatuaz.. ALE
2) co z ta poprawka zdrowej piersi - czy ktoras z Was to przechodzila (tzw. podciagniecie)?? Wiem, ze ciecie jest wkol sutka. Zabieg jest bardziej inwazyjny, a wiec juz przeprowadzany w szpitalu, i niestety bede musiala wiecej wolnego wziasc.. takze to pierwszy Zonk.. drugi Zonk - czy taka blizna po cieciu staje sie z czasem niewidoczna? Bo - nieskromnie mowiac - moj zdrowy cycuch jest jak najbardziej ok, niczego mu nie brakuje, i wolalabym go nie kaleczyc (jest nieco nizej od zrekonstruowanej, ale niewielka to roznica)..
3) w przypadku nie podciagania zdrowej piersi - brodawka na zrekonstruowanej bedzie ponizej linii ciecia przy mastektomii - i tak mi sie na chlopski rozum wydaje, ze bedzie to bardzo dziwnie wygladac.. blizna, a pod nia brodawka.. tym bardziej, ze moja blizna jest akurat w samym centrum zrekonstruowanej piersi (!). No nie widze tego oczyma wyobrazni.. nie Czy ktoras z Was miala tak? Czy to normalnie wyglada? Bo jak mam ja rekonstruowac tylko po to, zeby przez ubranie byla na wlasciwym miejscu, to nie widze bilansu korzysci i strat.. w/g mnie ona powinna ladnie wygladac bez ubrania.

Takze zupelnie zgluplam, ponownie.. poradzcie kochane..





doubleD (offline)

Post #8

09-09-2015 - 11:28:22

London 

Jesli chodzi o blizne wokol zdrowej brodawki to po 5 miesiacach jest prawie niewidoczna. U mnie brodawki sa zachowane I oba ciecia ida od boku i wkol otoczki brodawki od spodu. Blizny nadal sa czerwone ale w kolo brodawki akurat zawsze beda mniej widoczne albo praktycznie niewidoczne ze wzgledu na natrualna granice koloru. Co do reszty nie umiem pomoc, ale mam bliznowe doswiadczenje z innych czesci ciala, ostatnio szyja I blizna po dwoch latach jest bardzo slabo widoczna wiec z czasem twoja tez powinna zblednac I wtopic sie w cialo prawie kompletnie. U mnie to moze byc zasluga prawie religijnego stsowania bio oil dwa razy dziennie ;-)

Marz (offline)

Post #9

09-09-2015 - 19:16:16

Warszawa 

Jestem w trakcie I etapu rekonstrukcji (miałam mastektomię z jednoczesnym wszczepieniem ekspandera). Jeszcze długa droga przede mną - duża pierś, więc duży ekspander do napełnienia uśmiech Chirurg uprzedził mnie, że abym była zadowolona z ostatecznego efektu, będę musiała zrobić poprawkę/podwiązanie zdrowego cycucha (wielkość, wiek i grawitacja robią swoje). Zastanawiam się nad dopłatą do operacji i zrobieniem tego podczas wymiany ekspandera na ostateczną protezę. Czy jest to możliwe? W Waszych postach opisujecie sytuacje, gdy korygujecie zdrową pierś później. Brodawka też jest do odtworzenia. Myślicie, że udałoby mi się połączyć te trzy rzeczy podczas jednej operacji?



Pat (offline)

Post #10

09-09-2015 - 21:14:35

 

Też tak chciałam, ale mój chirurg mi odradził. Woli najpierw włożyć protezę docelową i po osiągnięciu końcowego efektu piersi rekonstrowanej, "dopasowywać" do niej zdrową pierś.



ŻYCIE JEST PIĘKNE I BIEGA NA MALUTKICH NÓŻKACH:-)
...DLATEGO MUSZĘ ŻYĆ...

Jolcia (offline)

Post #11

09-09-2015 - 21:27:14

 

Jest dokładnie, tak, jak pisze Pat.
A brodawka to jeszcze inna inszość. Silikonowy cycoch potrzebuje około pół roku, żeby się ukształtować, więc robienie brodawki wcześniej, to nie jest dobry pomysł.
Ale fajnie byłoby usnąć i obudzić się już ze wszystkim poprawionymduży uśmiech

Kass (offline)

Post #12

09-09-2015 - 22:41:00

 

Marz, tak jak pisza dziewczyny, nie da sie na raz.. poza tym, chirurg to sobie "musi".. nikt nic nie musi.. zdrowej piersi, jesli sie nie chce, to nie trzeba poprawiac. Mozna jej pozwolic majestatycznie wisiec.. troche mi wjezdza na ambicje, takie "trzeba poprawic".. moja operowana jest tak ladnie wszczepiona, ze obie prawie na tym samym poziomie sa.. i w ogole bym sie nie zastanawiala nad poprawianiem, gdyby nie ta brodawka, ktora mi bedzie dyndac gdzies miedzy blizna a brzuchem..

DD - dziekuje. Z tymi bliznami to jest tak, ze to jak sie goja jest bardzo indywidualne. Moja akurat jest wciaz rozowa, plaska, ale rozowa, prawie pol roku po operacji.. wiec nie wiem, czy zblednie.. i musze zakladac, ze podobnie by sie zdrowa piers goila. Nie chcialabym, zeby sie okazalo, ze po tej poprawce bede sie czula tak, jak bym dwie obce miala.. gdyby nie ta cholerna brodawka, no..





agnieszka30 (offline)

Post #13

13-09-2015 - 09:41:47

Będzin 

jestem juz po drugim etapie rekonstrukcji, i efekt no cozbezradnyimplant 325 cc prawie rozlal sie o zebrach i zostala miseczka jak najbadziej A lub bardzo male B,ale co jest dziwne ze jak mialam ekspandery i wlane po 300 to piersi byly idealne i rozmiar c,no szkoda bo juz sie przyzwyczilam a teraz czuje sie plaskazałamka

Jolcia (offline)

Post #14

13-09-2015 - 12:58:28

 

To chyba coś źle wymierzonemyśli No bo implant ma trzy wymiary: szerokość, wysokość i wypukłość.
Czyli: ta sama pojemność w ml przy implancie szerszym, będzie wyglądała na inną (w tym wypadku mniejszą) pierś.
Już to gdzieś pisałam, ale powtórzę: mam implanty wielkości 240 ml, czyli niedużo, a przy mojej drobnej sylwetce i małej klatce piersiowej wyglądają, że ho ho i jeszcze ho. 70C to mój rozmiar stanika przewraca_oczy

grazyna1810 (offline)

Post #15

13-09-2015 - 17:17:41

 

Witam dziewczyny .
Jestem po mastektomii i na rekonstrukcję muszę czekać rok od radioterapii .
Mam pytanie czy może któraś podczas rekonstrukcji zdecydowała się na powiększenie zdrowego cycka i oczywiście amputowanego .
Czy jest to mozliwe podczas jednej operacji ?
Jakie są ewentualne koszty myśle aby zabieg udało się wykonać w Klinice Uniwersyteckiej w której jestem pod opieką .Wyszłam z założenia jak szaleć to na całego śmiech

Marz (offline)

Post #16

13-09-2015 - 18:07:57

Warszawa 

Też tak chciałam. Kilka wiadomości wyżej dziewczyny odradzają jednak taką kolejność. Na początek rekonstrukcja, a później dopasowywanie do nowej piersi starego cycucha. Wtedy będą idealne uśmiech



mariakli (offline)

Post #17

19-11-2015 - 08:06:42

 

Czy któraś z Was wie gdzie w Warszawie można na NFZ zrobić rekonstrukcję brodawki przeszczepioną ze zdrowej piersi?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 19-11-2015 - 08:07:13 przez mariakli.

Renata_72 (offline)

Post #18

06-11-2017 - 19:07:23

Wrocław 

Hej, jestem posiadaczką nowej piersi ( diep) i zbliża mi się termin rekonstrukcji brodawki. Im bliżej tym więcej mam wątpliwości. Szukam dziewczyn które zrobiły ten krok i podzielą się opinią. Zabieg ma polegać zrobieniu brodawki z nacięć na nowej piersi.



agataczarna (offline)

Post #19

06-11-2017 - 22:23:24

Warszawa Wesoła 

Renata, ja mam tak zrobioną i bardzo sobie chwalę, jest delikatnie widoczna pod koszulką jeśli nie mam stanika, wygląda to bardzo naturalnie, na pewno warto po wygojeniu zrobić otoczkę - tatuaż lub permanentny, ale ja już się cieszę że znowu mam dwie i brodawkę, duży uśmiech
Mnie wygoiła się w ekspresowym tempie, już po dwóch tygodniach nosiłam stanik,
nie bój się, będzie wspaniale się prezentować z resztą chichot



Renata_72 (offline)

Post #20

07-11-2017 - 19:02:42

Wrocław 

Dzięki Agata za odpowiedź smiling smiley. Bardziej zdecydowana byłam zaraz po rekonstrukcji ale pierwszy termin mi przesunęli i im dłużej tym bardziej się zastanawiam. Niestety po rekonstrukcji szwy długo mi się nie goiły, dostałam jakiegoś uczulenia no ale mam nadzieję, że teraz już to się nie powtórzy no i nie przełożą po raz kolejny terminu zabiegu sad smiley wiadomo koniec roku cięcie kosztów



Misia77 (offline)

Post #21

09-11-2017 - 11:20:52

 

Dziewczyny czy to zawsze tak długo trwa?? W sensie, ta cała rekonstrukcja... chodzi mi o upływ czasu pomiędzy poszczególnymi etapami.
Najpierw sama rekonstrukcja (już obojętnie jaką metodą), potem (za jaki czas?? kilka tygodni, miesięcy?) - poprawianie zdrowej piersi, potem dorabianie brodawki, potem tatuaż otoczki... czy pomiędzy tymi etapami muszą być długie okresy czasu?
Cholera chciałoby się zrobić wszystko naraz.... i wyjść z gotowymi obiema piersiami po jednej operacji :/



Renata_72 (offline)

Post #22

09-11-2017 - 23:07:25

Wrocław 

Hej, u mnie drugiej nie trzeba było poprawiać, nowa wyszła bardzo podobna smiling smiley. Czas jest potrzebny na zagojenie, zejście opuchlizny, ułożenie się piersi nie chcesz chyba mieć brodawki na boku winking smiley



Misia77 (offline)

Post #23

13-11-2017 - 13:07:54

 

Ja zastanawiam się nad zmniejszeniem zdrowej piersi bo zawsze miałam piersi duże, przeszkadzały mi i marzyłam o zmniejszeniu... i tak sobie pomyślałam, że teraz jest doskonała okazja bo po co mają mi "lepić" nowego wielkiego balona jak mogą ulepić małego i zmniejszyć tą zdrową pierś żeby pasowała do nowej chichot Oczywiście mąż żywo protestuje.... ale to nie on nosi ciężkie balony z przodu :/ więc nie ma nic do gadania!

Jednak jak słyszę, że trzeba tyle operacji żeby to wszystko przeprowadzić.... jedna operacja: lepienie nowej piersi, druga operacja: zmniejszanie zdrowej, trzecia: utworzenie brodawki... to zaczynam mieć wątpliwości czy nie lepiej jednak przykleić tą jedną i mieć spokój.... hmm... no chyba że podczas jednej operacji mogliby ulepić mi nową i zmniejszyć starą? Ehhh dylematy.







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-11-2017 - 13:08:29 przez Misia77.

Renata_72 (offline)

Post #24

14-11-2017 - 20:51:39

Wrocław 

Misia, a co na to chirurg? z tego co czytałam to raczej jest tendencja zmniejszania piersi, ale może się mylę , to chyba też zdrowo dla kręgosłupa



Misia77 (offline)

Post #25

15-11-2017 - 11:34:37

 

No ja bardzo bym chciała zmniejszyć tą zdrową pierś... to moje marzenie, mieć zgrabne wygodne piersi a nie dwa wielkie, ciężkie balony chichot Jedyne czego się boję to milion operacji i że to będzie tyyyyle trwać. Ale może wcale nie? Jeszcze nie wiem co na to chirurg bo idę na pierwszą, taką "rekonesansową" wizytę (prywatnie) pod koniec listopada smiling smiley O wszystko się go wypytam na tej wizycie. Może moje obawy okażą się niepotrzebne.

Moja pani onkolog do której chodzę na kontrole powiedziała że niby chirudzy (w sensie onkolodzy) "nie chcą nawet gadać" na temat rekonstrukcji dopóki nie minie 12 miesięcy od zakończenia radioterapii, ale wiem że chirurdzy plastyczni mają nieco inne podejście a poza tym chcę już wcześniej zacząć się orientować w temacie, bo jak będę czekać cały rok to potem dadzą mi termin znowu za kilka miesięcy lub za rok... a ja chyba oszaleję dybym miała aż tak długo czekać na operację. Wolę więc zacząć z nimi gadać już teraz i zabukować sobie termin operacji np. w lipcu 2018 a jak nie da rady to już doczekam do tego września, trudno (bo na początku września minie równo rok od zakończenia radio)... ale ani dnia dłużej smiling smiley



zuzia1 (offline)

Post #26

16-11-2017 - 22:03:01

Gdańsk 

Misiu, to niestety musi tyle trwać i nie mogą ci zmniejszyć zdrowej podczas zabiegu rekonstrukcji. Przy i po rekonstrukcji nowa pierś jest opuchnięta. Nie ma tego swojego właściwego rozmiaru. Zmniejszyli by ci tą zdrową do rozmiaru odtworzonej, odtworzona potem "odpuchnie" i znowu miałabyś nierówne. bezradny A poza tym lekarz robi tez korektę wysokości, czy one są w jednej linii i ew. podciąga zdrową. Cierpliwości kochana. pociesza W kolejkę możesz się już ustawić, nie ma problemu, ale na razie to natłuszczaj tę skórę po naświetlaniach bo musi być elastyczna. Chirurg to sprawdza. Ja miałam robione 7 miesięcy po naświetlaniach. Minimum trzeba odczekać 1/2 roku. uśmiech



Cokolwiek czynisz czyń rozważnie i oczekuj końca.

Misia77 (offline)

Post #27

17-11-2017 - 13:29:51

 

7 miesięcy... wow, to juz brzmi znacznie lepiej niż 12!! Nadzieja na nowo we mnie wstąpiła smiling smiley smiling smiley smiling smiley Będę natłuszczać ile wlezie.



Renata_72 (offline)

Post #28

18-11-2017 - 18:16:20

Wrocław 

Misia, nad metodą rekonstrukcji już myślałaś?



blue76 (offline)

Post #29

18-12-2017 - 07:53:15

Czaplinek 

Hej dziewczyny. A ja jestem właśnie po usunięciu piersi zdrowej z jednoczesną rekonstrukcją. Podczas operacji lekarz podzielił brodawkę na dwie części i jedną przeszczepił do piersi drugiej z expanderem. Wymiana na silikon za pół roku. Jeszcze nie widziałam jak wyglądają brodawki, we wtorek jadę na zdjęcie kapturków które je ochraniają na razie.





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 18-12-2017 - 07:54:07 przez blue76.

dziubas (offline)

Post #30

18-12-2017 - 09:27:28

Gdańsk 

brawoblue!!!sercethe finger smiley





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 190
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022