Pleurodeza opłucnej - talkowanie/pudrowanie

Wysłane przez Al_la 

Al_la (offline)

Post #1

09-03-2013 - 10:07:44

k/Warszawy 

[kopalniawiedzy.pl]





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

kasia_ewa (offline)

Post #2

13-03-2013 - 21:30:48

 

Hej,
moja mama dziś miała właśnie ten zabieg. Na razie wiem, że czuje się dobrze, ale dopiero jutro będę mogła ją zobaczyć.

Marzena1 (offline)

Post #3

03-05-2013 - 18:37:23

 

I ja też miałam,ten zabieg 1,5 roku temu.

Wioletta (offline)

Post #4

03-05-2013 - 19:07:52

Ciechanów 

Miałam dwa razy pudrowanie, pierwszy zabieg raz nie do końca się udał, bo została otorbiona część gdzie puder się nie dostał i trzeba było powtórzyć zabieg.

Zosia123 (offline)

Post #5

15-05-2013 - 15:41:31

Kraków 

Witam,

Moja mama miała pudrowanie 3 tyg temu. Jej stan poprawił się nie do opisania!!!! Wcześniej miała problem z wyjściem z domu do samochodu (okropna zadyszka) nie mogła się pochylać bo od razu ją kaszlało. Zmęczenie po wyjściu na 1piętro w domu, a teraz? Skakała, śpiewała i tańczyła na sowich urodzinach!!! Naprwde jest w DUŻOOOO lepszej kondycji, funkcjonuje normalnie, raz na czas ją zakaszle ale to jak u zdrowej osoby. W spzitalu po zabiegu leżała tydzień bo wiadomo - dreny. Troszke ją bolało ale leki przeciwbólowe pomagały. Ból który towarzyszył jej zaraz po zabiegu (gdy nie wzieła tabletki przeciwbólowej) można było porównać z sytuacją gdy się połyka coś za dużego (np za duży kęs jedzenia) i opornie przechodzi on przez przełyk do żołądka. Właśnie tak mi to mama opisywała.
Pozdrawiam

agfeli (offline)

Post #6

21-07-2015 - 10:28:26

gdańsk 

Witam,

Pod koniec zeszłego tygodnia moja mama miała robione "talkowanie płuc". Z początku wszystko wyglądało dobrze. Wczoraj okazało się, że dren się przesunął/wypadł i że płuco się nie skleiło. Ponieważ mama ma nadal założony dren, widać, że płynu jest ok 100 ml dziennie (wcześniej było 200 ml). Mama miała wczoraj robione prześwietlenie płuc. Przed tym prześwietleniem lekarz mówił, że trzeba jeszcze cierpliwie poczekać. Od tego czasu nie udzielają nam żadnej informacji. Bardzo się martwię o mamę. Czy jest możliwość, że płuco jeszcze się sklei? Z tego co piszecie, to widzę, że można powtórzyć taki zabieg. Ale po jakim czasie? A jeśli nie, to czy jest jeszcze inna metoda leczenia? Bardzo martwię się o mamę sad smiley(((((((((

Tomasz. (offline)

Post #7

21-07-2015 - 18:10:51

Pruszków 

Cytuj
agfeli
Witam,

Pod koniec zeszłego tygodnia moja mama miała robione "talkowanie płuc". [...] Bardzo martwię się o mamę sad smiley(((((((((
Problem nie jest z zabiegiem "talkowania" a z procesem nowotworowym toczącym się w płucach. Efektem aktywnego procesu jest m.in. wysięk i konieczność drenażu. Z tego względu najważniejsze jest leczenie systemowe- czyli hormonoterapia i chemioterapia. Czy ta druga opcja jest stosowana? Jeśłi nie to prawdopodobnie albo nie można jej zastosować, albo spodziewane efekty wiązałyby się z nieakceptowalnymi objawami ubocznymi. Wtedy stosuje się leczenie paliatywne. O wynikach działań terapeutycznych rozmawiaj z lekarzem leczącym mamę, on najprędzej wie jak można pomóc. Sam zabieg "talkowania" można powtórzyć.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

agnieszka30 (offline)

Post #8

30-03-2017 - 18:10:36

Będzin 

Hej dziewczyny ja mialam w sobote pudrowanie, ale wody nadal duzo schodzi bo na dobe 350 ml. Boje sie ze w moim przypadku to chyba nie dziala. Napiszcie coś wiecej.

Tomasz. (offline)

Post #9

30-03-2017 - 21:32:36

Pruszków 

Agnieszko, ja co prawda nie dziewczyna (są dziewczyny które mnie widziały) - ale przyszło mi do głowy- czy miałaś badanie CRP? Może jest infekcja i to się nakłada na nowotwór?? OB jest niemiarodajne, nie ma sensu go wykonywać, będzie na 99% o jakąś wielkość podwyższone. CRP jest typowe dla infekcji.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

agnieszka30 (offline)

Post #10

31-03-2017 - 09:20:06

Będzin 

Sprawdzalam na wypisie ale nic takiego nie mialam robione. Wczoraj cały dzień nic nie leciało, ale w nocy znowu nalecialo 350ml. Rozmawiałam z pielęgniarką z hospicjum i mnie zalamala, powiedziala ze woda się będzie caly czas zbierać, a ja zostanę z tym drenem i ogromnym pojemnikiem juz na zawsze. Nie mogę przez to nigdzie wyjsc a ni nic zrobic, bo muszę trzymac w rekach.

Tomasz. (offline)

Post #11

31-03-2017 - 13:09:09

Pruszków 

Miejmy Agnieszko nadzieję, że proponowany Ci Myocet z cyklofosfamidem pozwoli na ograniczenie ognisk wysięku w płucu.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

agnieszka30 (offline)

Post #12

31-03-2017 - 14:07:36

Będzin 

Napewno cos tam pomoże, tylko nie bardzo teraz z tym drenem mi podrodze a raczej z tym dziwnym wielkim pojemnikiem, trzeba to trzymac w ręce jak siatkę, jeszcze czegoś takiego nie widzialam. Nie mam se jak rozpręzyc płuca bo wszędzie taśke trzymam.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 386
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018