Drugie starcie - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

filipinka35 (offline)

Post #1

09-12-2011 - 21:57:46

 

Soja przytulam



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

Haniap. (offline)

Post #2

10-12-2011 - 17:34:52

Poznań 

Soja pociesza



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



joakil (offline)

Post #3

11-12-2011 - 19:24:20

Pomiechówek 

Cóż chyba czas się tu wpisać. Większość z Was już czytała w moim domku ale napiszę i tutaj. Mam 3 guzy w płucach w granicach 3 cm każdy. I poza tym, że wiem...... nic się nie zmieniło uśmiech



dani (offline)

Post #4

11-12-2011 - 19:53:26

 

Joakil???!!! Chyba 3 mm ? !myśli




Chcesz rozśmieszyć Boga... Opowiedz mu o swoich planach..




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-12-2011 - 20:04:26 przez dani.

joakil (offline)

Post #5

11-12-2011 - 22:41:05

Pomiechówek 

Też tak mi się wydawało. Jak przeczytałam w opisie 28mm, to myślałam, że to nie więcej jak 3mm...........tak jakoś...... Widziałam to, co chciałam zobaczyć. Dopiero jak składałam papiery do ZUS o zmianę renty zobaczyłam, że to jednak prawie 3cm....... bezradny







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-12-2011 - 22:42:48 przez joakil.

Anonimowy użytkownik (offline)

Post #6

18-01-2012 - 22:22:40

 

Haniu ....z własnego doświadczenia wiem ,że natka zielonej pietruszki zjadana w ilości 1 łyżka dziennie pokrojona drobno (z własnej działki) poprawia wyniki białych krwinek i nie tylko białych. W trakcie chemii spadły mi leukocyty do 2.20 (wynik z 12 kwietnia 2010r). Wczorajszy wynik 5.07 ...rozmaz jeszcze niezbyt dobry ale można wytrzymać) . Do tego przewlekłe zapalenie trzustki i dieta. Pokrojoną natkę dodawałam do kanapek.........takie zalecenie dostałam od jednej z lekarek.
4 cykl czerwonej chemii zakończyłam 05.05 2010r a w czerwcu przed radioterapią miałam leukocyty 4,0.
Czerwone krwinki mam powyżej 4,500, hemoglobinę powyżej 14. Nie mam zagęszczonej krwi ponieważ muszę wypijać ponad 2 litry płynów ze względu na podwyższoną kreatyninę .Niestety wyniki trzustkowe się pogorszyły ..........

EwaG (offline)

Post #7

29-01-2012 - 19:13:30

 

We wrześniu dowiedziałam się,że choroba wróciła.Na dodatek nie dało się wyciąć kilku zmian, które powstały w okolicy miednicy mniejszej.
Okazało się, że tylko chemia może pomóc.Biorę więc karnie taxoter.Wzięłam już 5 cykli a ma być najmniej 10.W piątek w moje 56 urodziny miałam kontrolne USG.Strasznie się bałam ale dostałam najlepszy prezent jaki tylko mogłam dostać.W jamie brzucha i miednicy mniejszej nie ma żadnych zmian patologicznych.
Mówię o tym cichutko,żeby nie zapeszyć ....Wiara w wyzdrowienie czyni cuda.Nie dopuszczam innej myśli...........
Biorę chemię z kobitką, która 18 lat walczy z rakiem jajnika i ma się całkiem dobrze.Grunt to bardzo częste badania.To,że rak wrócił dowiedziałam się dzięki temu,że poszłam na USG nie czekając na skierowanie.Poszłam prywatnie.Badanie zamiast nowego ciucha, kremu czy jakiejś innej przyjemności- wszystkim polecam.



Al_la (offline)

Post #8

29-01-2012 - 20:01:55

k/Warszawy 

Wspaniale się czyta takie dobre wiadomości. Gratuluję Ewa uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

joakil (offline)

Post #9

30-01-2012 - 15:24:41

Pomiechówek 

EwaG, super wieści. Mam nadzieję, że ja też tak będę miała. W zasadzie, to jestem o tym przekonana. Już dzisiaj planuję rejs po Morzu Śródziemnym we wrześniu. i niech ten na "r" nie myśli, że pokrzyżuje mi plany wnerwiony
Najbliższe plany?...... jutro druga chemia........



berni (offline)

Post #10

30-01-2012 - 22:10:52

Gryfino 

EwaG, to wspaniale,że tak dobre wyniczki, Joakil trzymam kciuki za jutrzejszą chemijkę ,niech mocno walczy z "r" i pozwoli popłynąć w rejs pocieszabuzki



EwaG (offline)

Post #11

16-03-2012 - 23:41:36

 

Moje panie chemiczki nie uwierzyły w usg i zleciły tomograf.Dzisiaj odebrałam wyniki.Nosiłam w torebce przez 5 godzin i bałam się zajrzeć do koperty.W jamie brzucha i miednicy małej nie ma zmian.Taxoter rozwalił wszystkie/a było 7/.Jeszcze mam 3 porcje do zatankowania ale to pesteczka.
Joakil co tam u Ciebie.Walcz dziewczyno walcz i niech dobry humor Cię nie opuszcza bo to podstawa.Musimy wszystkie pamiętać, że jesteśmy zdrowe inaczej.



b_angel (offline)

Post #12

16-03-2012 - 23:50:33

radom 

thumbs up



. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

mag_dag (offline)

Post #13

17-03-2012 - 17:52:34

Sosnowiec 

cudne wieści!!!









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

joakil (offline)

Post #14

18-03-2012 - 11:12:42

Pomiechówek 

EwaG, tak się cieszę radocha



Marzena1 (offline)

Post #15

18-03-2012 - 11:33:38

 

Superhura

Haniap. (offline)

Post #16

18-03-2012 - 11:53:01

Poznań 

Och jakie wspaniałe wieści radocha Dziewczyny kocham Was, to Wasza siła wewnętrzna powoduje takie piękne wyniki ok buzki



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



joakil (offline)

Post #17

18-03-2012 - 17:29:10

Pomiechówek 

Haniu, dajesz nam przykład. My tylko staramy się dotrzymać Ci kroku duży uśmiech



EwaG (offline)

Post #18

18-03-2012 - 23:29:05

 

Masz rację Haniu. Nasza siła wewnętrzna powoduje,że nie dajemy się chorobie.Nie słyszałam o żadnej innej grupie chorych, która tak by się wspierała i trzymała razem.Sama się przekonałam,że użalanie się nad sobą do niczego dobrego nie prowadzi.Nie po to w piątek zrobiłam sobie pasemka na mojej peruce żeby teraz wprowadzać się w depresję.Dla łodzianek i i tych z okolicy informacja.Po drugiej stronie Paderewskiego na przeciwko onkologii gdzie wszystkie chodzimy jest zakład fryzjerski, w którym można kupić perukę/refundacja NFZ/, wyprać perukę a nawet ostrzyc i przefarbować o ile zrobiona jest z naturalnych włosów.Właścicielka pani Ela to super kobitka.Można tam również przedłużyć włosy.Kończę, zaraz łykam sterydy a jutro chemia - już ósma.



mooning (offline)

Post #19

20-05-2012 - 11:36:05

Tuszyn/ Łodzi 

dziewczyny najwazniejszy w naszej chorobie jest spokój i równowaga psychiczna...czasami ciężko wiem z doświadczenia ale moge podzielic sie wspaniałą wiadomościąduży uśmiechrok temu dokładnie 17.05.2011r.dowiedziałam się całkiem przypadkowo o przerzucie do śródpiersia(miałam prawie trzy lata spokoju-licząc od mastektomii)guz był niemały 2.2x18x8 w tym kilka mniejszych na lewym płacie płuca-dla mnie fatalna wiadomość...długo nie mogłam sie pozbierac psychicznie,lęk płacz,straszna rozpacz(sama wychowuje córke-11lat-i świdomość o nawrocie całkowicie mnie sparaliżowała)Od razu zadzwoniłam do swojego onka był zaskoczony ale za 3 dni miałam podana chemię Taxol w odstepach cotygodniowych.Po 9 wlewach miałam robiony PET w Bydgoszczy-zmiany zniknęły,lekarz niedowierzał,kolejne chemie znów PET-wynik ten sam-brak guza,kolejne chemie a było ich 42szt.kolejny PET-wynik ,,brak czynnej choroby nowotworowej w badaniu PETCT.Trzy dni temu dostałam wypis ze szpitala-,,całkowita trzykrotna remisja choroby potwierdzona badaniem PETCT,,-warto było walczyc -upadac i podnosic sie w czasie trwania choroby ,czasami były chwile beznadzieji...totalne załamanie związanie z leczeniem fatalnymi skutkami chemii,musiałam jeszcze wspierac córkę,pomagac w nauce(ma rewelacyjne wyniki w nauce-najdrozszy mój skarb)choc czasami sama potrzebowałam pomocy chociazby wsparcia psychicznego....Jedyną myslą do której stopniowo staram sie przyzwyczaic i zaakceptowac to informacja od mojego onka,że choroba wróci...straszne....jeszcze nie oswoiłam sie z tą myslą ...ale pocieszające jest to iz ponoc jestem w 3% pacjentów u których nastąpiła całkowita remisj...jestem zagadką dla lekarzy...ogólnie jestem wysokomarkerowa(marker nie świadczy o rozwoju choroby nie jest miarodajny-ostatnio marker spadł z 52 na 37....nigdy nie miałam takiej wartości....Jestem przykładem ze nawet z przerzutami mozna wygrac najwazniejsza jest psychika,wsparcie które znalazłam niekiedy na tym portalu....nie mozna myslec negatywnie choc czasami sa chwile załamania....Trzeba wierzyc głeboko,że musi byc dobrze....pozdrawiam wszystkie walczące po raz kolejny z choroba trzeba wierzyc byc czujnym a napewno rezultat zostanie osiągnięty...buziaczkibuzki

Al_la (offline)

Post #20

20-05-2012 - 22:29:53

k/Warszawy 

serce





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Tola (offline)

Post #21

21-05-2012 - 09:30:56

Chojnice 

Buziaki dzielna dziewczyno buziak



Zawsze się cieszę.bo cieszę się,że żyję!!!

lulu (offline)

Post #22

21-05-2012 - 10:31:21

k/Kwidzyna 

Brawo, kolejna walka zakończona sukcesem.ok



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

joakil (offline)

Post #23

21-05-2012 - 11:05:01

Pomiechówek 

Mooning, tak się cieszę. moje gratulacje i nie myśl teraz, że kiedyś...... teraz jesteś ZDROWA!!!!!! I tego się trzymaj buziak



filipinka35 (offline)

Post #24

21-05-2012 - 11:41:00

 

Brawo Monisiu brawo

radochaserce



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

ira (offline)

Post #25

21-05-2012 - 11:54:48

Pabianice 

mooning, a skąd Twój onk może wiedzieć, że choroba wróci? załamka Skoro jesteś w tych rewelacyjnych trzech %, to nie wróci i tyle! buziak



mag_dag (offline)

Post #26

21-05-2012 - 17:41:36

Sosnowiec 

mooning, bardzo się cieszę!!!
ja bym zapytała Twojego onkologa skąd u niego taka pewność?
i czy może również podać datę ewentualnego nawrotu? język
po tak cudnej remisji możesz żyć wiele_wiele lat (dłużej niż niejeden zdrowy w tej chwili człowiek), zrobić wiele wspaniałych rzeczy i zadziwić niejednego doktora...

tego Ci bardzo serdecznie życzę
serce









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

halinar (offline)

Post #27

21-05-2012 - 17:47:59

 

Mooning cudowna wiadomośćserceBardzo się cieszę Twoim szczęściem!!!



mooning (offline)

Post #28

26-05-2012 - 08:57:35

Tuszyn/ Łodzi 

....zadzwoniłam do swojego onka i oczywiście spytałam o nawrót choroby ,który mnie bardzo nurtował...był troche zakoczony....stwierdził,że nie chciał mnie zdołowac -musiał udzielic takiej informacjii gdyz podczas kolejnych nawrotów choroby pacjenci róznie reagują....na razie nie mysle o chorobie wczoraj byłam u fryzjera pierwszy raz od roku-ciesze sie nową fryzurką radochaa co będzie dalej jedyny Bóg wie....buziaczki

andzia73 (offline)

Post #29

26-05-2012 - 09:28:05

Gdańsk 

mooning brawoserce




Magda (offline)

Post #30

26-05-2012 - 11:56:16

Jastrzębie Zdrój 

buziakmoning masz rację ...ciesz się tym co teraz jest...ludzie całkiem zdrowi tez nie wiedzą co może im się stać ?a teraz czas na rozpieszczanie siebie ..to odemnie róże



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 211
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022