Drugie starcie - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

tynkaa (offline)

Post #1

07-10-2015 - 20:11:46

 

dzięki monik smiling smiley jestem również her dodatniasmiling smiley nie miałam chemii. mój rak to wewnątrzprzewodowy z ogniskami mikroinwazji węzły jak pisałam czyste były więc zakończyło się tylko operacją, miał być niby wykryty w odpowiednim czasie!!! usg brzucha ok!!!smiling smiley)) ufff jutro jadę do mojego onka wyprosić może szybszy termin, albo na wsłasną rękę gdzie indziej ten rezonans zrobić bo bez tego nie chcą mnie operować

monik (offline)

Post #2

08-10-2015 - 07:49:29

Łódź 

her+ i nie dostałaś herceptyny? ech, nfz i te ich tabelki z kwalifikacjami... za mały nowotwór jak dla nich, niezajęte węzły... teraz pewnie dostaniesz chemię i pewnie herceptynę. Ogólnie to jest dobry czynnik rokowniczy, że nie miałaś wcześniej ani chemii ani herceptyny, teraz jest więcej możliwości. Skonsultuj się z jakimś jeszcze innym ośrodkiem, może zadaj pytanie naszemu ekspertowi na forum o leczenie. Załóż, że zajęte są tylko węzły i zapytaj jakie leczenie w tym przypadku, jak napiszesz, ze nie masz badań to odpiszą, ze bez tego trudno mówić o leczeniu smiling smiley Trzymam kciuki żeby udało się przyspieszyć pozostałe badania, ja pamiętam że zrobiłam wszystko w 4 dni, usg piersi, jamy brzusznej, tomograf klatki i scyntygrafia, niezła jestem co smiling smiley i nie martw się

nika5 (offline)

Post #3

08-10-2015 - 09:42:19

koszalin 

Sorki że się wtrącę ale te właśnie ich oszczędności to o kant du..... W wytycznych z 2011 roku napisane jest że gdy występuje chociaż jedno ognisko z mikroinwazja to należy leczyć jak przy raku inwazyjnym. A jaką mialaś wielkosc guza jeśli można spytać? Tak czytałam. Ja miałam 2 wezly zajete i nie chcieli mi dać naswietlań bo po co. Sama się wykłóciłam to mam. A na herceptynę w moim szpitalu to nie mam co liczyć bo jest kolejka do niej wiec załatwiam w innym szpitalu 100 km ode mnie. Tynka walcz jak łwić a o wszystko kłócić się i żądaj bo w Polsce inaczej się nie da.

nika5 (offline)

Post #4

08-10-2015 - 09:49:54

koszalin 

Jak lwica miałam na myśli ☺ Wszystko będzie dobrze doleczą Cię teraz i to cholerstwo już nie wróci.

monik (offline)

Post #5

08-10-2015 - 10:34:29

Łódź 

Tynka, tak jak pisze nika niestety u nas trzeba o wiele leków walczyć, dlatego zaproponowałam Ci skonsultowanie Twojego przypadku jeszcze u innego lekarza, chyba, że masz całkowite zaufanie do tego, z którym teraz rozmawiasz. mi tez za pierwszym razem nie dali radioterapii i uważam, ze to był błąd. nie wiadomo co by było ale... miałam jeden mikroprzerzut na węźle i to wg nfz nie kwalifikowało się do naświetleń... w USA w takich przypadkach naświetlają wszystkich, pytam wtedy lekarza o to a ta: bo w stanach przesadzają, wycinają co się da i naświetlają tak samo, boją się procesów w sadach więc szpikują pacjentów wszystkimi możliwymi lekami i metodami... no ale wyleczalność maja na najwyższym poziomie. Nie martw się, będzie dobrze, masz bardzo duże szanse na wyleczenie tylko niestety u nas trzeba o niektóre formy leczenia powalczyć... taki kraj smiling smiley

tynkaa (offline)

Post #6

08-10-2015 - 12:30:27

 

nika aż starch pisać winking smiley 8cm i się nie pomyliłamsmiling smiley))mi to wykryli krótko po porodzie. tak myślę i nie wiem gdzie się ruszyć bo leczę się w co wawa ursynów?! byłam dziś rano u mojego onka załatwił mi RM klatki na wtorek hurrra, dobre i tosmiling smileyi powiedział, że postara się jak najszybciej o wynik.ale niestety receptory jak i na początku her+ boję się jak diabli mam 2-kę małych dzieci i chciałabym zobaczyć jak dorastająsad smiley tak się pocieszam, że jak rtg klatki wyszedł na początku września ok to i może ten RM nie będzie najgorszysad smiley

nika5 (offline)

Post #7

08-10-2015 - 12:42:53

koszalin 

Tynkaa ja też świeżo po 2 porodzie usłyszałam diagnoze . Mam synka ze stycznia pociesza No i gdzie tu logika u lekarzy aż mi się parę słów niecenzuralnych ciśnie na usta. Tynkaa nie martw się wcześniej nie miałaś ani chemii ani herceptyny. Teraz dopilnuj żebyś miała i wszystko będzie dobrze. Dobija te resztki co zostały i będziesz zdrowa.

Monik u mnie był w 2 węzłach i też twierdzili że nie trzeba bo powyżej 3 naświetlają no ale jeśli pani chce to damy. To ja do cholerki i jestem lekarzem czy oni.

edit: scalono posty; w przypadku gdy nie minie 15 minut od ostatnio napisanego postu a chcemy coś dopisać, bądź poprawić używamy funkcji zmień oczko



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 20-10-2015 - 13:18:20 przez myszka.

tynkaa (offline)

Post #8

08-10-2015 - 13:04:27

 

nika ja mam córkę również ze styczniasmiling smiley dzięki dziewczyny za słowa wsparcia bo kto lepiej nas zrozumie jak nie my samesmiling smiley

monik jak to zrobiłaś winking smiley 4 dni!!!! super teraz to już nawet wszystko mnie boli mam nadzieję ,że to moja wyobraźnia!!! mc temu to bym powiedziałą,że jestem okazem zdrowia!!
edit: scalono posty; w przypadku gdy nie minie 15 minut od ostatnio napisanego postu a chcemy coś dopisać, bądź poprawić używamy funkcji zmień oczko



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 20-10-2015 - 13:17:12 przez myszka.

Tomasz. (offline)

Post #9

08-10-2015 - 13:22:34

Pruszków 

tynkaa jesteś po operacji częściowej (oszczędzającej) czy miałaś mastektomię prostą? Jeśłi operacja była oszczędzajaca to może radioterapia nie wybiła wszystkich komórek i coś zostało w ognisku pierwotnym- nawet jeśłi linia cięcia nie przechodziła przez guza (właściwe marginesy). Ale jak dziewczyny tu piszą- trastuzumab+ chemioterapia (prawdopodobnie taksol) pozwoli się uporać z chorobą w zarodku. Rób badania (dobrze, że masz krótkie terminy) i pochwal się wynikami.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

tynkaa (offline)

Post #10

08-10-2015 - 14:09:20

 

Tomasz mastektomia prosta z procedurą węzła wartowniczego 2 węzły wycięte (czyste). Boję się, że przez te terminy rozsieje się tak, że nie będzie czego ratowaćsad smiley najchętniej bym już leżała z kroplówką po operacjismiling smiley

monik (offline)

Post #11

08-10-2015 - 16:05:36

Łódź 

tanka na pewno udało ci się uchwycić nawrót na bardzo wczesnym etapie i jakoś jestem dziwnie spokojna, że wszystko jest ok i tylko te węzły. W CO raczej podchodzą sensownie więc po operacji wycięcia węzłów pewnie będzie chemia + herceptyna i wg mojej wiedzy radio. Taki zestaw daje Ci bardzo duże szanse na całkowite wyzdrowienie, tego się trzymamy. działaj i załatwiaj terminy badań ale też i nie popadaj w histerię smiling smiley tydzień czy 2 tygodnie niewiele zmieniają smiling smiley

tynkaa (offline)

Post #12

08-10-2015 - 18:24:13

 

dzięki staram się myśleć pozytywnie, ale po dzisiejszej wizycie jakoś się podłamałamsad smiley monik a jak reagujesz na herceptynę? nie masz problemu z sercem? ile jeszcze będziesz ją brała wiesz coś?

monik (offline)

Post #13

09-10-2015 - 10:01:49

Łódź 

tynkaa a dlaczego się podłamałaś? na herceptynę reaguję znakomicie, w "pierwszym rzucie" wzięłam standardowo przydzielonych 17 po chemii, teraz chyba jest tendencja do podawania herceptyny razem z chemią (jeśli dostaniesz taksole a tak mi się wydaje, ze będzie). za drugim razem dostawałam właśnie taki zestawik razem z chemiąale ja jeszcze z drugim ciałem monoklonalnym czyli z perjetą. Czyli mam herceptyna + perjeta, pierwszych 6 dawek było z chemią, teraz już bez. wzięłam już tego z 20 kilka, nie wiem bo przestałam liczyć ale musze to w końcu zrobić dla celów statystycznych smiling smiley Ogólnie nie odczuwam skutków, frakcja wyrzutowa 65% więc super, może trochę wydolność organizmu spadła ale to jakieś drobne i w sumie nieistotne rzeczy. U mnie białe ciałka w słabej kondycji i chyba te ciała monoklonalne mają na to wpływ ale nawet lekarzom trudno powiedzieć, mam się świetnie i to najważniejsze smiling smiley ja będę w CO najprawdopodobniej w czwartek, jak będziesz wtedy to daj znać, już ja Cię postawię przy kawce na właściwy tor smiling smiley

tynkaa (offline)

Post #14

09-10-2015 - 10:37:37

 

tym, że receptory przerzutu też her+( no , ale czego się spodziewałam) i ten Ki czy jakoś tam wysoki chociaż nie maiłąm go badanego 4 lata temu. no i podłamałm się tym, że jak tak szybko się "dwoi i troi" to żeby nie było za późno na leczenie jak się rozprzestrzeni dalej. chyba chaotycznie piszesmiling smiley i kręgosłup mnie zaczął boleć więć nie wiem czy to już moja wyobraźnia czy niesad smiley dziś trochę się uspokoiłam! o miło!!!smiling smiley ja jadę we wtorek do CO na RM, ale jakby mi kazali w czw na coś przyjechać to się odezwę!!

monik (offline)

Post #15

09-10-2015 - 12:57:30

Łódź 

Słuchaj, to że Ki wysokie i her + itd. to nie ma się co dziwić.. jedna lekarz kiedyś mi powiedziała, a jakich wyników się pani spodziewa jako młoda osoba? za to jako młodej osobie możemy dać zdecydowanie bardziej agresywne leczenie. Ot taki paradoks, im człowiek starszy tym nowotwory spokojniejsze itd. z drugiej strony słyszałam tez teorie, że im nowotwór bardziej złośliwy tym lepiej reaguje na chemię. Nawrót masz po 4 latach, 2-3 tygodnie naprawdę niczego nie zmienią. Nowotwór to nie jest choroba zakaźna, która z każdym dniem zalewa Twoje ciało smiling smiley nie. musisz się oswoić, ze są pewne komórki w Twoim organizmie, które wymknęły się spod kontroli ale one nie galopują jak rumak na wyścigach smiling smiley spokojnie, naprawdę chwila niczego nie zmieni. Wiem, że to też ważne psychicznie, ze coś się dziej, że masz poczucie, że lekarze cos robią. wiem. ale nowotwory to choroba wymagająca tez trochę cierpliwości. Czasem lepiej chwilę poczekać ale mieć cały obraz sytuacji i iść we właściwym kierunku z odpowiednim leczeniem. Postaraj się nie traktować swojego ciała jakby zaatakował je intruz, którego jak najszybciej musisz wykurzyć... to tylko kilka zmutowanych komórek smiling smiley Trzymaj się

tynkaa (offline)

Post #16

09-10-2015 - 17:35:49

 

monik potrafisz mnie podbudować!smiling smiley staram się nie nakręcać i dzisiaj nawet nawet!!! grunt to pozytywne myślenie, czego muszę się nauczyćwinking smiley dzięki za słowa wsparcia

Tomasz. (offline)

Post #17

10-10-2015 - 11:52:27

Pruszków 

tynkaa najważniejsze jest to, że wszystkie formy oddziaływania terapeutycznego u Ciebie są dostępne- nie ma lekooporności po poprzednich chemioterapiach ani na herceptynę, ani na leczenie systemowe- można zastosować dowolny schemat chemioterapii (choć prawdopodobnie będzie z taksanami- może AT, może (choć rzadziej się to spotyka) TC lub TAC). Przy badaniach RM należy koniecznie przeskanować okolicę blizny. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że zmiany meta niewykryte 4 lata sobie czekały w węzłach, majac dodatnie HER-y. Druga pierś jest regularnie badania? Ja bym się też starał przed chemioterapią pobrać biopsyjnie materiał z wykrytych zmian. Może receptory steroidowe są teraz obecne??



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

tynkaa (offline)

Post #18

10-10-2015 - 14:21:47

 

Tomasz to mnie dopiero na straszył .tak druga jest badana cały czas ostatnio wrzesień mammografia ok i rtg płuc tez ok nic mi nie wiadomo o receptorach steryd. Nie rozumiem tego co napisałeś o tej biopsji? ?? Zapomniałam dodać że jestem po rekonstrukcji wiec może coś być pod implantemsad smileyale jak sądzisz rtg płuc by nie wykazał żadnego cienia !? Tym się jedynie pocieszam

monik (offline)

Post #19

10-10-2015 - 18:51:43

Łódź 

tanka, rtg dotyczy płuc, nic innego nie pokaże. Tomaszowi chodzi o to, że przy schemacie, że najpierw dostajesz chemie a potem dopiero ewentualna operacja - wycięcie węzłów lepiej zrobić biopsję aspiracyjną albo najlepiej gruboigłowa aby zbadać materiał. Po chemii nie ma już co badać, a nowotwory lubią się zmieniać... mi tez nie badali i mam trochę niesmak, ni by profesor mówił, że szansa na inny nowotwór jest znikoma no ale jest. chodzi o receprory hormonalne - wówczas dodatkowo dochodzi jeszcze leczenie hormonami. Nie masz co się bać, Tomasz nie napisał niczego co miałaby cie wystaraszyć, wręcz przeciwnie, napisał, że w Twojej sytuacji masz tzw. "bałą kartę" czyli cały wachlarz leczenia smiling smiley rekonstrukcja? hmmm a jak badasz tą rekonstowaną pierś? nie wiem czy nie ma to wpływu na radioterapię?

tynkaa (offline)

Post #20

10-10-2015 - 20:00:57

 

Przestraszył siętym , zże nie chce mu się wierzyć, że po 4 latach jest tylko w węzłach bo i ja sięzzastanawiam co i jak bo ja już z tym chodzę długo 2 lata albo lepiej musialabym sprawdxic kiedy mialam pierwsze usgzawsze wynik, że odczynowy i tyle dodam żedo tej ppory czułam się dobrze głupia już jestemsmiling smiley przepraszam za pisownię piszę z tel. Właśnie nigdy nie miałam tego badanegosad smileytylko macanka blizny. Czyli biopsja przed chemia jeszcze raz tak dobrze rozumiem dziękuję za odpowiedź monik

Al_la (offline)

Post #21

10-10-2015 - 22:47:13

k/Warszawy 

Jeszcze raz biopsja, ale taka na podstawie której będzie można zbadać receptory. Nie stresuj się, możesz wcale nie mieć odległych przerzutów. Skoro po kilkunastu latach może się zdarzyć przerzut, to i u Ciebie przerzuty mogły się ujawnić tylko w węźle.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

monik (offline)

Post #22

11-10-2015 - 08:50:00

Łódź 

Tankaa, moj nawrot tez byl tylko w węźle

Tomasz. (offline)

Post #23

11-10-2015 - 10:55:10

Pruszków 

Cytuj
tynkaa
Tomasz to mnie dopiero na straszył .tak druga jest badana cały czas ostatnio wrzesień mammografia ok i rtg płuc tez ok nic mi nie wiadomo o receptorach steryd. Nie rozumiem tego co napisałeś o tej biopsji? ?? Zapomniałam dodać że jestem po rekonstrukcji wiec może coś być pod implantemsad smileyale jak sądzisz rtg płuc by nie wykazał żadnego cienia !? Tym się jedynie pocieszam
Ja tylko wyraziłem wątpliwość, czy przy istniejącej nadekspresji HER-2 (więc tendencji do szybszego rosnięcia) komórki raka w węzłach ot tak sobie czekały na "swój czas" przez 4 lata. Nie jest to wykluczone, ale jakoś mało dla mnie prawdopodobne. Z tego względu napisałem o dokładnym zbadaniu okolic blizny, czy tam się coś nie dzieje. I wcale nie oznacza to poważniejszego rokowania- i jeden i drugi wariant to wskazanie do leczenia systemowego (chemioterapia, ew+ radioterapia) i herceptyna. Natomiast Ala i inne dziewczyny napisąły- podkreślę- po chemioterapii dochodzi do zatarcia mikroskopwego obrazu zmiany nowotworowej. Chcąc wiedzieć, jaki jest jej obraz i cechy histopatologiczne musimy pobrać gruboigłowo materiał (BAG) do badania PRZED rozpoczęciem leczenia systemowego. Po rozpoczęciu leczenia tych cech już się nie zaobserwuje, jedynie widać będzie w jakim stanie uszkodzone zostały komórki raka.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

INDRA (offline)

Post #24

11-10-2015 - 11:02:39

Warszawa 

Tynkaa jestem mocno zaskoczona ze dostałaś tak ograniczone leczenie a właściwie jego brak będąc młoda dziewczyna i to w CO Warszawa. Ja miałam jeden mały guz czyste węzły brak her ki 30 proc i poza oszczędzająca dostałam 6 FAC i 20 radio. Jeśli chcesz to napisz do mnie na priv kto Cie leczy, kto operował ? Moze po prostu skonsultujesz sie z innymi lekarzami. Przypuszczam ze teraz potraktują Cie całym zestawem leczenia i będziesz stałym bywalcem CO. Napisz to Ci polecę jakiegoś ludzkiego lekarza

tynkaa (offline)

Post #25

11-10-2015 - 12:59:56

 

Tomasz ja nie mam pretensji wręcz pprzeciwnie jestem wdzięczna za porady i opinie przy tej chorobie strach ma wielkie oczy i ta niepewność cz jak to mówią tonący brzytwy się chwytasmiling smiley tez się zastanawiałam jak to możliwe ze na węźle sobie siedzi i mam nadzieję że tylko tam smiling smiley zapomniałam o tym ze pod implantem może coś być! A po rekonstrukcji jestem przeszło 2 lata a jak miałam rekonstrukcje to już tam coś miałam ale może za małe żeby gołym okiem mogli zauważyć (znowu moje nadzieje) pozdrawiam

anusia95015 (offline)

Post #26

11-10-2015 - 22:15:57

 

Forumowe mądre głowy, wypowiedzcie się, proszę.
Mama T3N2a, G3, PR i ER 8/8, zajęte kilka węzłów pachowych i podobojczykowych (usunięte), operacja sierpień 2011, 4xAC, 4xtaxoter, radioterapia, tamoxifen przez 3 lata (do wykrycia przerzutów)
Drugie starcie zaczeła w listopadzie 2014. PET w styczniu 2015 - w wątrobie guz50mm, zajęte węzły nadobojczykowe, podostrogowe i inne, których nazw nie pamiętam (w brzuchu i klatce), podejrzenie nacieku na płuca.
28 stycznia 2015 pierwszy paklitaksel, w schemacie cotygodniowym. 2 razy przekładany ze względu na niskie WBC. po ok 10 -15 wlewach podawany w dawce 80% ze względu na neuropatie (plus gabapentyna).
CT w kwietniu - całkowita regresja zmian w węzłach, w płucach tylko zmiany po radioterapii, guz w wątrobie zmniejsza się do 36mm.
CT w lipcu - węzły j/w, wątroba - 30mm.
CT we wrześniu - węzły-nadal regresja, wątroba - 24mm.
Mama zbliża się do 30cyklu chemii. Gabapentyna już nie daje większych efektów, stopy bolą, są zdrętwiałe, paznkocie schodzą już niemalże. I teraz moje pytania:
Czy lekarz mamy ma rację, że usunięcie guza w wątrobie jest bezcelowe?
Czy mama nie powinna mieć PET (guz może być, ale składa się z martwych, nieaktywnych metabolicznie komórek, ale daje wynik na CT)?
Czy zastosowanie hormonoterapii drugiej (zamiast/oprócz chemii) linii nie jest zasadne?
Co jeszcze można zrobić?
Mama czuje się dobrze (poza tą neuropatia), codziennie zajmuje się wnukiem, jest pełna energii, pozytywnego nastwienia i nadziei. Marker w trakcie chemi z 45 spadł do wartości mieszczących się w normie. Próby wątrobowe cały czas ok.
pozdrawiam
ania



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-10-2015 - 22:16:28 przez anusia95015.

Tomasz. (offline)

Post #27

12-10-2015 - 14:11:52

Pruszków 

Anusia, odpowiem tak:
1. jakie dawki gabapentyny mama bierze? Jeśłi kreatynina jest poniżej 1,3 (w normie) to można stosować 4x800 mg. Ja taką dawkę brałem w neuralgii trójdzielnej. Może dawka jest za niska? Drugim lekiem jest pregabalina (Lyrica)- też przysługuje na zniżkę, a stosuje się rózwnież w dawkach dużych 3x150 mg- mniejszych dawek (po wprowadzeniu) stosować nie ma sensu. Oba leki dla neurapatii potaksolowej są na ryczałt.
2. Usunięcie guza w wątrobie jest mało celowe. W razie rozsiania się choroby odstępuje się od tego typu operacji- oprócz dużego obciążenia operacją to nikt nie daje gwarancji, że w innym płacie zmian meta nie ma. W razie utrzymywania się stanu stabilnego remisji przez dłuższy czas (co najmniej tok) można taką operację rozważyć. Ale nie ma się specjalnie co łudzić, że taka operacja pomoże w długosci przeżycia.
3. Paznokcie schodzące- niestet to wpływ cytostatyczny na łożysko paznokcie. Pisywały panie poddane leczeniu taksolami o tym objawie- co jest poruszone w innym dziale o leczeniu taxolami. Wydaje mi się, że ważne, aby nie dopścić do zakażenia. Np. zastosować maść Polseptol.
4. Badanie PET-CT ma znaczenie odnośnie wykrycia w organiźmie miejsc wzmożonego wychwytu i metabolizmu radioaktywnego znacznika (najczęściej glukozy). W sensie nowych ognisk PET-CT ma znaczenie. W ustalonych zmianach ma znaczenie drugorzędne. W zakresie zmian w wątroby spytaj o formy termoablacji prądem o częstotliwości radiowej. W razie guzów pojedyńczych typu meta w płacie wątroby- może warto się zastanowić nad termoablacją. W pojedyńczych zmianach ma ona dobre notowania.
5. Hormonoterapia drugiej linii (drugiego rzutu) powinna być zastosowana- jest silna zależność, a leczenie jest mało obciążające.

W takim stanie zaawansowania widać jest wyraźnie zaznaczony paliatyw w trakcie leczenia, może warto pomysleć nad zwiększeniem odstępów lub zmniejszenia dawki taxolu, z dodaniem i.aromatazy z uwagi na hormonowrażliwość. W razie progresji (by nie nastąpiła) pozostaje w odwodzie Xeloda i Navelbina.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Al_la (offline)

Post #28

12-10-2015 - 14:51:33

k/Warszawy 

Tomasz, wydaje mi się, że na czas chemioterapii lekarze odstępują od hormonoterapii, ale może się mylę myśli





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Tomasz. (offline)

Post #29

12-10-2015 - 18:03:05

Pruszków 

Cytuj
Al_la
Tomasz, wydaje mi się, że na czas chemioterapii lekarze odstępują od hormonoterapii, ale może się mylę myśli
W razie rozsiania choroby i leczenia paliatywnego ja (w razie gdyby mnie to dotyczylo) starał się dla siebie o leczenie o możliwie małej toksyczności (leczenie jest dlugotrwałe) przy warunku zachowanej stabilizacji choroby (utrzymanie remisji). Cytostatyki nie wchodzą w interakcje z i.aromatazy. Albo należy dać odpocząć organizmowi i okresowo zaprzestać podawanie taksoli- dla regeneracji sił a też i ulgi np. dla schodzących paznokci.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Tomasz. (offline)

Post #30

12-10-2015 - 18:51:58

Pruszków 

Dziś w Panoramie o 18 było o badaniach molekularnych i genetycznych nowotworów z udziałem prof. Szczylika. Było też laboratorium genetyczno-molekularne w Budapeszcie. Było podkreślone, że u nas (w Polsce) wykonuje się na NFZ 4 badania genetyczne (być moze BRCA1, 2, HER-y) a jest tych badań ponad 20. Może w Panoramie wieczornej coś będzie o tym mówione (powtórzone). Celem badań jest (jak podkreślano) pewność do prawidłowej reakcji guza (destrukcja, rozpad) jeszcze przed podaniem leku.
Niestety, u nas woli się podawać leki (czyli leczyć) a nie przebadać i wyleczyć. Sam wiem to po sobie, gdy zrobiłem sobie z własnej inicjatywy badania genetyczne już w trakcie programu terapeutycznego- a szanse miałem znikome i w moim przypadku ten program był niestety nieszczęściem.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 541
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022