Drugie starcie - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

joa261 (offline)

Post #1

22-10-2015 - 20:44:38

 

Czy ktoś wie co u Majki słychać? Dawno nic nie dawała znać.



Każdy dzień jest zaproszeniem do szczęścia

anka21 (offline)

Post #2

22-10-2015 - 21:01:55

 

Cytuj
joa261
Czy ktoś wie co u Majki słychać? Dawno nic nie dawała znać.
właśnie o to samo miałam pytać, mam nadzieje, że dobrze sie czuję



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...

monik (offline)

Post #3

22-10-2015 - 22:58:33

Łódź 

no właśnie - dziewczyny, Majeczka dawno się nie odzywała... ktoś ma kontakt do niej?

aga66 (offline)

Post #4

23-10-2015 - 18:46:27

Warszawa 

Też wiele razy tu zaglądałam, żeby przeczytać co u Majki, a tu cisza...



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

sasky7 (offline)

Post #5

26-10-2015 - 00:34:36

Warszawa 

Tynkaa! Monik!
Ależ Wam zazdraszczam ok

We wtorek kładę się do szpitala.
Podratować wątrobę.
Zmian meta tam sporo, ale prądem potraktują tylko największe przerzuty.

Bojam się baaardzo stres
Organizm już troszkę osłabiony (chemioterapia od grudnia przecież), wyniki takie sobie (hematologia książkowa, ale próby wątrobowe na tyle wysokie, że w środę nie dali mi z tej racji Navelbiny)

W dodatku szpital nie w W-wie, a dzieciaki - tak, bo to zwykły tydzień nauki przecież ... .

A 2.11. kolejne kontrolne TK klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy. I - ewentualnie - szykuje się kolejna zmiana sposobu leczenia.
Tylko na jaki???

Echhhh ...
Walizeczka spakowana uśmiech

Pozdraviam papa



Tomasz. (offline)

Post #6

26-10-2015 - 07:02:28

Pruszków 

Sasky7 - czy lekarze tłumaczą podwyższenie prób wątrobowych zmianami meta? Wydaje mi się (opierając się na własnej, chorej wątrobie) że próby wątrobowe lecą po lekach hepatotoksycznych. Może pomogłoby ograniczyć te próby Essentiale Forte czy Heparegen? Mnie próby wątrobowe malały po tych lekach. Niestety, nie są tanie (nierefundowane) ale może warto spróbować?
Co do zabiegu- ja miałem 2 razy biopsję wątroby. Za pierwszym razem dostałem zastrzyk z Ketonalu 100 mg, za drugim razem sam zażyłem 150 mg Tramalu. Mnie do biopsji to wystarczało. Sama wątroba nie jest bogato unerwiona. Możesz spytać jeszcze o sedację- lekami z grupy benzodiazepin. Trzeba pytać i prosić. tydzień temu miałem drugą laseroterapię na drugie oko. Poprosiłem pielegniarkę, że chciałbym wykupić znieczulenie przedniej części gałki ocznej (tam zakłada lekarz wziernik). Usłyszałem odpowiedź, że może mi to zrobić bez żadnych opłat, krople do znieczulania ma w swojej dyspozycji. A za pierwszym razem miałem horrory z przykładaniem tego wziernika do gałki ocznej. Za drugim razem uff, jaka ulga. Po prostu pytać i prosić. Życzę Ci powodzenia i jak najmniej bólów i stresu.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

monik (offline)

Post #7

26-10-2015 - 07:22:18

Łódź 

Dziewczyny, a ja was pozdrawiam z Rzymu smiling smiley słońce, krótki rękaw pizza i winko smiling smiley no i tysiące turystów smiling smiley

sasky7 (offline)

Post #8

26-10-2015 - 11:08:58

Warszawa 

Tomasz.
Kontrolne TK dopiero zlecone - zobaczymy, czy te podwyższenia to brak reakcji organizmu na Navelbinę czy skutek np. mojej tygodniowej przerwy w łykaniu wątrobowych wspomagaczy (żrę od lipca Legalon i heparegen, który we wrześniu zmieniono mi na hepatil. I jest - jak jest, alaty i aspaty wciąż rosną, a przy nich LDH, Fosfataza i GGTP. Przez to nie podano mi w środę Navelbiny)

Termoablacja będzie pod narkozą.
Tylko że ...............................................jak oni wstawią mi jakikolwiek wenflon???????
To od kilku miesięcy niewykonalne! (nawet w CO-I nie podano mi kontrastu już dwukrotnie)

Tego boję się najbardziej: kłopotów z podawaniem "czegokolwiek obowiązkowego"

Monik
Pozytywnie zazdraszczam, zwłaszcza że u mnie w najbliższej perspektywie - szpital.
(tydzień temu wróciłam ... z Barcelony)
Odpoczywaj, spaceruj, chłoń wszystko co najlepsze, no i celebruj święto związane z wynikiem uśmiech



tynkaa (offline)

Post #9

26-10-2015 - 11:09:14

 

sasky7 pociesza będę trzymać kciuki!!!! trzymaj się dzielnie smiling smileytrzeba to przetrwać, a potem musi być już tylko lepiej!!! Ja jutro też do szpitala, trochę mi przyśpieszyli tą opercję smiling smiley ufff!
monik tylko pozazdrościć winking smiley miłego zwiedzania!

Al_la (offline)

Post #10

26-10-2015 - 12:03:21

k/Warszawy 

Sasky, ostropest jedz ok





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Tomasz. (offline)

Post #11

26-10-2015 - 12:50:22

Pruszków 

Mogę tylko dodać od siebie że Heparegen jest skuteczniejszy w obniżaniu GGTP i ALT niż Hepatil. A co do wkłucia w "popalone" żyły to uważam, że każda, dosłownie każda osoba chora na postać rozsianą nowotworu powinna mieć zawsze założony port naczyniowy. Trzymaj się i powodzenia!>



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-10-2015 - 12:51:00 przez Tomasz..

agula615 (offline)

Post #12

26-10-2015 - 14:35:36

Wroclaw 

Witam

Ja przez cala chemie mialam problem z watroba. To co mnie uratowalo to FITOEPA ( firma Solgar). nawet moj doctor byl zaskoczony , ze w ciagu 5-6 dni mozna tak ladnie watrobie pomoc. Wiec odkad to odrywlam lecialam na tym. 5 dni po chemii zaczynalam I 5 dni pzred chemia konczylam. zeby miec pewnosc, ze nie bedzie reakcji z lekami. Chemie skonczylam w maju a w czerwcy ( po 6 tygodniach) proby watrobowe mialam lesze niz przed chemia duży uśmiech
Mysle, ze najlepiej to nie brac ani aspriyny ani paracetamolo ani ibuprofenu ( ani antyhistaminowych... jest dluga lsita lekow , ktore bardzo szkodza watrobie) przynjamnije pzrez 7 dni przed chemia. to da jej odectchanc, a pomiedzy chemiami pomagac sobie ziolami. Mi to pomoglo.

karolina21 (offline)

Post #13

26-10-2015 - 15:13:21

Strzelce Krajeńskie 

Sasky powodzenia w szpitalu z wątróbką smiling smiley trzymam kciuki ok serce



sasky7 (offline)

Post #14

26-10-2015 - 15:14:25

Warszawa 

Cytuj
Tomasz.
Mogę tylko dodać od siebie że Heparegen jest skuteczniejszy w obniżaniu GGTP i ALT niż Hepatil. A co do wkłucia w "popalone" żyły to uważam, że każda, dosłownie każda osoba chora na postać rozsianą nowotworu powinna mieć zawsze założony port naczyniowy. Trzymaj się i powodzenia!>

Mam port uśmiech
założony po 4 AC (przed 4 Taxolami) w grudniu 2012.

Ale jak na razie to tylko tankuję przez niego Zomikos - i nic poza tym smutny
Nawet w CO-I, gdzie mi go wstawiano.

Pozdraviam - spakowana, wieczorem - kierunek Białystok!
A jutro ... pożyjemy - zobaczymy! uśmiech



marzusia (offline)

Post #15

26-10-2015 - 16:04:20

Cieszyn 

trzymaj się sasky i my też będziemy trzymaćthumbs up



monik (offline)

Post #16

26-10-2015 - 18:18:13

Łódź 

Sasky, Barcelona? To mój plan na wezesien 2016 smiling smiley zalatwiaj w tym szpitalu co trzeba i wracaj. Ostropest piłas tak jak pisze Ala?

re_niula (offline)

Post #17

26-10-2015 - 18:23:41

Bytom 

Trzymaj się sasky i ja też będę trzymać kciukipocieszaserce



rose (offline)

Post #18

26-10-2015 - 19:08:42

 

Sasky ja teeeeeeż trzymam kciuki zdrowiej szybciutko!pociesza



Wandka (offline)

Post #19

26-10-2015 - 21:26:39

Warszawa 

Saski, głowa do góry, kciukasy oczywiście trzymambuzki



tynkaa (offline)

Post #20

27-10-2015 - 10:24:44

 

Hej ja juz na oddziale troche sie denerwuje I w zwiazku z tym man pytanie smiling smiley czy po opercji wyciecia wezlow chodzi sie z tym drenem? Reka poznej boli?

monik (offline)

Post #21

27-10-2015 - 13:02:49

Łódź 

Tak, zakladaja dren, mi reka w ogolw nie puchnie, jest troche jak ny zdreniala ale w normalnym zyciu to nie przeszkadza smiling smiley

marzusia (offline)

Post #22

27-10-2015 - 19:46:46

Cieszyn 

może nie przeszkadza ale wkurza



fianiebieska (offline)

Post #23

27-10-2015 - 19:59:36

Warszawa 

Mnie ręka bolała prawie 3 tygodnie, potem nagle przestała, a dren to była najbardziej upierdliwa rzecz



fianiebieska opowiada

monik (offline)

Post #24

27-10-2015 - 20:13:16

Łódź 

pisałam w telefonie i na dodatek bez okularów a wyjdzie na to, że znowu z winem "urzędowałam" smiling smiley Ogólnie nie ma co ukrywać, ze węzły chłonne są potrzebne i że ich brak sprawia, że trzeba dbać o rękę i że jej sprawność nie jest już taka sama. Mnie zaraz po operacji ręka tez bolała, mogłam ją podnieść na wysokość brzucha i tak sobie dumałam, że już stanika z tyłu to nigdy w życiu nie zapnę. ale cierpliwość popłaca i dziś w moim przypadku te uciążliwości nie są naprawdę aż tak wielkie albo tak jakoś do nich podchodzę. Myślę zatem, że to dość indywidualna sprawa ale dalej uważam, że da się z tym żyć a czy wkurza... hmmm tyle mnie dookoła wkurza, że staram się choć to sobie odpuścić smiling smiley Tynkaa - trzymaj się, będzie dobrze!

Agni (offline)

Post #25

27-10-2015 - 21:02:15

 

Monik,i ja piję za Twój wynik! rotfl
Tynka,cieszę się razem z Tobą!
Sasky,będę mocno trzymała kciuki!serce



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-10-2015 - 21:05:40 przez Agni.

Marzena_66 (offline)

Post #26

27-10-2015 - 21:32:54

Warszawa 

Trzymam mocno kciuki za Was kobietkibuzki
Sasky!tez zazdroszczę Ci Barcelony-marzę aby tam polecieć.Zdrowiej kochanaserce

marzusia (offline)

Post #27

29-10-2015 - 22:08:36

Cieszyn 

wie ktoś jak tam ma się Dorota (sasky7) w Białymstoku?



Al_la (offline)

Post #28

30-10-2015 - 00:01:43

k/Warszawy 

Około 10.00 ostałam sms-a. Przypalili 3 zmiany ogniskowe. Była przed rozmową z lekarzem, więc tyle tylko wiem uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

nanet (offline)

Post #29

30-10-2015 - 17:46:04

Konstancin/Góra Kalwaria 

Piszę jak zwykle w imieniu Majki. Marysia w poniedziałek poszła do szpitala na "zatankowanie" ale ze względu na wysoki poziom bilirubiny i innych parametrów wątrobowych została hospitalizowana aby w jakiś sposób obniżyć "szybujące" parametry. Niestety w dniu wczorajszym dostała padaczki po czym w trybie pilnym zrobiono jej TK głowy. Niestety został znaleziony guz wielkości około 2,5 cm bezpośrednio pod podstawą czaszki. Jak na tę chwilę Marysia nie ma jeszcze wyników przed sobą bo dowiedziała się tylko tyle od lekarki która tez otrzymała takie info drogą telefoniczną. Wszystkiego dowiemy się koło wtorku bo ma się zebrać komisja (najprawdopodobniej w Gliwicach) i będą się zastanawiać nad naświetleniami głowy. Mamy nadzieję że jest to jedna zmiana wtedy chyba będzie można zastosować cyberknife a jeśli nie.........to też może coś wymyślą. Na tę chwilę Marysia jest spokojna, dostaje leki na obniżenie ciśnienia śródczaszkowego, wszystkich pozdrawia i prosi o modlitwę. Jak już się lepiej poczuje to na pewno się odezwie i sprostuje co nie co o nowe wiadomości.



„Gdy tkwisz głęboko w ciemnym wąwozie bólu, stajesz się głuchy na słowa. Ukojenie i schronienie przynosi wówczas tylko ciepło dotyku i ramiona innych osób”.
John O’Donohue



aga66 (offline)

Post #30

30-10-2015 - 19:21:08

Warszawa 

Dzięki Nanet za informacjebuziakserce Czemu ten przeklęty rak tak kocha nasze głowy. Jeszcze mu małownerwionybezradny



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 254
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022