Drugie starcie - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

lulu (offline)

Post #1

19-12-2015 - 10:50:27

k/Kwidzyna 

Cytuj
agnieszkak
Lekarze ograniczają się tylko do operacji, chemioterapii i radiologii.
A jak masz grypę to do czego ograniczają się lekarze?
Rak jest chorobą, lekarze podają lekarstwo, jak w każdej chorobie, taka jest ich rola.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

agnieszkak (offline)

Post #2

19-12-2015 - 11:35:02

Warszawa 

Lulu - zapewne większość poleci antybiotyk a gdzie wywar z pietruszki, cytryny, imbir działający przeciwzapalnie itd....
Nie chodzi o to aby kwestionować leczenie sugerowane przez lekarzy tylko je wspomóc innymi naturalnymi środkami jeżeli można.



Agnieszka

lulu (offline)

Post #3

19-12-2015 - 11:50:15

k/Kwidzyna 

Zgadzam się całkowicie z Tobą, ale wlewanie w siebie witamin, preparatów medycznych to już jest innego rodzaju ingerencja w organizm. Ja teraz, podczas chemii, też wspomagam się sokami własnej roboty, bardziej uważam co jem, ale bez opinii lekarza nie wzięłabym żadnych magicznych rzeczy.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Tomasz. (offline)

Post #4

19-12-2015 - 12:37:01

Pruszków 

Są różne teorie- jedna mówi, aby nie brać preparatów witaminowych, bo to "odżywia" nowotwór. Ja jestem zdania przeciwnego. Suplementy diety, które wspomagają poddawany chemioterapii organizm wpływają i na apetyt (siły życiowe) a to przedkłada się realnie na komfort życia. Nowotwór rządzi się swoimi prawami, jego los organizmu "nie interesuje". Wyciągnie z organizmu wszystko co mu potrzebne. Mnie po 26 tygodniowym leczeniu interferon alfa2 spalił i tarczycę, i sluzówkę żołądka- nie wydziela ona czynnika Castle'a i przez to mam anemię zwaną dawniej "złośliwą". Gdybym nie brał w zastrzykach witaminy B12 to po 3 latach choroby już by mnie tu prawdopodobnie nie było. Podobnie bez hormonów tarczycy, które biorę w dużych dawkach.
Natomiast wątpliwości budzą dwie kwestie- ilość tych suplementów- często łączonych - można bez sensu stosować za duze dawki, które nie dadzą efektów większych niż dawki terapeutyczne. Iluzją jest natomiast wiara, że suplementy mają dziąłanie przeciwnowotworowe. Rak to choroba która długo kryje i jeszcze długo kryć będzie swoje tajemnice. Największe znaczenie będzie odgrywać terapia celowana - czyli np. blokery nadelspresji HER2 czy I. Aromatazy blokujące stymulujące działanie hormonów na komórki guza. Widzę przysżłość w lekach blokujących syntezę białek ważnych dla komórek raka i lekach blokujących enzymy konieczne przy podziale komórek rakowych. Na razie jeszcze takowych nie wymyślono. Niestety.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

lulu (offline)

Post #5

19-12-2015 - 15:03:52

k/Kwidzyna 

Cytuj
Gdybym nie brał w zastrzykach witaminy B12 to po 3 latach choroby już by mnie tu prawdopodobnie nie było. Podobnie bez hormonów tarczycy, które biorę w dużych dawkach. .[/quote
Ale to jest normalne leczenie.
Tomasz masz rację, tylko mnie chodzi o to, że wystarczy, że ktoś wejdzie na forum i zachwala jakiś cudowny preparat i prawie straszy, że jak nie będziemy tego brać to już po nas. No mam tak, że jeśli miałabym coś cudownego brać, to zawsze po konsultacji z lekarzem. Sama nie zastanawiałabym się, może brać, bo gdzieś tam ktoś brał i ozdrowiał.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

sasky7 (offline)

Post #6

19-12-2015 - 23:58:41

Warszawa 

A co robić, jak moja chemioterapeutka torpeduje wszystkie moje pytania/przejawy zainteresowania innymi, dodatkowymi sposobami?
(słysząc "termoablacja" też z początku wątpliwie kiwała głową i mówiła, że ... nie może mi przecież zabronić)

A teraz, jak widzi/wyczuwa pod palcami moją "prawie nie powiększoną wątrobę", to zawsze się uśmiecha.


Powiem tak:
kiedy leczyłam się po raz pierwszy - słuchałam ją bezwzględnie,
przy drugim starciu ... częściej/śmielej przymykam już na jej zdanie oko oczko



lulu (offline)

Post #7

20-12-2015 - 05:49:25

k/Kwidzyna 

Sasky nie jestem pewna ale chyba mało kto tak zmieniał lekarzy/placówki podczas jednego leczenia. Ja w tym roku leczyłam się w trzech. Nie było to związane z brakiem zaufania do lekarzy, szukałam krótkich terminów. Ja nie potępiam w czambuł nowych metod, ważne aby nie była to szrlataneria.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

madzia16 (offline)

Post #8

20-12-2015 - 19:56:37

Jastrzębie Zdrój 

Agnieszko dziekuje za informacje na temat kolagenu smiling smiley ja mam problem strasznie z buzia smaruje metronidazol pomaga troche ale wyszusza skóre co do witaminy c stosuje liposomalna zobaczymy czy cos pomoze narazie mam trzy cykle xelody i lapatib jezeli wezły urosna niestety odstawiamy i chemia w kroplówce ale trza byc dobrej mysli pozdrawiam cieplutko smiling smiley

agnieszkak (offline)

Post #9

21-12-2015 - 07:59:49

Warszawa 

Madziu proszę bardzo. Trafiłam kiedyś do podologa bo nie mogłam pomóc sobie z paznokciami i tam dowiedziałam się o kolagenie. Codzienne smarowanie buzi (samo smarowanie to też już coś) i łykanie kolagenu mi bardzo pomogło. Jedyny minus - ten naturalny kalogen jest bardzo drogi.
U mnie tez prawdopodobnie xeloda i lapatinib pójdzie w odstawkę....Obecnie planuje naświetlania dla uśmierzenia bólu kości.



Agnieszka

madzia16 (offline)

Post #10

21-12-2015 - 10:31:56

Jastrzębie Zdrój 

AGUS az tak bardzo boli ? biedna ty moja pociesza no ja mam takie przeczucie ze te leki juz nie działaja tzn wiem ze on juz nie działa bo jet progresja ale jeszcze próbujemy musze zaczekac moja doktorka dała mi jeszcze tomograf płuc chciałam całego ciała ale mi narazie nie dała chciałabym jeszcze skomsultowac sie z dwoma lekarzami co oni mi powiedza bo jak narazie to wiem ze chemia jak by co albo jest jeszcze jeden lek który jest nierefundowany koszt okoł 20 tys T- dm1 na miesiąc masakra kto ma takie pieniadze sad smiley pozdrawiam

monik (offline)

Post #11

21-12-2015 - 11:09:02

Łódź 

madzia, a szukałaś jakiś badań klinicznych? może właśnie z tdm-1? może badania z periejtą? ja po stwierdzeniu nawrotu na węzłach chłonnych miałam mieć zrobiony właśnie tomograf płuc, usg jamy brzusznej + scyntygrafia. na szczęście przerzut był ograniczony do węzłów. Moje szczęście w nieszczęściu polegało na tym, że miałam 2 propozycje udziału w badaniach klinicznych z perjetą. Taki moment, że wprowadzali ten lek na rynek. Wcześniej jakie miałaś leczenie?

madzia16 (offline)

Post #12

21-12-2015 - 15:46:41

Jastrzębie Zdrój 

Kochana Monik Od lutego 2011 r. otrzymałam 6 kursów chemioterapii wg schematu AT. W czerwcu 2011 r. wykonano u mnie radykalną mastektomię. W styczniu 2012 r. poddano mnie uzupełniającej immunoterapii w postaci 18 podań herceptyny. W 2013 r. w listopadzie podjęłam decyzję o rekonstrukcji piersi płatem TRAM. Niestety w maju 2014 r. zdiagnozowano u mnie zmiany przerzutowe w płucach i od tej pory przyjmuję chemioterapie (Xeloda + Lapatynib).teraz wyszło ze mam wezły powiekszone w srudpiersiu i koło aorty rozmawiałam na temat badan klinycznych ale mowiła ze nie słyszała teaz nic ale wczesniej były takie badania na tdm-1 i chyba juz je zakonczyły nie wiem dlaczego nie chca mi np zrobic peta przeciez mieli by wszystko czarno na białaym pozdrawiam smiling smiley

agnieszkak (offline)

Post #13

21-12-2015 - 15:57:51

Warszawa 

Madziu - boli, są okresy, że nic i takie jak ostatnie dwa tygodnie, że horror. Przerzuty do kości bolą z różnym natężeniem i częstotliwością niestety...pozdrawiam ciepło



Agnieszka

monik (offline)

Post #14

21-12-2015 - 16:15:02

Łódź 

Madzia,
dziwne, że najpierw płuca potem węzły, nie powinno być jak już to odwrotnie, ech nie wiem... z PETem tez nie wiem jak to jest, mi powiedzieli, że mam nie robić, kazali zrobić tomograf, scyntygrafię a PET, mówią nie, no to co będę szukać dziury w całym... no to teraz doktory musze coś wymyślić dla Ciebie, schematów jest kilka i cos tam wyskrobią dla ciebie, ale fakt, że pewnie tdm-1 byłby ok... ufaj że coś się znajdzie, czasem, na niektóre sytuacje rozwiązanie przychodzi ot tak, wierzę że i teraz tak będzie, trzymaj się i postaraj (choć wiem, że to niełatwe) choć na te święta zapomnieć o chorobie, problemach itp...

madzia16 (offline)

Post #15

21-12-2015 - 22:11:27

Jastrzębie Zdrój 

Agus tam mi przykro ze cierpisz czasami sie zastanawiam dlaczego ale ja zawsze wszystkim mowie ze ja sie mam dobrze bo narazie mie nic nie boli dobrze w miare sie czuje sa ludzie krórzy cierpia tak jak ty kochana sad smiley gdy lezałam w Czestochowie na rekonstrukcij widziałam wiele jak ludzie cierpia ale Agus mysle o tobie i posyłam ci buzki zebys poczuła sie lepiej smiling smileyMonik mam nadzieje ze cos wymysla napewno jeszcze bede sie konsultowac bo na jednym lekarzu tak tego nie zostawie a moze cos innego zaproponuja fakt nie za bardzo usmiecha mi sie brac chemi dozylnie ale jak bedzie trzeba to nic na to nie poradze zastanawiam sie bardzo nad witamina c dozylnie bo słyszałam ze dobrze działa ale nie wiem gdzie u nas w Polsce mozna ja dostac pozdrawiam was kochane smiling smiley

monik (offline)

Post #16

22-12-2015 - 12:02:32

Łódź 

Madzia, czytałam kiedyś o witaminie C, zresztą jak o wielu innych metodach i sposobach na nowotwory. zawsze po przeczytaniu "napalam" się, że oto jest metoda niemal na wyciągnięcie ręki smiling smiley Jak jest naprawdę? myślę, że nikt nie wie ale jestem zdania, że stosowanie każdej metody, która ma szansę pomóc nie jest niczym złym. Daleka jestem od ocen, że to głupota ale przyznam, że z euforią tez raczej nie podchodzę no bo jednak myślę sobie, że spisek firm farmaceutycznych nie miałby żadnych szans jeśli raka leczyłyby metody łatwo dostępne. Z drugiej strony te metody - nazwijmy je alternatywne - maja jednak jakieś sukcesy na swoim koncie więc może na niektórych działają, na innych nie. Warto spróbować. Jestem natomiast bezwzględną przeciwniczką rezygnowania z leczenia chemią czy innymi lekami na rzecz właśnie naturalnych metod. Byłam już i u bioenergoterapeutów, większość z nich krzyczy, ze chemia zabija, że stosował ją Hitler do zabijania ludzi i my tez się temu poddajemy i w takich sytuacjach nóż mi się w kieszeni otwiera... ja troch zmieniłam dietę. Staram się nie jeść mięsa i nabiału (w sensie białka zwierzęcego). nie jestem w tym zakresie ortodoksem ale unikam, ta dieta to właśnie pod wpływem książki smiling smiley obiecuję sobie mniej się stresować i więcej ruszać ale z tym już znacznie gorzej smiling smiley Gdzie można robić wlewy niestety nie wiem, ale Internet wie wszystko więc pewnie coś znajdziesz. Spokojnych Świąt!

Tomasz. (offline)

Post #17

22-12-2015 - 13:52:38

Pruszków 

Cytuj
madzia16
AGUS az tak bardzo boli ? biedna ty moja pociesza no ja mam takie przeczucie ze te leki juz nie działaja tzn wiem ze on juz nie działa bo jet progresja ale jeszcze próbujemy musze zaczekac moja doktorka dała mi jeszcze tomograf płuc chciałam całego ciała ale mi narazie nie dała chciałabym jeszcze skomsultowac sie z dwoma lekarzami co oni mi powiedza bo jak narazie to wiem ze chemia jak by co albo jest jeszcze jeden lek który jest nierefundowany koszt okoł 20 tys T- dm1 na miesiąc masakra kto ma takie pieniadze sad smiley pozdrawiam
Progresja w przypadku Xelody występuje podobnie, jak po leczeniu pojedynczym chemoterapeutykiem. Ryzyko zawsze jest- z tego względu przy pierwszym starciu podaje się leczenie co najmniej dwulekowe - aby zadziałać na rózne fazy podziałowe guza. Xeloda to prolek - jej metabolit 5-FU dziąła na fazę S podziału komórkowego. Stąd po tym wygodnym leku stosuje się navelbinę- ona działa na fazę G2-M podziału komórkowego. W temacie zmian metastatycznych do płuc pomagają związki platyny (cisplatyna, karboplatyna)- leki fazowo niespecyficzne. O ich zastosowaniu decyduje onkolog-chemioterapeuta też na podstawie stanu ogólnego organizmu- leczenie związkami platyny jest dość obciążające. Ale możliwe do zastosowania w większości przypadków.
Na Święta trzymajcie się Drogie Amazonki dzielnie- co najmniej jak do tej pory. Życzę Wam wszystkim dużo zdrowia, sił życiowych i woli walki z tą niełatwą chorobą. I nadziei - sam jestem świadkiem pewnego przełomu w leczeniu moich zmagań z HCV- są nowe leki i moze w przyszłym roku uda mi się zakwalifikować na leczenie celowane- czego pragnę i w co wierzę. Wszystkiego dobrego!.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

madzia16 (offline)

Post #18

22-12-2015 - 15:36:57

Jastrzębie Zdrój 

Tomaszu czytam twoje posty i bardzo mnie zadziwiasz swoja wiedza skad ty to wszystko wiesz duży uśmiechMonik oczywiscie jestem takiego zdania jak ty nie mam zamiaru rezygnowac z chemi poprostu pomagam sobie niektórymi lekami pytałam sie mojej onkolog czy moge brac witamine c powiedziała oczywiscie zaszkodzic mi nie zaszkodzi a jak pomoze choc troche to bede sie cieszyc smiling smiley kochane Amazonki duzo zdrówka sił do walki w te cudowne swieta dla mnie sa bardzo wyjatkowe uwielbiam siedziec z rodzina przy jednym stole i patrzec jak wszyscy sie raduja dla mnie te swieta sa pełne miłosci i nadzieji pozdrawiam buzka buzki

madzia16 (offline)

Post #19

08-01-2016 - 13:18:21

Jastrzębie Zdrój 

Hej kochani jakos tu cicho smiling smiley Wszystkiego dobrego w Nowym Roku zdrówka wiary i nadziei smiling smiley u mnie rok zaczoł sie intesywnie wiyty u lekarzy szukanie wszystkich mozliwych opcji jak zdobyc lek który jest bardzo drogi smiling smiley działam dzialam pozdrawiam smiling smiley

Agaba190 (offline)

Post #20

09-01-2016 - 08:10:37

k/Warszawy 

Madziu61 powodzenia w działaniach. I wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

monik (offline)

Post #21

09-01-2016 - 11:49:30

Łódź 

Madzia, cicho to chyba dobrze nie smiling smiley wszystkiego dobrego dla Ciebie na ten rok, niech wszystko idzie głado i po twojej myśli!

madzia16 (offline)

Post #22

10-01-2016 - 22:03:38

Jastrzębie Zdrój 

Monik dobrze ze cicho bardzo dobrze smiling smiley ale lubie bardzo z wami pisac i tak jakos napisałam smiling smiley we wtorek zaliczam szczecin konsultacje z lekarzem zobaczymy co mi powie smiling smiley narazie czekam 1 luty tomograf więc bedziemy wiedziec czy jest lepiej czy gorzej smiling smiley buzka pozdrawiam

monik (offline)

Post #23

15-01-2016 - 16:04:21

Łódź 

no to u mnie dziś lipa! zapierdzielałam do W-wy niepotrzebnie, słabe wyniki, białe spadły do 2,9, neutrofile 1,37 do tego standardowo niedokrwistość bo hemoglobina 8,9 i z leku nici.... mam nadzieję, że za tydzień będzie lepiej... niby nie chemia a tak by organizm osłabiało... hmmmniezdecydowany

madzia16 (offline)

Post #24

17-01-2016 - 10:48:10

Jastrzębie Zdrój 

Monik bedzie lepiej zobaczysz smiling smiley Ja po szczecinie profesor Wysocki bardzo zaciekawił mnie swoja wiedza naprawde widac ze kocha to co robi do tyverbu i xelody zapisał mi jeszcze hormon symex zobaczymy co z tego wyjdzie 1 luty tomograf 17 wyniki bedzie dobrze smiling smiley pozdrawiam buzka

tynkaa (offline)

Post #25

17-01-2016 - 17:22:10

 

Monik wierzę, że za tydz na pewno się uda!!!!! Jak każdy lek ona jedno pomaga na drugie szkodzi myślę,że to przejściowe organizm musi się zregenerować smiling smiley trzymaj się

EwaStarogard (offline)

Post #26

20-01-2016 - 01:22:43

starogard gd 

witaj Tomku.czytam Twoje posty i zdumiewa mnie Twoja wiedza.Podziwiam Cię i sposób,w jaki przekazujesz to,co wiesz.Może oświecisz i mne?Jak wiesz,mam przerzuty do kości,pisałam o tym,jak i o moim leczeniu.W grudniu nie dostałam Osporilu,bo wapna miałam z mało we krwi.Wspomagam się dodatkowymi tabletkami żeby poprawić wyniki,jem sproszkowane skorupki jaj,piję wit. c.Kości bola mnie mocniej zwłaszcza odcinek lędżwiowy kr.Powiedz mi proszę.czy moje wyniki mają szansę się poprawić,gdy tak się wspomagam?Boję się,że z dwóch leków,jakimi mnie leczą,zostanie tylko jeden-egistrozol.B,edę mieć mniejsze szanse.Jeszcze jedno mnie nurtuje-czy nie powinnam mieć oznaczonych receptorów ,gdy wystąpiły przerzuty?Mam wrażenie,że jestem leczona"na oślep"W2002r miałam mastektomię,i her-y nie były robione,nawet nie wiem,jakie mam.Trzeba mieć pecha.żeby po tylu latach miec wznowę,prawda?Ajuż osiadłam na laurach i straciłam czujnosć.Wspomóż mnie,proszę,swoją wiedza,czy jest cos,o co mogę prosić lekarza?Pozdrawiam Cię serdecznie.



EWA

lulu (offline)

Post #27

20-01-2016 - 08:31:10

k/Kwidzyna 

Ale egistrozol to ja "jadłam ", przy moim raku hormonozależnym. Więc może Ty miałaś jednak oznaczone receptory. Na te kości to może jeszcze Wit. D sobie bierz.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Tomasz. (offline)

Post #28

21-01-2016 - 15:40:30

Pruszków 

Ewa, Skorupki jajek to nie jest źródło wapnia. Ja bym polegał np. na Calperosie- to lek który ma zdefiniowane ilości wapnia. Poza tym sam wapń to nie wszystko- aby kościec mógł się odbudowywać musi być prawidłowy (lub tylko nieznacznie obniżony) poziom witaminy D, a poza tym fosfor. Zastosowanie kwasu zolendronowego przy hipokalemii może spowodować tężyczkę, więc słusznie, że lekarze nie zaordynowali leku.
Bóle kości nie muszą być na tle zmian metastatycznych. Mogą być od zwyrodnień a te szybko postępują w razie leczenia i.aromatazy.
Trzeba przyjąć jakiś plan działania i stopniowo go realizować.
Jełśi koszt badania witaminy D jest dla Ciebie duży (a takowy jest) to polecam Vitum Calcium 4000 j 1x dziennie do czerwca i od września do końca roku. W drugiej kolejności Calperos. Można wykonać niedrogie badanie odnośnie wydalania wapnia w moczu dobowym (robią to przychodnie leczące osteoporozę). Zmiany metastatyczne i osteoporoza się nie wykluczają i w razie stosowania anastrozolu są obecne jedne obok drugich. Pomaga rehabilitacja ruchowa, ćwiczenia w basenie (obciążanie statyki kręgosłupa przy odciążeniu układu kostnego). Masaż delikatny przyczepów mięśni okołokręgosłupowych- ja np. teraz chodzę na masaż takowy mam straszne przykurcze w tych mięśniach- też od siedzenia przy komputerze. Badanie densytometryczne (prawie wszystkie są odpłatne niestety) pozwoliłby ocenić gęstość kości. Uwaga- samo zmniejszenie gęstosci nie boli. Bolą strzaskane osłabione kręgi (też i te w złamaniach tzw. kompresyjnych). Bóle są od ucisku do worka oponowego- jak w dyskopatiach.
Powtarzam nie raz- przerzuty raka do kośćca nie oznaczają, że to jego jedyny problem!. Wręcz odwrotnie- problemów jest kilka- tych związanych z ciążących od PESEL-u i tych od leków i długotrwałego leczenia. A po części też od nieruszania się, braku ćwiczeń gimnastycznych. Nie zwalajmy wszystkiego na przerzuty, bo one zajmują nam psychikę, najbardziej ciążą. Weźmy w karby siebie i działajmy na rzecz poprawy swojego zdrowia.
Ps.
Ten masaż mój obecny jest zbawienny. Dziś pierwszy raz od dłuższego czasu mogłem zapleść dłonie za plecami. A nic mi nie wiadomo o zmianach metastatycznych w kręgosłupie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

monik (offline)

Post #29

22-01-2016 - 11:18:31

Łódź 

no i dalej lipa, wyniki krwi trochę podskoczyły ale wciąż bez rewelacji... no to znowu odkładamy na tydzień, może mój organizm już ma dosyć tych leków smiling smiley

Tomasz. (offline)

Post #30

22-01-2016 - 15:10:07

Pruszków 

Monik a filgrastym (np. Neulasta) nie pomaga w odbudowie białych krwinek?? Z resztą Ty kiedyś miałaś też problemy z odbudową układu białokrwinkowego. Neulasta zawiera lek w formie pegylowanej- na dłuższą metę to korzystniejsze w przypadku neutropenii.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 152
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022