Drugie starcie - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

nika5 (offline)

Post #1

20-02-2016 - 10:38:18

koszalin 

Dziękuję Tomaszu tak zrobię. A jak to jest z tą teoria ze w piersi nie mogą powstawać po mastektomii z implantem już żadne torbiele i cokolwiek się pojawi powinno sie traktować jako ewentualny przerzut.

Tomasz. (offline)

Post #2

24-02-2016 - 12:07:14

Pruszków 

Nika, w bliźnie po mastektomii to zmianę nazywamy wznową (jest to lokalizacja ogniska pierwotnego). Zmiany przerzutowe dotyczą narządów tzw. odległych (kości, wątroba, płuca). Właśnie kontrola onkologiczna zaczyna się od kontroli okolic blizny po mastektomii. Ogólnie czujność onkologiczna zakłada bezzwłoczne badanie zmian typu guzki, torbiele itp w okolicach okołooperacyjnych - zwykle przez brak sterylności onkologicznej operacji rozwijają się pozostawione tam komórki nowotworowe- choć mogą to być guzki zapalne- jednak to rzadkość.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

monik (offline)

Post #3

25-02-2016 - 19:10:14

Łódź 

coś tu dawno nie zaglądałam smiling smiley u mnie nic nowego, neutropenia, 2 tyg. lek już opóźniony, lekarz sam nie wie dlaczego te wyniki mi tak spadają... neutrofile w ubiegłym tygodniu miałam 0,3, białe 1,8... dobrze, ze hemoglobina chociaż skoczyła... 2 tyg. byłam chora, dziecko mnie zaraziło jakąś mega paskudną grypą, leżeliśmy oboje plackiem, ja jeszcze w tym tygodniu odpoczywam, jest lepiej ale widzę, ze organizm to nie za bardzo ma siłę na to żeby "odbić" w poniedziałek mam kontrolne badania, trzymajcie kciuki co by moje białe się opamiętały... najgorsze, ze nie wiadomo czy perjeta aż tak wpływa na ich obniżenie, lekarza sam już nie wie co o tym myśleć, może zrobimy przerwę, lekarz nie chce ja już sama nie wiem, 10 kwietnia miną 2 lata od kiedy przyjmuję perjetę z herceptyną, w skutkach ubocznych nie ma nic o toksycznym wpływie na szpik.... no ale może akurat mój organizm tak reaguje... nie wiem co o tym myśleć, póki co w przyszłym tygodniu narty we Włoszech! smiling smiley

re_niula (offline)

Post #4

25-02-2016 - 19:15:41

Bytom 

Monik trzymam kciuki za dobre wyniki ok i wspaniałej zabawy we Włoszechbuzki



Al_la (offline)

Post #5

25-02-2016 - 22:33:28

k/Warszawy 

Życzę siły i poprawy wyników ok





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

doubleD (offline)

Post #6

26-02-2016 - 16:09:33

London 

monik, baw sie swietnie, narty ci dobrze zrobia :-) w gorach, przy odpowiedniej elewacji i ze sniegiem sprawia ze zycie wyglada i czuje sie duzo lepiej!!! tak trzymac :-)

monik (offline)

Post #7

27-02-2016 - 19:59:28

Łódź 

w poniedziałek idę na badania, zobaczymy, trzymajcie kciuki za poprawę. Piję obrzydliwe soki z buraka fuuuuuj smiling smiley czytałam przez ten tydzień będąc w domu, że cynk ma dobry wpływ na wzrost białych krwinek, coś ktoś słyszał?

ps. 2 godz. temu dowiedziałam się o śmierci znajomego, kiedyś dość dobrze się znaliśmy... podobno popełnił samobójstwo, miał raka płuc i się poddał... ech....

Al_la (offline)

Post #8

27-02-2016 - 22:24:23

k/Warszawy 

Monik, wit. B6 podnosi białe krwinki uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Jutta (offline)

Post #9

27-02-2016 - 23:09:36

między Łodzią a Warszawą 

Monik ok

madzia16 (offline)

Post #10

28-02-2016 - 22:22:29

Jastrzębie Zdrój 

Witajcie moi kochani smiling smiley dawno mnie tu nie było u mnie duzo zmian niestety mój skorupiak dał sie znowu we znaki węzły chłonne powiekszyły sie na tyle ze zaczynam chemioterapie sad smiley 2 marca czeka mnie wizyta na oddziele i dalsza walka najlepszy lek był by t-dm1 ale oczywiscie kwota jaka trzeba zapłacic jest tak ogromna ze nie wiem kogo na to stać ale mozna tez podac herceptyne tylko jest jeden problem ze ja juz brałam a drugi raz sie nie należy i znowu kasa kasa kasa co trzy tyg 9 tys za herceptyne ja sie zastanawiam dlaczego tak jest przeciez przecietnego człowieka na to nie stać ale nie poddaje się walczę pozdrawiam cieplutko smiling smiley

Tomasz. (offline)

Post #11

29-02-2016 - 12:40:56

Pruszków 

Madziu, w jakim schemacie jesteś teraz leczona? Brałaś jakiś czas temu Xelodę. A teraz? Piszesz o węzłach w śródpiersiu (płucach) czy w okolicy pachowej? Znów kłaniałby się pertuzumab (Perjeta) i pytanie jak u Ewuni80- jak zdobyć to leczenie celowane. Czyżby urzędasy w NFZ uznali, że skoro dosżło do rozsiewu podczas brania leczenia celowanego to jest ono zupełnie nieskuteczne? Ręce opadają, gdy się coś takiego czyta.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

monik (offline)

Post #12

29-02-2016 - 15:01:36

Łódź 

Madzia, najlepiej powalczyć o pertuzumab (czytałam sporo 2 lata temu i dawał lepsze efekty niż tdm-1).. no ale jak zdobyć to leczenie to nie wiem czy jakiś mądry się znajdzie... dziewczyny pisały coś o leczeniu w Niemczech czy Czechach,, nie wiem co ci radzić... trzyma kciuki żeby znalazło się jakieś rozwiązanie...

monik (offline)

Post #13

29-02-2016 - 18:23:29

Łódź 

no to odebrałam wyniki, szału nie ma ale jest dużo lepiej czyli tendencja wzrostowa, neutrofili 0,9 a tydzień temu 0,3, białych 3 000 a było 1 900 smiling smiley oby tak dalej, jupi! ufff, no chyba uff nie?

tynkaa (offline)

Post #14

29-02-2016 - 18:44:52

 

Moim zdaniem ufff winking smiley dostalas perjete monik?

Jutta (offline)

Post #15

29-02-2016 - 19:47:01

między Łodzią a Warszawą 

Monik thumbs up
Madziu, a może subkonto w jakiejs fundacji warto by założyć, aby zebrać kasę? Pewnie musisz zacząć leczenie natychmiast i nie masz czasu czekać, aż będziesz miała szmal , ale może dałoby radę bys teraz dostała chemię "na przeczekanie"? Podejrzewam, że większosć z nas jeszcze nie rozliczała się ze skarbówką. Z 1% sporo można zebrać. No, cóż leczenie w ramach NFZ-tu jest jakie jest. W każdym razie ok z całych sił .

monik (offline)

Post #16

29-02-2016 - 20:30:13

Łódź 

Dzisiaj robilam badania kontrolne, jutro zadzwonie do lekarza i ustale co i jak i kiedy lek, na razie wyniki sa za slabe ale może pod koniec tygodnia... Muszę policzyć ale ja to juz ok 40 tych perjet przyjęłam... Niezla kada jak by tak policzyć

madzia16 (offline)

Post #17

01-03-2016 - 00:06:28

Jastrzębie Zdrój 

Tomaszu tak brałam xelode i tyverb ponad 1,5 roku lekarz w szczecinie był bardzo zaskoczony ze tak długo herceptyne 4 lata temu i nie było zadnych przerzutów i lekarz powiedział ze najlepiej wziasc jeszcze raz herceptyne ale musze za nia płacic bo juz raz dostałam mam powiekszone węzły chłonne w sródpiersiu dopiero dowiem sie jaka chemie dostane w srode wiem ze ma byc 9 cykli pozdrawiam

Monik załatwiam co sie da i gdzie ale dostaje zawsze odmowe próbuje wszedzie bede rozmawiac z ordynatorem w szpitalu to sie wszystkiego dowiem pozdrawiam

Jutta tak jestem juz w fundacji mam 1% dzięki naszej kochanej majce teraz jest u mnie w jastrzębiu organizowany spektakl zbiórke pieniędzy bo kwoty są dla mnie nie osiągalne jak chyba dla kazdego denerwuje mnie bardzo ale musze walczyć i wiem ze robie wszystko zeby życ ale czasami ręce opadaja są leki na uratowanie życia ale dla nas chorych nie osiagalne pytałam sie nawet o badania kliniczne ale narazie nie ma pozdrawiam smiling smiley

edit: scalono posty; w przypadku gdy nie minie 15 minut od ostatnio napisanego postu a chcemy coś dopisać, bądź poprawić używamy funkcji zmień oczko



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 17-03-2016 - 22:28:09 przez myszka.

Jutta (offline)

Post #18

03-03-2016 - 16:32:10

między Łodzią a Warszawą 

Taaak ? A gdzie link z adresem dla nas ? Podejrzewam, że i wsród nas znajdą się chętni do dołożenia swojej cegiełki. A może jest? Tylko ja go nie zauważyłam. Pozdrawiam i trzymam thumbs up

dziubas (offline)

Post #19

03-03-2016 - 16:38:04

Gdańsk 

Jutta! brawo





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

madzia16 (offline)

Post #20

05-03-2016 - 01:26:14

Jastrzębie Zdrój 

[www.facebook.com] prosze bardzo tu jest link o akcji a w fundacjia alivia smiling smiley Dzis wróciłam ze szpitala dostałam paklitaksel w dawkach co tydzień narazie ok smiling smiley pozdrawiam cieplutko smiling smiley

Jutta (offline)

Post #21

06-03-2016 - 12:08:30

między Łodzią a Warszawą 

A to dobrze wiedzieć. Madziu, a może bys umiesciła ten link w swojej chałupce tak jak to zrobiła Domina. Tam łatwiej będzie go późnniej znaleźć.

madzia16 (offline)

Post #22

16-03-2016 - 12:43:59

Jastrzębie Zdrój 

Hej kochani jutro 3 dawka paklitaksel na razie skutków uboczny nie odczuwam troche mnie bolały mięśnie ale tak jest ok wczoraj byłam na założeniu porta bardzo nie przyjemny zabieg i bolący ale przeżyłam smiling smiley czekam moze jutro się już dowiem co z badaniami klinicznymi pozdrawiam buziaczki smiling smiley

monik (offline)

Post #23

17-03-2016 - 22:15:11

Łódź 

Madzia jak tam - badania Cię przyjmują? Ja dziś zrobiłam morfologię... i białe skoczyły x3! mam 6000 czy to nie podejrzane? hmmm wróciłam z nart, szalałam jadłam, popijałam z piersióweczki męża ale czy to dało taki efekt hmmmm bezradny no nic teraz badania badania badania, usg, tomografy, scyntygrafia... grrrrr nie lubię! trzymajcie kciuki.

madzia16 (offline)

Post #24

18-03-2016 - 10:59:53

Jastrzębie Zdrój 

hej kochani Monik narazie czekam na badania nic nie wiadomo ach ci lekarze jak sam o siebie nie zadbasz to oni tym bardziej wczoraj 3 wlew paklitaksel teraz ma przerwe 2 tyg jupi smiling smiley pozdrawiam

mea (offline)

Post #25

18-03-2016 - 13:26:37

Piaseczno 

Dziewczyny postanowiłam oficjalnie dołączyć do walczących drugi raz. Mam przerzuty do płuc i wątroby. Byłam w szpitalu, jestem po dwóch dawkach paclitaxelu. Próbuję dostać się do badań klinicznych, to najlepsza opcja. Dzaiałamy prężnie. Narazie trzeba mnie do pionu ustawić bo cieniutko z moją kondycją. Pozdrawiam Wasserce





With or without you...

dziubas (offline)

Post #26

18-03-2016 - 14:22:57

Gdańsk 

Będziemy Cię wspierać w tej walce aż do zwycięstwa! serceok





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Tomasz. (offline)

Post #27

18-03-2016 - 14:31:47

Pruszków 

Witaj Marta, choć wolałbym, aby było to powitanie nie w klubie relapserów. Z tego, co pisałaś w swoim "okienku" jesteś teraz leczona tak, na ile pozwalają wyniki badań lekarskich. Będziemy czekać na wieści odnośnie leczenia celowanego na HER-y i na terapię wielolekową- gdy tylko wyniki analiz na to pozwolą. Jedz zdrowo i kalorycznie, aby odbudować swoje siły do walki w drugim starciu. Wszyscy trzymamy kciuki!.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

mea (offline)

Post #28

18-03-2016 - 15:19:33

Piaseczno 

Tomasz dokładnie tak, dr. chciała lapatinip z xelodą na 1 rzut. Niestety Parametry wątroby na to nie pozwoliły, wymyśliła myocet ale w zwiazku z tym, że ja chcę koniecznie znaleść badania kliniczne, a jeśli nie to wyjedziemy do Niemiec gdzie Perjeta, herceptyna i decetaxel masz jak w banku, zamieniła z danie, ponieważ jest kardiotoksyczna. I tu obgadywaliśmy z moją dr, najlepsze opcje, aby nie zmknąć sobie drogi do leczenia. Leczenie musiałam dostać, bo jeszcze chwila to mdlałabym co chwila i pewnie bym się udusiła od kaszlu. Na dzień dzisiejszy: sił nadal mam mało, chodzenie czy prysznic sprawia mi problem. Z pozytwywów, kaszlę o wiele mniej, nie mam już takich strasznych długich napadów, które mnie wycieńczały, no i apetyt. Nie jest to jeszcze to, co powinno, ale jem, i to najważniejsze. Tomasz bardzo Ci dziękuję, za wszystkie wskazówki i sugestie, jesteś niesamowitybuziak
Dziubasku Tobie też dziękuję za wsparcieserce





With or without you...

Tomasz. (offline)

Post #29

18-03-2016 - 18:13:27

Pruszków 

Marta, wyniki na pewno się poprawią- II rzut nastąpił w czasie po zakończonym leczeniu celowanym. Kaszel będzie się zmniejszał w miarę ograniczaniu wysięku. Czy ktoś Ci może proponował zabieg pleurodezy (talkowania)? Zabieg ten pomaga gdy są kaszle na tle niewielkich wysięków. Za kilka tygodni warto by wykonać kontrolne zdjęcie klatki piersiowej w dwóch rzutach- przy cofnieciu się zmian i jednocześnie przy tendencji do niewielkich wysięków zabieg byłby wskazany do rozważenia. Zwracaj też uwagę na możliwość pojawienia się cech neuropatii (bólów kończyn, parestezji, mrowienia)- napisz. Są leki na zwalczenie tych objawów.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

tynkaa (offline)

Post #30

18-03-2016 - 18:52:30

 

Mea pociesza dziadostwo straszne to r..... aż mi się cisną niecenzuralne słowa! !!!! Trzymaj się i nie poddawaj
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 145
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022